malawaszka Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 amikat napisał(a):Taki dom to powinien być człowiek, pełna micha, dużo terenu do biegania ! I najlepiej zeby człowiek wcalen ie chciał kontaktu z dygusiową parą na początek! Udawac ze ich nie ma - a dla nich swięty spokój! dokładnie taki byłby idealny Dianeczka napisał(a):Tylko czy one w ogóle chcą tego domu? chcą - tylko boją się do tego przyznać:placz: Quote
Rawa Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Pyszczki kochane, Wam nie wiem czy życzyć domku... Chcę tylko, żebyście były szczęśliwe. Spokoju nade wszystko. :loveu: Wiem, że przezwyciężycie strach i wkońcu zobaczę szczęśliwe Dygusie! Quote
amikat Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 i nadal nie... no tak ludzie wybieraja łatwą miłośc.... szczeniak co duży nie urośnie Quote
Selenga Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 kurcze... miałam jakiś pomysł... i uciekł przez noc... może wróci... Quote
Rawa Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Bezradność jest najgorsza... Selenga, supełki się wiąże :eviltong: Quote
Selenga Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 [quote name='Dianeczka']Bezradność jest najgorsza... Selenga, supełki się wiąże :eviltong:[/quote] w moim wieku to się juz nie pamieta czasem co te supełki znaczyły... ;) ale przypomniałam sobie... spróbuję coś zadziałać... na razie nie napiszę... Quote
Rawa Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Jesteś niezwykle tajemnicza... ;) Ale cieszę się, że sobie przypomniałaś. Ciekawe co to może być? Quote
Rawa Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Pozwolę sobie wkleić zdjęcia autorstwa pani Grażynki: Dyguś nawet nie uciekł od aparatu! Quote
Selenga Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 a może jednak spróbować z jakąś niemiecką fundacją? Quote
Mada:) Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Oj, Dygusie, Dygusie... Co ja mam z Wami zrobić? Ogłaszać, czy nie? Powiedzcie, gdzie Wam będzie dobrze...? :shake: Schronisko znacie, żyjecie tam tyle lat. Quote
malawaszka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 jejku jaki on jest piękny :loveu::loveu::loveu: jakby pozwolił o siebie zadbać, wyczesać... ehhh no właśnie Mada - co dla nich najlepsze? Quote
Mada:) Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 malawaszka - pytanie to dość filozoficzne jest... :shake: Pozwolić zostać w schronisku, czy znaleźć dom? To drugie wiąże się z niesamowitym stresem dla tych psów! To tak, jakby wywieźć człowieka na Marsa i kazać mu tam szczęśliwie żyć. Fakt - przykład może nieco śmieszny, ale to prawda... W schronisku są bezpieczne, nie stresują się, nikt ich nie bije, nie żyją też na łańcuchu! Mają bardzo dobre warunki, mają siebie i takiego życia są nauczone. Nikt im nie przeszkadza, żyją sobie spokojnie. Myślę, że lepiej dla nich byłoby je zostawić w schronisku. Nie mogę sobie tylko wyobrazić co będzie, gdy (odpukać) jedno z nich odejdzie? One mają tylko siebie, dlatego nie są samotne i wspólnie sobie radzą... Tak mi się tylko wydaje... Quote
malawaszka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Mada:) napisał(a):Nie mogę sobie tylko wyobrazić co będzie, gdy (odpukać) jedno z nich odejdzie? One mają tylko siebie, dlatego nie są samotne i wspólnie sobie radzą... Tak mi się tylko wydaje... też o tym myślę cały czas... bałam się o tym napisać... Quote
agata51 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 A może nic nie robić? Tylko podnosić? One wydają się być, co najmniej, zadowolone ze swego losu (a może nawet szczęśliwe - są razem). Póki nie znajdzie się jakiś skrejzowany fanatyk psich małżeństw? Mogę jakoś wspomóc finansowo? Może karmę podesłać? Z Łodzi trochę daleko. Zaproponujcie coś, co mogłabym zrobić. Quote
agata51 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Dawno nie byłam, nic się nie zmieniło? Pozostaje życzyć szczęścia Dygusiom. Quote
Arlene Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Nadal to samo - Dygusiątka za kratami. Już sama nie wiem, czy Im jest źle. Choć zawsze rzecz jasna może być o wiele lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.