ARKA Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 [quote name='oktawia6']P.S. Charly advokat jest dobry ale za silny moim zdaniem na tak wycieńczonego psa-Front-Line również by zadziałał w spot-onie. Ale dziala na nuzenca i swierzbowca tez;) a frotline nie:shake: Charly, wczoraj przeczytalam co napisalas i poprostu zatkalo mnie, co ten biedak przeszedl..i jeszcze ci pasazerowie na gape, szkoda ze 'ksieznej' nie mozna ich przekazac, najlepiej to na wlasnej skorze sie przekonac:angryy::angryy::mad::mad::mad:co za syf!!:angryy::angryy::angryy: Charly, czy wet zbadal zeskrobine pod mikroskopem i na tej podstawie ocenil,ze Filipek ma swierzbowca i nuzenca? Nuzenca to u niego raczej widac, na zdjeciach-wylysienia wokol oczek:-( Przy nuzencu i swierzbowcu wazne: -podniesienie odpornosci -karma wysokobialkowa Wet nie podal mu sterydu p/swiadowego-pies sie strasznie, strasznie meczy, ten swiąd:shake::shake: Pewnie pozniej invermektyna bedzie ale on teraz zaslabiutki jest no i na wyniki badan trzeba czekac.. Filipku nie daj sie, teraz juz tylko z górki:thumbs: Quote
ARKA Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 [quote name='basia0607']Charly, trzymam kciuki za Filipka a Ty trzymaj za bidulka Bobiego. Dostał od weta pyrantelum. Z obydwu psów , ktore przywiozlam z Krzyczek wychodzą biale i zielone robale.Bobi ma chorobe skóry jeszcze nie zdiazgnozowaną, smartuje mu mascią antyboitykową bo ma pozdzierane strupy, ktore go swędza. To jak sa z tego samego boksu to napewno maja to samo. A to samo to swierzbowiec, nuzencem nie mozna sie pozarazac.. No i zawsze przy tych chorobach przyplatuje sie zapalnie skory, antybiotyk powinni dostawac, poprostu, miejscowe smarowanie nic nie da.. jeszcze invermektyna (zastrzyk raz w tygodniu, z 8 dawek) i kąpiele..:placz: dwa miesiace leczenia jak nic.. Trzeba aukcje cegielkowa zrobic na biedaki, dziewczyny to bedzie dlugie i kosztowne leczenie.. Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 nie chce szargac waszymi nerwami, ale mysle ze jest dobrze,a bedzie jescze lepiej. Wczoraj wet. w miejskiej, w tlumie ludzi, zabiegany nie spojrzawszy dokladnie na malego stwierdzil swierzb i nuzyce. Wlasnie wrocilam z kliniki. Pani Wet. obejrzawszy malego z kazdej strony stwierdzila, ze ani skora, ani strupy nie sa typowe dla nuzycy, czy tez swierzba. Powiedziala, ze to te armie robalstwa doprowadzily malego do takiego wygladu. Hm. Jutro w miejskim niech mu dla pewnosci troche skorki zedrą jednak. Pani wet. wziela malego na ogledziny. Zagladala wszedzie. Mialysmy czas. Niedziela, tylko Filip, pani Wet i ja:lol:. Spokoj, cisza, czas. Maly dostal kroplowke. Wreszcie:multi: Tym razem pani znalazla żylke Filipka bez problemu i o dziwo krewka polala sie jak z byczka:crazyeye:. Kroplowa sie lała, a mały sie bronił, szarpal. Wet go za łape, ja go klatą przycislam do stolu:oops::lol:. Silacz jakis czy co? w koncu zasnal i zaczal chrapac, a kroplowa sobie leciala.Smialysmy sie, bo taki maly, a chrapal jak jaki molos. Potem na moja prosbe wet.jeszcze raz ogladnela zabki (bo wiecie jakos mi ten "kilunastoletni staruszek";) nijak do jego co dnia ladniejszej mordki nie pasuje). Pani wet. nie daje mu wiecej niz 5 lat:crazyeye:. Jak tak dalej pojdzie to Filipek okaze sie szczeniaczkiem. Pewnie dlatego jest takim niepoprawnym zaszczancem i sika w mieszkaniu. Ma prawo. Szczeniaki tak maja:evil_lol: Dla Filipa cudne wiesci:multi:.Dla mnie..eh...jestem conajmniej zaskoczona. Bo najpierw mial byc DT, potem DS, bo on jest umierajacy.( I rzeczywiscie byl i tak wygladal. I dalej wyglada.). Tyle, ze ja jeszcze tydzien temu mialam b. powazne, zupelnie inne plany dotyczace wielu dziedzin mojego zycia i.. no..zaskoczona jestem. Ale. Najwazniejsze,ze maly zrowieje. Kochany Filipek wyrwany z tego potwornego miejsca zaglady. Jest lepiej. Maly hasał po sniegu po tej kroplowie:crazyeye::loveu::multi:. Skoro tak, to ja w to wchodze. Jutro zas kroplowa:loveu: Jutro takze wyniki badan krwi. Moze nie bedzie az tak zle.Mam nadzieje. Aha, krewka w kupce (a raczej na kupce;).Hehe, co za temat) pochodzi z ranki malego pod ogonkiem. Tak sie dziabnal sam zabkami (pewnie jakas zołza go ugryzla) i kropelka sobie skapnela. Sprawdzone u weterynarza:p Dzis o 21:00 ( nic, ino czekam i na zegar zerkam) pada szlaban na kapiel. Hurra. Po ostatnim spacerku sikowym (mam nadzieje 23:00) Filipek bedzie kapany, takze juz jutro rano suchutki i bardziej cywilizowany do weta pojdzie. I nikt nie bedzie krecil nosem w przychodni i patrzal na Filipka, jakby conajmniej z Krzyczek byl. Bo Filipek juz nie jest Wacpan Filipek von den Krzyczki. Oj nie.. Filip jest z Elblaga. A jak dobrze pojdzie to bedzie slaskim Filipem. Wiecie czemu? Co by mu sie w gowie od tego swiezego luftu nadmorskiego nie pomieszalo. Jeszcze mu sie jakies chorobsko na mozg ciepnie.. Tako cyklofrenio np. co sie cyklicznie na mozg ciepie, albo inszo gadzina.) No troche mnie furyja poniosla. Ze szczescia. Kochane ciotki klotki tak wam dziekujemy piknie za kibicowanie. padam ze zmeczenia. Filip chrapie. pa Basiu tak mi zal twoich pieskow. Domyslam sie ile to pracy dla Ciebie i wyrzeczen jest. Wiem, ze Bialasek kurczaczek Twój gorzej sie ma niz Filip. Rozmawialam o nim tez z pania Wet. Ona zasugerowala, ze moze byc to samo co Filipek, tylko w bardziej zaawansowanym stadium. No bo Filipek w tej trupiarni dopiero od grudnia byl. Moze małą tez na kroplowę? W klinice na Grundwaldzkiej jest teraz bardzo spokojnie. (jesli tam pojedziesz to wez drobne bo ze stowy nie zaplacisz. Kroplowka 40 zl.) trzymam kciuki za Boba i Ciebie Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Filip dostal jeszcze zastrzyk z antybiotykiem Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Arka, dzieki dzieki dzieki. Szkoda, ze nie przeczytalam wczesniej twoich postow. Kurcze nie wiedzialam o sterydach, ale pytalam dzis znowu o cos na swedzenie. A wet mowila, ze nic takiego nie ma:shake:. Ze wloski za dlugie, zeby proszek sypac. pytalam, czy nie mozna jakis zastrzykow, ale mowila, ze nic odpowiedniego dla Filipa nie ma. ale maluszkowi jest juz troche lepiej. no i spi teraz. Nie bedze go jeszcze raz wiozla. Biedak nie spal cala noc. Ja zreszta tez nie. Bo sikal i kupki i ten odbyt go swedzial. Lizal sie tam pol nocy. Spi i chrapie. nie budze go teraz. Ale jutro o co bedzie mozna to poprosze. aha. ja dostalam 500 zl na leczenie malego od jakiejs cudnej kobiety co Filipka chciala ale ja go pierwsza zobaczylam:cool3::lol: Filipek jak tylko wypieknieje to zdjecie Wam posle. tzn. on juz jest piekny, tylko to musi dopiero z niego wyjsc. Zaraz za robalami:mad: Quote
ARKA Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly napisał(a):Arka, dzieki dzieki dzieki. Szkoda, ze nie przeczytalam wczesniej twoich postow. Kurcze nie wiedzialam o sterydach, ale pytalam dzis znowu o cos na swedzenie. A wet mowila, ze nic takiego nie ma:shake:. Adoptowalam suni ze swierzbowcem skornym wiec wiem jak to jest, jak pies sie drapie non stop:placz: Dostala steryd, ktory bardzo jej pomog i jednoczesnie szlo leczenie tego swinstwa...Z tym ze ten steryd najpierw dzial do 10 dni a potem to juz coraz krocej, organizm sie na niego uodparania ale w najgorszych momentach, nasilenia swierzbowca, bardzo jej pomogl. Z niej siersc tez tak złazila, tony siersci, i taka byla szara skora i jakby siers szara przystrzyzona nierowno a lapki szczegolnie, miedzy paluchami, skora jaby czarna byla i zaczerwieniona a teraz juz dawno nie pamieta jak to bylo i jest juz sliczna kobita, to kawal kobity sie zrobil;) Quote
fizia Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 No to wspaniałe wieści!!! Taki dziadunio miał z Niego być, a tu 5 lat - niesamowite! Quote
ARKA Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 [quote name='Charly'] Wlasnie wrocilam z kliniki. Pani Wet. obejrzawszy malego z kazdej strony stwierdzila, ze ani skora, ani strupy nie sa typowe dla nuzycy, czy tez swierzba. Powiedziala, ze to te armie robalstwa doprowadzily malego do takiego wygladu. Hm. Jutro w miejskim niech mu dla pewnosci troche skorki zedrą jednak. :multi:No to cieszyc sie trzeba ze oby tylko to( to i steryd nie potrzebny) ale z drugiej strony to:mad::mad::angryy::angryy::angryy: dla tych @$**^ z Krzyczek!! Teraz wyobrazcie sobie co tam latem music sie dziac w sezonie wysypu wszelkiego robactwa!!!:mad::mad::angryy::angryy::angryy: A co z oczkami Filipka? Teraz trzymamy kciuki za wyniki krwi!! Jego stan moze wskazywac na cukrzyce; problemy ze wzrokiem, duzo pije, chudzina... Quote
basia0607 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly! panią doktor z lecznicy znam b. dobrze, leczy od lat moje psy i twierdzi , że ona jest na ich punkcie wariat ale nam też nic nie brakuje. Ze wzgledow ekonomocznych czekam na Twoje wyniki badań tzn. Filipkowe i bedę też tak leczyć Bobiego . Jestem pewna , że to ta sama choroba. Filipek jest spokojny a mój kurczek nie da się wziąśc na ręce, mam palce pogryzione od wczorajszych zabiegow. Do Bobiego mają przyjechać 2 moje znajome wetki, zobaczymy co powiedzą. Stan jego zdrowia jest fatalny ale jego psychiki jeszcze gorszy. W chwili obecnej przebywa sam w pustym pokoju ponieważ boje sie o inne psy, ktore tylko czekają aby wpaść niezauwazone do niego i posprzątać mu z misek. Czarna sunia nie ma objawów chorobowych skóry , tylko jest zaglodzona. Merda już ogonem i zaczyna sie cieszyc. Quote
ARKA Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 basia0607 napisał(a): Filipek jest spokojny a mój kurczek nie da się wziąśc na ręce, mam palce pogryzione od wczorajszych zabiegow. Basiu, nie stawiaj mu w takim razie jedzenia, karm go z reki, niech wie,ze reka jest dobra a nie do bicia itp..no chyba,ze odmowi kompletnie jeedzenia z reki to troche w miseczce i jednak troche z reki. On i tak musi sie odstresowac, przekonac pozytywnie do czlowieka, potrzeba wiecej czasu, kurczaczkowi :placz: Quote
Miki Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Steryd jest dobry na drapanie, ale uwaga jak dużo pije i dużo sika to po sterydzie przez miesiąc będzie pił jeszcze więcej i nie będzie można zbadać czy nerki w porządku. Przerabiałam to :cool3: i radzę uważać - myślałam, że przemięknę do sąsiadów. Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Oczki sprawdzala pani Wet dzis przy swietle dziennym. Tak na oko niestety, bo aparatury niet. Wiec Filipek na lewe oczko widzi na pewno. Prawe raczej nie. Jego oczka generalnie sie b. poprawily od piatku. Lewe na zdjeciu takie wyblakle, a teraz sliczne brazowe oczko z ladnym bialkiem. Tego w K. nie bylo. Nie widzialam brazu, a tym bardziej białka. Teraz jak na moje oko, Filip ma oko jak kazdy inny pies. Wet sprawdzila tez ile mogla inne przypadlosci okulistyczne. miedzy innymi tzw. suche oko (czyli jesli zrozumialam jakies wglebienie/ wrzod na galce- nie pamietam dokladnie)i swierdzila, ze suchego oczka to on nie ma. Powiedziala mi, ze one prawdopodnie takie sa jakie sa, bo maly generalnie jest w zlym stanie. Anemia, odwodnienie, pewnie jakies infekcje.I ze bedzie lepiej. To pasuje to mojej obserwacji, ze te oczka sa naprawde lepsze z dnia na dzien. Mam malego pod okiem;) 24 godzinny na dobe (zeby mi sie znowu nie wieszal:-(). Glupie gdybanie. Ale prawda jest taka,ze okulisty w Elblagu nie ma. Wet polecila tego z Warszawy. Szukam wlasnie gdzies blizej. Tylko ze z takim cuchnacym, zawszonym, zdredzonym to ja sie pociagiem nigdzie raczej wybrac nie moge. Musi poczekac to oczko jakies 2 tygodnie. Ale...mam pytanie. Czy oko ludzie a psa jest b. inne? Bo jesli nie, to moze ja sprobuje normalnie do okulisty ludzkiego z nim...:oops: Ale wtedy dopiero musi byc higieniczny. Co myslicie? oko jak oko.. Quote
basia0607 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly ? Gdyby nam sie udalo zebrać kase na transport do psiego okulisty w Warszawie to moglabym zawieśc przy okazji jamnikowatą suczynke, ktora jest w schronisku a mam dla niej domek w Krakowie. Z Warszawy do Krakowa jest transport. Na sunie czeka cudowna pani a sunia za kratami wypłakuje oczy,. Tata Rybci jak zwykle zdecydowany na jazdę ! Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 oj no to by bylo swietnie. Basiu Filipek na jednym boczku juz prawie łysy jak Bialasek. Widac ze z jednego boksu sa. a jak sie do tego zbieranie zabierzemy? Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 basiu a na jakie konto itd. bo ja wlasnie rozmawialam z siostra. Ona mieszka na slasku, wiec do reki mi raczej nie da, ale powiedziala, ze postara sie choc troszke wplacic gdzies kolo srody. Quote
oktawia6 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly napisał(a): Oczki sprawdzala pani Wet dzis przy swietle dziennym. Tak na oko niestety, bo aparatury niet. Wiec Filipek na lewe oczko widzi na pewno. Prawe raczej nie. Jego oczka generalnie sie b. poprawily od piatku. Lewe na zdjeciu takie wyblakle, a teraz sliczne brazowe oczko z ladnym bialkiem. Tego w K. nie bylo. Nie widzialam brazu, a tym bardziej białka. Teraz jak na moje oko, Filip ma oko jak kazdy inny pies. Wet sprawdzila tez ile mogla inne przypadlosci okulistyczne. miedzy innymi tzw. suche oko (czyli jesli zrozumialam jakies wglebienie/ wrzod na galce- nie pamietam dokladnie)i swierdzila, ze suchego oczka to on nie ma. Powiedziala mi, ze one prawdopodnie takie sa jakie sa, bo maly generalnie jest w zlym stanie. Anemia, odwodnienie, pewnie jakies infekcje.I ze bedzie lepiej. To pasuje to mojej obserwacji, ze te oczka sa naprawde lepsze z dnia na dzien. Mam malego pod okiem;) 24 godzinny na dobe (zeby mi sie znowu nie wieszal:-(). Glupie gdybanie. Ale prawda jest taka,ze okulisty w Elblagu nie ma. Wet polecila tego z Warszawy. Szukam wlasnie gdzies blizej. Tylko ze z takim cuchnacym, zawszonym, zdredzonym to ja sie pociagiem nigdzie raczej wybrac nie moge. Musi poczekac to oczko jakies 2 tygodnie. Ale...mam pytanie. Czy oko ludzie a psa jest b. inne? Bo jesli nie, to moze ja sprobuje normalnie do okulisty ludzkiego z nim...:oops: Ale wtedy dopiero musi byc higieniczny. Co myslicie? oko jak oko.. już Ci odpowiadam: sama mam 2 ślepe psy-jedna całkowicie zaśDyzio śladowo widzi: ludzki okulista niezabardzo-dlateg by np.: u psa obejrzec 3 powiekę, daje się znieczulenie w pasku i wywija pęcetą powiekę wewnętrzną-3 powieka, wszystko przy zgaszonym świetle, aparatura jest droga, przyrządy również-oko psa jest złożone-róźni się budową od psiego. Co do kropli, które są przepisywane to są z ludzkich.: np.: Tobrex, Tobradex, Tears Naturale, Naclof, Cyclosporyna jest sprowadzana z Niemiec i sprzedawana w małych buteleczkach. Ten psi okulista o którym Ci mówiła wetka to drGarncarz-ludzie z całej Polski do niego przyjeżdżają-jest najlepszy, stosuje też kriochirurgię. Charly-przecież będą te pieniądze na Twoim koncie: 500 zł sprawdź może jutro już są-z tego może weź na trnaport do W-wy. podaję namiary do drGarncarza: 022/858-80-62 0601-30-80-80 www.garncarz.pl Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 nie ma jeszcze. beda jutro. basia, no to co? Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 wlasnie o nim mowila wet:lol: Dzieki. to co? jedziemy? Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Oktawio ....Rzecz w tym, ze (moze sie nie znam) oczy Filipowi na razie najmniejsze problemy stwarzaja. Ale potrzebuje codziennie kroplowkie przez dluzszy okres. Ja nie moge sobie wsiasc w auto, bo go nie posiadamy. Nie moge zapytac znajomych czy rodziny, bo w elblagu takich nie mam. z malym tramwajem nie moge. Wiec jezdze z nim taksowkami. Klinika jest za miastem. Krew bedzie badana. jutro znow do wet. Najpierw do laboratorium odebrac wyniki.I widze teraz, ze jeszcze wiele przed nami. Tak. potrafie teraz tylko o Filipku myslec. Nie o innych. Po prostu boje sie o niego. ale to jest moja sprawa.Tylko to "przeciez" w twoim poscie mnie dotknelo. Boje sie zeby Filipek nie utracil tej szansy. jemu jest lepiej. po zastrzykach, kroplowce. ale to musi miec codziennie teraz. Warszawa moze poczekac i okulista tez. Kroplowki nie.Kroplowki dla malego to jest szansa. Mam malego i slecze nad nim dniem i noca. czy oddycha. czy go swedzi. nie chce go stracic. on z powodu oka nie umrze. Prosze napisz mi, ile to badanie w Warszawie kosztuje, bo jesli pojdzie 200 zlna transport do warszawy, to nie wiem czy bedac w warszawie za badania bede mogla zaplacic. w polowie przyszlego miesiaca tak, ale teraz jest to awykonalne. Quote
oktawia6 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly-przecież napisałam, że te pieniążki, które mają byc dla Filipa-"weź na podróż" więc kompletnie nie rozumiem dlaczego tak zrozumiałaś:roll:..... konsultacja u dr Garncarza kosztuje 40 zł-jeśli powiesz, że adoptowany z Krzyczek w takim stanie to da Ci jeszcze kropelki gratis-tak zawsze ja miałam ze swoimi psami przygarniętymi ze schronu. podróż-trzeba kilometry wyliczyc-i ile wyjdzie-lepszego okulisty nie ma-lecz ten wydatek zaowocuje poprawą jego oczu-i będzie miał zbadany wzrok i podjęte leczenie. te 500 zł jest zbawienne dla niego w takiej sytuacji-wiem jakie to pieniądze bo sama kombinujękasę na mego staruska Dyziunia z Krzyczek wszelkimi możliwymi sposobami-już poszło ponad 1.000 zł i dalej idzie-to sprzedam to z domu to tamto-Wiesz.... zaglądam tu stale i tacy ludzie jak Ty są wyjatkowi-i należy ich chwaic pod niebiosa-zawsze to powtarzam-bidę wziąc to jest sztuka i druga sztuka włąśnie co robisz diagnozowac i leczyc-super dziewczyna jesteś-to wskrócie:loveu: Quote
oktawia6 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly wstaw jak będziesz wolna Filipka-portret i sylwetkę-to zamówię piękną przerókę-powiesisz sobie go na ścianie-taka będzie piękna!:loveu: Quote
Charly Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 oj nie tak to mialo byc. nie o to mi chodzilo. Ja sie boje o Filipka. Oktawia, Wy tyle pracujecie. Bez wytchnienia. Podziwiam Was. Ja tak nie potrafie. Ja sie potrafie bac tylko o tego jednego malego. On jest taki malutki. Raz dobrze, raz zle. Filipek na hustawce sie husta. Raz jest prawie wesoly. tzn. pyszczek i oczka bez zmian, ale wystrzepialy ogonek drgnie czasem sobie. Ale czasem jest zle. Filip czasem ma depreche taka, ze serce sie kraje. Wczoraj jak chora na umysle wariatka otworzylam sobie te filmiki z K. na you tube. nie wiem po co. przeciez juz tam bylam. moze oblesna ludzka żądza sensacji:oops:. moze bezradnosc. Wiec otworzylam sobie. Moj Bosz ten ryk tych cierpietnikow. O boze Filipek przeciez zna to... A Filipek lezal zaraz obok mnie. Filip zamarl. przewrocil sie wolniutko, płynnie na plecki z lapkami do gory. Brzucho odkryty. Bezbronny. I tak zamarl. On myslal, ze znow tam jest. To nie tak, ze Filipa pieski non stop gryzly. On ma tylko na nosku jedna ranke. Ale on byl tam najmniejszy ( zaraz po Bialasie Basi), prawie slepy. On musial caly czas na pleckach lezec. To znaczy, ze ten psiak ma tak sponiewierana psychike, ze ja moglabym sie nad nim znecac puszczajac mu audycje z Krzyczek. Nie mam, nie mam, nie mam slow. Filipka do K przywiozl hycel w grudniu. wesolego mikolaja, wesolych swiat, Szczesliwego Nowego Roku Filipku:-( W piatek przyjechal z K do Elblaga. Od razu do weta. I tak codziennie do weta. Filipek juz nie moze. On sie stara. Tak bardzo. ladnie je. chodzi na spacerki. 20 min.dziennie (po 2, 3 min kilka razy na dzien)Bo to wazne. Filipek na swiezym powietrzu, na swoich szeleczkach taki jest szczesliwy. Idzie dumny. ciagnie mnie na smyczy:crazyeye:Tyle ma energi. Na 2, 3 minutki. a potem rzeczywistosc i jakies wspomnienia odbieraja mu to szczescie. Nagle zatrzymuje sie. Patrze na niego. a on stoi. Taki Zapadniety. Ogonek wisi. nie rusza sie. trzeba Filipka prosic, zeby dreptal dalej. Czasem sie udaje. Czasem trzeba go wziasc na rece i zaniesc do domu, bo on nie moze dalej. I tylko stoi i patrzy. Najgorsze, ze maly nie zapiszczy, nie zaplacze. patrzy tylko. Jak wczoraj, kiedy sie prawie powiesil dwa razy:angryy: Naprawde Filipek stara sie udowodnic, ze on nie jest jeszcze taki slabiutki. Ze on wszystko potrafi. I mimo, ze jeden bok ma juz lysy caly, i zeberka widac, bo taki chudy i anemie i morfologia slabiutka i na jedno oczko slepy, to Filipek stara sie pokazac, ze to nie on w kolejce... Te jego starania sa tak wyrazne. Bo on tak naprawde nie ma sily. Bo Filipek udaje. Oszukuje. Zeby przezyc .Zeby go nie zabic. Ludzie bijcie mnie zabijcie,ale te K.i te oszustwa Filipka, udajacego zdolnosc do zycia, przypominaja mi inne czasy, podobne miejsca. Ja nie chce zabierac mu jego dumy. On ma myslec, ze mnie nabral. On tak bardzo sie stara. Nie chce za wiele od niego wymagac. Kroplowki, pobieranie krwi. Badania, badania, badania. Ja wiem, wyłowiłyscie tam Filipka. Wy cudowne anioły, wspaniale kobiety na ziemi. zrobicie wszystko zeby zyl. Ale ja patrze na ten przemeczony ryjek w tym momencie. filipek jest taki zmeczony( dzis mu kapiel odpuscilam). ale on nie zamknie oczek. Jak dlugo ja tu pisze, tak dlugo mnie obserwuje. Zebym mu nie uciekla? zebym go nie zabila? Filipek nie powinnien teraz do Warszawy jechac. On jest wycienczony. To sie tylko tak wydaje, ze siedzi sobie wygodnie w aucie i spi. jak sie ma taka kondycje jak Filipek to to jest wielkim stresem. Mały musi odpoczac. Quote
basia0607 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Charly , nie martw się coś wymyślimy ! ja tylko musze znależć kogoś kto by mógl ewentualnie przetrzymac u siebie psa , dzień lub 2 . Jezeli ktoś zechce przekazać jakies pieniądze np. na transport do Warszawy , mogę podać konto mojego stowarzyszenia . Czarna chudzieńka suczka ktorą wzielam drugą , ma sztywna przednią łapę, nie zgina jej w kolanie ! Jest cudna mix onka z dobkiem.Ma bardzo długie chudzieńkie nogi i chyba ktos jej zlamal ! Quote
oktawia6 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 kochana Charly-tam nie tylko doera się psom ich wagę i wyglad-również godnośc-(ale kasa od gmin i to niejednej płynie od każdego przyjętego psa i to niemała) pies to ścierwo i darmozjad, którego wiecznie trza karmic-a śruta ciągle robiona-drewno aż furczy dawane do tych rzyg które imitują jedzenie, gówna leżą gdzie niegdzie seledynowe, biegunka tak, że się z psów leje, oto te seledynowe gówna: to jest żywa prawda Quote
Diana S Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz::placz: nie wiem co powiedziec... płakać się chce boże drogi...:placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.