Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Filipek ma sie coraz lepiej. Je bardziej regularniej, spi spokojniej. Disiaj po raz pierwszy pokazal, ze chce siu. On co prawda dalej nie "mówi" (tylko ja robie woła:razz: to piszczy), ale podszedl do drzwi i usiadl sobie przy nich. Zostal oczywiscie wychwalony pod niebiosa i na dworze tez. Ludzie mysla ze mam cos z glowa. Ale to pewnie sami znacie: "Oj mój Ty sliczniusi, oj jaka sliczna kupka, oj a jakie piekne siusiu. Dobry piesek" . W wersji TZa to brzmi skromniej " good puppy" choc taki puppy to Filipek tez nie jest:lol: Na jutrzejszy dzien wymylismy cale mieszkanie octem i teraz nie czuc juz siu, tylko ocet....ale to przejdzie. Co jeszcze jest dobre zeby z parkietu wyczyscic smrodek? Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 dzieki Fizia. tak zrobie. to bedzie tak pod wieczor okolo 5, 6. Dam znac na pw. Quote
Hanna R. Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Wół ma to do siebie, że twardy jest. Po prostu zalej woła wodą tak, aby NIC z woła nie wystawało, przykryj pokrywką i daj mu 2-3 godziny czasu. Powinien odwdzięczyć się miękkością :cool3: Pod koniec gotowania mozesz dołożyć jarzyny. A parkiet musi wyschnąć - inaczej niewiele sie zmieni. Moja Maniutka ( od grudnia nie ma jej już z nami ) przez ostatni rok siusiała w domu. Byliśmy zdani na "bukiet" niestety cały czas . Teraz już wszystko suche - i aromatów nie ma ... Quote
ARKA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 HankaRupczewska napisał(a):Wół ma to do siebie, że twardy jest. Po prostu zalej woła wodą tak, aby NIC z woła nie wystawało, przykryj pokrywką i daj mu 2-3 godziny czasu. Powinien odwdzięczyć się miękkością :cool3: Pod koniec gotowania mozesz dołożyć jarzyny. Mozesz ugotowac porcje na caly tydzien, podzielic na porcje dzienne, w male pojemniczki powkladac, zalac tym rosolem i do zamrazalnika i potem wyjmowac, na zyczenie, rozmrazac. Quote
GreenEvil Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Ew. poprocjowac gleboko przemrozic , przed podaniem sparzyc :) lapy lizac ;) pzdr GreenEvil Quote
Diana S Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Charly cieszę się, że Filipek ma sie coraz to lepiej....:loveu: :loveu: :loveu:. Może jakies małe foto...:cool3: :cool3: Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Dzieki dzieki. Czyli moze byc ten WOŁ (biedny wołek:-() codziennie;). To sie Filipek ucieszy. Ja bym go tak najchetniej wegetariansko trzymala .....Nie bede. Nie krzyczcie:lol::evil_lol: Zdjecia kochani (ja tzw. przez znajomych "techniczna") juz nawet zrobilam. Niektore cienkie niektore lepsze. Teraz jeszcze ide z malym na dwor zrobic pare i jak sie Druga Polowka w koncu obudzi:roll: to wrzuci je na komputer i przesle Fizi. Ale to moze jeszcze potrwac.... Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 GreenEvil napisał(a):Ew. poprocjowac gleboko przemrozic , przed podaniem sparzyc :) lapy lizac ;) pzdr GreenEvil tzn. prawie na surowo?? Quote
GreenEvil Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Charly napisał(a):tzn. prawie na surowo?? taka najwartosciowsza jest... jedyny minus - mozna zbankrutowac karmiac tylko wolowinka ;) przemrozic nalezy celem wybicia ew. zyjatek. do tego gotowana marcheweczka moze byc :) pzdr GreenEvil Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 A parkiet musi wyschnąć - inaczej niewiele sie zmieni. Moja Maniutka ( od grudnia nie ma jej już z nami ) przez ostatni rok siusiała w domu. Byliśmy zdani na "bukiet" niestety cały czas . Teraz już wszystko suche - i aromatów nie ma ...[/quote] Mnie te bukiety to akurat nie kolą w oczy, czy w nos.. ale jutro bedzie delegacja:roll: Mały dalej lezy w swoim edukacyjnym;) koszyczku do prania. Dostal sie tam,zeby nie zaskoczyc mnie siu w momencie wizyty delegacji pare dni temu. Ale delegacja nawet nie raczyla na malego spojrzec..:shake: Teraz koszyczek eduk. stracil sens, bo Filipek od dwoch dni taki silny jest, ze nie tylko sobie z koszyczka hop i spowrotem tez hop, ale takze po kuchence sie wspina.... Nie widziałam sama, ale Druga Polowa zrelacjonowała pod wrażeniem. Mały wspina sie jak kotek (na blacie kuchennym lezala sobie pizza margarita:eviltong:). filipek dostanie drugi, psi koszyczek w zaleznosci co jutro sie okaze. Bo jesli bedzie paszol won to nie bede z koszem z nim jezdzic. A koszyczek edukacyjny zostanie...Filipek doskonale wie, ze jesli go tam wsadze, to raczej powinnien tam siedziec. Wiec po wspinaczce w kuchni Tz wsadzil malego do koszyczka. Siedzial w nim jak trusia...Ale...wiecie sami jak to jest....:lol:. Wystarczy sie obrocic i....:roll: Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 GreenEvil napisał(a):taka najwartosciowsza jest... jedyny minus - mozna zbankrutowac karmiac tylko wolowinka ;) przemrozic nalezy celem wybicia ew. zyjatek. do tego gotowana marcheweczka moze byc :) pzdr GreenEvil Tz juz mówi, ze maly lepiej je od niego. Bo pierwszy raz, że bylo mieso w domu...dla psa:evil_lol: Quote
basia0607 Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Nasz piękniś Bobi juz wykąpany, ponoć zrobił się całkiem przystojny ! Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 ach tak.? .piekny Bobis..?;) to my tu zaraz ze zdjeciami wejdziemy...:Cool!: Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Fizia, przeslalam Tobie (tzn. nie ja) zdjecia malego ( przyjda w trzech mailach) dzieki Quote
Diana S Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 No to się nie umiem doczekać... zdjęc Filipka....:loveu::loveu::loveu: Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 ...bardzo juz zgrublem.... musimy szybko robic chude zdjecia, bo za pare dni bede wygladac jak parowka. Moi ludzie mowia, ze wtedy tez przejde z RC junior na senior i ze bede musial wiecej sie ruszac. ja lubie jesc i spac, jesc i spac. Teraz mnie nauczyli chodzic sikac na dwor (nawet nie wiem, kiedy to sie stalo qurde) to jeszcze chodze na dwor. Ale tylko szybko siku, szybko kupe i zmykam do domu. w domu jest cieplo, jasno (ostatnio nawet czysto). Szkoda, ze wszystko wyprali juz. Lezalem sobie jak mnie nikt nie widzial na praniu jak król. Na samej gorze. A jak slyszalem ze ida, to szybko wstawalem (bo trzepali je i nie daja spac na nim juz). Ale i tak wiedzieli, bo tam gdzie lezalem, zostawialem cieple, smierdzace miejsce:cool3: Quote
Charly Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 :oops::oops::oops::oops: :ylsuper::multi: Quote
fizia Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Dopiero wróciłam do domu - juz widziałam zdjęcia Filipka - jest przecudny!!! Zaraz Wam pokażę:) Quote
enia Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Sama słodycz-właśnie przyleciałam z pociągu i biegiem do Filipka zobaczyć jak sie miewa......... Charly jesteś ANIOŁEM:loveu: Quote
basia0607 Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Charky skąd wytrzasnelaś takiego yoreczka ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.