Jump to content
Dogomania

MINI STARUSZEK-BARDZO PILNIE!!!-KRZYCZKI-ALARM O DOM!!!-mało czasu-W NOWYM DOMU!!!


Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Filip od dzis nie je nie pije.Spi skulony. Jesli wezme go na dwor to wycisnie jakas wode, bo juz nic innego nie ma i dziwne odglosy w brzuszku ma. Dzwonilam do wet. Nie wie co to.Mam czekac do jutra. Jak sie do jutra nie zmieni mam przyjsc, sprawdzi go i bedzie znow kroplowka. aj, a juz myslalam, ze jest dobrze.

Posted

nie mam pojecia co to moze byc. tak dlugo bylo ok, a tu nagle takie cos.
Nie cierpi wyraznie, bo Filip jak i zreszta kazdy pies glosno nie cierpi. Zwinal sie w klebuszek, a to znak, bo zawsze rozwalony sobie lezy.

Niby moze sie takie cos zdarzyc, ale wiesz, nie jesli chodzi o psa w tym stanie.MIalam kiedys takie cos z dalmatynczykiem i przekrecil sie prawie w ciagu 3 dni (woda leciala z przodu i tyłu), wet go leczyl i leczyl przez 3 dni i nic. Pojechalam do kliniki, tam go na kroplowe na 2 dni i od razu sie polepszylo. procz oczywiscie jakies lekarstwa. Na razie poczekam. bo na razie wet nic nie zrobi.

nie chce w niego tak na dzien dobry ladowac kroplowy, zeby małemu nerek nie przeciazac (tak wet powiedzial). ale jutro bedzie musial isc. on zawsze tyle pil, a tu takie cos. odwodni sie jak nic.

dzieki Emilia

Posted

i chyba wykciukałyście mu to zdrowie droga Miki i Emilio...Ja chyba za szybko alarm podnosze. tzn. filip wstal 5 min temu i sobie hasa tralala tralala jak szczeniorek. Jedzenia dalej nie tknal, picia tez nie. Nic.
Ale stan psychiczny fenomenalny.
tylko tak nie pic caly dzien:shake:?

Moze sam sobie taka glodowke przepisał:crazyeye:. W sumie za duzo jadl i pil przez caly czas. Nos ma mokry. Nie je nie pije ale zachowuje sie zdrowo.

Ciekawam co to jest, ze tak mu to przychodzi i przechodzi. Kobieta nie jest. Skokow hormonalnych nie ma. hm...

Posted

troszki przesadzam i dobrych ludzi do roboty zaganiam, ale nie pil jeszcze. Za to jest przezabawny i kochany. mysle, ze naprawde sobie glodowke zaplanowal. Brzusio juz mu tak nie stoi. I pil za duzo przeciez tez. W nocy to mu w brzusiu ta woda bulgotala glosniej niz filip chrapie. Dobrze mu ten dzien chyba zrobi. A i ja nie musze non stop latac na dwór:razz:

Posted

moze tak. bardzo zle sie czul do wieczora. przejadl to raczej nie. bo przeslismy na 3 razy dziennie (walki sa, ale jestem twarda, no czasem 3,5 razy jak juz nie wytrzymuje). Ale na pewno sie opił. na pewno

Posted

widzisz nie wiedzialam o tym.dzieki

morfologie i biochemie mial robione zaraz jak go odebralam. wszystko w normie. Tzn. biorac pod uwage skad przyszedl. Wiadomo anemia itd. ale na to bierze zelazo. watroba troche podwyzszona, ale nie na tyle, zeby brac leki. Nerki i reszta ok. Wet twierdzi, ze trzeba dobrze odzywiac, poic i za 2 miesiace (teraz juz za miesiac:loveu:) zrobic nowe badania. to wtedy wszystko powinno byc w normie,albo isc w tym kierunku.

pojde w sprawie tego USG, ale to dopiero w przyszlym miesiacu.
a co myslisz moze miec?

Posted

ARKA napisał(a):
Jesli ma biegunki, moze miec tez lambie..co nie bylo by dziwne.:shake:

Nie byłoby bo wbrew pozorom takie dziwne bo o lamlię trudno nie jest a warto o tym wiedzieć bo dla ludzi też może być zagrożeniem. Z leczeniem nie jest łatwo ale po jakimś czasie zazwyczaj się udaje.
Aha! I bez paniki;) Miałam w domu szczeniaki z lamblią (duuużo lambli;)) i żyję.Kciuki za Filipa.

Posted

Dzieki dzieki za odpowiedzi.

Wiec Filip wczoraj w nocy troszke wypil i troszke zjadl.
Dzisiaj tez troszke je. Nie tak jak zawsze, ale do dlatego ze chce to co my. Wczoraj mial biegunke i zle sie czul do wieczora.

dzis pije, je troche i czeka na jedzenie "ludzkie":evil_lol:...moze sobie czekac:cool3:. Biega od kuchni do koszyczka. Prosi, piszczy. Taki maly słodki łobuziak.
Jest pieskiem o bardzo ale to bardzo silnym charakterze i buntuje sie po prostu i czeka. Koo sa swietne.

Odglosy brzuszne juz ustaly, ale zapytam wet przy nastepnej wizycie o te USG.

Nie wymiotuje. To mu sie tylko na poczatku raz przytrafilo. Ale to normalne. Zjadl za duzo, za duzo wypil. Zwymiotowal, poczym wszystko zjadl:cool1:

Nosek ma zimny i mokry. Temperatury wiec tez nie ma.
Ja naprawde mysle,ze on po prostu za duzo wypil. Jedzenie dostaje juz tak jak trzeba ( 3 razy), ale pic ile chce. No to on chleje czasem niesamowicie. Widac ze nie chce, ze juz nie moze, ale potem cos mu sie przypomni, wyskakuje z koszyczka, biegiem do kuchni, powacha, czy piciu aby jest. Spowrotem do koszyka..i potem jeszcze raz biegiem do kuchni i pije jak crazy. Nerki ma ok. On po prostu ma te K. chyba jeszcze w główce.

4 litry na maluszka na dzien to za duzo.....Dlatego brzusio mu chodzilo zawsze. Ale po tej glodowce wczoraj, wyglada na to ze wszystko sie unormowalo. Pije i je normalnie. zobaczymy. Ale biega, skacze i czuje sie doskonale.


ps. co to jest lambia?

Posted

albo wrocil z obozu smierci.

znam taka babke ktora po dzis dzien nosi w kieszeni kawalek chleba. tak na wszelki wypadek. Filip tak ma z woda. czasem nie pije tyle, ale sprawdza czy jest. czy ten cukier (jesli ma) powinnien wyjsc w tej morfologi/biochemi??

Posted

Charly napisał(a):


ps. co to jest lambia?


Lamblia to pasożyt. Łapie się najczęściej przez skażoną wodę. Podstawowym objawem jest biegunka. Jak jest podrażniony przewód pokarmowy to także ze śluzem i krwią...Paskudna sprawa.
Leczenie różne w zależności od gabinetu ;-) - metronidazol, aniprazol...no i jeszcze kilka opcji .

Posted

Ania W napisał(a):
Lamblia to pasożyt. Łapie się najczęściej przez skażoną wodę. Podstawowym objawem jest biegunka. Jak jest podrażniony przewód pokarmowy to także ze śluzem i krwią...Paskudna sprawa.
Leczenie różne w zależności od gabinetu ;-) - metronidazol, aniprazol...no i jeszcze kilka opcji .



to by pasowalo. w takim razie do wet. ale moze poczekac jakis tydzien? bo teraz nie dam rady

Posted

enia napisał(a):
A mój dziadek po niewoli szwabskiej krzyczał po niem. noc w noc............przez kilkadziesiat lat.
Zasygnalizuj wetce to nadmierne picie.


mówilam. ale patrzac na jego wyniki i ogolny stan, stwierdzil ze to nerki powracaja do pracy. bo maly byl przeciez tak haniebnie odwodniony ze przez pierwsze dni zyly nie bylo, skora jak guma itp. Powiedzial, ze dawac malemu pic ile wlezie, bo nerki musza zaczac normalna prace i to moze potrwac. wiadomo, ze przez to kupki sa troche rozwodnione.

ale ta lamblia brzmi b. logicznie. przeciez co one tam pily:shake: / Deszcz i gnoj:-(

Dzisiaj maja sie fajnie. moga se sniegu pojesc....to i sie najedza i napija....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...