Jomar Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Niestety póki co nikt nie dzwonił. Mam nadzieję, że może ktoś przynajmniej zadzwoni i spyta o niego. On jest taki kochany. Śpi obok mnie na drugiej kanapie, mordka na jednej poduszce, doopka na drugiej. Jeżeli chodzi o kaszel, to jak zaczęłam mu dawać znowu Theovent to jest lepiej. Jak będzie się kończył lek znowu pójdę z nim do weta i zobaczymy co dalej. Quote
jusstyna85 Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 mam nadzieje, że ktoś zadzwoni :( Quote
Mysia_ Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 jusstyna85 napisał(a):5 obserwujących..... to bardzo dużo! Nikt nie dzownił? :roll: Quote
jusstyna85 Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 aukcje przed chwilą odnowiłam, do samego konca było aż 5 obserwujących...ludzie jednak wolą wybierać w psiakach na tymczasach... Quote
Jomar Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Niestety nikt nie zadzwonił. A Dinuś obok śpi i przez sen powarkuje, pipiskuje i biegnie. Quote
jusstyna85 Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 Jomar napisał(a):Niestety nikt nie zadzwonił. A Dinuś obok śpi i przez sen powarkuje, pipiskuje i biegnie. Znam to, mój pies robi identycznie...to chyba uraz ze schroniska... aukcja jest odnowiona... Quote
Jomar Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Mnie się wydaje, że pies głeboko śpi, bo to samo miała moja poprzednia suka, która nie była w schronisku, a z kolei obecna suczka, którą wzięłam ze schroniska nigdy tak nie robi przez sen. Ona zresztą nigdy nie śpi na plecach z kołami do góry, tak jak często Dinuś spi. Wygląda wtedy jak surykatka. Quote
Mysia_ Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 chyba znaczna większość psiaków tak robi ;) Jomar i co? dalej nic? Quote
Jomar Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Niestety nic. Nikt nie zadzwonił nawet. Chciałabum żeby chociaż ktoś zadzwonił i spytał o niego, nawet gdyby miał później zrezygnować. Nie wiem pzrecież to jest malutki grzeczny piesek. A prospos grzeczny piesek. Wczoraj po pracy dałam psiulom jeść w kuchni i poszłam do pokoju przebrać się po domowemu. Nagle słyszę jakieś szelesty torby foliowej. Wchodzę do kuchni, a tu Dinuś w ryjku trzyma całe opakowanie białego sera - takie okrągłe (chyba tamn jest 25 dkg) i jednocześnie porcję (10 dkg ) salami. Wyciągnęłąm mu wszystko z pysia, bo jeszcze gad mały mógłby się pochorować (to było w opakowaniu). Okazało się że mały glutek wysokości chyba ok. 30 cm ściągnął ze stołu o normalnej wysokości, czyli pewnie ok. 75 cm torbę z zakupami. Zakupy zostawiłąm na stole tylko na chwilkę, bo nie chciałam psom sie plątać po kuchni jak jadły. Ja mam niestety małą kuchnię. Quote
jusstyna85 Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Jomar napisał(a):Niestety nic. Nikt nie zadzwonił nawet. Chciałabum żeby chociaż ktoś zadzwonił i spytał o niego, nawet gdyby miał później zrezygnować. Nie wiem pzrecież to jest malutki grzeczny piesek. A prospos grzeczny piesek. Wczoraj po pracy dałam psiulom jeść w kuchni i poszłam do pokoju przebrać się po domowemu. Nagle słyszę jakieś szelesty torby foliowej. Wchodzę do kuchni, a tu Dinuś w ryjku trzyma całe opakowanie białego sera - takie okrągłe (chyba tamn jest 25 dkg) i jednocześnie porcję (10 dkg ) salami. Wyciągnęłąm mu wszystko z pysia, bo jeszcze gad mały mógłby się pochorować (to było w opakowaniu). Okazało się że mały glutek wysokości chyba ok. 30 cm ściągnął ze stołu o normalnej wysokości, czyli pewnie ok. 75 cm torbę z zakupami. Zakupy zostawiłąm na stole tylko na chwilkę, bo nie chciałam psom sie plątać po kuchni jak jadły. Ja mam niestety małą kuchnię. Niezła kompozycja-ser i salami :) Swoją drogą ciekawe jak to zrobił... Powiem Piance, żeby umieściła go na caffeanimal, ona mówiła że często wybierają psy do ogólnopolskiego metro.Może to coś da... Quote
Jomar Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Wczoraj miałam telefon w sprawie Dinusia (z allegro) Dzwoniła jakaś kobieta i pytała o Dinusia, przede wszystkim jaki jest w stosunku do dzieci, bo ma czteroletnie dziecko. Telefon był z Krakowa. Pani była zaintersowana jednym z dwóch piesków na allegro. Wysłałam jej trochę informacji o Dinusiu i kilka zdjęć, ale się nie odezwała. Mam nadzieję, że może chciaż ten drugi psiak, którym była zainteresowana znalazł dom. Był to jedyny telefon w sprawie Dinusia, zwanego przeze mnie Ziutkiem. Nie mam pojęcia, co dalej. Quote
jusstyna85 Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 Jomar napisał(a):Wczoraj miałam telefon w sprawie Dinusia (z allegro) Dzwoniła jakaś kobieta i pytała o Dinusia, przede wszystkim jaki jest w stosunku do dzieci, bo ma czteroletnie dziecko. Telefon był z Krakowa. Pani była zaintersowana jednym z dwóch piesków na allegro. Wysłałam jej trochę informacji o Dinusiu i kilka zdjęć, ale się nie odezwała. Mam nadzieję, że może chciaż ten drugi psiak, którym była zainteresowana znalazł dom. Był to jedyny telefon w sprawie Dinusia, zwanego przeze mnie Ziutkiem. Nie mam pojęcia, co dalej. W końcu ktoś zainteresował sie...może jednak odezwie sie...dajmy jej czas... na allegro ma na razie 2 obserwatorów... Quote
Mysia_ Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 może teraz mu się uda..... Jak już jedna osoba się zainteresowała... Quote
jusstyna85 Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Dopiero teraz moge spokojnie wejść tutaj zmieniłam tytuł, napisałam na wątku ,gdzie sa dziewczyny z Krakowa poczekajmy i zaciskajmy kciuki Quote
Jomar Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Informacja z dzisiaj. Dokładniej to są Swoszowice za Borkiem Falęckim. Adres i telefon do osoby, która dzwoniła podam na PW. Quote
jotpeg Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 wg mapy pomocy dgm ze Swoszowic sa (nie wiem, na ile to aktualne, ale sprobowac zawsze mozna): voc GG:9533532 Skype: kasiavoc oraz Kasie tel: 501 037 312 k.adamus@interia.pl Quote
Jomar Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='jotpeg']wg mapy pomocy dgm ze Swoszowic sa (nie wiem, na ile to aktualne, ale sprobowac zawsze mozna): voc GG:9533532 Skype: kasiavoc oraz Kasie tel: 501 037 312 k.adamus@interia.pl Dzięki. Przed chwilą skontaktowałam się z Kasie. Będzie mogła sprawdzić dom we wtorek lub środę Z jednej strony cieszę się, że Dinuś może mieć domek, ale z drugiej czuję się jak potwór. On pewnie myslał, że już tu zostanie, a ja mu robię coś takiego. Nie wiem, czy on coś przeczuwa, bo od dwóch dni jest jakiś smutny. Chyba, że mi coś odbija. Mam nadzieję, że się przywyczai. Ja właściwie od pierwszego telefonu w jego sprawie ciągle ryczę. Quote
jotpeg Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 najpierw odpisalam, podajac namiary, dopiero potem przejrzalam watek :evil_lol: Jomar, zrozumiale, ze sie martwisz, to wyjatkowy psiaczek i musi miec wyjatkowy dom. zobaczymy, jak wypadnie inspekcja... psy swietnie wyczuwaja emocje - Dinus z pewnoscia wyczuwa twoje... Quote
jusstyna85 Posted November 29, 2008 Author Posted November 29, 2008 Jomar napisał(a):Dzięki. Przed chwilą skontaktowałam się z Kasie. Będzie mogła sprawdzić dom we wtorek lub środę Z jednej strony cieszę się, że Dinuś może mieć domek, ale z drugiej czuję się jak potwór. On pewnie myslał, że już tu zostanie, a ja mu robię coś takiego. Nie wiem, czy on coś przeczuwa, bo od dwóch dni jest jakiś smutny. Chyba, że mi coś odbija. Mam nadzieję, że się przywyczai. Ja właściwie od pierwszego telefonu w jego sprawie ciągle ryczę. Doskonale wiem co czujesz :( Dinuś jednak dostał szanse u Ciebie, był tym wybranym spośród tylu tysięcy psów.Będzie Ci wdzięczny do końca życia. Quote
Jomar Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Czy mógłby mi ktoś pomóc i na PW napisać, na co Kasie powinna zwracać uwagę podczas wizyty w ewentualnym przyszłym domu Dinusia. Ja zrobię jej listę pytań i opiszę Dinusia, ale mogę coś pominąć. Nigdy nie oddawałam psa do innego domu, to jest mój pierwszy tymczas i na dodatek trochę długi, dlatego pewnie mam tyle wątpliwości. Przede wszystkim, czy napewno to co zrobię będzie najlepsze dla pieska. To że nie mogłam w nocy spać i ciągle płaczę, to tak naprawde nie ma w tym przypadku większego znaczenia. Najważniejszy w tym jest Dino. Quote
jusstyna85 Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Jomar napisał(a):Czy mógłby mi ktoś pomóc i na PW napisać, na co Kasie powinna zwracać uwagę podczas wizyty w ewentualnym przyszłym domu Dinusia. Ja zrobię jej listę pytań i opiszę Dinusia, ale mogę coś pominąć. Nigdy nie oddawałam psa do innego domu, to jest mój pierwszy tymczas i na dodatek trochę długi, dlatego pewnie mam tyle wątpliwości. Przede wszystkim, czy napewno to co zrobię będzie najlepsze dla pieska. To że nie mogłam w nocy spać i ciągle płaczę, to tak naprawde nie ma w tym przypadku większego znaczenia. Najważniejszy w tym jest Dino. Wiesz co,chyba sama musisz sie zastanowić,czy naprawdę chcesz, żeby poszedł do nowego domu :) a co do listy pytań, to nie ma co przesadzać.Najważniejsze jest pierwsze wrażenie i to jak mówią o zwierzętach,a przede wszystkim o swoim byłym piesku,bo tak można poznać,jak będą traktowali Dinusia.Ważne jest też to, czy zdają sobie sprawę z tego, że Dino będzie tęsknił i nie od razu sie zaaklimatyzuje, czy dadzą mu czas... A może zaprosisz tą Panią na dogomanie? Quote
jusstyna85 Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Jomar napisał(a):[quote name='jusstyna85']Wiesz co,chyba sama musisz sie zastanowić,czy naprawdę chcesz, żeby poszedł do nowego domu :) Właśnie w tym problem, że ja nie chcę. Ja biorę pod uwagę to, że gdyby coś się stało i ja nie mogłabym się zająć psami, to nie miałby kto się nimi zająć. W mojej rodzinie nikt psa nie weźmie. Próbowałam już z namówić kogoś na Dinusia, jak wyjeżdżałam, to było tylko dwa tygodnie. A niestety nie wiadomo, co się może zdarzyć. Czytałam o wypadku Erki i pomyślałam, że u mnie nie miałby kto się zająć jednym psem, a co dopiero dwoma. Rodzina nie chce, a znajomi zapsieni, a ci co nie mają nie chcą lub nie mogą wziąć psa. Ja swoją sukę brałam ze schroniska prawie 5 lat temu w trochę innych warunkach rodzinnych i wtedy wiedziałam, że w razie czego będzie się komu nią zająć, ale w międzyczasie to się zmieniło. Pies jest zobowiązaniem na wiele lat. I to jest ten mój problem, bo zacytuję klasyka "nie chcę, ale muszę". No to czyli wszystko jasne :) Dasz rade zaprosić tutaj tą Panią? miałabyś też kontrole nad tym wszystkim, byłoby wiadomo jak tam Dinuś, czy w czymś pomóc... Quote
Jomar Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='jusstyna85']Wiesz co,chyba sama musisz sie zastanowić,czy naprawdę chcesz, żeby poszedł do nowego domu :) Właśnie w tym problem, że ja nie chcę. Ja biorę pod uwagę to, że gdyby coś się stało i ja nie mogłabym się zająć psami, to nie miałby kto się nimi zająć. W mojej rodzinie nikt psa nie weźmie. Próbowałam już z namówić kogoś na Dinusia, jak wyjeżdżałam, to było tylko dwa tygodnie. A niestety nie wiadomo, co się może zdarzyć. Czytałam o wypadku Erki i pomyślałam, że u mnie nie miałby kto się zająć jednym psem, a co dopiero dwoma. Rodzina nie chce, a znajomi zapsieni, a ci co nie mają nie chcą lub nie mogą wziąć psa. Ja swoją sukę brałam ze schroniska prawie 5 lat temu w trochę innych warunkach rodzinnych i wtedy wiedziałam, że w razie czego będzie się komu nią zająć, ale w międzyczasie to się zmieniło. Pies jest zobowiązaniem na wiele lat. I to jest ten mój problem, bo zacytuję klasyka "nie chcę, ale muszę". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.