Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

UWAGA! Pies znalazł już dom!

--------

Znaleziono kudłatą sunię bliżej nie określonej rasy (pewnie zwykły kundel, nie za bardzo się na tym znam)! Od tygodnia błąka się po okolicy. Nie mogę mu zapewnić stałej opieki! Mam już dwa psy, z czego jeden imieniem Saba rzuciła się na nią (udało mi się na szczęście ją powstrzymać). Sunia jest bardzo mądra a zarazem nie szczęśliwa. Jak tylko mnie zobaczyła, zaczęła mnie obskakiwać z radości i merdać ogonem, brakuje jej kontaktu z człowiekiem, z radości rozpruła mi nawet kurtkę pazurami. Zaczęliśmy jej donosić jedzenie (ma "kryjówkę" kilkadziesiąt metrów od naszego domu) w formie Pedigree (dostaliśmy kiedyś od sąsiadki, ale nie dajemy tego naszym psom), nic innego nie mamy, a nie stać nas na utrzymanie trzeciego psa. Sunia jest zaniedbana, ma okropną sierść (matową jak diabli). Przez większość czasu musiała leżeć w odchodach, co widać było bo sierści na brzuchu! Nie dała się wymyć więc na szybko odciąłem jej zaschnięte odchody razem z kawałkami sierści na brzuchu. Jedyne co ma BARDZO zadbane to zęby. Nie widziałem jeszcze tak białych zębów u psa.

Poszukuję także domku tymczasowego, gdzie suka będzie mogła zamieszkać do czasu, aż właściciel się nie odnajdzie. Sunia ma na sobie obroże, więc możliwe, że uciekła właścicielowi! Pomagamy jej jak możemy, ale nie wiemy ile wytrzyma na mrozie! Możliwe że weźmiemy ją chociażby do kotłowni, żeby miała ciepło!

A oto jej zdjęcia (nie mogłem zrobić lepszych, cały czas się wierciła, a z domu musiałem ją wypuścić, bo zagryzły by ją psy :shake:):

Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć!













Posted

Pies znajduje się w miejscowości Pawlikowice, to jest może 1km na południe od Wieliczki.

Tutaj dokładne jej położenie (punkt 1 - jej dokładne położenie, punkt 2 - miejsce z którego można dojechać). Jeśli chcecie zobaczyć zdjęcie terenu na jakim się znajduje, po wczytaniu mapy po prawej stronie wciśnijcie przycisk "Satelita". Mape można przybliżać i oddalać.

http://www.zumi.pl/trasa.html?xs=20.061608&ys=49.968592&xk=20.060192&yk=49.994816&v=true&utf=1

Sunia znajduje się na posesji sąsiada, który nie chce jej przygarnąć. Być może w tamtym miejscu przy ulicy ktoś wyrzucił ją z auta i czeka tam teraz na swojego pana. Nowe zdjęcia niebawem.

Właśnie nie wiem, czy możemy przyjąć ją do kotłowni, bo tam raczej nie było by dla niej miejsca (wszystko zawalone drewnem i materiałami budowlanymi). Mogło by to być bardziej szkodliwe niż dobre. Jak ktoś chce go wziąć, to proszę skontaktować się ze mną, bo potem nie będę wiedział co się z psem stało. Psina potrzebuje schronienia, a tego jej nie mogę zapewnić, chociaż bardzo bym tego chciał. Jak się nikt nie znajdzie, to może tutaj Amicus wkroczy? ;)

Posted

Nowe zdjęcia.







Sunia podchodzi pod mój dom, muszę szybko coś wymyśleć. Jeśli nic nie wymyślę, chyba wsadzę ją do starej budy i ocieplę słomą. Lepsze to niż nic. Sunia jest usłuchana, wprost uwielbia się bawić a za pieszczotami po prostu szaleje. Jest przyjaźnie nastawiona do innych psów. Nic tylko brać i zapewnić jej miłość. Właśnie dowiedziałem się, że ona już tu jest 3 tygodnie. Nie wiem, czy już jest nawet sens szukać właściciela, bo podobno się z nim ktoś skontaktował i jak tylko usłyszał, że chodzi o psa, rzucał słuchawką (przynajmniej tyle się dowiedziałem od kolegi przez Gadu-Gadu)!

Posted

Pomysł z budą dobry ! Sunia będzie bezpieczna . Czy masz jak ją zabrac do lekarza? Jesli nie podjade wieczorem i zabiorę Was na wizytę . Trzeba ją odrobaczyć , sprawdzić czy nie jest w ciąży no i ogólnie sprawdzić jej stan .

Posted

Czy masz jak ją zabrac do lekarza?

Do weterynarza to ja mam mniej niż 2 kilometry. Problem w tym, że nie mam żadnych pieniędzy - dzisiaj poszły na karme dla psów, rachunki itd. Nie mam ani grosza. Z budą próbowałem - nie chce wejść. Siedzi u nas na schodach wyjściowych i bardzo mnie to denerwuje. Nie odczepia się od mojej Saby na spacerze, nawet gdy ta na nią kłapie zębiskami :shake: Nawet jakby w tej budzie mieszkała, to dla mnie by było trudno 3 psy wyżywić. Sądze, że jest stosunkowo młoda, bo wątpie, żeby ktoś kto wyrzucił psa, dbał o niego przedtem tak, by miał śnieżno białe zęby.

Posted

Respev, jeżeli wybierzesz się do wetów, czy Patia cię zawiezie, z "naszej" lecznicy; tej co pisalam w książeczce, to możemy zadzwonić aby koszt wizyty i środków wpisali na nasze "konto".

Posted

No tak, ale nie mam za co jej wyżywić przez te 3 tygodnie po szczepieniu. Nie wiem, popytam też znajomych, może u nich się znajdzie dom dla tego psa. Jakbym miał pieniądze to nie było by sprawy, ale niestety nie mam za co jej wyżywić. Najgorsze jest to, że ona się chce wepchać do mojego domu. Nie wejdzie do budy, nie wejdzie do piwnicy, tylko chce prosto do domu, a ja jej nie wpuszczę za żadne skarby. Psów w pokojach nie mogę zamknąć, bo wtedy Saba skacze na klamke niszcząc mi przy tym drzwi.

Posted

Respev , oto mój numer tel 0 602 722 040 , zadzwoń jesli chcesz , żeby Cię zawieźć do lekarza.
Czy dawałeś jej juz coś do jedzenia ? Jeśli masz suchą karmę sprawdź czy je , zorganizujemy worek.
Ona pewnie mieszkała w domu , dlatego nie chce do budy .

Przeszukałam ogłoszenia schroniskowe ale nic nie pasuje :shake:

Posted

Czy dawałeś jej juz coś do jedzenia ? Jeśli masz suchą karmę sprawdź czy je , zorganizujemy worek.

Dawałem. Pedigree które kiedyś dostałem (no, Britta czy Puriny jej nie dam, bo za dużo by to mnie wyszło). Oczywiście zjadła. Jest strasznie głodna. Mogła nie jeść pare dni. Dowieźć nie trzeba - mogę sam się udać. Niestety, już nie dzisiaj (za godzinę "zamykają", potem koszty są 100% wyższe). Ja w tej chwili dzwonię po rodzinie - może ktoś przygarnie chociaż na 3 tygodnie od tego szczepienia. Jak się nikt nie znajdzie to do piwnicy będzie musiała iść. Worek by się przydać jak najbardziej. W sumie dałem jej około 400g tego Pedigree więc jej starczy na parę godzin (a jeszcze trochę tego mam). Potem jak nie będę miał czym żywić, będę musiał kombinować, a karma skończy się na pewno jutro.

Posted

Jeśli sie wybierzesz dziś ze mną do weta to kupię od razu worek karmy i zrobię zdjęcia "gazetowe" wtedy ją poogłaszamy .

Czekam na tel lub sms jesli się zdecydujesz .

Pozdrawiam

Posted

Tak, tylko na razie Patio nie chce robić nic pochopnie. Nie wiem czy to jeszcze nie szczeniak. Dlaczego tak sądze? Otóż drogie Panie... to nie suka. To jest pies :lol: Dlaczego wcześniej tego nie zauważyłem? Ponieważ on ma małego penisa, prawie niewidocznego. A jak to odkryłem? Powiedzmy że chciał mieć stosunek z moją łydką... Jak Boga kocham, macałem go kilka godzin temu w tamtych okolicach i nic nie poczułem, patrzyłem również. Myślę, że on po prostu kilkanaście dni temu latał za sukami i zabłądził. Chociaż sam nie wiem, bo kumpel mówi, że właściciel porzucił tego psa. Zobaczymy, na noc niech zostanie w budzie. Jeśli zostanie u mnie do jutra, to wtedy będziemy kombinować, ok? Nie wiadomo po prostu czy on sobie nie ubzdurał latanie za sukami, a że jeszcze dziś siedzi u nas pod drzwiami to dlatego, że może zauważył, że Saba to dziewczyna.

Posted

O matko, ten pies jest namolny strasznie. Wyszedłem na spacer z psami, to ten latał wokół nich i chciał z nimi uprawiać seks :roll: Jak go nikt nie weźmie to chyba sobie w łeb strzele. Saba się tylko denerwuje, cały czas na niego szczeka i kłapie. Psy w ogóle nie mogły się załatwić przez tą całą sytuację, a szliśmy chyba tak z 2 kilometry, potem się zdenerwowałem i wróciłem do domu. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby chciał to robić z Sabą, ale na litość boską nie z Dżokiem i wszystkimi psami napotkanymi na drodze! Przez tego psa kot normalnie do domu nie może wejść. Coś mu odbiło. Nikt go z sąsiadów nie chce wziąć. Nie wiem co zrobię, ale prawdopodobnie strzelę sobie w łeb, bo to jednak jest już przegięcie.

-------
19:43:
No, poszedł do kotłowni. Usprzątnąłem tam bałagan jakoś i siedzi. Teraz mu jest ciepło, dostał jeść i pić.

Posted

Jak wszytsko pójdzie dobrze dzisiaj wieczorem zabieramy małego erotomana na DT. Po drodze wet, odrobaczonko, oglądanko, etc.

Respev - u młodych samców takie namolne erotomańskie zachowanie to w 90% normalna sprawa; psiak czując bodźce zewnętrzne (jakaś suka w cieczce) usiłuje wszytsko kopulować.
Nie jest to objaw jakichś zaburzeń, czy nienormalności. Takie te młodziaki są.
Jakoś się zdzwonimy, tylko musimy skonataktować się z dziewczyną z DT, oan dopiero dzisiaj wraca do Krakowa i nei wiemy o której dokładnie będzie.

Posted

To dobrze :loveu:
Gdyby moja pomoc była jeszcze potrzebna piszcie.
Przejzałam jeszcze ogłoszenia ale nic pasujacego nie znalazłam.
Chętbie ogłoszę psiaka , jesli będzie trzeba.

Posted

Ja bym na razie nie ogłaszał nic poza stroną Amicusa, bo pies na razie za dobrze nie wygląda. Matowa i rozdwojona sierść. Na zdjęciach tego nie widać, bo dopiero po wczorajszym szczotkowaniu wyszło to najaw. Sierść zmieszana z odchodami została odcięta (umyć się nie dało).

Posted

No i Alfik pojechał wczoraj na DT do Asi. Asia przyjechała z Tamb pod hotel a potem pojechalyśmy do Respeva.
Wprawdzie Asia była nastawiona na "małą suczkę", bo tak jakoś zrozumiała nasze mętne opwieści. Ale dzielnie przyjęła do wiadomosci wielkiego kudłatego psa chłopczyka.
Alfik za żadne skarby nei chciał wsiąść do auta. Był wabienie, pchanie, podrzucanie, ciągnięcie. W końcu połączenie wabienia i podrzucenia; wabiła Tamb ze środka, podrzuciła Luiza z zewnątrz i pojechał do Asi.
Jak dzwoniłyśmy wieczorem to Asia się zaśmiewała. Nie wiem czy to dobry objaw na DT? Ale bądźmy optymistami.
Dzisiaj wet. Albo z Alfem, alba Asia sama. Zobaczymy.

Alfik jest rozkosznym, młodziutkim (8-10 m-cy) psiakiem. No i jest śliczny. Po kąpieli będą zdjecia.

Posted

Wprawdzie Asia była nastawiona na "małą suczkę", bo tak jakoś zrozumiała nasze mętne opwieści

Nie mówiłem, że jest mały :lol: Stąd też w temacie było/jest wpisane:

Znaleziono kudłatego psiaka wielkości ONka


Mam nadzieję, że szybko znajdzie stały dom.

Posted

Respev napisał(a):
Nie mówiłem, że jest mała :lol: Stąd też w temacie było/jest wpisane:



Mam nadzieję, że szybko znajdzie stały dom.



Respev to NASZE MĘTNE opowieści były.
Ale Asia była uchachana po pachy, jeszcze późno wo nocy. Mam nadzieję, że nei by to objaw nerwicowy;).

Posted

Mam nadzieję, że tej męskiej piękności się uda...Hm...nie dziwię się śmiechowi. Wątek wpadł mi w oko dziś w nocy i, wybaczcie, jak poczytałam całość to popłakałam się ze śmiechu...Narracja primo !!!:happy1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...