Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

amikat napisał(a):
Taki dom to powinien być człowiek, pełna micha, dużo terenu do biegania ! I najlepiej zeby człowiek wcalen ie chciał kontaktu z dygusiową parą na początek! Udawac ze ich nie ma - a dla nich swięty spokój!


dokładnie taki byłby idealny

Dianeczka napisał(a):
Tylko czy one w ogóle chcą tego domu?


chcą - tylko boją się do tego przyznać:placz:

Posted

Pyszczki kochane, Wam nie wiem czy życzyć domku... Chcę tylko, żebyście były szczęśliwe. Spokoju nade wszystko. :loveu: Wiem, że przezwyciężycie strach i wkońcu zobaczę szczęśliwe Dygusie!

Posted

[quote name='Dianeczka']Bezradność jest najgorsza...

Selenga, supełki się wiąże :eviltong:[/quote]
w moim wieku to się juz nie pamieta czasem co te supełki znaczyły... ;)
ale przypomniałam sobie... spróbuję coś zadziałać... na razie nie napiszę...

Posted

Oj, Dygusie, Dygusie... Co ja mam z Wami zrobić? Ogłaszać, czy nie? Powiedzcie, gdzie Wam będzie dobrze...? :shake: Schronisko znacie, żyjecie tam tyle lat.

Posted

malawaszka - pytanie to dość filozoficzne jest... :shake: Pozwolić zostać w schronisku, czy znaleźć dom? To drugie wiąże się z niesamowitym stresem dla tych psów! To tak, jakby wywieźć człowieka na Marsa i kazać mu tam szczęśliwie żyć. Fakt - przykład może nieco śmieszny, ale to prawda...
W schronisku są bezpieczne, nie stresują się, nikt ich nie bije, nie żyją też na łańcuchu! Mają bardzo dobre warunki, mają siebie i takiego życia są nauczone. Nikt im nie przeszkadza, żyją sobie spokojnie. Myślę, że lepiej dla nich byłoby je zostawić w schronisku. Nie mogę sobie tylko wyobrazić co będzie, gdy (odpukać) jedno z nich odejdzie? One mają tylko siebie, dlatego nie są samotne i wspólnie sobie radzą... Tak mi się tylko wydaje...

Posted

Mada:) napisał(a):
Nie mogę sobie tylko wyobrazić co będzie, gdy (odpukać) jedno z nich odejdzie? One mają tylko siebie, dlatego nie są samotne i wspólnie sobie radzą... Tak mi się tylko wydaje...


też o tym myślę cały czas... bałam się o tym napisać...

Posted

A może nic nie robić? Tylko podnosić? One wydają się być, co najmniej, zadowolone ze swego losu (a może nawet szczęśliwe - są razem). Póki nie znajdzie się jakiś skrejzowany fanatyk psich małżeństw? Mogę jakoś wspomóc finansowo? Może karmę podesłać? Z Łodzi trochę daleko. Zaproponujcie coś, co mogłabym zrobić.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...