oktawia6 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Basia: poproszę zdjęcia: dokładne tego psa (mój drogi Dyzo też jest na sterydach już-kąpiele lecznicze itd...) Charly również-w dobrym dziennym świetle, on potrzebuje ubranka bo jest nagi-jeszcze się zaziębi, kup mu może sweterek na jego wymiar:-( Quote
oktawia6 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Charly i Filipku trzymajcie się ciepło Quote
enia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Charly podaj mi swój adres na pw wysle polarek dla Filipka. Quote
Charly Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 małemu wioze recznik wokol cialka jak wynosze na dwor. ale to dopiero dzis rano, bo wczoraj byl tak slabiutki ze go nie bralam. pewnie po tym odwszaniu. Myslalam, ze nie dotrzyma do dzisiaj. Nie jadl, nie pil (nie bo nie chcial, tylko nie mial sily wstawac). musialam mu wszystko pod pyszczek dawac. No i siusial pod siebie, co mu sie nie zdarzylo wczesniej. Ale udalo sie. dzis maly jest ok. Droga Eniu Filutek chodzi na razie w reczniczku, ale b. sie cieszy na prezent polarkowy od cioci Eni:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:i bardzo dziekuje:Rose::Rose::Rose:. Quote
enia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Oby był dobry, no i foty musisz porobić dla wielbicieli małego! zdrowiej Filipie! Quote
Charly Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Wczoraj maly dostal cos na wszy i jutro wieczorem moge go znow prac. w zwiazku z tym potrzebuje pare rad doswiadczonych wlascicieli zawszancow:evil_lol: wiec Filipek po obcieciu i wykapaniu wyglada lepiej. Ale nadal pelno lupiezu, odchodow,a przede wszystkim wszy. Siedza sobie jedna przy drugiej na naprawde kazdym wlosku i cisna sie jak sardynki po swoja porcyjke krewki. Ale to juz tylko tak wyglada, bo powinny byc juz niezywe od wczoraj:evil_lol: Jednak w praniu nie bardzo schodza. Ogolic malego nie chce, chocby dlatego, ze jest za koscisty. Niektore najbardziej wystajace kosturki (te na dupce) ma troche nadgryzione przez inne psy i dopiero sie goja. Zreszta ma troche innych gojacych sie miejsc, wiec nie mozna go golic. Ale w takim razie jak ja pozbede sie tych wszy z jego wloskow. Szampon jest wlasnie na to,ale nie dziala w 100%. Moze one zejda lepiej niz wczoraj, bo juz sa niezywe? Mam cos dodac do szamponu? Jesli macie jakies pomysly, to ja czekam na posty. Zdjecia beda jutro:oops: , bo a) maly dzis duzo spi b) jestem tak do tylu z braku snu, ze moge koncentrowac sie tylko na 3 rzeczach: lazeniem z malym po wetach, karmienie i pojeniem go (co godzine jest glodny no i swieta woda musi byc co godzine:crazyeye:, scierac siu i i wychodzic na siu i kupke, za kazdym razem jak maly wstanie:roll:. moze sie nauczy..... Choc nie wiem jak bedzie pokazywal, bo nie potrafi jeszcze mowic:-() ale jutro mu robie juz zdjecia. Koniecznie. Wazne tak dlugo jak taka znekana wynekana chudzinka jest:angryy::angryy::angryy: Quote
emilia2280 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Charly, jesli gdzies na wátku sá Twoje detale konta to mam propozycjé - mozna przeniesc je do pierwszego postu? chcialabym wspomóc leczenie Filipka, wiéc proszé o info co do konta plus kod SWIFT banku. Quote
Charly Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Emilio jesli naprawde chcesz i mozesz, byloby cudownie. Dla Filipka teraz liczy sie kazdy grosz. Filipek jak kazdy z K i nie tylko, to leczenie ktore potrwa. Sama chcialabym zeby zyl cale zycie jak król i mial ful wypas. Tego chce kazdy dla swojego zwierzatka, szczegolnie tego ze schronu. jesli chcesz to napisz do mnie na pw. podam ci wtedy numer konta. Moze to wszystko pomoze i zmieni sie wyraz jego pyszczka. Quote
emilia2280 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Charly, PW wyslane, Filipek to tylko mala czástka bólu wyrwana z Krzyczek - on juz tylko na królewskie traktowanie zasluzyl w tym piekle! Quote
enia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Co do tych wszy- trzeba to draństwo wyczesywać grzebykiem ( rołożyć stary ręcznik potem wyprać lub wyrzucić ) ja kiedyś mialam świnkę morską i nabawiła sie tych potworów , więc kupiłam w aptece cosik na wszy w płynie dla dzieci , natarłam skórę i włoski owinęłam na godzinkę w ręcznik i folie, pozdychało i potem czesanko i kapiel. No i to był sukces , te gnidy też trzeba wyczesywać......... jeju ile on sie nacierpi biedaczek...... Quote
Charly Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Wszy juz nie zyja. Ale niezywe wisza na nim. Wiec sprobuje to wyczesac. On sobie przy tym naprawde pocierpi, bo jest b. koscisty i nie ma juz podszerstka, ktory wczoraj jak guma odszedl od skorki. Ludziska, zebyszie to widzieli. Jak tasma klejaca pelna swinstwa. Tylko te wierzchnie wloski sa zawszone teraz. No nic, bede czesac, tnac, czesac. dzieki Eniu Quote
Charly Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Eniu, starych reczniczkow to ja juz nie posiadam od paru dni:evil_lol::roll:, bo dopiero dzis przeczytalam super rade Oktawi gdzies na forum, ze na siu trzeba kupic lignine w aptece. to taniej wychodzi i higieniczniej i generalnie lepsze jest. Dzieki Oktawio i wszystkim moim i Filipcia doradcom. Jestescie Babki (jesli jest wsrod was jakich chopek to jemu tez dziekuje) bardzo zorganizowane i zaradne. Ja sie staram....:oops: Quote
enia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Wiesz jakbyś mogla zdobyć taką niemowlęcą szczoteczke z mieciutkim włosiem to może te kosteczki dało by się uchronić? tylko trzeba myć potem porządnie to włosie......po gnidach. To jak brak reczników to na gazecie wyczesuj a potem w torbe i prosto do śmietnika.... Quote
Charly Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Enia.. dzieki:multi::multi::multi: Az mi glupio z ta miekka szczoteczka:oops:. Madre i logiczne. Ale dobrze, ze tu jestes. Bo charly troche w szoku i niezaradna jest:shake: Ja caly czas tylko K. mam w glowie. Czuje sie upodlona, ponizona,za kark do ziemi. Zeby takie bydlo tak cudne stworzenia pod swoja wladza mialo... . To jest jakis absurd piekielny. Mam tą mala istotke tu z krwi i kosci ( przepraszam, tylko z kosci) przed nosem (chrapie sobie siarczyscie-tak sie ciesze, dobrze spi.), a Pani K. z Krzyczek postuje sobie tu gdzies na forum jak to bardzo pieski kocha. Prosze Pani, czemu Pani nie pomogla Filipkowi? Czemu choc wody nie dala? Filipka wyciagliscie z boksu i dali do budynku, zanim przyjechalismy. Lezal tam sobie pozbzwiony opieki i czekal, bo Filipel gdzie sie go postawi tam stoi...czeka.. Filipek płonął,jak go wzialam na rece. goracy nosek mial. trzasl sie. nie ruszal. Pchy olbrzymki po nim chadzaly. Czemu Pani obok niego przechodzila obojetnie? Byl przeciez tam obok waszego biura. Byl na widoku. Inne sa za ta obskurna brama. Łatwiej nie widziec, nie slyszec. ale moj piesek przeciez byl przy pani. Czemu mu pani nie ulzyla choc troszke. czemu? Pytalam pana Zbycha, czy on widzial te pchly. Tak tak oczywiscie. wczoraj byl wet. i wlasnie go odpchlił. Potem pytalam tej dziewczyny, co u pani pracuje. Ona powiedziala, ze wet. nie bylo wcale i nigdy przy malym. Nie biore Zbyniowi tego za zle, bo jest inny. Ze tak powiem. Oprocz tego czuc bylo od Z. alkoholem, bo wlasnie mial odwiedziny w pomieszczeniu socjalnym od kolegi ( tego z wiszacym ramionem po wypadku) Wracajac do Filipka....chcialam zobaczyc, czy widnieja jakies wpisy przy jego kartotece. "Nie ma. Nie ma, bo jest tu dopiero od 6 grudnia". 2 miesiace. 2 miesiace moj Filipek nie otrzymal zadnej pomocy. Zreszta moze nie bylo potrzeby, bo Filipek przyjechal do Was w stabilnym stanie, a Wy wykonczyliscie go w kilka tygodni. Pani K. ja prosze pania tylko o jedno. Prosze nie wypisywac na forum jak bardzo kocha pani pieski. jak sie stara. Nawet jesli nie ma pieniedzy itd itd.pieskom mozna choc troszke ulzyc. mozna im dac wody np. Jest ich tam duzo. Pewnie sie nie chce. Ale nawet malenki odwodniony Filipek, ktory lezal u waszych stop w waszym niesamowicie nagrzanym biurze nie byl w stanie ruszyc pani serca. Pani K. nie chce sie mieszac w pani zycie,ale ponawiam prosze nie pisac tu na forum o pani milosci do pieskow.To jest straszny piekielny cynizm. To bardzo boli patrzac na to unękane, tak dobre malenstwo i czytac takie posty. Bardzo. Jesli posiada pani jakies resztki czlowieczenstwa, to prosze sie wstrzymac. Quote
oktawia6 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Charly napisał(a): Czemu Pani obok niego przechodzila obojetnie? Byl przeciez tam obok waszego biura. Byl na widoku. Inne sa za ta obskurna brama. Łatwiej nie widziec, nie slyszec. ale moj piesek przeciez byl przy pani. Czemu mu pani nie ulzyla choc troszke. czemu? Pytalam pana Zbycha, czy on widzial te pchly. Tak tak oczywiscie. wczoraj byl wet. i wlasnie go odpchlił. Potem pytalam tej dziewczyny, co u pani pracuje. Ona powiedziala, ze wet. nie bylo wcale i nigdy przy malym. Nie biore Zbyniowi tego za zle, bo jest inny. Ze tak powiem. Oprocz tego czuc bylo od Z. alkoholem, bo wlasnie mial odwiedziny w pomieszczeniu socjalnym od kolegi ( tego z wiszacym ramionem po wypadku) Wracajac do Filipka....chcialam zobaczyc, czy widnieja jakies wpisy przy jego kartotece. "Nie ma. Nie ma, bo jest tu dopiero od 6 grudnia". 2 miesiace. 2 miesiace moj Filipek nie otrzymal zadnej pomocy. Zreszta moze nie bylo potrzeby, bo Filipek przyjechal do Was w stabilnym stanie, a Wy wykonczyliscie go w kilka tygodni. Pani K. ja prosze pania tylko o jedno. Prosze nie wypisywac na forum jak bardzo kocha pani pieski. jak sie stara. Nawet jesli nie ma pieniedzy itd itd.pieskom mozna choc troszke ulzyc. mozna im dac wody np. Jest ich tam duzo. Pewnie sie nie chce. Ale nawet malenki odwodniony Filipek, ktory lezal u waszych stop w waszym niesamowicie nagrzanym biurze nie byl w stanie ruszyc pani serca. Pani K. nie chce sie mieszac w pani zycie,ale ponawiam prosze nie pisac tu na forum o pani milosci do pieskow.To jest straszny piekielny cynizm. To bardzo boli patrzac na to unękane, tak dobre malenstwo i czytac takie posty. Bardzo. Jesli posiada pani jakies resztki czlowieczenstwa, to prosze sie wstrzymac. nażarte chodzą! ale tpisy świcą na jej rękach-cóż jak michy bez wody a psy tak nażarte, że o swe kości się potykają:angryy::angryy::angryy: krew mnie zalewa rób zdjęcia proszę Charly-rób. Rybcia: pieniążki za transport 200 zł już przelane na Twoje konto!!! Charly: na Twoim koncie na wspaniałego Filipcia też 500 zł jest:lol: podaję Ci namiary do przelewu dla Twych zajomych czy rodziny, jeśli chciałąby wesprzec psy z Krzyczek, które są leczone w klinice i są pod opieką EMIR-konto fundacji EMIR: Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 Adres: Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola Quote
basia0607 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Nasz Bobi z Krzyczek: Ciągle leży na chlebie dla kóz w przytulisku Basi. I go je. Jezu, może on jest taki wygłodniały, że pilnuje tego, by mieć przy sobie jakieś jedzenie. Biedny pies. Jest narazie w osobnym pokoju, zdala od innych psów, ma tam piecyk, fotelik i kołderki, a on wybrał sobie.. karton z chlebem! __________________ Quote
ARKA Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Basiu, czy Bobik ma osobny watek??? ten "kurczak" :placz::placz::placz: Quote
oktawia6 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 czy ona ma wątek? czy był już na badaniach lekarskich? poproszę o lepsze zdjęcia, rzut z góry gdy on stoji, na tylnie kończyny, dokładne foto skróy i ogónego jego zarysu. zdjęcia jako dowód. Quote
ARKA Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Charly napisał(a): Filipek płonął,jak go wzialam na rece. goracy nosek mial. trzasl sie. nie ruszal. Pchy olbrzymki po nim chadzaly. Czemu Pani obok niego przechodzila obojetnie? Byl przeciez tam obok waszego biura. Byl na widoku. Inne sa za ta obskurna brama. Łatwiej nie widziec, nie slyszec. ale moj piesek przeciez byl przy pani. Czemu mu pani nie ulzyla choc troszke. czemu? ; ; ; Wracajac do Filipka....chcialam zobaczyc, czy widnieja jakies wpisy przy jego kartotece. "Nie ma. Nie ma, bo jest tu dopiero od 6 grudnia". 2 miesiace. 2 miesiace moj Filipek nie otrzymal zadnej pomocy. Zreszta moze nie bylo potrzeby, bo Filipek przyjechal do Was w stabilnym stanie, a Wy wykonczyliscie go w kilka tygodni. Pani K. ja prosze pania tylko o jedno. Prosze nie wypisywac na forum jak bardzo kocha pani pieski. jak sie stara. ; ; ; ale ponawiam prosze nie pisac tu na forum o pani milosci do pieskow.To jest straszny piekielny cynizm. To bardzo boli patrzac na to unękane, tak dobre malenstwo i czytac takie posty. Bardzo. Jesli posiada pani jakies resztki czlowieczenstwa, to prosze sie wstrzymac. Nic dodac nic ujac..ale to jak grochem o sciane.. Quote
basia0607 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Bobi i Filipek to są bracia , nie z jednej matki ale duzo ich łączy. Są napiętnowani Krzyczkowym piekłem. Ucieka z nich życie, poddają się bez walki ! Pragne aby kiedyś spotkali się na łące , pogrzali w sloneczku. Zamieszkali blisko siebie ale czy się spotkają ? Ciagle widzę te psy, które tam zostały ! Quote
ARKA Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 oktawia6 napisał(a):czy ona ma wątek? czy był już na badaniach lekarskich? poproszę o lepsze zdjęcia, rzut z góry gdy on stoji, na tylnie kończyny, dokładne foto skróy i ogónego jego zarysu. zdjęcia jako dowód. oktawia-czytasz? pies jest w traumie, panicznie sie boi, gryzie ze strachu-jak sobie wyobrazasz robienie zdjec?:shake::shake: Quote
ARKA Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Charly napisał(a): Ja caly czas tylko K. mam w glowie. Czuje sie upodlona, ponizona,za kark do ziemi. Zeby takie bydlo tak cudne stworzenia pod swoja wladza mialo... . To jest jakis absurd piekielny. Mimo,ze tam nie bylam ale tak wlasnie sie czuje, widzac zdjecia tych biednych upodlonych zwierzat, pozbawionych psiejgodnosc, kompletnie, czytajac relacje rosnie zlosc, ze dosc, KONIEC tej gehenny! Quote
basia0607 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Oktawia z Biobim będzie wszystko jak ma być,nie jestem laikiem w takich sprawach ! Quote
oktawia6 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 ARKA napisał(a): oktawia-czytasz? pies jest w traumie, panicznie sie boi, gryzie ze strachu-jak sobie wyobrazasz robienie zdjec?:shake::shake: ARKO przecież nie trzeba do niego podchodzic prosto pod nochal, broń Boże!:-(-nawet z drugiego końca pokoju zrobic dobre ujęcie-tylko zoom nastawic. Basia a co powiedział wet gdy go obejrzał? jak była jego reakcja zalecił jakieś ciężkie leczenie? tak jak u Filpka, jak u mego Dyzia i innych umęczonych przez tych miłośników...... Quote
Diana S Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 basia0607 napisał(a):Nasz Bobi z Krzyczek: :placz::placz::placz::placz::placz: to jest jakiś horror :angryy: :angryy: :angryy:... czy ci ludzie maja coś co nazywa się serce... (mówię o tych pracownikach)... Pewnie nie mają....(co za głupie pytanie) wystarczy spojrzeć na te biedactwo....:placz: :placz: :placz: Ja znów nie będę umiała spać po nocach....:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.