Jasza Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 zuziaM napisał(a):Oj... za trzy posty chyba jednak nie zdazy :lol:..... Dagunia juz powolutku przestaje sie bac. Mimo, ze jeszcze nie wychodzi z budki ( no przynajmniej ja jeszcze tego nie widzialam ), to zachowuje sie juz naprawde fajnie. Miseczke, ktora miala w przedsionku budki, wciagnela sobie do srodka :evil_lol: i przez to , musze sie przyznac, mialam stracha zeby ja stamtad wyciagnac :roll:. Ale jakos obylo sie bez zeboczynow :evil_lol:.... miseczke wyjelam i Dagusia nawet na mnie nie warknela :lol:. Dostala wiec smaczna kolacyjke, ktora zjadla od razu, nawet nie czekajac az wyjde z kojca. Bedzie z niuni super psiak :lol: ! Ale nic na sile. Za pięć postów! Ale tych Twoich, zmodyfikowanych, to będzie juz 1000 strona!!:eviltong: Quote
zuziaM Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Oby szybciej sie to stalo :lol: ! Ale mam dzisiaj "twarde dowody" :lol: na to, ze Dagusia wreszcie opuscila swoja budke :lol:. Dzisiaj rano posprzatalam dwie sliczne kupki :lol:. Wiec widac, ze w nocy Dagunia wyszla na rozpoznanie. A tak w ogole to juz wczoraj wieczorem zauwazylam, ze Dagusia bardzo mocno niedoslyszy i rowniez niedowidzi. Byla juz szarowka kiedy zanioslam jej kolacje. Potem podeszlam od zewnatrz do ogrodzenoia, a Dagusia palaszowala ze smakiem jedzonko. Wolalam ja wtedy , gwizdalam, machalam rekoma do niej .... i nie bylo reakcji :shake:. Mysle, ze w ciagu dnia widzi lepiej, ale wieczorem prawie zupelnie..... no i prawie nie slyszy, bo kiedy podchodze nawet do budki, to reakcja jest po dlugim czasie. Zaluje, ze z Grazynka nie poluzowalysmy suni obrozki. Ma dosc ciasno zapieta na podroz i tak zostalo. No nic .... jeszcze kilka dni jej dam, a w miedzyczasie powoli bede reke do budki wsadzac :roll: z jakims rarytaskiem pachnacym.... w koncu musi sie do mnie przekonac ( najwyzej mnie udziabie :lol: ).... Ale to bedzie ciezka sprawa :shake:. Bo jesli ona rzeczywiscie nigdy z malego boksu nie wychodzila, to lejk musi odczuwac naprawde ogromny, przed ta przestrzenia....:shake: Z Tosia i Balbina jakos to swietnie poszlo. Widac bylo, ze im sie po prostu ta wolnosc podoba. A u Dagusi lęk jest wiekszy od checi poznania czegos nowego, fajnego, wiekszego..... To straszne, ze psiaki z tego schroniska nie maja szansy wychodzenia z boksow na spacery ... to okrucienstwo. Bo trudno sobie wyobrazic wyadoptowanie takiego psiaka, ktory przesiedzial w zamknieciu 10 lat i zapomnial juz jak jest na zewnatrz, od razu do nowego domku, gdzie przewaznie oczekuje sie od niego wesolosci, posluszenstwa, spokoju, rozsadku...... A on nawet nie wie, jak sie ma czuc.... a co dopiero mowic o spelnianiu oczekiwan nowych opiekunow.....:shake: Potwornosc !!! Quote
Jasza Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 ZuziaM, nie wiem nawet co powiedzieć... Już mi się oczy mokre zrobiły jak czytałam to co napisałaś... Ale jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Quote
AlfaLS Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 ZuziuM ja z tego samego schroniska zaadoptowałam swoja Zulkę / teraz Tarę/, która tak jak Dygusiowa przesiedziała ponad 10 lat w boksie:shake:. Ona była chyba w jeszcze gorszym stanie niż Tosia, Balbinka czy Dygusiowa. Do Zulki jak człowiek podchodził to ona ze strachu załatwiała się pod siebie, tak się bała:-(. Grażynka bała się nawet wysyłać ją do hoteliku myśląc że psina drogi nie przeżyje:shake:. Ale te psy po takich przejściach są niesamowicie mądre i szybko się uczą. Tara teraz mieszka w samym centrum dużego miasta, ruch uliczny jak diabli, przeróżnych bodźców cała masa a ona tak sie do tego przystosowała w ciągu kilku miesięcy jakby całe życie tu mieszkała:lol:. Do tej pory nie moge wyjść z podziwu jak ona to zrobiła:crazyeye:. Dlatego jestem pewna że z Dagusią, Tosią i Balbinką też będzie super tylko trzeba trochę czasu i dużo cierpliwości ale tej na szczęście Ci nie brakuje:loveu:. Daguniu teraz będzie już tylko lepiej:multi: . Quote
magda222 Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 AlfaLS napisał(a): Do tej pory nie moge wyjść z podziwu jak ona to zrobiła:crazyeye: Po prostu poczuła się z Tobą bezpiecznie :) I z Dagusią też tak będzie. Jak tylko przekona się,że zuziaM jest jej Aniołem :loveu: Quote
Grzecho Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Witam Czytam, czytam i widzę ż jest OK. To bardzo dobrze. Suczka się przyzwyczai i bedzie podobnie jak z Tośka i z Balbinką. Pieski czują się jak u siebie. Sama podróz do ZuziM mineła spokojnie. Dygusiowa swoje potrzeby załatwiła jeszcze w Tychach to mieliśmy podróż spokojną. Podróż zniosła Ok bo nie było upałów to i psu lżej. Bardzo dużym ułatwieniem jest jazda praktycznie do ZusiM autostradą A4. Szybko ale monotonnie. Dygusiowa raz tylko na koniec podczas jazdy lokalnymi drogami zwymiotowała ale musiało ją zmulić. Droga powrotna była mniej przyjemna bo byliśmy zmęczeni i dręczeni mgłą i deszczem. Za Wrocławim małe godzinne kimonko na pargingu i w domu byliśmy o 4.30. Zdjęcia są ale jak wiecie to bardzie obfociliśmy budkę niż Dygusiową. W wolnej chwili wkleję. Pozdrawiam Quote
__Lara Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Ciotki, wreszcie tu dotarłam :loveu: ale się cieszę, normalnie cały czas mi się pychol śmieje do ekranu jak czytam o naszej wspaniałej niuni :loveu::loveu: jak by się chciało ją przytulić!!! wyściskać i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze! że jest już wśród ludzi, a nie w ciasnym boksie!!! jejku, ciotki, oszaleję z radości :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: te zdjęcia mnie powaliły do reszty :placz::loveu::loveu: Quote
zuziaM Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 No wlasnie... droga do nas, jak napisal Grzesiek, prosta i wcale nie taka dluga :lol:. Wiec kombinujcie kochane i przyjezdzajcie w odwiedziny :lol:. Nasza uparciuszka nadal nie wychodzi za dnia. Sporo spala ... wlasciwie caly czas. A teraz sobie lezy na boczku i obserwuje. Troszke zieje, bo dzisiaj mamy cieplutko, a jej w budce pewnie jeszcze cieplej, ale wstawilam jej do srodka miseczke z woda, to z pewnoscia sie skusi. Generalnie juz sie przyzwyczaila do mojego natrectwa :evil_lol: i zupelnie nie reaguje na wszelkie gesty z mojej strony. Poki co, ma mnie gdzies :lol:. Co mnie tez i cieszy, bo balam sie, ze bedzie na mnie powarkiwala, albo chciala ugryzc. Bo juz sie i na to nastawilam. Ale nie jest zle. Quote
anielica Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Bardzo się cieszę, że kolejna bida u Ciebie, Zuziu :loveu: Cudnie, że postanowiłaś przyjmować bidusie, szkoda, że Berusia tego nie zaznała... Ale może jej duch tam gdzieś lata obok Isi...? :oops: Szkoda, że jestem na zupełnie drugim końcu Polski. Jeżeli tylko będę gdzieś na zachodzie, muszę koniecznie zajechać! Trzymam kciuki za Dagusi aklimatyzację! Quote
Ra_dunia Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Dagusiu - przełam się, wyjdź na trawkę, powyleguj się na słoneczku, zobacz jakie życie może być fajne :) Quote
scorpio133 Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 napewno wyjdzie jeszcze troszeczke. Jak na razie to napewno sie boi. Quote
zuziaM Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Juz sie tak nie boi .....:lol: Mam zdjecia zrobione podczas obiadku, ale wkleje wieczorkiem :lol:. Quote
__Lara Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Oj, to ja z zapartym tchem czekam na zdjęcia :loveu: Quote
scorpio133 Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 i ja tez!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
zuziaM Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Widze, ze dziewczyny nie spia wiec wklejam szybciutko dzisiejsze obiecane :lol: Ciekawska dziewczynka zajadala mimo, ze stalam opodal. A potem wciagnela miseczke do srodka budy i z nia spala. I ma ja tam nadal... troche sie balam ja wyciagnac... jutro sprobuje :lol:. Quote
zuziaM Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Czy Dagunia wyglada na wystraszona :lol: ??? Wedlug mnie zupelnie nie.... ale na zainteresowana tym, co wokolo sie dzieje nowego, tak. U nas jest bardzo kameralnie, cichutko.... bez ciaglego ujadania psiakow wokolo ( nawet wiejskie psiaki sa daleko od nas i ledwie slyszalne sa ich glosy :lol: ). Jedynie, jak ktos kolo domu sie pojawia, to moje dziewczyny szczekaja i wtoruja im Semirek i Balbinka :lol:. A tak normalnie to cisza i spokoj caslkowity. Teraz Dagusia sie do tej ciszy musi przyzwyczaic :roll:. Kolacje zjadla nie cala.... nie zjadla chrupek, ktore dosypalam do jedzonka. Dzisiaj juz dostala sniadanie i nawet wziela jeden kawaleczek ode mnie z reki :loveu:... no pierwsze sukcesy juz sa :lol:. Nie zrobila przy tym najmniejszego gestu zlosci, niezadowolenia czy bojazni. Bedzie dobrze i to juz naprawde niedlugo :lol:. Quote
scorpio133 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Zuziu M jesteś kochana!:multi:toz to nasza Dagusia w raju na ziemi!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Ra_dunia Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Świetne wiadomości :) Teraz to już będzie z górki ;) Quote
agata51 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Taki nadmiar szczęścia każdego by oszołomił! Cierpliwości, lada moment zobaczymy Dagunię tarzającą się w trawce! Marzę o tym. Quote
zuziaM Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 agata51 napisał(a):lada moment zobaczymy Dagunię tarzającą się w trawce! Marzę o tym. Ja tez :lol: i jeszcze o tym, zeby jej poluzowac ta obroze :cool3:... tylko , jak to zrobic, zeby jej nie przerazic ??? Quote
scorpio133 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 zuziaM napisał(a):Ja tez :lol: i jeszcze o tym, zeby jej poluzowac ta obroze :cool3:... tylko , jak to zrobic, zeby jej nie przerazic ??? Zuziu M przeciez Ty dasz rade- Ty wszystko potrafisz:loveu: Quote
__Lara Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Jak ona ślicznie wygląda :loveu: jak dla mnie to nie wygląda na te kilkanaście lat! ZuziuM, może lada dzień wyjdzie z budki i da sobie ściągnąć, tzn. poluzować obrożę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.