Ania W Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jeżeli chodzi o lamblię (lub inne pasożyty) to myślę, że najlepiej by było jakbyś od razu poszła z próbkami kału (mnie kazano zbierać z 3 dni). Wiesz, nie wiem jak finasowo...Jak dasz radę zbadaj kał teraz i będziesz miała z głowy ;-)(ja raz zapłaciłam 20 a raz 40 zł od próbki - kwestia gabientu :-/). Może warto przebadać też pod kątem innych "robali" ? Tylko sugeruję... Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 wiesz, ja to tak i tak mialam zamiar zrobic, ale wylecialo mi z glowy. wiec zapytam sie z ilu dni mam zbierac. a propos ta zbieranine z pierwszego dnia, to moge tak sobie w plastikowym pojemniczku trzymac az do tego 3 dnia? (jesli mi kaza zbierac 3 dni) zastanawiam czemu wet mi tego nie polecil zrobic. przeciez to powinno byc dla psa ze schronu chyba obowiazkowe. on dostal w pierwszy wieczor na robale advocata,a potem tabletki na glisty itp. moze ten advocat i na ta lamblie tez byl? Wet mowil ze na wszystkie wewnetrzne robaki oprocz glist i tasiemca jest advocat zadzwonie najlepiej i sie spytam. dzieki Aniu ps. czy u Was dziewczyny tez taka Syberia za oknami:crazyeye: Quote
ARKA Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 ;) lamblie to nie sa pasozyty, to pierwotniaki... I z tego co czytalam gdzies niekoniecznie muszą wyjsc w tych 3-ech koopach..a są...maja tam jakies swoje cykle rozwoju.. http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=5578 Objawy chorobowe Najczęściej zakażenie przebiega bezobjawowo. Objawy ostrego zakażenia występują po 1-3 tyg., są niejednoznaczne i zależne od wieku i stanu wydolności układu immunologicznego (odpornościowego), a także rodzaju szczepu Lamblii. U dorosłych występują nudności, brak apetytu, gwałtowne, wodniste, sfermentowane stolce, gazy, niewielka gorączka, wzdęcia, kurczowe bóle brzucha, niekiedy w okolicy pęcherzyka żółciowego, bóle głowy, zmęczenie, bezsenność, reakcje uczuleniowe z różnego rodzaju wysypką i stany podgorączkowe. U dzieci zwykle występuje wodnista biegunka. moze i u psow tez tak:roll: Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Filip nie ma goraczki ani wymiotow. Bole moze mial wczoraj (lezal skulony, dzis juz nie) Bede musiala oddac co trzeba do zbadania i zobaczymy. ale te usg tez bedzie zrobione. bo maly, jak go biore na rece zawsze dziwnie steka. to moze byc dobry trop z tym usg. Generalnie Filipek nie jest tak zbudowany jak ostatecznie byc powinien. w dziwnych miejscach kosci mu wystaja. Moze stare zlamania. Nie wiem czy ma sens to przeswietlac, bo musi byc chyba narkoza. Ostatnie kosci zeber ma bardzo dziwnie ostro zakonczone z obu stron. Wystaja mu tam te kostyrki dziwnie. Zabki ma co niektore powybijane. Jeden zabek (ten najslodszy) wystaje z mordki po boku (beda zdjecia). Swoje przeszedl, to widac. biedaczek. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 [quote name='ARKA'];) lamblie to nie sa pasozyty, to pierwotniaki... I z tego co czytalam gdzies niekoniecznie muszą wyjsc w tych 3-ech koopach..a są...maja tam jakies swoje cykle rozwoju.. http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=5578 Objawy chorobowe Najczęściej zakażenie przebiega bezobjawowo. Objawy ostrego zakażenia występują po 1-3 tyg., są niejednoznaczne i zależne od wieku i stanu wydolności układu immunologicznego (odpornościowego), a także rodzaju szczepu Lamblii. U dorosłych występują nudności, brak apetytu, gwałtowne, wodniste, sfermentowane stolce, gazy, niewielka gorączka, wzdęcia, kurczowe bóle brzucha, niekiedy w okolicy pęcherzyka żółciowego, bóle głowy, zmęczenie, bezsenność, reakcje uczuleniowe z różnego rodzaju wysypką i stany podgorączkowe. U dzieci zwykle występuje wodnista biegunka. moze i u psow tez tak:roll: dzieki. poczytalam na podanym watku o tych lambiach. no niezle. Bo i my sie mozemy zaracic i na odwrót:shake:. Chyba o jakies odszkodowanie wystapie:angryy: Filip ma apetyt ( nie na bobki naturalnie, tylko na miecho) jak dziki dzik;), ale nie wiadomo. zapytam weta co do tych lambli..mam wrazenie ze moj wet (jeden z dwoch) nie lubi jak mu cos sugeruje. Przeciez w koncu to wieksza kasa dla niego. Ale co tam..."pies jest zdrow...tylko podtuczyc i bedzie piekny:roll:" tak jakbym chciala miec chorego psa. Jestem psim hipochondrikiem. oprocz tego chyba bede musiala zapytac o ten ZKŁ (zródlo: Oktawia). bo cos mu sie skora b. szybko natluszcza i bardzo smierdzi. Quote
Ania W Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 ARKA napisał(a):;) lamblie to nie sa pasozyty, to pierwotniaki... No ale jak pierwotniak siedzi sobie w czyimś organizmie nieproszony to pasożytem nie jest ;-) ? Mniejsza o większość - jeżeli jest to trzeba postarać się go pozbyć. O advocacie nie słyszałam na lamblię - najbardziej standardowym leczeniem jest chyba aniprazol przez trzy dni. Ja próbki z poszczegolnych dni od dwóch psów gromadziłam każdą w innym pojemniczku i oddałam razem (czyli 6 pojemniczków)....po czym wetka wymieszałam je razem :evil_lol: Oczywiście zachowując podział na psy ;) Myślę że jego budowa to efekt zmian krzywiczych...Może on w ogóle nie miał szczęścia w życiu...:roll: Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Ania W napisał(a):No ale jak pierwotniak siedzi sobie w czyimś organizmie nieproszony to pasożytem nie jest ;-) ? Mniejsza o większość - jeżeli jest to trzeba postarać się go pozbyć. Myślę że jego budowa to efekt zmian krzywiczych...Może on w ogóle nie miał szczęścia w życiu...:roll: Tez wyczytalam ze to pasozyt. zmian czego?:lol: Mysle, ze szczescia nie mial. Ale teraz ma. Ile doradcow szkolonych:multi:. Czyli bedzie kał sprawdzany, ZKŁ, USG i okulista. filip biedaku.. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 :oops::oops: te próbki w lodówce? Quote
Miki Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly napisał(a)::oops::oops: te próbki w lodówce? A może za oknem można?? U nas nie ma Syberii za oknem. To w Krzyczkach też jeść i pić może nie być. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 za oknem dobry pomysl. ja moge i w lodowce. tylko musze wiedziec,ze a) mozna, b) ze trzeba (zapytam wet:razz:) nie ma sniegu?? Tu wszystko zasypane. To krzyczkowe dzis jednak o pustym brzuchu Quote
Ania W Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly napisał(a): zmian czego?:lol: Noo, od krzywiczne od krzywicy:razz: Kiepska dieta, niedobór wapnia...zmiany w kościach. Niewykluczone, że ma to od dziecka ;-) Quote
ARKA Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ania W napisał(a):Niewykluczone, że ma to od dziecka ;-) 10-siaty z miotu, bez rodowodu:evil_lol: Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Aha! I bez paniki;) Miałam w domu szczeniaki z lamblią (duuużo lambli;)) i żyję.Kciuki za Filipa.[/quote] dzieki. juz sie nie boję. Lamblia mi nie straszna....Mialam wszy od Filipa...nawet w uszach i w innych miejscach tez:-?:ekmm: Quote
Miki Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly napisał(a):Aha! I bez paniki;) Miałam w domu szczeniaki z lamblią (duuużo lambli;)) i żyję.Kciuki za Filipa. dzieki. juz sie nie boję. Lamblia mi nie straszna....Mialam wszy od Filipa...nawet w uszach i w innych miejscach tez:-?:ekmm: Ty to Charly jesteś wielka! :Rose: Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 To nie tak. Gdybym miala wybór.....ale nie mialam. Co mialam zrobic? gdybym wiedziala o tym wczesniej, nie wzielabym Filipa. Nie znalam go jeszcze. Wszaki byly ogromne, obrzydliwe. I ja naprawde autentycznie sie balam. Strach byl najgorszy. No, ale teraz jestesmy oboje odwszeni. Teraz:) nie zaluje. Ja sobie i jemu moglam pomoc. a on? tam? nic nie jest do porownania z tym co one przechodza. to i wszy mozna wytrzymac. Ale..nie musialo tak byc. Wiadomo bylo, ze Filip idzie. Mozna bylo zaaplikowac mu jakis spot on juz tam. to jest 25 zl, a sytuacja bylaby inna. Zupelnie. NIe powinnien byl taki wychodzic. Bo wszy a pchly to dwie rozne rzeczy. I nikomu wszawicy (w takich ilosciach..bo wszy juz mialam jako dziecko..ale to bylo cos innego zupelnie) od tak zawszonego psa nie zycze w domu, ubraniach, poscieli i na ciele. Maly spi od pierwszego dnia tam gdzie my.....bo mamy tylko 1 pokoj.... Mam tylko nadzieje, ze te jajeczka na wloskach malego naprawde po tych spot on juz sie nie obudza...tak mowi wet...Ale ja tam nie wiem. przeciez one nie pija tej zatrutej krwi, tylko sobie siedza i czekaja albo nie?.. Kapalam 3 razy, wyczesuje, ale to nic nie da. Wiec mam nadzieje i czekam az sie ociepli, wtedy Filipa bezwzglednie ogole. choc mordki nie mozna. A mordka najbardziej zajajeczkowana jest. Powiem Ci Miki, ze najgorszy byl ten strach. A wiem co wzielam? Nie wiem. Za to wiem skad...I...wcale mnie to nie uspokaja... Quote
Miki Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Właśnie podziwiam Cię za to, że tak ładnie pisałaś o piesku, kiedy miałaś tak trudną sytuację. Nie wiedziałam, że psina może mieć coś takiego. Ale kiedy czytałam apel Oktawii, że potrzeba człowieka o wielkim sercu wiedziałam, że łatwo nie będzie i Ty też na pewno zdawałaś sobie z tego sprawę. A jak tak patrzę na mojego Froda, którego ze złamaną łapą na tymczas (co został na stałe) przywiozła mi w październiku Neigh i pomyślę sobie, że mogł trafić do Krzyczek.... :shake: Może to ranić czyjeś uczucia, ale to rzeczywiście obóz zagłady. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 tez nigdy nie chce tego tak nazywac. ale Miki niczym innym Krzyczki nie sa a jesli chodzi o osobe o wielkim sercu:lol: to ja myslalam, ze to taki reklamowy chwyt, heheh:evil_lol: Pomyslalam, ze dziewczyna ma glowe nie od parady. nie wiedzialam wtedy, ze jest b. konkretna i jesli tak pisze, to bedzie trzeba sie "cieplo ubrac":evil_lol::evil_lol: Quote
Ania W Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Kurcze aż mnie zaswędziało! Ja o tej lambli napisałam bo jak pierwszy raz o tym przeczytałam i jeszcze trafiłam na jakie.ś forum gdzie ludzie opisywali swoje przygody z lamblia ...to zwątpiłam. Lae potem człowiek przestaje o tym myśleć, myje często ręce i żyje dalej. Z tego co się zorientowałam wtedy to można mieć lamblię i o tym nie wiedzieć. Z wszami chyba tak się nie da ;-/ Też jestem pełna uznania! Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly to te jajeczka sie jeszcze trzymaja??? mówie o wszach...... gdyby nie żyly to chyba by to spadlo nie? kto sie na tym zna? gdyby go natrzeć tym na wszy dla ludzkich dzieci co w aptekach jest? aaa wlaśnie przeczytalam ,że Ty też byłaś hmm "zawszona" , to psie idą na ludzi? SZOK:crazyeye: Quote
Miki Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ha ha, że aż tak ciepło trzeba się będzie ubrać to i ja nie myślałam. :lol: Nie znam jej przecież.:loveu::loveu:Buziaki dla Was obu. Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 enia napisał(a):Charly to te jajeczka sie jeszcze trzymaja??? mówie o wszach...... gdyby nie żyly to chyba by to spadlo nie? kto sie na tym zna? gdyby go natrzeć tym na wszy dla ludzkich dzieci co w aptekach jest? aaa wlaśnie przeczytalam ,że Ty też byłaś hmm "zawszona" , to psie idą na ludzi? SZOK:crazyeye: wet powiedzial ze nie:mad:Ale wlasnie na mnie przeszly. (na TZ nie) W aptece mnie uswiadomili ze jak najbardziej moga. Dostalam szampon, na cialo niby nic nie maja. Ale szampon nie wystarczal, bo one mi sie po ciele rozlazly. Wiec sie w tym szamponie kąpalam. Pod prysznicem. Uwaga..tak naprawde to nie mozna. Tylko na glowe. Ale ja pod prysznicem na gabke rozcienczalam i sie tym mylam (zeby nikomu do glowy nie przyszlo do wanny to lac) I Eniu wiesz co..mnie ten wet tak irytuje. Bo tez go pytalam co z tymi jajeczkami. A no ze odpadna po tym spot on. Ale jak maja odpasc. przeciez one nie pija jak sobie wisza, czy pija? Wielkiej pomocy od wet. tu nie dostalam. filip ostatnio sie coraz wiecej drapie znow a i mnie swedzi jakos... Nie chca te zolzy zlesc z niego. Tzn. te jajeczka. Mowisz Eniu jakis szampon na wszy dla dzieci.... Bo taki szampon do kapieli mam dla niego. Tez na wszy, ale b. lagodny. Wiec inny? chyba jednak jutro do zoologicznego sie udam Powiem szczeze od samego poczatku, jakby nie Wy, to zaden wet mi nie moglby pomoc. Wszystim (oprocz jednemu) wszystko trzeba bylo podpowiadac. Tak zejda te jajeczka zejda. Akurat. Zeszlo jakies 50% po tych praniach. Ale dalej siedza. ps. najlepsze to jak mi poradzil wet. 2 tygodnie czekac z odwszaniem, bo on taki slaby.....szkoda gadac. dopiero Ty Eniu mnie uswiadomilas, ze mam sie tym zajac od razu... Dwa tygodnie... Quote
Charly Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 [quote name='enia']Charly to te jajeczka sie jeszcze trzymaja??? mówie o wszach...... :evil_lol: te inne to raczej tylko jedno, bo jedno nie zeszlo. Gdzie nie spojrzec to Filipek nie taki jak trzeba, biedak:-( Quote
enia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Charly, pisałam ,że w aptece można kupić taki płyn do wcierania w skóre głowy ludziom p/wszom potem owija się w folie na 30 minut , toto zdycha , truje sie i myjesz szamponem na koniec. Sprawdzone na mojej śwince morskiej i działalo rewelacyjnie! To plyn dla ludzi a konkretnie dzieci.Siebie też możesz natrzeć skoro swędzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.