aga1215 Posted April 18, 2004 Posted April 18, 2004 nie ma u mnie takiego nakazu :) A bez nakazu to co - nie wolno :o :evil: Quote
aga1215 Posted April 22, 2004 Posted April 22, 2004 Ja po swoim sprzatam ZAWSZE,zwykle wywoluje to uprzejme usmiechy na twarzach ludzi,czesto zadarza sie,ze ktos wola do mnie,ze dziekuje za posprzatanie.Coz,Holendrzy tak lubia.Mam tylko problem z torebkami,jako,ze Tymon na jednym spacerze potrafi zrobic do 6ciu kup (nie,zeby mial problem,tylko lubi sie wyprozniac na raty),wiec laze z kieszeniami wypakowanymi "ramasskrotami".a gdy mial biegunke?...eeee,no coz,podstawialam mu torebke pod pupe,gdy zaczynal sie garbic i wylapywalam....to nie bylo mile. Kupy wrzucam do smietnika,normalnego,sa wymieniane co 3 dni.No i nie musze wedrowac z kupa w papierku,bo smietnik jest co pare krokow. Witaj Wiolletko w Kupkolandii! :P Dlaczego w innych państwach można a u nas szkoda gadać :( Quote
aga1215 Posted April 23, 2004 Posted April 23, 2004 Aga,ja mysle,ze to jest kwestia zdrowego razsadku,,Holendrom latwiej wychodzi planowanie,ustalanie zasad.ZDROWYCH zasad.Nawet tych dotyczacych psiej kupy :lol: A czemu do licha nam nie może wyjść???? :evil: przecież to NAPRAWDĘ NIC nie kosztuje władować do woreczka i do kosza Quote
aga1215 Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Aga,po pierwsze trzeba wziac woreczek,po drugie musi byc smietnik,jakos tak w okolicy,zeby nie chodzic z kupa w papierku 3 kilometry,a po trzecie mamy zakaz wyrzucania odchodow do smietnikow (ktos pare dni temu napisal,jak posprzatal po szczeniaku,wyrzuca kupe do smietnika,a pan straznik powiedzial,ze nastepnym razem dostanie mandat za takie zachowanie).Po czwarte smietnik musi byc w miare czesto wymieniany.O rany! to juz 3 punkt!po czwarte,zbierasz-a tu komentarze ludzi,ze to ta co psie gowna zbiera. Szczerze mowiac-mi tez by sie nie chcialo. Mnie się chce i sprzątam. Gdybym się przejmowała ludzkim gadaniem, to nie mogłabym oddychać. Odświeżam temat- bo uważam, że to nadal aktualny problem. Myślę, że im więcej z nas będzie sprzątać, tym mniej gadania będzie, no i może ciutkę czyściej... Quote
Sheep Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Wiecie co u nas w Kudowie też jest niby nakaz ale kurdę ani śmietników nie ma ani nic. A swoją drogą - jest ktoś na forum z Kudowy? W KUdowie psów jest bardzo mało. Trawniki są prawie czyste, w ogóle ejst więcej bezdomnych i półpańskich psów. Jest jedna łączka gdzie psy się załatwiają to pole minowe po prostu i jeden sklep, który jest szczególnie obsikany. Ja i tak po Tasheenie nie będę sprzątać. Ona zjada chusteczki obsmarkane i obs... więc wydala to, co człowiek naśmiecił oczywiście karmię ją tylko chusteczek nażre się jak nie wiem co. W ogóle ludzie niech zaczną przestawać śmiecić to wtedy można pomyśleć nad sprzątaniem po psach. Ale to nigdy się nie stanie. Quote
heidy1 Posted May 21, 2005 Posted May 21, 2005 ja nie sprzatam bo nie wyobrażam sobie żebym potem miała łazić z tą kupka w woreczku bo śmietników u nas jak na lekarstwo. ale jest o tyle dobrze że te trawniki wokół bloków są regularnie sprzątane przez spółdzielnie więc i tak jest czysto Quote
resuruss Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 U mnie sprawa "kupek" wyglada tak:nakaz jest,nie stosuje sie do niego nikt...nawet jak psiakowi sie zdazy na chodniku,wlasciciele nie sprzataja!!!Osiedlowa administracja Sprzedaje woreczki na "kupki" ktore mozna wrzucac do zwyklych smietnikow w cenie 1,20 za 4 sztuki!!!!Innych woreczkow do smietnika wrzucac nie wolno!!!Ja mam 4 psy zalatwiajace sie na kazdym spacerze (3-4) wiec mnozac 4 psy * 4 spacery= 16 kupek=4 paczki woreczkow.Na same kupy wychodzi 5 zlotych na dzien czyli ok 150 zl. na miesiac!!!!Na szczescie mieszkam bliziutko lasku,a moje psy sa nauczone zalatwiania sie w jak najgestszych krzakach,gdzie na pewno czlowiek by nie polazl...Pod blokiem nie zrobia nawet siku,o kupie nie ma mowy.Generalnie nie zalatwiaja sie w miejscach publicznych-takie maja zasady i juz.Jesli jednak by sie zdarzylo to oczywiscie posprzatam i nie przeszkadzaja mi komentarze typu:wariatka,zboczona itd. Quote
paula_!99o Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 nie zbieram! moglabym zbierac ale najwiekszym problemem jest to ze baardzo trudno spotkac smietnik:/ musialabym isc chyba z 1 km zeby wyrzucic:/ ale nigdy nie spotkalam osoby ktora by sprzatala:/ i tu jest problem, szczegolnie na chodnikach, niech postawia co jakis czas smietnik to prosze bardzo, moge posprzatac, zreszta ja i tak staram sie wyprowadzac psa na jakies pola, ląki Quote
MoniaQ Posted September 4, 2005 Posted September 4, 2005 Nie zbieram, chyba, że pies załatwi się na chodniku lub na klatce schodowej. Z trawy czy krzaków zbierałabym, gdyby był taki przepis i gdyby WSZYSCY się do niego stosowali. A jeszcze nie spotkałam się z osobą sprzątającą po swoim psie. Na innym osiedlu, (nowym, ładnym, ogrodzonym...) na klatkach schodowych wiszą specjalne woreczki na odchody pupili. Szkoda że takie coś jest tylko na takich osiedlach... Jak ktoś by chciał własną łopatkę i woreczek posiadać to - jak już wcześniej ktoś zauważył - dałoby to 150 zł na miesiąc. W tym wypadku co wybierze właściciel psa - sprzątanie po nim i płacenie takiej kasy co miesiąc czy nie sprzątanie i nie płacenie? Odpowiedź sama nachodzi na usta... :-? Quote
Gonia Posted September 9, 2005 Posted September 9, 2005 W miejscach publicznych i w ogródku sprzątam.Tak mnie wychowano.Oczywiście wzbudzam ciekawość co niektórych,ale mam to w nosie!Natomiast na łąkach,których jest kilkadziesiąt hektarów w pobliżu mojego domu nie robię tego.Trudno mi zlokalizować w wysokiej trawie :lol: Quote
Jenny19 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 u mnie jak narazie nie ma obowiązku sprzątania po swoim pupilku...a szkoda...bo wychodząc na spacer musze cały czas byc czujną a i tak bardzo często zdaża mi się wdepnoć w psią kupke...po swoim psiaku nie sprzątam bo nie widze sensu to że ja jedna bedę sprzątać nic nie da a co z tymi któzy puszczają swoje psy samopas? wogóle ostatnio na sąsiednim osiedlu zabroniono wyprowadzać psy na pobliskie trawniki i teraz wszyscy przychodzą do naszego parku...uwazam że to nie w porządku tak jakby ich osiedle było lepsze a do nas moża przyjśc zapaskudzić bez zadnych konsekwencji Quote
Saba Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Ktos mnie kiedyś zapytał czy wstydzę się kiedy sprzątam po psie. Odp. Wstydzę się kiedy zapomnę torebki i nie sprzątnę po psie. Nie sprzątam tylko na "nie urzytkach". Nie nawidzę tekstu "nie sprzątam, bo inni nie sprzątają, jak by wszyscy sprzątali to i ja bym sprzątał" :angryy: Nigdy nie będzie posprzątane jeżeli sami nie zaczniemy tego robić. Gdyby wszyscy ci co takie deklaracje składają zaczeli sprzątać to by już było nas całkiem sporo, i wtedy wreszcie nawet po roku czy dwóch naszemu sąsiadowi jednemu a potem drugiemu zrobiło sie głupio i też by zaczeli to robić. Zacznijcie myśleć perspektywicznie :angryy: W Olsztynie na moim osiedlu chyba tylko ja sprzątam, ale nie zamierzam z tego zrezygnować. Quote
Błyskotka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Gdy jestem np. na wystwie to sprzątam po psie. Nie wszyscy jednak tak robią. Quote
Kasia_82 Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Moje pieski zalatwiaja sie na posiadlosci wiec sprzatac po nich musze codziennie :mad: Jednak gdy zdazy sie to podczas jakiegos spacerku to nie sprzatam gdyz u nas nie ma koszy na smieci :angryy: A kupy z soba wozic do domu nie bede ;) Quote
schronisko.net Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Zapraszam na stronę internetową http://www.kupaniegryzie.pl Pomóżcie nam ją wypromować, ożywić - dodać coś od siebie! Zapraszamy! Quote
cockermanka Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Oczywiście,że sprzątam.Także w ogrodzie. Quote
klaud Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Ja niestety mieszkam w miejscu gdzie chodniki są istną szachownicą nie mówiąc juz o trawnikach wykorzystanych do granic gdzie kupa lezy na kupie. Dlatego na takich trawnikach nie sprzątam bo mogłabym zabrac przy okazji taką, ktora nie nalezy do mojego psa i groziło by to tez przyklejeniem sie jakiejs do butów:angryy: Natomiast nie wyobrazam sobie zeby patrzec spokojnie jak moj pies zostawia mine na chodniku czy tez w innym miejcu publicznym i poleciec dalej. Zawsze zbieram z chodnikow jak mu sie przytrafi. Z checią sprzatalabym tez z trawnikow gdyby cale nasze społeczenstwo robiło to samo. Quote
Cez Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 sprzatam i z chodnikow i z trawnikow :) jakos mi tak glupio komus kupke pod oknem, lub w parku gdzie biegaja dzieci zostawic. moj chlopak na poczatku mial opory, ale przyzwyczail sie do sprzatania po piesku... Quote
herbina Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Saba napisał(a):Ktos mnie kiedyś zapytał czy wstydzę się kiedy sprzątam po psie. Odp. Wstydzę się kiedy zapomnę torebki i nie sprzątnę po psie. Nie sprzątam tylko na "nie urzytkach". Nie nawidzę tekstu "nie sprzątam, bo inni nie sprzątają, jak by wszyscy sprzątali to i ja bym sprzątał" :angryy: Nigdy nie będzie posprzątane jeżeli sami nie zaczniemy tego robić. Gdyby wszyscy ci co takie deklaracje składają zaczeli sprzątać to by już było nas całkiem sporo, i wtedy wreszcie nawet po roku czy dwóch naszemu sąsiadowi jednemu a potem drugiemu zrobiło sie głupio i też by zaczeli to robić. Zacznijcie myśleć perspektywicznie :angryy: W Olsztynie na moim osiedlu chyba tylko ja sprzątam, ale nie zamierzam z tego zrezygnować. Jestem mieszkanką Warszawy i mam podobne poglądy na psie kupki jak Saba. Sprzątać powinni wszyscy ich właściciele (czytaj wyprowadzający na spacerek). Wystarczy torebka foliowa, których i tak 99% mieszkańców używa, do wyrzucania śmieci także, aby kupkę zebrać i wyrzucić do najbliższego śmietnika. Takie są przepisy, nie trzeba szukać specjalnego kosza. Mam dwa psy (małe, bo małe) i zawsze najpierw pilnuję aby zrobiły co trzeba, abym mogła po nich posprzątać, dopiero potem mogą swobodnie spacerować. Quote
nathaniel Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Też sprzątam i mam podobne odczucia jak Saba. Wstyd mi gdy zapomnę woreczka... , dlatego wszystkie jeansy, kurtki, swetry posiadające kieszenie są wypchane torebkami :diabloti: Quote
volontariuszka Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 i wstyd w sumie nie jest bo mieszkam na obrzezach miasta gdzie sa same pola. I nie widac roznicy czy to kupa psa czy gnój wywożony przez rolników. Ale ludzie którzy mieszkają w centrum miasta i pozwalają załatwiac sie psom na chodnik i nie sprzataja tego to lekka przesada Quote
psiaki127 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Moje psy generalnie mają swój wybiek,czyli ogród.Ale jak z nimi ide na spacer to biegaja po lesie,ponieważ koło mnie znajduje sie mały lasek.Ale tak generalnie jakby mój pies sie zalatwił na chodnik,to bez problemu bym po nim sprzątnela.:-o ;) :painting: :dog: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.