Olga132 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 śliczna jest ta mała ale już chyba tak nie warczy przy jedzeniu, co? Quote
Marka Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Olga132 napisał(a):śliczna jest ta mała ale już chyba tak nie warczy przy jedzeniu, co? Teraz Molly nie ma możliwości warczeć, bo karmię ją trzymając miskę w rękach - jak mnie odstraszy to pójdę razem z tą miską ;) jak troszkę zwolni to tempo jedzenia (na razie zmiana jest minimalna) to będę ją karmić z ręki (bo na razie kurczaka zjadłaby mi razem z ręką :lol:), potem wprowadzimy rękę w misce, itd. Wczoraj ćwiczyliśmy jedzenie kości w mojej bliskiej obecności i z delikatnym dotykiem tyłeczka w tym czasie, dzisiaj także głaskanie grzbietu przy jedzeniu kości + wymiana: kość na kawałeczek parówki. No i przede wszystkim - dzisiaj byłyśmy na zajęciach z psiego przedszkola (organizuje je Agnieszka Nojszewska - www.dobrypies.pl ) - Molly uczyła się koncentracji na przewodniku, komendy siad i spacerowania na luźnej smyczy bez ciągnięcia. A przy okazji także cierpliwości, bo Molly to pojętna uczennica tylko trochę niecierpliwa ;) Takie psie przedszkola to świetna sprawa - mam nadzieję wyadoptować Molly gdzieś w Warszawie lub okolicach licząc na to, że jej nowi opiekunowie będą kontynuować jej edukację :p Poza tym sunia ogólnie łagodnieje - wspaniale działa na nią łagodny dotyk - ona chyba w ogóle nie kojarzyła człowieka z taką przyjemnością - głaskanie i masowanie bardzo ją uspokaja (potwierdziła się teoria, którą przekazali nam w szkole - że ssakom do rozwoju dotyk jest potrzebny tak samo jak jedzenie i spanie :p) Quote
mycha101 Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Marka :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
enia Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 [quote name='Marka']Teraz Molly nie ma możliwości warczeć, bo karmię ją trzymając miskę w rękach - jak mnie odstraszy to pójdę razem z tą miską ;) jak troszkę zwolni to tempo jedzenia (na razie zmiana jest minimalna) to będę ją karmić z ręki (bo na razie kurczaka zjadłaby mi razem z ręką :lol:), potem wprowadzimy rękę w misce, itd. Wczoraj ćwiczyliśmy jedzenie kości w mojej bliskiej obecności i z delikatnym dotykiem tyłeczka w tym czasie, dzisiaj także głaskanie grzbietu przy jedzeniu kości + wymiana: kość na kawałeczek parówki. No i przede wszystkim - dzisiaj byłyśmy na zajęciach z psiego przedszkola (organizuje je Agnieszka Nojszewska - www.dobrypies.pl ) - Molly uczyła się koncentracji na przewodniku, komendy siad i spacerowania na luźnej smyczy bez ciągnięcia. A przy okazji także cierpliwości, bo Molly to pojętna uczennica tylko trochę niecierpliwa ;) Takie psie przedszkola to świetna sprawa - mam nadzieję wyadoptować Molly gdzieś w Warszawie lub okolicach licząc na to, że jej nowi opiekunowie będą kontynuować jej edukację :p Poza tym sunia ogólnie łagodnieje - wspaniale działa na nią łagodny dotyk - ona chyba w ogóle nie kojarzyła człowieka z taką przyjemnością - głaskanie i masowanie bardzo ją uspokaja (potwierdziła się teoria, którą przekazali nam w szkole - że ssakom do rozwoju dotyk jest potrzebny tak samo jak jedzenie i spanie :p) Tak sie zastanawiam co by z nią było gdyby nie Marka i Mycha? czemu małe psie dziecko ma takie zachowania?:shake: Quote
mycha101 Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 Kilka fotek zrobionych telefonem, jeszcze u mnie w domu. Quote
Marka Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 [quote name='enia']Tak sie zastanawiam co by z nią było gdyby nie Marka i Mycha? Jeśli w ogóle udałoby jej się dorosnąć, a nie zdechnąć na jakąś nosówkę/nużycę/inne cholerstwo - to w wieku pół roku przyczepili by ją na łańcuch i tak przeżyłaby kilka lat jako wpół dziki pies, rodząc co pół roku szczenięta... Na polskich wsiach cywilizacja miejscami dotarła tylko w postaci prądu :razz: * * * A my z Molly wczoraj ćwiczyłyśmy jedzenie wspólnej kości - to znaczy ona obgryzała swój koniec, a ja swój trzymałam w ręce, odrywając ze swojej strony kawałki mięsa (ja, wegetarianka! :evil_lol:) i dając jej, żeby skojarzyła, że z człowieka podczas takiej czynności płyną wymierne korzyści i warto z nim współpracować :p Postęp jest taki, że można ją przy jedzeniu (czy to z miski czy gryzieniu kości) głaskać "po całości"- i mała już nie warczy. Następnym etapem będzie podchodzenie do niej w trakcie jedzenia ze smakołykami, potem dotykiem, itp. Quote
plamka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Molly to szczęściara, Marka to czarodziejka Quote
mycha101 Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Co słychać u mojej psiej koleżanki??? Quote
Marka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 ...i tu Beny jest jej idolem - on ją nauczył łazić po rowach melioracyjnych :lol: - ona chętnie prowadzi go tam, gdzie uważa, że powinien pójść :evil_lol: - i chętnie ubrałaby nawet jego kantar :biggrina: Quote
enia Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Szalona Molly:Dog_run: pchać sie do zimnej wody brr......... Quote
mycha101 Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Ale ona się spoufala z Bennym:crazyeye: Mała wariatka:diabloti: Quote
plamka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 A może trzeba ogłosić, ze Molly szuka dużego psa do wyprowadzania ? Quote
Bodziulka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 A nie masz jakiś fotek z tragicznego przeżycia, czyli kąpieli? :evil_lol: Quote
Marka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Niestety nie mam, bo kąpałam ją sama i jedną ręką ją myłam, a drugą podawałam smakołyki - więc trzeciej mi zabrakło :lol: Ale nuuuuudyyyy.... :cool3: Quote
enia Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Ale dobrze Ci to kąpanko wyszło bo mała piegi straciła!!!!!!!!:eviltong: ona ma takie łobuzerskie niewinne spojrzenie, niby sie nudzi, drzemie ale.........:???: główkuje co by tu można....... niczym mój syn:evil_lol: Quote
plamka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Wygląda na to,że cwaniara Molly jak tylko się ucywilizuje(przy wydatnej pomocy Marki i jej stada) to szybko znajdzie dom Quote
sonica Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Jaka śliczna dziewczynka:) I jak ładnie wyprowadza na spacer swoje pupile;) Quote
Marka Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 tanitka napisał(a):ooooo co ja tu znalazlam ??????:lol: pieska dla siebie..? ;) :lol: A poważnie - to mamy kłopot - Molly wczoraj zakradła się do kuchni i porwała ze stołu w kuchni porcję ryżu z kurczakiem zapakowaną w torebkę foliową zamkniętą takim ofoliowanym drucikiem (zawsze gotuję tego cały gar i zamrażam porcje) - wpadła z tym pod schody i pożarła w tempie zawrotnym - rozerwała torebkę i to ją najpierw łyknęła, to co z niej wypadło dojadła sobie spokojnie potem (pozwoliłam jej - nie było sensu już jej odganiać :roll:). No i od wczoraj mamy obserwację - suczka normalnie je, robi kupy, jest wesoła i energiczna - a ja i tak nie przespałam pół nocy, bo nasłuchiwałam jak oddycha, do tego bawię się w archeologa jej odchodów :razz: - ani torebka ani klips jak dotąd nie ujrzały światła dziennego... :cool3: Dzisiaj wieczorem będziemy z naszą suką w lecznicy - zabierzemy też małą i skonsultujemy ten przypadek z lekarzem (choć mnie to ostatnio by się jakiś weterynarz dyżurny w domu przydał, bo ciągle coś się dzieje z którymś z psów :shake:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.