Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no mozna tak powiedziec ze czuje sie jak u siebie..pierwszego dnia to taki cichutki i wystraszony troszke był...a teraz jakby energii nabrał jak zobaczy ze ktoś siedzi to zaraz przyjdzie i główke do głaskania nadstawia nawet próbował wskoczyc na łóżko bo zobaczył ze Psotka na nim lezy ale ciezko mu było i zrezygnował... na spacerku duzo obserwuje ale z dystansem... obojetne jest mu co sie wokół niego dzieje...nie interesują go inne psiaki...lubie na działke z nim chodzic na spacerek bo wtedy sobie posiedzimy...wyczesze go...wczoraj nawet jak przestałam go głaskać to tak łapką mnie drapał ze chce jeszcze... a najzabawniejsze jest to ze jedna reką głaszcze Kubusia a drugą reką Psotke bo zaraz przybiega ze tez chce takze rece pełne roboty mam

Posted

W takim razie bardzo się cieszę! Życzę Wam dużo szczęścia! :multi:

Muszę przyznać, ale tak bardzo po cichutku, że przymierzałam się z TZem do adopcji Kubusia, z tym że nie wcześniej niż w kwietniu, bo wtedy przeprowadzamy się na swoje. W takim wypadku będziemy zastanawiać się nad inną psiną.
Bardzo się cieszę, że Kubuś jest szczęśliwy! Oby więcej takich osób jak Ty, Małamała.

Posted

Małamała...
to Twoje wyczucie,empatia ,cierpliwość i umiejetność patrzenia sprawiły że relacje miedzy psiakami tak szybko się ułożyły..
Byłam pewne że to kwestia czasu,ale nie sądziłam że tak prędko...!!!!
Kubus odpłaci Ci Twą dobroć całym swoim stareńkim serduchem....
Ten wielomiesięczny pobyt w lecznicy sprawił,że Kuba cały czas był z ludżmi.Słyszałam,że gdy w lecznicy nie było pacjentów,Kuba mógł sobie tam dreptać.Zresztą nie mógł być nielubiany przez personel...Misio kochany!
Gdyby były to miesiące w schronie,pewnie psychicznie byłby w o wiele gorszym stanie.O ile wogóle byłby jeszcze żywy !
Czekamy na dalsze opowieści...
I wielkie podziekowania dla Hund i bubu...Za determinację w szukaniu Kubusiowi domu i środków na opłacenie lecznicy!
Dobra robota,dziewczyny!

Posted

ja również nie sądziłam ze relacje miedzy psiakami tak szybko sie ułoza... mam teraz dwóch szpiegow w domu bo gdzie ja to i one hehe bo Kuba chodzi za mną a za nim Psotka krok w krok.... a jak głaskac to dwoch na raz bo zazdrosni sa o siebie My tez na Kubusia mówimy Misio czasami bo po kapieli ma taką puchatą sierść...Masz racje ze to zasługa Hund i bubu ze Kubuś jest jaki jest dlatego nalezy im za to dziekować bo gdyby nie one to albo poniewierałby sie w schronisku albo by go juz nie było Mam tylko mały problemik z nim bo tak raz dziennie miej wiecej o tej samej porze około 19.30 i w tym samym miejscu tzn. w kuchni na płytkach robi siusiu a potem sie z tego cieszy i merda ogonem mimo ze na spacery chodze z nim czesto bo on strasznie duzo wody pije ,wypija ze swojej miski i jeszcze z Psotki miski i nie wiem co o tym mam sadzić

Posted

[quote name='małamała']ja również nie sądziłam ze relacje miedzy psiakami tak szybko sie ułoza... mam teraz dwóch szpiegow w domu bo gdzie ja to i one hehe bo Kuba chodzi za mną a za nim Psotka krok w krok.... a jak głaskac to dwoch na raz bo zazdrosni sa o siebie My tez na Kubusia mówimy Misio czasami bo po kapieli ma taką puchatą sierść...Masz racje ze to zasługa Hund i bubu ze Kubuś jest jaki jest dlatego nalezy im za to dziekować bo gdyby nie one to albo poniewierałby sie w schronisku albo by go juz nie było Mam tylko mały problemik z nim bo tak raz dziennie miej wiecej o tej samej porze około 19.30 i w tym samym miejscu tzn. w kuchni na płytkach robi siusiu a potem sie z tego cieszy i merda ogonem mimo ze na spacery chodze z nim czesto bo on strasznie duzo wody pije ,wypija ze swojej miski i jeszcze z Psotki miski i nie wiem co o tym mam sadzić

Bycmoze w Twoim mieszkaniu jest cieplej niż miał w lecznicy - dlatego moze wiecej pic. A sikac moze w mieszkaniu ze względu na psotke aby sobie poznaczyc troche teren.
A drugą przyczyną nadmiernego picia i sikania moze byc to zapalenie pecherza. pamiętaj aby zrobić badanie moczu kiedy skończą się leki. Jeśli nie bedzie poprawy to będzie trzeba pomyśleć o USG - tak zalecał weterynarz. Mam jednak nadzieje ze na tym antybiotyku który dostaje sie skonczy.

Posted

bubu!
a leki nasercowe?
Dostaje jakieś? Bo pamietam że miał być diagnozowany w tym kierunku?
One tez powodują częste siu?

Posted

togaa napisał(a):
bubu!
a leki nasercowe?
Dostaje jakieś? Bo pamietam że miał być diagnozowany w tym kierunku?
One tez powodują częste siu?


na szczęście okazalo się ze Kuba nie potrzebuje leków na serce :)

Posted

rzeczywiście u mnie w mieszkaniu jest duszno troszke i on tak sapie z lekka byc moze dlatego tak pije duzo wody i jeszcze jak ze spaceru z nim wracam to wtedy również dopada sie do wody a spacerki tak jak mowilas powolutku i w cieniu ale z niego staruszek to meczy sie szybko chociaz ostatnio to nawet probował tak podskakiwać sobie i nawet umie łapke podawać bo jak go dzisiaj czesałam to podal mi ją i go tam pod spodem troszke wyczesałam pamietam o tym badaniu ale ma tam jeszcze tabletki wiec w przyszlym tygodniu je zrobie

Posted

[quote name='małamała']rzeczywiście u mnie w mieszkaniu jest duszno troszke i on tak sapie z lekka byc moze dlatego tak pije duzo wody i jeszcze jak ze spaceru z nim wracam to wtedy również dopada sie do wody a spacerki tak jak mowilas powolutku i w cieniu ale z niego staruszek to meczy sie szybko chociaz ostatnio to nawet probował tak podskakiwać sobie i nawet umie łapke podawać bo jak go dzisiaj czesałam to podal mi ją i go tam pod spodem troszke wyczesałam pamietam o tym badaniu ale ma tam jeszcze tabletki wiec w przyszlym tygodniu je zrobie

czesto psiaki w nowych domach potrzebują czasu aby przystosowac organizm do wyzszej temperatury niż miały poprzednio.
A co do czesania to w szoku jestem :) Do tej pory to czesanie było problematyczne - Musiał dostawac cały czas smakołyki a i tak był potem obrażony :evil_lol: A tu proszę , łapke podaje? :crazyeye:
W ogóle jestem pod wrazeniem. Myslałam ze kąpać to sie pozwoli dopiero po paru tygodniach . Widocznie Kubuś stwierdził że to jest to na co czekał , ten wymarzony domek :loveu:

Posted

Ja nie wiem co z tym siuraniem u psich panów?.
Mój Pepi /małamała - też z żywieckiego schronu!/,leje w domu równo.
Posikuje gdzie się da,pies Mikuła mu to zasikuje i mam w domu jak w dworcowym szalecie.
/tak sądzę, bo nie czuję.Przyzwyczajenie:razz:/
W dodatku trudno mi któregoś złapać na gorącym uczynku.Pepi jest taki szybki i ruchliwy...
I doskonale wiedzą o co chodzi,bo jak tylko słyszą moje grożne:"a który tu znowu nasiurał...:mad:",to obydwaj ogony pod siebie i zwiewają co sił na swoje łóżeczka...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...