Aga:D Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Juz sie odzywałąm ale teraz w innej a moze bardziej ogólnej sprawie.. Dla doświadczonych włascicieli badz hodowców. Psoak czasami okazuje "pazurki" co mam z tym robic..? Bardzoej sie znam na owczarkach niz bull terierach.. jakies wskazówki chociaz ogolne. na co zwracac uwage najbardziej itd. prosze o pomoc/rady. Aga Ps. w miare jak najszybciej Quote
klaudia&Manta Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Psoak czasami okazuje "pazurki' Czyl zachowuje się jak na terriera przystało :cool3: Wszystko jeszcze zależy od tego ile psaik ma w chwili obecnej . Oczywiście jesli psaik np. odgryza się ze złością , warczy przy misce tp. to znaczy że próbuje dominować. W takim momencie nalezy go np. przydusić do ziemi , lub skarcić w inny sposób aby poczuł się bezbronny. W końcu zrozumie ze nie on rzadzi w domu.:p Quote
Asztir Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 błagam bez żadnych przyduszeń!!! i jeszcze przy misce! w sam razy aby przy następnym razie z powodu zagrożenia od razu ugryzł! w takim przypadku wystarczy wziąć i rozdzielić jedzenie poranne na dwie części do 2 misek, i zmieniać miski - tak by pies wiedział, że zawsze coś dostanie, że nie jest przez nas zagrożony. Jeżeli jednak chodzi o Twoje określenie pokazuje pazurki to zupełnie to nic nie mówi... co on dokładnie robi? Quote
Aga:D Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Przy misce nie..dotykam go ucze ze moge go dotykac wszedzie sprawdzac zeby uszy pazury itd zabieram oddaje jedzienie kosci gryziemy kosci patyki razem przynosi mi zabawki i całkiem ładnie aportuje takze problem z tym warczeniem nie tu. Bardziej chodzi o to ze pada na przednie łapy i moze tak chce mnie koniecznie do zabawy zachecic lub łapie delikatnie za rece na komende "nie" przestaje i zaczyna łapac mocniej i ciagnie troche ale mocniej za ubranie badz skacze szczeka i warczy...nie chodzi w drugim przypadku o mnie bardziej o moja mame i siostre.. Aga Quote
strumyk Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 [quote name='Aga:D']Bardziej chodzi o to ze pada na przednie łapy i moze tak chce mnie koniecznie do zabawy zachecic lub łapie delikatnie za rece na komende "nie" przestaje i zaczyna łapac mocniej i ciagnie troche ale mocniej za ubranie badz skacze szczeka i warczy... hehe, toz to typowe zachecanie do zabawy, ino takie psie :) nie chodzi w drugim przypadku o mnie bardziej o moja mame i siostre.. sprawa wg mnie bardzo prosta - gdy tylko lapie za rece koniec zabawy, nie pozwalajcie sie w tym nakrecac, a najwidoczniej Twoja mama i siostra po prostu daja sie gryz i bawia sie w ten sposob i to tylko wzmacnia to zachowanie Quote
klaudia&Manta Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Asztir napisał(a):błagam bez żadnych przyduszeń!!! i jeszcze przy misce! Nie miałam na mysli sytuacji przy misce ;) Quote
Asztir Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Klaudio ja unikam w ogóle przyduszeń psa - to jest dostarczenie mu sytuacji "zabije cie" - nie dość, że pies młody może się naprawde wystraszyć właściciela to po drugie może zupełnie nie odnieść sukcesu bo pies sobie skojarzy tą karę z czymś innym a nie akurat z tym na czym nam zależało. Co do gryzienia to Strumyk ma rację, przerywamy zabawę i odchodzimy od psa. Ja też proszę np. o siad bowiem moja Rava jak się nakręci to olewanie nie pomaga. W drastycznych sytuacjach podgryzania dzieci Rava po pierwszym "fe" ląduje w klatce - nie ze złością, ale wydaje jej komendę klateczka, daje jej smaczek i jak się uspokoi i opadną z niej emocje przyjścia nowego gościa to wtedy jest wypuszczana. Przy okazji należy dopilnować siostry i mamy aby się stosowały do rad :cool3: ;) Quote
Aga:D Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 dzieki za rady mały juz sie troche szybciej wycisza i potrafi zapanowac nad soba... Quote
Aga:D Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Co mam zrobic gdy idziemy na specer a on zaczyna gryzc smycz..wczesniej tego nie robił..teraz daje mu doc do pyska i niesie dopóki mu sie nie znudzi spokój potem od poczatku co mam z tym zobic? jak mu wytłumaczyc ze tak nie mozna? Quote
klaudia&Manta Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Psiak poprostu chce sie bawic :cool3: Najlepij w takiej sytuacj ignorowac jefgo zachowanie :p Quote
Aga:D Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Teraz juz i ja to rozumiem..:)wybawiałam sie z nim i poszłam dopiero na dwor na popołudniowy spacer i juz było ok..dzieki:) Quote
Sebastian Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 klaudia&Manta napisał(a):Psiak poprostu chce sie bawic :cool3: Najlepij w takiej sytuacj ignorowac jefgo zachowanie :p ???:roll:..............??? Quote
Sebastian Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Aga:D napisał(a):Co mam zrobic gdy idziemy na specer a on zaczyna gryzc smycz..wczesniej tego nie robił..teraz daje mu doc do pyska i niesie dopóki mu sie nie znudzi spokój potem od poczatku co mam z tym zobic? jak mu wytłumaczyc ze tak nie mozna? Podczas ignoracji syuacja będzie się powtarzać...moim zdaniem komenda Fee!!!, lub inna którą karcisz psa powinna mieć relatywnie lepszy skutek. Pozdrawiam. Quote
Asztir Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 mozna zastąpić to zachowanie poprzez wkładanie psu piłki w morde i niech sobie niesie, można też kupić taką smycz która te pierwsze pół metra jest metalowa, można też faktycznie się zatrzymywać i mówić swoje wyuczone Fe i iść dopiero wtedy gdy pies puści. Owszem jeżeli pies jest nie wyżyty to można go też wyszumieć jak ja to mówię :D mnie się np. najlepiej idzie na spacer jak moje psy już tak 15 min się wybiegają, bo tak to mają niezłą energię na początku spaceru, na to nakłada się jeszcze euforia wyjścia i ciągną... ignorowanie nie rozwiąże problemu, w zasadzie go pogłębi bo brak reakcji z Twojej strony będzie jak przyzwolenie, a takie szarpanie się na smyczy jest dla psa fajną zabawą więc na pewno sam nie przestanie, ale ta zabawa przed wyjśćiem - pewno, czemu nie :) Quote
strumyk Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 [quote name='Sebastian Książk']Podczas ignoracji syuacja będzie się powtarzać... nie, ignorowanie zachowan zasadniczo powoduje ich wygaszenie, gdyby usztywnic reke i zrobic tak, ze smycz bedzie nieatrakcyjna, to wygasi sie ale ja osobisice polecam zrobienie tego na komende, bo szarpanie smyczy moze byc super nagroda (potrzebne do tego dobre pusc) natomiast na pewno nie wygasnie ignorowane szczekanie, bo to zachowanie samonagradzajace - dlatego napisalam zasadniczo moim zdaniem komenda Fee!!!, lub inna którą karcisz psa powinna mieć relatywnie lepszy skutek.naprawde nie trzeba stosowac awersji przy tak banalnym zachowaniu, ktore pokazuje nam tylko cudny temperament psa, a tym bardziej po co deprymowac psa w czynnosci, ktora moze nam sie przydac, wg trzeba tym dobrze sterowac, a nie zamykac inwencje psa do wspolnych zabaw z nami Quote
Sebastian Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 strumyk napisał(a):nie, ignorowanie zachowan zasadniczo powoduje ich wygaszenie, gdyby usztywnic reke i zrobic tak, ze smycz bedzie nieatrakcyjna, to wygasi sie ale ja osobisice polecam zrobienie tego na komende, bo szarpanie smyczy moze byc super nagroda (potrzebne do tego dobre pusc) natomiast na pewno nie wygasnie ignorowane szczekanie, bo to zachowanie samonagradzajace - dlatego napisalam zasadniczo naprawde nie trzeba stosowac awersji przy tak banalnym zachowaniu, ktore pokazuje nam tylko cudny temperament psa, a tym bardziej po co deprymowac psa w czynnosci, ktora moze nam sie przydac, wg trzeba tym dobrze sterowac, a nie zamykac inwencje psa do wspolnych zabaw z nami No cóż ja w ten sposób krytykować Twioch wypowiedzi nie będę, tym bardziej bawić się w licytację kto mądrzejszy:lol: Nie jestem fachowcem, ani wykładowcą tematu, ale jeżeli chodzi o moje doświadczenie to tego typu reakcja była skuteczna. Uważam że sygnały proste są najczęsciej skuteczne.I moja wypowiedź miała na miejscu wyłącznie podzilenie się tym co spostrzegłem wychowując swoje:p Quote
strumyk Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 [quote name='Sebastian Książk']No cóż ja w ten sposób krytykować Twioch wypowiedzi nie będę, tym bardziej bawić się w licytację kto mądrzejszy:lol: coz, skoro uwazasz, ze chcialam sie licytowac :cool1: napisalam to co jest znane od wielu, wielu lat, a dotyczy wzmacniania i wygaszania zacowan ale jeżeli chodzi o moje doświadczenie to tego typu reakcja była skuteczna. Uważam że sygnały proste są najczęsciej skuteczne.I moja wypowiedź miała na miejscu wyłącznie podzilenie się tym co spostrzegłem wychowując swoje:p ok, ale wez pod uwage, ze jest to szczeniak, z ktorym wlascicielka moze sobie kiedys zamarzyc wspolna prace, a nie wiemy jaka pies ma psychike, wiec nie wiemy co i jak silnie moze wplynac na jego zachowanie mozna tez go za leb albo ucho i nawrzeszczec; wiele mozna, ale czy to o to chodzi? :shake: Quote
Sebastian Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 coz, skoro uwazasz, ze chcialam sie licytowac :cool1: Po przeczytaniu tak to odebrałem. [quote name='strumyk']mozna tez go za leb albo ucho i nawrzeszczec; wiele mozna, ale czy to o to chodzi? :shake: Według mnie nie, ale to nie ja o tym napisałem. A skoro już wdałem się w polemikę to może uzasadnię moje spostrzezenie co do Twojego komentarza mojej wypowiedzi. To pewnego rodzaju paradoks. Konkretne zaprzeczenie mojej opinii tu cytat nie, ignorowanie zachowan zasadniczo powoduje ich wygaszenie a zarazem ale ja osobisice polecam zrobienie tego na komende, bo szarpanie smyczy moze byc super nagroda (potrzebne do tego dobre pusc) Ja to nazwałem fee. rada która jest potwierdzeniem tego o czym wspomniełem, czyli tu moje słowa: Podczas ignoracji syuacja będzie się powtarzać... Myślę ze poprostu w tej kwestii trudno się nam było porozumieć.:roll: Quote
Aga:D Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 Teraz stosyuje zabawe przed lub krótkie szkolenie i on troche sie uspokaja...a jesli nadal szaleje to zawsze mamy piłeczke albo inna zawki w dziób i idziemy..ale teraz na ogoł nie ciagnie czasem zatrzyma sie uparciuch ale juz coraz rzadziej.. w ogole mały zaczyna sprawaic juz wiecej radosci i satysfakcji niz problemów i zmartwien..:) Aga ps. jak wstawiac fotki moze ktos pomoze albo wysle komus i ktos mogłby..?!:) Quote
Asztir Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Sebastian o ile dobrze rozumiem Strumyka, a myślę, że w tym wypadku podobnie bo obie opieramy się na tych samych metodach szkoleniowych to jej nie chodziło o to by pies puszczał bojąc się. Chodzi o to by nauczyć psa komendy np. bierz i puść. Bierz i pies łapie smycz czy linkę do szarpania a puść puszcza ją na tą komendę - nie ma tu jednak negatywnego przekazu do psa. a co do tej lizytacji to przecież nie o to tu chodzi, a niestety nie zawsze metody stosowane "od dawna" bywają tymi słusznymi i naprawde nie piszę tego złośliwie, po prostu sama takie coś przechodziłam przy mojej Loonie. Quote
Sebastian Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Asztir: a co do tej lizytacji .... Meritum, nawet w głowie mi nie było takowej prowokawać. Z mojej strony to wszystko w tym temacie. A dla bullika Rady życzę wiele radości. ps. do właścicielki, moja sugestja, choć mogę się mylić, Twój pies to bullik a nie staffik, czy inne zwierzę, a to dwie różne historie... Życzę powodzenia.:painting::happy1: Quote
strumyk Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 [quote name='Sebastian Książk']Po przeczytaniu tak to odebrałem. a ta wiosna i slonce na Kaszubach to Ci za bardzo juz do glowy uderzylo :evil_lol: nie wiem czy mi sie zdarzylo i nie wiem czy kiedykolwiek zdarzy dac rade stosujaca awersje tak mam, szkole klikerem, dziala mi to, to nie jest kwestia wiary, ale doswiadczenia :) Moje pusc jest uczone na zasadzie unieruchomienia zabawki. Nieruchoma zabawka staje sie nudna, pies ja puszcza, dodaje komende i od razu, gdy pies puszcza, zabawa od nowa. (bardzo w skrocie) Pies bedzie puszczal, bo jak nie pusci, to zabawka nieruchomieje i jest nudno. A jednoczesnie pozytywnie nauczone pusc nie powoduje wygaszenia psa w zabawie. U Lindy mam 80% skutecznosci pusc, u Shaqa 100%. Inny przyklad. Szczegolnie tu w Hiszpanii widzialam jak sie na sile ustawia psy, jak te psy sie kula, gdy czlowiek je przestawia, bo sie boja,bo sa szarpane. A ja ucze stania tak (to jedna z naszych pierwszych lekcji, mial po prostu stac neiruchomo) (jest tam tez na poczatku pokazywanie zebow): http://www.youtube.com/watch?v=dZbPDX_FVG0 o to mi chodzi. Moglabym Shaqa na sile ustawic i go trzymac i karcic za kazde poruszenie lapy, ale po co, gdy moge to samo osiagnac duzo szybciej i z jakze pieknym skutkiem :) Ja osobiscie nie widze specjalnej roznicy w szkoleniu bulla, staffika czy ONa. Kazdy z nich uczy sie na takich samych zasadach,, a w sumie najlepsze efekty maja wlasciciele, ktorzy sa po prostu konsekwentni :) Quote
Asztir Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 całus w kamere był przesympatyczny :D moge jeszcze tylko dodać, że Saqu świetnie pokazuje zęby i się tym nie przejmuje, natomiast moja Rava bardzo i tu kroki idą jeszcze wolniej, zaczynałam od samego dotykania palcem fafla...też mogłbym na nią ryknąć, ale wiem, że niszcze sobie psa, bo ona jest delikatna. A co do różnicy w rasach to też jest ona nie istotna - pies podlega temu samemu procesowi szkolenia. :) Quote
strumyk Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Asztir napisał(a):natomiast moja Rava bardzo i tu kroki idą jeszcze wolniej, zaczynałam od samego dotykania palcem fafla... ja tez, ale jak to w tej piosence - najtrudniejszy pierwszy krok :) potem poszlo z gorki :) Quote
Asztir Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 hym... to u naas raczej idzie powoli, Rava naprawde nie lubi ingerowania w jej ciało :roll: za to ona lubi w nasze :D ciągle jesteśmy zalizywani, podgryzani i w ogóle :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.