ARKA Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 [quote name='Charly']Mialam wszy od Filipa...nawet w uszach i w innych miejscach tez:-?:ekmm: :shock:trzeba bylo je zbierac do pudeleczka, zapakowac ładnie i odeslac jako prezent, priortytetem, pani K i panu L :bye: A Filip mial zaaplikowany frontline-tak czy nie? Sluchajcie juz sa kleszcze! Wczoraj zdjelam z siebie kleszcza, ktory na mnie przeszedl, na 100%, z mojego kota. Kot wrocil z dworu, prosto do mnie na kolana, tradycyjnie, buzi-buzi a za pol godziny czuje, ze cos mi po szyi chodzi, zdejmuje, patrzę; a to kleszcz:shock: Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 A wsza żywi sie krwią potem składa te jaja i one sobie dojrzewaja do wylęgu, własnie wczepione we włosy. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 ...i jak juz sie tak rozpedzilam, to prosze o jeszcze jedna rade. bardzo wazna. Filip od krotkiego czasu nagle ni z tego ni owego, wstaje otwiera mordke, wywala jezorek i ciezko dyszy. patrzy przy tym na mnie i piszczy. Mowi ze cos jest nie tak...a ja nie wiem jak mam mu pomoc. I tu znow. mowialam wetom...ale to nic. to mu przejdzie. moze za cieplo. ale nie jest za cieplo. Podam mu wody, to mu przechodzi, ale cos jest nie tak serce? musze cos wiedziec, bo mnie inaczej wet oleje. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 enia napisał(a):A wsza żywi sie krwią potem składa te jaja i one sobie dojrzewaja do wylęgu, własnie wczepione we włosy. no wlasnie i chyba sie wylegaja. jutro ide do zoologicznego po jakis plyn. jak mnie ci wet. irytuja.ja nie musze wiedziec, ale oni tak. i czemu mi taki kit wciskaja ze zleca te jajeczka. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 [quote name='ARKA']:shock:trzeba bylo je zbierac do pudeleczka, zapakowac ładnie i odeslac jako prezent, priortytetem, pani K i panu L :bye: madrala.. A Filip mial zaaplikowany frontline-tak czy nie? mial advokat, a potem FIPRex (ma byc tez na wszy), mowilam frontline, ale wet wie lepiej:roll: Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 enia napisał(a):Charly, pisałam ,że w aptece można kupić taki płyn do wcierania w skóre głowy ludziom p/wszom potem owija się w folie na 30 minut , toto zdycha , truje sie i myjesz szamponem na koniec. Sprawdzone na mojej śwince morskiej i działalo rewelacyjnie! To plyn dla ludzi a konkretnie dzieci.Siebie też możesz natrzeć skoro swędzi. wiem ze pisalas. Ale on na wszy juz cos dostal. Ja musze dostac cos na te jajeczka. Ach ogole go i tyle Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ale ten plyn jest na wszy i na gnidy, przejdź sie do apteki i spytaj, a ja spytam u siebie i najwyżej Ci kupie. Quote
Miki Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Właśnie czytałam, że te jajeczka są przylepiane specjalną substancją, po ok. 8 dniach wylęgają się gnidy - i obecność żywych gnid świadczy o wszawicy. Bo jak te jaja są przylepione to czy żywe czy nie to nie odpadną. Albo mechanicznie odlecą albo razem z włosami. Mogę się mylić, ale tak mi się wydaje. Rozumiem, że Cię wszystko swędzi (mnie już też) ale mówę szukaj takich co się ruszają, bo te to wredne są:diabloti: a tamtymi to się nie przejmuj zbytnio. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 enia napisał(a):Ale ten plyn jest na wszy i na gnidy, przejdź sie do apteki i spytaj, a ja spytam u siebie i najwyżej Ci kupie. spytam spytam. dziekuje Eniu. Jak powiem TZ ze znow mam wszy..to sam mi kupi, ale dzieki:lol: Quote
ARKA Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly napisał(a):mial advokat, a potem FIPRex (ma byc tez na wszy), mowilam frontline, ale wet wie lepiej:roll: :roll: Niby fiprex to polski odpowiednik frontline-tanszy-ale przez to o mniejszym niz frontline stezeniu preaparatu zabijacego te swinstwa rozne, wiec byc moze na te krzyczkowskie wszy wlasnie nie dziala skutecznie, przy takiej inwazji-podaruj pare w prezencie wetowi tez;) Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 wszystkim dam w podarku. uwazajcie na paczuszki:evil_lol: Quote
ARKA Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly napisał(a):wszystkim dam w podarku. uwazajcie na paczuszki:evil_lol: Ty sie meczysz i Filip a oni spią spokojnie-niech kazdy sie przekona na własnej skorze, jak to jest:mad: Ja przesylek z Elblaga nie bede przyjmowala:evil_lol: Quote
oktawia6 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 [quote name='Charly'] pojde w sprawie tego USG, ale to dopiero w przyszlym miesiacu. a co myslisz moze miec? do przyszłego miesiąca jeśli nie będzie postawiona szybko trafna diagnoza po wykonaniu dodatkowych badań m.innymi USG Filip może nie życ. i jak wet Ci mówi coś w stylu by "poczekac i poobserwowac" to powiedz że niech sam sobie poczeka jak zje kefir i ogórki co będzie.....badania, konsultacje jeśli nie wie niech kieruje do profesora lub innego specjalisty, który będzie wiedział-ja obecnie obserwuję: mego Dyzia jak śpi Quote
niufek Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Dziewczyny ,nie lekcewazcie prosze tych Lambi .One potrafia wycienczyc organizm doszczetnie .Czasem objawy zanikaja ,co nie oznacza ,ze te czorty zniknely .Taka faza ciszy przed burza potrafi trwac nawet tydzien .Co do pobierania proby kalu ,to ja nie slyszalam by az 3 proby byly potrzebne ,ale moze to jakas inna metoda . Leczenie powinno byc przynajmniej 2 razy powtorzone . Przy mocnym zaatakowaniu Lambi moze nawet dojsc do podobnych objawow jak przy wirusowkach : odwodnienie , krew´w kale lub aby bylo weselej nawet calkowicie odwrotnosc - wysuszone kupki . Adwocate jest na pchly ,ale nie dziala przeciw Lambiom :shake:. Quote
oktawia6 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 [quote name='niufek'] Dziewczyny ,nie lekcewazcie prosze tych Lambi .One potrafia wycienczyc organizm doszczetnie .Czasem objawy zanikaja ,co nie oznacza ,ze te czorty zniknely .Taka faza ciszy przed burza potrafi trwac nawet tydzien .Co do pobierania proby kalu ,to ja nie slyszalam by az 3 proby byly potrzebne ,ale moze to jakas inna metoda . Leczenie powinno byc przynajmniej 2 razy powtorzone . Przy mocnym zaatakowaniu Lambi moze nawet dojsc do podobnych objawow jak przy wirusowkach : odwodnienie , krew´w kale lub aby bylo weselej nawet calkowicie odwrotnosc - wysuszone kupki . Adwocate jest na pchly ,ale nie dziala przeciw Lambiom :shake:. tak potwierdzam tylko nie Lambie ale Lamblie/lamblioza =Cysty Gardia. Próbki zbiera się w odstępienie 2 dni np.: poniedziałek, środa, piątek - w pojemnik na mocz-podpisuje się datą, chowamy do lodówki i potem dajemy do badania koproskopowego. lekarz powinien zlecic w/wym. bad. na obcnośc Lamblii i wszelkich pasożytów jelitowych. Zazwyczaj Lamblie idą z drożdżakami=drożdźyca = Candida. do tego USG. P.S. mam to już opoanowane: przechodziłam cały ten proces i to nie jeden raz, wiem jakie leczenie a potem efekty. Quote
Charly Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 cudnie. raz sie zyje:roll: Mam nadzieje, ze maja sprzet. ps. to co on myslisz ma w tym brzuszku? Quote
Charly Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 Berni z K w DS nie zyje http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9506007#post9506007 Quote
oktawia6 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Charly napisał(a): cudnie. raz sie zyje:roll: Mam nadzieje, ze maja sprzet. ps. to co on myslisz ma w tym brzuszku? nie prorokuję-ale bezwględnie sprawdź to: z wetem też konkretnie-nigdy nie patrz w nich jak w ikonę i nie przytakuj, pytaj jeśli masz wątpliwości i sam wet ma-jeśli ma tak jak piszę niech kieruje Cię do tego co nie będzie miał i tam gdzie będzie można wykonac badania-przecież nie żyjemy w średniowieczu i są kliniki dobrze wyposażone. pytaj Charly na bieżąco-daję Ci buziaki mam gorączkę i dziś króciutko-oczy bolą. Quote
Charly Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 w poniedzialek ide i nie wyjde jak mi go nie obmacaja i nie zrobia badan odpowiednich. dzieki za pomoc ZDROWIEJ OKTAWIA !!! Quote
Charly Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 opisze Wam moja i Filipka odyseje po wet w tym kraju. Czytaja to nie tylko dogomaniacy (ci doswiadczeni znaja wszystko z autopsji, ale ci mniej nie) i mysle, ze moga to byc wazne informacje. Trzeba byc b. ale to bardzo zdeterminowanym, zeby wet. przypadkiem psa nie wykonczyl. Klinika Nr 1 Wet Nr. 1 (pierwszy wieczor zaraz po wyciagnieciu malego ze schroniska) zaaplikowal malemu advocata. Advocat:dziala na pchly (miedzy innymi), ale nie na wszy. Filip mial dostac Frontline: dziala na pchly oraz wszy . Wet wiedzial lepiej. Ja nie mialam pojecia. Pojechalam z zawszonym psem do domu. wszystko sie rozlazlo... Wet Nr. 2 w prywatnym gabinecie (najlepszy w miescie:roll:) pobral malemu krew i mimo widocznego potwornego zawszenia nie zaaplikowal nic "poniewaz Filip jest taki slaby" Wiec mialam go zabrac takiego do domu.... Klinika Nr. 2 Wet Nr. 1 nastepnego dnia w nowej klinice pojechalam zapytac sie o skore malego (skora szara, smierdzi slodkawo, luszczy sie, miejscami lyse miejsca) Pani Wet stwierdza, ze nie ma potrzeby pobrania probek (szkoda psa), bo ona zapewnia, mały nie ma ani swierzbowca, ani nuzenca ani innych grzybow. Pani aplikuje malemu kroplowke (mimo iz Filip duzo pije), oraz zastrzyki z antybiotykiem na swedzaca skore i wysyla mnie do domu. (przyznaję ze maly po kroplowce lepiej sie czul..ale moze tylko sie wolnoscią cieszył;)) Po paru dniach wszy rozlazly sie, wiec poszlam za rada tu z forum. Obcielam malego, wykapalam i pojechalam znowu do Kliniki Nr.2 tym razem napatoczyl sie inny Pan Wet. Stwierdził, ze predzej te wszy oraz wewnetrzne robaki zjedza Filipka, niz on ze slabosci umrze. Odpchlil malego i podal srodki na robaki wewnetrzne. Dzieki wielkie Panie Doktorze ...a..skóra? Biegunka z krwią? Moze próbki? "Niepotrzebne. Dobrze odzywiac. dawac witaminy i proszki i wszystko bedzie w normie." -A Co z antybiotykami podanymi w zastrzyku przez Pania Wet dzien wczesniej? Chyba powinny byc kontynuowane przez pare dni.... "Alez skad. nic nie trzeba. Wykupic proszki, tabletki i witaminy w aptece, woła mu gotowac i bedzie cacy." Kilka dni pozniej z wynikami krwi do naszego "najlepszego lekarza w miescie": "No anemia jest, ale reszta ok. Za 2 miesiace powtorzyc." A co z krwia w kupie? Nic. on tak ma bo słaby. prosze mi wierzyc...zreszta co ja moge temu psu jeszcze pomóc:roll:...." Od dzis mały nie je nie pije, biegunka z krwia, wymioty. Dzis wiec znow Klinika nr .2, a tam wet. Nr. 3. -"Alez prosze pani, czemu nie bylo kontynuacji antybiotykow? Jak tak mozna. Zaraz mu cos damy" Panie doktorze on wymiotuje, nie je, nie pije. -"tak tak zaraz beda zastrzyki" Ale na co te zastrzyki? -"Antybiotyki na swedzenie i biegunke" A moze najpierw pobrac probki skóry i kalu, pobrac krew... czemu cos podawac a nie wiemy na co.. " Bo prosze Pani lepiej to obserwowac, a jak nie przejdzie to wtedy mozemy cos zrobic, a teraz dam zastrzyki" - Ale nie przechodzi juz od poczatku Panie Doktorze. Nie lepiej tak od razu pobrac tej skory i zbadac krew? Wysle razem z probkami kału. Po co czekac? Po co zastrzyki w ciemno walic w malego? " Wie pani, bo tak miedzy nami to wszystko wogole raczej nie ma sensu. Patrzac na te wyniki bialych krwinek wyglada mi to na bialaczke i pani determinacja tak naprawde tylko przedluza jego zycie, ale to wszystko.......:crazyeye:" Czyli probek skory i krwi dzis nie bedzie. To prosze USG zrobic - "nie trzeba, nie trzeba. Najpierw poobserwujmy, co zastrzyki daja" Panie doktorze te zastrzyki juz raz dostal, nie wiadomo na co zreszta.I to pomoglo na pare dni tylko. "Mowie pani przeciez ze trzeba kontynuowac i obserwowac, a USG hahah, zupelnie niepotrzebne" Ja jednak prosze to USG " nie nie bedzie.nie zrobie mu" Ja jednak chce. czemu Pan Doktor taki przeciwny? "bo tego...no,bo my tu nie mamy sprzetu" A gdzie jest? " A w klinice obok.(Klinika Nr. 1)...ale niech pani tam nie idzie. poobserwujemy, poczekamy.. ( na co? az zastrzyk wstrzymujacy biegunke i swad przestanie dzialac? a potem co? to samo?:shake:) Wiec idziemy do Kliniki Nr. 1 inny wet (Wet Nr.2 w tej klinice) ..i wreszcie.....bez dyskusji. Tak zaraz bedzie USG. USG wykazalo problemy z dwunastnica.. "Alez prosze pania, jak dlugo on ma taka skore, przeciez to trzeba probki pobrac" To ja bardzo poprosze panie doktorze. "Ale wie pani. ja nie chce robic konkurencji sasiadom" Alez to mnie nie interesuje, prosze pobrac probki. Prosze takze pobrac krew. probki pobrano, beda wyslane jutro. Kal tez. Maly dostal kroplowke, bo nie pije od wczoraj. " I ...mimo wszystko prosze tych antybiotykow nie kontynuowac. Jesli maly ma nuzenca na co wyglada(:crazyeye:)nieodpowiednio zgrane antybiotyki moga sprawe powaznie pogorszyc. Prosze do czasu otrzymania wynikow zadnych zastrzykow, zadnych antybiotykow...." Probki zostana wyslane do laboratorium zwierzecego. Miejski najlepszy lekarz:roll: wyslal mnie do ludzkiego w naszym miescie. ... Wiek psa "dobry" pan WET okreslil na lat 8.... Wet z kliniki obok w ten sam dzien okreslil wiek malego na lat 3, a zacme na "zacme młodzienczą" Taka zacma nie istnieje/wedlug informacji wet z kliniki obok. Wiec co? USG nie potrzebne, bo nie mamy. A zacme mlodziencza sobie wymysle, bo nie mam pojecia.. ach...powiem wam, ze mysle, ze mały wyladowal teraz ostatecznie u dobrego weta. Tyle blednych informacji, tyle ignorancji i arogancji nie oczekiwalabym u wyksztalconych ludzi po naprawde ciezkich studiach. Walic w malego zastrzyki bez diagnozy. bez niczego. Filip chcial ugrysc tego zastrzykowego lekarza. Az 2 razy. Co dziwne,bo nie robil tego wczesniej i jest bardzo lagodnym psem. A tu...chcial go ugrysc nawet juz po zastrzyku....Przy wyjsciu:evil_lol::evil_lol::evil_lol: .. dzieki Oktawio, ze mi poradzilas z tym USG. Przynajmniej trafilam na lepszego weta.Z ta 12stnica i wszystkimi lekami wet kazal odczekac az wymioty ustana (niby spowodowane ostatnia tabletka na robale..). wymiotow juz nie ma. A swoja droga, widzicie jaka naiwna bylam. Ja wiekszosc zycia przezylam w kraju, gdzie wet mysli (wiec ja przestalam:evil_lol:)i pomaga, a nie tylko kase zbija i szkodzi.Choc i tacy sie zdarzaja...ale nie tak nagminnie. ale....mam doswiadczenie na przyszlosc. Tylko szkoda, ze eksperymenty musi na wlasnej (chorej?:shake:) skorze odczuwac Filipek maluszek. I tu jeszcze cos, co kieruje od razu do Pani K. z Krzyczek wyniki krwi z dnia 26 stycznia 2008 rok (dzien po wyjsciu z Krzyczek) czerwone cialka: (RBC) 3.000 (norma powyzej 5.000) biale ciałka: (WBC) 44.000 (norma ok. 9000) wyniki krwi z 17 luty 2008 rok (23 dni po wyjsciu z Krzyczkek): czerwone cialka (RBC) 5510 (:loveu::loveu::loveu:jeszcze nie optymalnie, ale juz duzo lepiej: roznica miedzy smiercia a zyciem) biale ciałka (WBC) 9.900 (:crazyeye::crazyeye::crazyeye::loveu::loveu::loveu:sami porównajcie..) 26.01....RBC 3.000: pies duch. psa nie powinno byc.. 26.01....WBC 44.000: białaczka jak nic. ale teraz wiemy, ze to tylko (prawidlowa) reakcja organizmu na tak niskie RBC Pies w ciagu 23 dni bez specjalistycznego leczenia, zgranych zabiegow i zastrzykow wyszedl ze swiata umarlych na prostą. Nie bylo cudow. On po PROSTU DOSTAŁ ŻRAĆ I PIC. to wszystko. Pies nie jest szczegolnie chory i nie ma tlumaczen, ze biedne schronisko nie moglo sobie pozwolic na jego leczenie. Pies najzwyczajniej w swiecie w schronisku w Krzyczkach zostal zaglodzony oraz zasuszony. Ususzony jak biedny bezbronny kwiatuszek pomiedzy stronicami ksiazki. To wszystko. jesli pokrecilam te wyniki i opis prosze o sprostowanie;) Quote
Charly Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 oferta adopcji 10 z Krzyczek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9509812#post9509812rzyczek Quote
Miki Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 U nas bywa podobnie z wetami. Chodzę do jednego i pokazuję mu to i owo na psie a on mówi, że nic nie ma, nic nie widzi. No tam u niego to ja też nic nie widzę, bo tam jest ciemno zwyczajnie. Już sobie obiecałam, że mu to powiem wprost i nie dam się spławić, chociaż on ma mnie za wariatkę już od dawna. A z tymi lambiami jak? Quote
Hanna R. Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Ja chciałam Ci tylko napisać, że badaniem ultrasonograficznym NIE OCENISZ żołądka, dwunastnicy i jelit. W USG można ocenić wątrobę, nerki, śledzionę , trzustkę ... Nie wierz wetowi, który opowiada Ci po przyłożeniu sondy, że stwierdza patologię XII-cy :shake: Żeby nie było, że się wymądrzam : jestem lekarzem - ludzkim, przez kilka tal prowadziłam poradnie gastrologiczną ... Quote
Charly Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 jutro wysylam skore (oby sie nowy dobry wet mylil) w srode kupy ( oby bez lambii) jakies zastrzykowanie itp, dopiero po wynikach, coby sie antybiotyki z mozliwym nuzencem, gronkowcem:placz: itp nie klocily ale co tam. walic zastrzyki gdzie popadnie.... wal mu Miki prost z mostu, a potem zmien weta ps. juz po wszystkim w taksowce dowiedzialam sei ze 1 z moich (ex)wet :evil_lol:mial jakies krowy i sprzedawal je wraz z bialaczka. byla wielka sprawa, a ze ja nietutejsza to nic nei wiedzialam. :shake::shake::shake: Quote
Charly Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 [quote name='HankaRupczewska']Ja chciałam Ci tylko napisać, że badaniem ultrasonograficznym NIE OCENISZ żołądka, dwunastnicy i jelit. W USG można ocenić wątrobę, nerki, śledzionę , trzustkę ... Nie wierz wetowi, który opowiada Ci po przyłożeniu sondy, że stwierdza patologię XII-cy :shake: Żeby nie było, że się wymądrzam : jestem lekarzem - ludzkim, przez kilka tal prowadziłam poradnie gastrologiczną ... w takim razie musze szukac wet poza moim miastem. bo juz zwiedzilam pieciu. szkoda szkoda gadac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.