popek Posted April 16, 2003 Posted April 16, 2003 włąśnie dzwoniła znajoma że przyjeżdża wujek z niemiec o jego marzeniem jest zakup szpica ,nie wiem czym się kieruje (miłością do rasy czy urodą) jestem umówiony z nim na piątek aby pogadać o psach i postaram sięgo zniechęcić jeżeli się nie da to znaczy że kocha te psy i wtedy przyda sie wasza pomoc a więc adresy hodowli które mają aktualnie szczeniaki na wydaniu zwracam się do was na tym forum ponieważ nie znam światka zaprzęgowców czekam na odzew :) Quote
aneta Posted April 17, 2003 Posted April 17, 2003 witaj Grupa szpiców jest olbrzymia, około 30 ras od najwiekszego alasakan malamuta (około 60 w kłębie) do pomeraniana (25 cm w kłębie). Najlepiej dowiedz się dokładnie o co chodzi wujkowi, i np. możesz zadwonić po związkach kynologicznych (możesz poszukać na wyszukiwarce - hasło Związek kynologiczny), możesz poszperać po stronach prywatnych (wyszukiwarki - hasła np. szpic, alaskan, husky itp.) Quote
popek Posted April 18, 2003 Author Posted April 18, 2003 no i już się wyjaśniło po chwili wyjaśnień szpic został skreślony a ostała się jedna z ras ozdobnych ;)(tak jak przypuszczałem szpice im siębardzo podobały a że ten pan jest osobą dość rzeczową zmienili swoje zamiary) dzięki za odzew :) pa Quote
Grzegorz Posted April 19, 2003 Posted April 19, 2003 Najlepszym przedstawiecielem rasy ozdobnej jest piękna kobieta... :lol: :lol: :lol: :lol: ...oraz do towarzystwa... Quote
Grzegorz Posted April 19, 2003 Posted April 19, 2003 :wink: Kłaniam się nisko waćpannie...i rączki całuję... :lol: Quote
Nat Posted April 20, 2003 Posted April 20, 2003 ja ostatnio jechalam na rowerze z Aqua - juz wracalysmy z przejazdzki i nagle - nie wiem czemu - jakis jamnik wybiegl nam na droge i zaczal szczekac, nie wiem co on sobie myslal, ze sie zatrzymamy z Aqua???? dziwne mniemanie o sobie mial ten jamnik, ja sie nie zatrzymalam, a Aqua pokazala mu gdzie jest jego miejsce, i ze nie na droge ludziom(psom) nie wybiega ;) Quote
party Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 Moja Nuka ma kolega jamnika, z ktorym bawi sie od malenkosci, podgryzaja sie itp. :P ( ona go najczesciej unieszkodliwia gryzac w tylna lape :) ) Ale nei wtym rzecz: chozdi mi o to, ze ona wydaje misie coraz bardzie agresywna, tzn nie wiem :P ale czesto jak jakis wiekszy pies ( doberman ostatnio -nasczescie byl w kagancu ) zaczal ja obwachiwac, to sie wqrzyla i zaczela warczec,niw wiem co by bylo gdyby byl bez kaganca ..ale coz , zwykle z suczkami to bywa ze sie nie lubia, ( iekszymi) ale jak sa male psy to jest ok, czuje ze sa slabsze wiec do nich raczej nie zaczyna :D ... noi nie wiem :( jest troche agresywana, ale w takich momentach jak opisalam , lub gdyjakis pies zbliza sie do jej terenu.Oczywiscie nastepstwa sa takie ze umie troche szczekac, zamiast miauczec jak to bywalo,chociaz nadal czasem miauczy :) ... Czy z ta agresywnoscia jest w porzadku ? :cry: Quote
party Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 Wlasnie jest taki problem ze ona musi dokonczyc , czyli jak jakis pies ( duzy) zaczyna , ale nietak ze wraknie, tylko jakos bardziej to ona musi dodac swoje 3 gorsze :P Zawsze bylo tak ze poprostu ona olewala je, ale teraz juz chyba ma dosyc :P chociaz te male psy to juz przywykly ze moga sobie pouzywac :P Gorzej wlasnie z tymi wiekszymi :( Quote
party Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 Glupie babsko ;D Tak w ogole to w moim najblizszym otoczeiu nie ma jakis problemow, mieszkam na ulicy gdzi wszyscy sie znaja, mam 3 kroki do lasu, pieski tez w wieksozosci sa do iebie fajnie nastawione :) Najgorzej jest jednak jak do tego lasu wchodza takie pakerki, z dobermanami, amstafem, i takim gigantem z faldami :D ( nie znam nazwy rasy :( ) oni mysla, ze all moga, i zadnych kagancow ani nic. Ostatnio byla taka sytuacja wlasnie: siedzialam z choppakiem w takim miejscu gdzie jest cien :) i szla sobie para starszych ludzi, i wlasnie gosc z tym big psem,oni mowia grzecznie "czy moze pan go uwiazac bo sie boimy"( nie ziwie sie bo ogromne z niego bydle ) A facet cos im pyskuje i przeklina chamsko na nich i sie smieja z kolega :( Z tych wiesniakow to tylko jeden gosc zaklada kaganiec dobermanowi ( ale on akurt agresywny troszke, a wlasciciel to kumpel z gimnazjum mojego:P-naszczescie juz opusclam te czesc edukacji:P ) Ale niektorzy to juz po najnnijeszej linii oporu, a jak ich piesek zaczyna cos do mojej, to sie tylko ciesza "jak tooni ich nie wychowali wspaniale " ehhh :fist: Quote
party Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 ( moja nuczka byla juz wtedy na smyczy , bo ten bydlak, do niej zesto zaczyna , jednak jej nie zauwazyl :) A byla uwiazana, bo to sie dzialo wszytsko po sytuacji z dobermanem, ktora wczesniej opisalam ..ciezkie ma zycie ze nawet w lezie swobodna byc nie moze, ale coz ) no to vhyba juz all wyjasnilam :) Quote
Grzegorz Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 :-? no tak chołota....nie to co nasze grzecznie wychowane pieski... 8) Ale wiecie co...Ja zauważyłem wogóle dziwne podejście psów północy do innych psich osobników...mój też nienawidzi jamników i wogóle wszystkiego co nie za bardzo dosięga mu do kolan, a agresja zwłaszcza psów mysliwskich (np. jamnik itp. ) wynika chyba z tego że one nadal czują w nich wilka...zresztą mój pies ma samych wrogów dodokoła ... z jednej strony york...który smierci się nie boi i spaceruje koło siatki...a z drugiej owczarek kaukazki który jak widzi moje psy to dostaje ataku szału... A na spacerze kiedy moje są na smyczy to jak bodbiega samobójca jamnik czy inna dżownica to nawet nie reaguję...nawet nie mówię zostaw...no chyba że piesiutek zaczyna kończyć jako obiad..., a pani od jamniczka może mnie pocałować w ....i mówię wtedy że ma szczęście że go nie spuściłem, a tak wogóle to wszyscy widzieli że jamnik rzucił się na mnie o mój pies mnie bronił... :lol: Brzmi wiarygodnie? Aga...a najlepszym sposobem na ujadającą bestię 8) wielkości misia pluszowego jest odwrócić się i zacząć iść w jego kierunku szybkim krokiem razem z psem...jestem pewien że odpuści. Panna...hmmm... tak młodo i pięknie wyglądasz... :wink: Quote
party Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 heh, jest takie fajne miejsce :) Na malutkim wzniesieniu , sama tam czesto siadywalam z nia :) Ale odkrylam to mojesce jak bylam z moim chlopakiem .. na wagarach;D a spodobalo nam sie bo ( zawsze tam ejst cien, i chlodno- nawet w upalny dzien) i nei ma komarow! :) Zwykle tam siadam jak nie mam duzo czasu na spaceri nuka sobie bryka ;D Albo jak wracamy z lasu :) tam jest naprawde milutko ..alwe oczywiscie juz caly las sie na wiosne robi zasmiecony ... najgorsze sa szkla :( raz nuka sie skaleczyla ale leciutko naszczescie :-? Quote
popek Posted April 21, 2003 Author Posted April 21, 2003 już to raz pisałem ale napisze jeszcze raz że psy północy chyba przez swoją postawę wyzwalają w innych psach agresję i prowokują je do ataku oczywiście nie mówie o małych szczekaczach które atakują wszystko tylko o psach ciut większych ;) więc ja wiem że jak widze cos al'a wilka to musze wołać swojego diabełka bo inaczej sierść poleci :( Quote
party Posted April 21, 2003 Posted April 21, 2003 popek, a o jaka postawe chozi, bo nierozumiem ? :( Moim zdaniem jest to czesto "wina" maski , bo wydaje sie jakby oczy byly jakies wrogie i trzymaly ten kontakt z innym psem. A jesli chozi o bezmyslnosc ludzi to najczesciej przydarzaja mi ie sytuacje takie jak metrosowi, ale u mnie jest tak, ze dosyc czesto ( np. w miescie ) ide z Nuka, idzie jakis gosc z psem ( pies luzem, smycz w reku, lub w ogole brak smyczy) gosc przchozi na druga strone( albo i nie ) piesek za nim ... ale dupelek ( okr. metrosa ;D ) biegnie i podskakuje do mojej , a wlascicle jak sie ne smieje, to ucieka i udaje ze to nie jego :scared: ... ehhh :( Przepraszam , po co wymyslono smycze ??????? :wink: Quote
popek Posted April 21, 2003 Author Posted April 21, 2003 popek, a o jaka postawe chozi, bo nierozumiem ? Moim zdaniem jest to czesto "wina" maski , bo wydaje sie jakby oczy byly jakies wrogie i trzymaly ten kontakt z innym psem. ....... mi się wydaje że to ten ogon podniesiony i głowa do góry a może inaczej pachną ?? :o sam nie wiew Widzisz...Ty widzisz że masz obowiązek go wtedy zawołać i o to chodzi... a niektórzy tego obowiązku po prostu nie widzą widze oj widze ale niestety mój pies mi to szybko ukazał :( a ciągnąc to dalej to jednak często widzimy wszystko usprawiedliwiając swojego psiaka i rzekomo dobre wychowanie ;) a czy nie jest tak że pies powinien np takiego jamnika jeśli ten go nie uźre to poprostu zignorować ?? niestety mój też małych szczekaczy nie ignoruje :( czyli źle wchowany i tyle Quote
party Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 heh, no moze :) Ale chyba nie zawsze sa one w takiej pozycji :) przynajmniej u mojej Wiecie, dzis chyba ide na rolki z moja :) Na rolach jeszcze nigdy razemnie jezdzilysmy :D Quote
party Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 Tak, male psy zle odbieraja to jak Nuka je przydeptuje :D A przy wiekszych i nie wrogo nastawionych ona poprostu popchnieciem , czy tym szturchniciem lapa chce zaczac zabawae :) Niestety te male pierdolki cojej sie paletaja inaczej to odbieraja ;D Quote
Nat Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 a moze wrotki? widzialam kiedys kolesia na wrotkach z huskim i wygladalo to calkiem dobrze.. jest jakas wieksza rownowaga i hamulce chyba tez sa (takie z tylu).. :roll: Quote
party Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 U mnie roznie, najlepiej jest "dalej" lub "dawaj" A jesli do tego klasne w rece to uz momontalnie wie co robic :) A wlasnie sie teraz zastanawiam czy nie isc z nia tyko na rower a na role pozniej sama ;D bo do lasu raczej w nich nie wjade :( Quote
Agnieszka_ Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 Ja dzisiaj po raz pierwszy pójdę z moimi na rower. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych kotów. Quote
party Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 JEdnak klasniecie najbardziej mi pomaga przy bieganiu , lub gdy ja wolam, bo a rowerze jest mi z tym czasami troche trudno :D Ale czasami zanim rusze klaskam. JEdnak ona musi czuc ze ja jade i odpiero wtedy ciagnie :) Quote
Nat Posted April 22, 2003 Posted April 22, 2003 najfajniejszy jest ten poczatkowy speed, jak poczuje, ze jedziemy, radosc i iskry w oczach i speeeedd :) na maxa... potem z czasem zwalnia Quote
mike Posted April 23, 2003 Posted April 23, 2003 Agnieszka: i jak poszło? Byłaś z dwójką? Gdzie jeździsz? :P Wczoraj jechałem sobie ścieżka i nagle z boku przemknął zając, psy momentalnie w bok , a ja w drzewo. Dobrze, że przednia opona przyjęła pierwszy impet ale i tak stuknąłem kaskem w korę.... Quote
Buldog Posted April 23, 2003 Posted April 23, 2003 a ja w drzewo. Dobrze, że przednia opona przyjęła pierwszy impet ale i tak stuknąłem kaskem w korę.... A jak rower?Nadaje sie jeszcze do uzytku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.