Yabel Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Witam, Dzisiaj szedłem sobie przez miasto a tu ON-ek idzie koło jakiejś kobiety, myślałem że to może jej (bez smyczy był), ale nie wykazywała zbytniego zainteresowania owym zwierzęciem i już po chwili weszła na pocztę, a psina cóż... przyczepił się do mnie, miałem sprawę do załatwienia wiec do domu wróciłem po 20 minutach a on dalej chodził za mną, czasami tylko się oderwał na bok żeby na coś popatrzeć, ale wracał. No to cóż wziąłem psiaka do domu, nie był zbyt skory do wchodzenia, a w środku to już katastrofa, strasznie wystraszony, ruszyć się nie chce, leżał w przedpokoju cały czas.... Nie mam pojęcia co robić, żeby go jakoś uspokoić, żeby się przemógł i w ogóle. Najbardziej martwi mnie to że mógł być bity, czy coś w tym stylu, bo kiedy do niego podchodzę od razu kładzie uszy po sobie i kuli się..... Może ma ktoś jakiś pomysł co zrobić ? P.S Psiak miał obrożę i nie wiem co robić... czekam, może ktoś wywiesi jakieś ogłoszenia. P.S 2 : Quote
rotek_ Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 czyli onek do adpcji??? narazie może być wystraszony jesli będzie dużo przebywał z czlowiekiem ten strach w dużej mierze albo całkiem ustąpi Quote
Yabel Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Kto mówi, że do adopcji ? :) Może zostanie.... jeszcze nic nie jest przesądzone, ale dalej mam problem, bo piesek straszni boi się przejść przez próg, do domu, do innego pokoju, po prostu się boi... Quote
saJo Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 A moze TY wywies tez ogloszenie, ze znalazles psa. Quote
Yabel Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Hmm, powiem to tak, jeśli pies uciekł, a właścicielowi zależy to sam wywiesi ogłoszenia, a jeśli nie to i tak jesteśmy w kontakcie z miejscowym towarzystwem przyjaciół zwierząt więc coś się wymyśli. Quote
rotek_ Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 wiem ze na dogo jest treserka psów... zgłoś się do zdrojki ona powinna wiedziec jaki ta kobieta ma nick na dogo Quote
Yabel Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Trochę się mu polepszyło tylko teraz naszego kota gania ciągle... :D Quote
rotek_ Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Yabel....ukłony dla Ciebie nietety w obecnych czasach mamy rzadko do czynienia z ludżmi podobnymi do Ciebie a szkoda.... życzymy aby mały zachowywał się jak najlepiej a moze masz jakies inne zdęcia małego;) Quote
Yabel Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 W tej chwili nie ale może zrobię przy okazji, na razie właściciel się nei znalazł, a Ivan (tak go nazwaliśmy) zdecydowanie się ożywił, bawi się z naszymi psami, ale za to nie daje żyć kotom... I to jest właśnie problem, nic na niego nie działa, on chce do kota i już, nie mam pojęcia co zrobić... przez to biedne kociaki trzeba zamykać w osobnych pokojach, żeby ich nie przetrawił. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.