oktawia6 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 to jeszcze to:angryy:: byłam za ich plecami:diabloti::angryy::diabloti:s...wysyny-ten pies szczał pod siebie i skowyczał, dusił się:angryy::angryy::angryy: amój aparat ma duuży zoom i oko mam wprawne:angryy: Quote
Diana S Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Oktawia po takich fotkach to ja nie będę umiała zasnąć...:placz: :placz: :placz: :placz:... co to za człowiek...:angryy: :angryy:... Czy nic się nie da z tym zrobic????????????? tego drania sama bym tak wlokła za ten głupi łeb!!!!!!!!!!!!!!:madgo: :-x Quote
oktawia6 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Diana S napisał(a): Oktawia po takich fotkach to ja nie będę umiała zasnąć...:placz: :placz: :placz: :placz:... co to za człowiek...:angryy: :angryy:... Czy nic się nie da z tym zrobic????????????? tego drania sama bym tak wlokła za ten głupi łeb!!!!!!!!!!!!!!:madgo: :-x widzisz tam człowika Diano? bo ja NIE!:angryy: przyjdzie czas na to sk...wysyństwo kochana przyjdzie to jeszcze na dobanoc to: by sobie łap nie pobrudzic i darmozjady przegzmocic :angryy:porządnie Quote
Diana S Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 oktawia ja bym ty sku..*#*#... :mad: waliła bez opamiętania....:angryy: :angryy:... tym własnie pretem... Co za biedne psinki....:placz: :placz: :placz: :placz:... Człowiek to najgorsza istota łażąca po tej ziemi....:angryy:. Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Filipek jest zawszony (pchly juz nie zyja). To juz wiemy. Ale Filipek nie moze byc odwszony do dwoch tygodni po tym advocacie na te pchly. Tylko niestety maly produkuje wszy w tempie zawrotnym. No i teraz i ja je mam. Tez wszedzie. Na glowie i na ciele. Myslalam, ze psia wesz nie wchodzi na czlowieka. Ale to mi sie chyba z pchla pomylilo i wsza od szczura ( obrzydliwosc) Wczoraj meczylam biedna Oktawie po nocach, ze mi takiego zawszanca zalatwila:oops:. Wiecie ja sobie jeszcze poradze. Sama chcialam. Ale nie mieszkam sama. Dzis TZ sie wyprowadza z lazienki do pokoju i prosze weszki nie wchodzcie na niego. Bo moze byc roznie. Wiec kochane ciotki klotki, jesli tylko wiecie jak i czy w ogole zaryzykowac odwszarzanie malego, to prosze dajcie znac. Oczywiscie do wet zas pojedzie. Ale z tego kilkudniowego doswiadczenia widze, ze dobrze jest miec pare wlasnych pomyslow, ktore mozna wet. podsunac. Ja go musze odwszyc. choc troche. Jesli chce go zatrzymac. Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 i cos na sen. bo z przerazenia (odkad małego na zdjeciu zobaczylam) nie umiem spac. znacie cos na sen. co dziala? bez recepty? inaczej bede potrzebowala adopcji jak Filipek (ten ma sen swietny):lol: wiem widac, ze nie bardzo sie nadaje. rozklejam sie. ale sie staram;) Quote
Miki Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Boszze dziewczyno, święta kobieto. Nie mogą wszy po Tobie chodzić. A już na pewno po Tzecie, bo może być gorąco. A tego Filipkowi nie trzeba. Zapytaj koniecznie weta - jeśli nie można trutki, to może jednak mechanicznie - kąpiel, czesanie, może jest coś co można zrobić - takie szampony dla dzieci są na wszy. O ludzie, nie słyszałam, żeby pies miał wszy. Widocznie o wielu sprawach nie słyszałam. Muszę się chyba do tego schronu wybrać. Chociaż po obejrzeniu filmów Oktawi to i ja spać nie mogę. I wcale nie chcę spać. Chcę walczyć. Quote
Miki Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Charly napisał(a): wiem widac, ze nie bardzo sie nadaje. rozklejam sie. ale sie staram;) Bardzo się nadajesz, trzymam kciuki by się Wam udało. Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 sloneczko swieci. filipek stoi w kuchni przed oknem i sie grzeje. szampon Filipek ma. Dzis bedzie kapany. wczoraj nie dalo rady. ja teraz z apteki wracam. tez juz mam szampon:razz: mysle, czy Filipka nie zgolic i kurteczki mu nie kupic. wtedy wszystko pojdzie latwiej. choc zimno jest.:shake: Ale Filipek tak i tak juz tylko irokeza ma:smhair2: Boki mu wylysialy. Tylko grzbietek owlosiony. Na szczescie nie mam dywanow, ni zaslon itp.Dzis wielkie mycie i pranie musi byc lepiej. dziekuje panienki na te zdjecia Oktawi to nie ma chyba srodkow na sen:placz: Filipek mial pchly, duze nazarte sobie po nich chodzily. Ale nie do porownania z wszami. Czasem jak sie na Filipka patrze, to sie zastanawiam, czy to Filipek sie rusza, czy wszy:-( Quote
Diana S Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Charly napisał(a): na te zdjecia Oktawi to nie ma chyba srodkow na sen:placz: To co oktawia wstawiła przedstawia tylko i wyłacznie szara, straszną prawdę co robia dranie ze zwierzetami :mad: :angryy:. Taka jest prawda co się dzieje w schronach....:madgo: :zly7: Charly napisał(a): Filipek mial pchly, duze nazarte sobie po nich chodzily. Ale nie do porownania z wszami. Czasem jak sie na Filipka patrze, to sie zastanawiam, czy to Filipek sie rusza, czy wszy:-( Filpiek dojdzie do siebie to tylko kwestia czasu... dobre, odpowiednie środki przeciw tym żyjatkom na jego ciele i chłopak bedzie jak "nowy". Jak go wykapiesz to wiesz jaką on ulge poczuje...:cool3:... Charly napisał(a):Tylko niestety maly produkuje wszy w tempie zawrotnym.No i teraz i ja je mam. Tez wszedzie. Na glowie i na ciele. Myslalam, ze psia wesz nie wchodzi na czlowieka. Ale to mi sie chyba z pchla pomylilo i wsza od szczura ( obrzydliwosc) Ja go musze odwszyc. choc troche. Jesli chce go zatrzymac. Charly jeżeli cię to pocieszy to też byłam w takiej samej sytuacji co ty... Pies który u mnie był to miał tyle pcheł, że całe ciało jego się ruszało... Z trzy razy chyba stosowałam najróżniejsze środki by znikneły zyjatka... a żeby tego było mało to pchły skakały po mnie... miałam je w głowie cały czas czułam, że coś po mnie łazi... pocieszające było dla mnie to, że pchły na włosach ludzkich nie będą się tak trzymały jak na sierści psa... dlatego tez szybko się ich pozbyłam... Nie denerwuj się... wszystko będzie dobrze... Filipek dojdzie do siebie... Quote
enia Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Charly a nie możesz malego ostrzyc? bedzie zdecydowanie lżej go hm... doprowadzić do ładu a i jemu bedzie lepiej jak sie tego syfu pozbedzie, moge Ci dać polarek dla Filipcia. Pewnie trzeba go bedzie kilkakrotnie wykąpać bo za pierwszym razem toto nie zdechnie co na nim jest....... odrobaczałaś go? Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 dostal advocata. takze musialam czekac 2 dni. Dzis bedzie prany:razz: Zdaje sobie sprawe, ze toto nie umrze od razu. Ale małemu bedzie lepiej. wiadomo, ze oprocz wszow i ich odchodow, jest caly ubabrany blotem i gnojem schroniskowym. bedzie mu dobrze po kapieli. Mysle, ze zamim udam sie z nim do fryzjera, musi byc przynajmniej raz? dwa? wykapany, bo mnie nie przyjma. na odrobaczenie musze czekac. ale powiem dzis wet, ze cos trzeba bedzie juz teraz zrobic. dziekuje wam bardzo. Quote
ARKA Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Charly napisał(a):Zdaje sobie sprawe, ze toto nie umrze od razu. Ale małemu bedzie lepiej. Obawiam sie ze owszem pchly zabije ale na wszoly nie dziala:shake: Frontline tak. http://weterynaria.bayer.com.pl/index.php?page=psy&p=02 http://www.zabijkleszcza.pl/spray.php Quote
oktawia6 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 dzisiaj o 18:15 na WOT wywiad o Krzyczkach!!!! Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 piszcie szybko co to takiego WOT:oops::shake: a propos Filipka, napisalam maila o nim po wecie, ale mi zniknal nie wiem czemu. a tak sie staralam:evil_lol: W skrocie, mały Filutek jest obciety, odwszony (wedlug wet wszaki juz nie zyja:multi::oops:), odrobaczac zaczynam jutro. Filutek szaleje. Merda ogonkiem. Biega, sprawdza miski i tuli sie w kocyk. (szczegolnie Filutka sprawdza wode. Bo woda dla Filutka Swieta jest:placz:). Dzis wieczorem wstawie, albo poprosze o wstawienie fotki obcietego filutka. FILUS JEST SZCZESLIWY:multi::multi::multi: ale take kostki po obcieciu:-( Quote
Miki Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 No teraz to się chłopak lepiej poczuje. Zdjęciaaaaa!!!! Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 beda. Ja sie nie znam. Czekam na droga polowka. Dzieki dzieweczki za Wasza pomoc. Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Ale Miki, on wyglada teraz troche inaczej:loveu: Taki Filutek:multi: Cielam te jego dredy i smietniska z takim zapalem, ze malo a wacka bym ciachla...wygladal jak dred;) Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 najwazniejsze zapomnialam: Filutka wykąpalam. Szalal:crazyeye: jak wypuscilam z oprawczych rąk:evil_lol: Quote
Miki Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 I dobrze, i dobrze, niech chłopak wie że teraz jest pies cywilizowany, że jego życie całkiem się zmieniło i tamten koszmar już nie wróci. Quote
asiamm Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Charly napisał(a):najwazniejsze zapomnialam: Filutka wykąpalam. Szalal:crazyeye: jak wypuscilam z oprawczych rąk:evil_lol: no wiesz co! 'staruszka' tak mordować :evil_lol: Quote
basia0607 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Bobi jest b. chory. Wet musial dzisiaj tez go zobaczyc bo w kale pokazala sie krew. Okazalo sie , że w okól odbytu ma czyraki, cieknąće , nabrzmiale. Odpichlilismy go , bo od tego nalezy zacząć leczenie skóry. dostal steryd aby sie nie drapał. Od drapania ma dziury na glowie. Znowu mnie dzisiaj pogryzl ale juz dotkliwiej. Nie da sie dotknąć, przewraca na plecy i sztywnieje. Ze strachu od razu robi pod siebie. W piatek zaczniemy leczenie skóry, będziemy sami dawać mu zastrzyki ale jak tu go ukłuć on nie ma ciała ? skóra i różne wyrostki ? Rybcia wklei fotke Bobiego zaraz po przyjeżdzioe do nas. Zjadl rosół a potem wszedl do kartonu suchego chleba dla kóz i kontynuowal jedzienie. Czarna sunia -Kora też nie dała sie odpędzić od tego kartonu-tyle jedzenia na raz, tyle szczęścia !!! Quote
Diana S Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Ojeju....:placz: :placz: :placz: biedactwo....:placz::placz: Quote
Charly Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Basiu, moja siostra chce cos wplacic na leczenie Bobenka.Juz jutro ale nie wiem, czy to dobry pomysl podawac numer konta na Bobka na watku Filipka, ktory dochodzi do zdrowia i ktory juz ma staly domek. Moze zalozysz nowy watek tylko dla Bobenka..biedaczka i podasz numer konta och Basienka. szkoda slow. dzielna kobieto. trzymaj sie. tak bym chciala,zebu Bobek i Filipek biegali kiedys razem. Filipek za bardzo sie cieszyl dzisiaj i teraz lezy depresyjny.Ta hustawka jest okropna. tak mocno zasnal, ze zrobil siusiu pod siebie. Biedaczek. jest b. slaby. Ja mu jednak tego odrobaczenia nie zrobie jutro. Dostal jakis preparat Flawitol. Mam mu to dawac z jedzeniem. Juz troszke zjadl. Nie bede dzis Filipka meczyla juz zdjeciami. jutro beda. filipek bez dlugich wlosow jest b. chudy. same kosteczki. on ma szyje jak labadz. Dluga i chudziutka. Glowka tez malutka, ale i tak za duza na ta szyjeczke. Jak Filipek mial wloski to myslalam, ze za bardzo nie byl gryziony, bo nie mial ranek. Pomijajac poszarpane uszki. Ale na takiego pieska w takim boksie myslalam, ze bedzie gorzej. I jest gorzej. Swiezo obciety Filipek ma blizny na cialku. Nie sa stare, jeszcze czerwone. Jaki naprawde jest chudziutki jutro na zdjeciach. Wyniki krwi malego tez dopiero jutro. Dzis nie dalam rady juz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.