HeniaG Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Dzień dobry bardzo!;) było tyle wolnego czasu , czy Budda powrócił kiedyś nad wielka wodę?;) no i co tam słychać u Buddy? Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę Buddy.;););) Quote
e.ra Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 Witam wszystkich serdecznie :) Pierwsze co,to muszę naszego kochanego Budziora pochwalić !!! :) Ostatnie trzy próby pozostawienia Buddy samego w domu zakończyły się sukcesem :multi: Budzia rzucał się od razu na drzwi,jednak po krótkiej chwili zaprzestawał i chyba się kładł,bo po powrocie do domu nic nie było zniszczone :eviltong: ani nawet pościągane z szafek czy wieszaków. Bardzo nas to cieszy :lol: A poza tym... w zeszłym tygodniu Budzior "zaliczył" pierwszego kleszcza (zupełnie koło nochalka). Mąż poszedł z nim do weterynarza aby go wyciągnąć (wet musiał wyjść do poczekalni,bo Buddy nie dało się w żaden sposób "zaciągnąć" do gabinetu) i został od razu zakroplony na wszelkie robactwo. A mam pytanie:jak często psa można kąpać? Bo z Budziora wieeeelki brudas :evil_lol: i po tygodniu od wykąpania jest tak brudny,że po pogłaskaniu ręka jest po prostu czarna :crazyeye: A teraz sobie śpi i wali straszliwe bąki :-(:evil_lol: Pozdrawiam Quote
Madzik77 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 po tych kropelkach to pare dni nie wolno kapac... a co do czestotliwosci kapieli to chyba jesli odbywja sie one w specjalnych szamonach dla psa to chyba nie ma szczegolnych przeciwskazan do czestych kapieli. Quote
Erazm Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Kąpać to raz na pół roku, ale gąbka wilgotna napewno pomoże:evil_lol: Co do bąków to pomyślcie o ich wykorzystaniu, ekologia w modzie Buziaki dla dziewczynek i targanie dla Buddy-Bączusia Quote
Erazm Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 A teraz pierwszy raz udało mi się wkleić( bez pomocy):evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Madzik77 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 wklejone ale nie podlinkowane klikam na banerek i nic sie nie otwiera.... trzeba zaznaczyć banerek kliknąć w taka kule ziemska i tam wpisac link do watku psiaka a na koniec zapisac wszystko i bedzie perfekcyjnie :) Quote
Erazm Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 A ja myśleć, że ja taka zdolna:evil_lol: Hej, co tem u Brutka i rodzinki?:loveu: Quote
e.ra Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Budda w te upały nie ma na nic siły. Najchętniej cały dzień by przespał. Na spacery też nie ma za wielkiej ochoty. Trochę się martwię,bo nawet przy spokojnym chodzeniu,dosłownie po kilkuset metrach się kładzie i nie da się go ruszyć... Mam nadzieję,że to przez te temperatury. Ostatnio ma również rozwolnienie,ale tylko pod wieczór-rano robi ładną kupę. Jeżeli dzisiaj się to powtórzy,to jutro wybierzemy się do weterynarza (no chyba,że napiszecie,że może to być coś poważnego i żeby natychmiast wybrać się do weta,to tak zrobimy). A tak poza tym bez zmian. Nie wiem czy już o tym pisałam,ale nadal boi się klatek (tylko do swojej wchodzi bez oporów),ale nie boi się już windy (jest u teściów),a samochodem wprost uwielbia jeździć :lol: i chociaż jest już z nami 4,5 miesiąca, to do kuchni nie wchodzi-cały czas się boi-miski ma postawione przy drzwiach i dochodzi tylko do nich-dalej ani kroku,chociaż przekonywałam go na różne sposoby :) przynajmniej mam spokój jak przygotowuję żarło dla rodzinki ;) aczkolwiek zauważyłam,że on nie z tych psów,co to tylko usłyszy szelest papierka i pies już koło nogi :p Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) Quote
HeniaG Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Witam wszystkich Martwi mnie słaba kondycja Budziorka,coś jest nie tak,za szybko sie męczy na tych spacerach.Wyglada mi to na słabe serduszko,ale tylko Wet może sprawdzić i zbadać kochanego Budziorka i powiedzieć nam dlaczego tak się dzieje.Moje pieski w te upały też nie mają ochoty na nic.Leżą rozplaszcone pod drzewkami i jest fajny spokój. Pozdrawiam i czekam na nowe wieści o Budziorku. Quote
Madzik77 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 to czekamy nainfo co od weta co z Budziorkiem Nie wiedziałąm ze on jeszcze ma taka traume wchodzenia do roznych pomieszczeń... Widac ze schronisko bardzo ciezko przezył... Quote
e.ra Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Budzia wczoraj wieczorem zrobił w miarę ładną kupcię, ale chyba się przejdziemy do weta żeby go dokładnie zbadał... - martwi mnie ta słaba kondycja. Od początku jak do nas trafił miał z tym problemy,ale myśleliśmy,że to przez schronisko-mało ruchu itd. Dziewczyny zresztą też tak pisały,ale czy nie uważacie,że to za długo trwa? Ostatnio poznałam pewnego pana,który polecił mi zrobienie Buddzie badań,gdyż miał on psa,który podobnie się zachowywał (ale tamten nie miał siły już nawet po schodach wchodzić) i się okazało,że miał raka :( Ach.... Lepiej już nic nie myślę. Dam znać jak wrócimy od weta. pozdrawiam Quote
e.ra Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 "Nie wiedziałąm ze on jeszcze ma taka traume wchodzenia do roznych pomieszczeń..." Nie napisałam jeszcze,że jak do kogoś idziemy,to Budda siedzi tam gdzie zostanie wprowadzony zaraz po wejściu do mieszkania. I nie ma takiej siły co by go ruszyła. Swobodnie porusza się tylko w swoim mieszkaniu (no oprócz tej kuchni) i u moich rodziców-pewnie dlatego,że jest tam pies. Quote
e.ra Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 Błagamy-pomocy!! Pisałam wcześniej,że Budda został 3 razy sam w domu i było wszystko ok. Po tym czasie został w domu jeszcze dwa razy na niecałą godzinę-parę dni temu i dzisiaj. Jesteśmy załamani !! Poprzednim razem zdemolował pokój dziewczynek-dosłownie! Nawet parapet został przegryziony! Dzisiaj zamknęliśmy go w kuchni. Gdy weszliśmy do domu... po prostu płakać nam się zachciało. Wszystko co było w jego zasięgu zostało pogryzione (łącznie z parapetem) oraz drzwi,które musimy teraz wyrzucić. Jesteśmy załamani,bo to nie nasze mieszkanie:-( Facet,który wynajmuje nam mieszkanie nie ma nic przeciwko temu abyśmy mieli psa, "przełknął" nawet te drzwi wejściowe... ale nie możemy pozwolić żeby zniszczył mu cały dom!!! Zresztą boimy się żeby nam nie wypowiedział umowy jak zobaczy tą demolkę. Nie wiemy już co począć. Proszę pomóżcie nam! Na razie nie pracuję (z przyczyn osobistych nie mogłam podjąć tamtej pracy),więc jestem z nim w domu,ale co będzie jak zacznę pracę? Mąż pisał,że może zabierać psa do pracy,ale czasami ma wyjazdy i jest to niemożliwe aby codziennie z nim jeździł... więc jest to wyjście krótko terminowe. Bardzo prosimy Was o pomoc,bo nam się już pomysły skończyły. :placz: :placz: Acha,wet powiedział,że wszystko ok-przepraszam,że wcześniej nie napisałam. Quote
Erazm Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Witajcie, mam namiar na behawiora, babka jest co prawda z Warszawy, ale może pomóc telefonicznie i mailowo, przesyłam na priva numer Quote
modliszka84 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Strasznie mi przykro... Jedyne co mi przychodzi do głowy, to klatka. Wydatek jednarozwy spory, dlatego najlepiej byłoby najpierw pożyczyć od kogoś i zobaczyc jak się sprawdzi. Na pewno byłoby to jednak dla Buddy bardzo stresujące na początku. A drugi pomysł to może jakieś ziołowe specyfiki uspokajające ? Albo delikatne nie-ziołowe, podawane przed Waszym wyjściem z domu. Jest jeszcze cos takiego jak Feliway - feromony dla zwierząt. Na koty to działa, nie wiem jak ze skutecznością u psów. Można kupic w sklepach internetowych, np na krakvecie chyba. Podłącza sie to do kontaktu tak jak odswieżacz powietrza, wydziela zapach przyjemny, uspokajający dla zwierzęcia. Quote
e.ra Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Będziemy próbować wszystkiego. Jak tylko mąż znajdzie czas zadzwoni do tej behawiorystki. Nad klatką się zastanawiamy-cena w sklepie nas przeraziła,ale poszperaliśmy w necie i znaleźliśmy na allegro za 200zl, jednak nie mamy pewności czy się sprawdzi. A pożyczyć nie mamy skąd :-( I ja mam trochę opory... żal mi Buddy po prostu. Nie wyobrażam sobie żeby miał siedzieć w niej przez 9 godzin (gdy np. ja pójdę do pracy). A takie feromony ile mniej więcej kosztują? Bo chyba od nich zaczniemy :) chyba ,że ta babeczka zaproponuje coś innego. Quote
Erazm Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Pierwsze co Wam zaproponuje to fermony, ale i badania krwi, bo chłopak dostanie napewno środki uspokajające, równocześnie praca z psem przez internet. Quote
e.ra Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Mąż właśnie rozmawiał z tą kobietą. Dzisiaj idziemy z Buddą do weta zrobić już te badania. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, a nasz problem zostanie w końcu pomyślnie rozwiązany :) Pozdrawiam Quote
e.ra Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 ok,wyniki już są,zaraz mąż przeskanuje do pani Jagny (nie Joanny ;) ) i się wszystkiego dowiemy (mam nadzieję) Quote
modliszka84 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 a jakie badania robiliscie? tak z ciekawosci pytam Quote
e.ra Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Budzia miał pobieraną krew do morfologii i biochemii- podobno wszystko ok. Jakby co ,mogę napisać wszystko szczegółowo :) Quote
Erazm Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Badania były potrzebne do dobrania odpowiednich środków uspokajających, żeby nic kruszynce nie zaszkodziło:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.