Charly Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 oj robi sie robi:mad: ide spac i miziac Filipa bye Quote
enia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Charly przesyłke wysłałam priorytetem mam nadzieje, że dziś już będzie u Was. Jest tak zimno i morko oby pasowało na to małe ciałko. A co mu dajesz do jedzenia? gotujesz? Quote
Charly Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 jesli masz jakis pomysl Eniu to ja czekam. wiec on dostaje RC dla juniorow (na razie) i tez mokre dobre jedzenie plus proszek z witamina. Gotowalam malemu ryz z marchewka i pomieszalam z ta karma,ale nie chce tego jesc. Weterynarz poradzil, zebym mu wolowine ugotowala. tak tez zrobie. moze to zje. co myslisz? Pytalas tez czy go odrobaczylam. Wczoraj byla pierwsza tabletka. Jak juz pisalam dwa psy (tzn. dwa razy robaki) przewinely sie przez moje zycie, ale to co widzialam przechodzi naprawde najbardziej wybujala wyobraznie.Sorki ze tak z rana takie tematy. Mam nadzieje, ze nie jestes wlasnie przy kawce i paczku Quote
Charly Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 rosol tez zjadl wymieszany z karma. ale jemu trzeba to wtedy podawac z ręki, bo inaczej nie chce. pewnie kwestia przyzwyczajenia Quote
Charly Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 tłusty czwartek, tralalala :eating::bigcool: Quote
enia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Tak tylko pytam o jedzenie bo byłam ciekawa co on sobie pojada. Ja suni co mialam na tymczasie ze schornu w Ciechanowie też gotowalam kurczaka, ryż marchew plus łyżeczka oliwy-zjadała( bo obawialam sie sensacji poschroniskowo-żołądkowych) b. chętnie. No ale ona nie była w takim stanie jak Fifi, ona "tylko" miala na sobie kilogram dredów i miliony pcheł. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=85926 oto ona jesli masz ochote zobaczyć....... O dziwo nie miała robali a specjalnie oglądałam to i owo ....... Quote
Miki Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 To, że malutki nie chce jeść to to, że jest nieprzyzwyczajony do różnych smaków, ale też może bać się miski. Moje schroniskowe tak miały i to z czasem przejdzie. Ja dostałam radę "dużo rosołku" - i to pomogło, ale myślę, że każdy piesek ma swoję lęki i powody, dlaczego nie może jeść. No ale teraz jak czytam w brzuszku trochę luźniej :evil_lol: i i apetyt będzie powoli wracał myślę. Quote
oktawia6 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 nie chce zbyt jeśc bo na pewno ma zęby w rozsypce. Charly jak gotowane to wołowinka jak karma to nie mieszaj z kaszą czy ryżem-ewentualnie namaczaj karmę-wóczas łatwiej u będzie-nalej wody do miseczki z karmą-wtedy po 1 godzinie napęcznieje i będzie miękka. Jaką karmę dostaje? a ciekawa jestem jak z koopkami.... Quote
Diana S Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 oktawia te filmiki tych biednych psiaków.... :placz: :placz: :placz:... Ja chyba mam słabą psychikę... bo ja bym wszystkie te bidy wzięła... Nigdy nie umiem pojąć, że jednym się udaje znaleźć kochajacy domek a inne jeszcze czekają, czekają, czekaja....:placz: :placz: :placz: i czy się doczekaja.... :-( :-( Quote
fizia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Tak ciężko oglądać te filmy....a jeszcze ciężej mi jest sobie wyobrazić co musi się czuć będąc na miejscu... Quote
Charly Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 :lol:Wiec Filip dostaje teraz RC dla juniorow,ale nie lubi tej zmiany za bardzo. Bo wczesniej dawalam mu jadlo dla seniorkow. wiec mieszam mu oba jedzonka. gotowane je tylko i wylacznie z reki. ale suche b. lubi. Generalnie maly je teraz 3 razy na dzien. Rano, w poludnie i wieczorem. Pije tez b. regularnie. 3 razy dziennie. Ma anemie, ale bedzie dostawal od jutra zelazo i wet powiedziala ze bedzie ok. oprocz tego wyniki watroby sa lekko podwyzszone. Maly ma jednak dobry apetyt, kupki ma b. dobre. (Oktawio sa pelne glistek:cool3:) i lekarz powiedzial, ze jesli wsjo jest ok, to mam na niego miec oko i za miesiac zrobic nastepne badania. a tak poza tym b. szybko dochodzi do siebie. biega, skacze a potem spi. Jest zdrowy. Wet zbadala wezly chlonne i rozne inne rzeczy dotykala. Ale nic malemu nie jest, oprocz tego co juz wiemy. Eniu, twój kubraczek juz dotarl, ale listonosz tylko wrzucil zawiadomienie do skrzynki.. ..dzwonek jest troszke dalej...Nie zadzwonil. Wiec dzis wieczorem dopiero bede mogla odebrac przesylke z poczty. Ale b. sie juz ciesze i jestem ciekawa jak maly bedzie slodko wygladac. Powiem wam jednak ze mam maly sajgon tutaj teraz. Wlasciciel dal mi tydzien czasu.....Ale mam mozliwosc przemieszkac w przyszlym mieszkaniu siostry na jakis czas. Od 15 dostanie klucze do mieszkanka. tylko nie ma tam na razie prady i wody, ale jest cieplo;) najwazniejsze. zobacze co odpowie mi wlasciciel, ze bede musiala tu jeszcze byc 2 tygodnie (jesli bedzie ok. to za ca. 2 tygodnie bede szukala transportu na slask:evil_lol:.) Generalnie dowiedzialam sie, ze b. trudno jest znalesc mieszkanie do wynajecia z pozwoleniem na psa. Czy to prawda? wiem, ze mozecie pomyslec,ze dzialalam za szybko, decydujac sie na malego.. Ale w przypadku Filipka naprawde nie mozna bylo czekac i nie zaluje tego. Wiec jak to jest z tymi mieszkaniami? Moze macie jakas rade dla mnie. Dzieki Moze powinnam byc bardziej przejeta i sie denerwowac. Ale tak nie jest. Po K. nic mnie juz nie przerazi i takie problemki tez nie wyprowadza z rownowagi. Jest mi cieplo, mam co jesc i pic. to najwazniejsze. Mysle...mysle......hm....;) ps. Filipek wlasnie przed chwila po raz pierwszy wydal glos. zapiszczal bo chce zeby go glaskac. Wreszcie Quote
GreenEvil Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Charly napisał(a): zobacze co odpowie mi wlasciciel, ze bede musiala tu jeszcze byc 2 tygodnie (jesli bedzie ok. to za ca. 2 tygodnie bede szukala transportu na slask:evil_lol:.) Generalnie dowiedzialam sie, ze b. trudno jest znalesc mieszkanie do wynajecia z pozwoleniem na psa. Czy to prawda? szczerze mowiac ja osobiscie sie nigdy nikogo nie pytalam o zgode. Wynajmowalam mieszkanie, potem wyprowadzajac sie regulowalam ew. koszty nadmiernego zuzycia mieszkania ;) (zaznacze, ze nigdy nie byly spowodowane przez psa, raczej przez moja niezdarnosc :evil_lol: np. piekna plama z czerwonego wina na srodku jasnej wykladziny:oops:) pzdr GreenEvil Quote
fizia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Moja mama wynajmuje od jakiegos czasu garsonierę po dziadkach i pewna dziewczyna, która chciała tam zamieszkać, pytała czy może wprowadzić się z psem (tez przygarniętym), bo kilka osób wcześniej Jej odmówiło. Myślę, że warto zapytać, żeby potem nie było niemiłej niespodzianki. Ale myślę, że z takim maluchem nie powinno być problemu. Może ludzie boją się, że pies coś zniszczy, pobrudzi. Quote
Miki Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Bardzo się cieszęże mały zdrowieje pod Twoją wspaniałą opieką. :multi: Ale cóż to znaczy, że właściciel dał Ci tydzień czasu? Na co ? Na znalezienie nowego mieszkania czy na pozbycie się pieska? Ja mieszkałam w wynajętych dwóch mieszkaniach - w sumie kilka lat z psem - owczarkiem i z tym nie było problemu. Gorzej z dziećmi: bo bałagan, bo ściany pomazane, bo wykładzina brudna, bo sąsiedzi się skarżą na nocne hałasy (syn od czwartego roku zaczął sypiać w nocy :p). Ale pies, taki mały cichy piesek - bez przesady - czy ten facet zaznaczył na początku, że nie może być psa? A niby dlaczego? Czy on jakoś niszczy temu facetowi to mieszkanie, robi mu szkody? Bo jak nie, to wydaje mi się, że nie powinien się wtrącać do Waszego życia. A jak tak to i tak powinien dać wam dłuższy czas na znalezienie mieszkania. Tam w umowie powinno być podane - są na to jakieś przepisy - ale to się na miesiące liczy a nie tydzień. Jesteście wspaniałymi ludźmi, bardzo wrażliwymi, a na takich najłatwiej wywierać presję. Ja mam już swoje lata i dawniej też mi się wydawało, że co kto powie to święte. Ale tak wcale nie jest i trzeba grzecznie, ale jednak walczyć o swoje.:lol: Quote
Miki Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 A no właśnie - ja też powiedziałam, że za te dwa metry wykładziny zapłacę - tak też później zrobiłam. No i facet się uspokoił. Quote
fizia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Jakie to jest dziwne, że ludzie potrafia aż tak być różni... I jakie to smutne, że zwykle tym osobom o dorbych sercach rzuca się kłody pod nogi... Quote
Charly Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Dzieki za wasze odpowiedzi. Ja jakos sie troszke poddalam ,ale bede sie starac. Wlasciciel dal mi 7 dni na pozbycie sie psa.... w mieszkaniu pod nami jest przegnita podloga. ktos wynajmowal z psem. piesek sikal sobie w mieszkaniu na wyznaczone miejsce, takze ma zle doswiadczenie. Byl mily, ale stanowczy. Rzeczywiscie, tydzien to jest za malo...Sama moglam na to wpasc. Ja co prawda nie podpisywalam umowy,.tylko szkola w ktorej uczy TZ,...wiec trzeba bedzie do nich uderzyc. moze cos sie zalatwi. Jejku, naprawde nie myslalam, ze bedzie sie przyczepial do tego malucha. ach, cos musze wymyslic Quote
enia Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 To straszne co piszesz o tej sytuacji z mieszkaniem, a czy nie możecie iść z tz na spokojnie do niego i porozmawiać? Filip jest grzeczny, nie sika w domu, nie hałasuje, nie sprawia problemów, jest malutki! żyje jak myszka pod miotłą, skoro on sam ma psa to powinien Was zrozumieć...........może zaproponuj zwrot za ew. wykladzine? jeśli faktycznie chodzi im o zniszczenie mieszkania...... Quote
Miki Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Też wydaje mi się, że tz powinien porozmawiać w tej szkole. Taki mały piesek nie powinien nikomu przeszkadzać, a jak przeszkadza to muszą coś zrobić - rozumiem znaleźć inne mieszkanie. Gdybyście trzymali nie wiem, jakieś nietypowe duże zwierzę to rozumiem - ale małego pieska możecie sobie mieć i tyle. Co się z tymi ludźmi dzieje??? Quote
Diana S Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Charly a ja uważam, że jeżeli tak się stało jak się stało... to niech tak juz pozostanie... to nie prawda, że kazdy właściciel jest taki u którego ty mieszkasz... Mówisz przeprowadzasz się na Śląsk a gdzie konkretnie :cool3: :cool3:... Ja sama wynajmuje mieszkanie w prywatnej kamiennicy... i mam w posiadaniu dwa psy rasy średniej i wielkiej... Charly to wszystko zalezy od własciciela... Ja mojemu powiedziałam, że mam jednego psa... na co przystał... po jakimś czasie mu powiedziałam o drugim... :cool3: :cool3: Quote
Charly Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 zobaczymy co bedzie. Dzisiaj rozmowa z dyreckja szkoly. Jejku jak to slabi takie głupoty Diano jestem z Tarnowskich Gor;) Jesli nic sie nie zmieni, bede musiala malemu cos znalesc. Ale to sie okaze . wiem ze to smutno brzmi. ale na razie wyglada tak ze nie ma wyjscia. Tz ma tu prace, mieszkanie w TG jest do remontu. Filipek ma sie swietnie. Eniu : polarek doszedl.wlasnie przed chwila. Sliczny jest. I pasuje malemu. Tzn.Filip prawie jest za chudy, ale ten pasek samoprzylepny ladny dlugi zrobilas. Quote
ARKA Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Charly napisał(a):zobaczymy co bedzie. Dzisiaj rozmowa z dyreckja szkoly. Jejku jak to slabi takie głupoty :roll: głupoty??? kazdy odpowiedzialany czlowiek wie, ze skoro nie mieszka w swoim mieszkaniu tylo wynajetym to powinien znac WARUNKI( umowa) na jakiej zasadzie korzysta i jakie ewntualnie konsekwencje sa za złamanie warunkow umowy. Jesli nic sie nie zmieni, bede musiala malemu cos znalesc. Ale to sie okaze . wiem ze to smutno brzmi. ale na razie wyglada tak ze nie ma wyjscia. Jasne, tak najłatwiej powiedziec-to tylko przeciez pies. A jak w umowie byloby, ze dzieci nie mozna? Co bys zrobila, gdybys nieswiadoma warunkow umowy miala dziecko, poszukalbys rodziny zastępczej? :shake::shake::shake: Quote
Diana S Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Charly ja jestem z Chorzowa...:p :p... Nie poddawaj się... już tak dużo przeszłaś z Filipkiem... on jest taki malutki... komu może przeszkadzać taki malutki piesio... nie rozumiem tego...:shake: :shake:. Ludzie sa podli...:angryy: :mad: Zyczę ci by Filipek została z wami... i by nie musiał na nowo się przyzwyczajac do kogoś innego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.