Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jedno co mi sie dziś udało to to, że Wyprawiłam Rubina w droge do domu. Pani przyjechała ze swoim psem aby sprawdzić jak będą na siebie reagować. Rubin zachował sie jak przystało na psa azorkowego. Pies pani - bardzo ładny i młody - zaczął się chyba awanturować bo pani wróciła i spacerowała z nimi po drodze. Pani objecała napisać jak sprawy sie maja i czekam z niecierpliwością - moze jutro.
Rubin okazał sie madrym i strasznie przylepnym psem, czesałam go prawie godzine a on tylko patrzył swoimi żółtymi slepiami i lizał mnie czasami gdy za mocno piciagałam. Pani dała mu kawałek parówki (żeby go przekupić), on wziął grzecznie i dyskretnie wypluł. Fajny psiak żeby tylko tem "mały" go zakceptował.

Posted

Dostałam wiadomość od pani Renaty - nowej Pańci RUBINA


Chcialabym dac Pani znac, ze Rubin ma sie dobrze (tak mi sie wydaje :-)).
Co prawda poczatek podrozy byl fatalny, bo Rudi na niego napadl w samochodzie, ale potem byl wzgledny spokoj. Mamy juz za soba zapoznawcza wizyte u weterynarza i kapiel (teraz biedak lezy i sie lize, jakbym mu krzywde zrobila...). Po poludniu zaczal jesc.
Generalnie jakby tylko mogl, to by chodzil za mna krok w krok. Patrzy w oczy, traca pyskiem dlon i domaga sie pieszczot - czym doprowadza Rudiego do szalu. Jest bardzo grzeczny, ladnie chodzi na smyczy. Najwiekszy problem mam z Rudim, ktory go prowokuje (i przegrywa, bo jest slabszy), ale, co ciekawe, kloca sie tylko w mojej obecnosci. Jak ich zostawiam w ogrodzie i podgladam przez okno, to sie ignoruja.
Rubin teraz bedzie sie nazywal Wiewior, bo Rubin brzmi prawie tak samo jak Rudi, musialam cos innego wymyslic.
Jeszcze jedno - troche zdjec Rubina jest na http://aussie.phorum.pl/viewtopic.php?t=303&postdays=0&postorder=asc&start=60
Pozdrawiam i dziekuje za "zareklamowanie" Rubina na Allegro.
Renata

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Rubin/Wiewiórek jest u mnie. Jest super grzecznym psiakiem-aniołkiem. Super reaguje na przywołanie, pilnuje się, chce się przypodobać. Pięknie chodzi przy nodze. Coraz sprawniej biega i skacze (na początku był troszkę sztywny...). Jest już po kastracji, czyszczeniu zębów i usunięciu grudek z 3 powieki (za jednym razem). Czuje się świetnie, troszkę schudł, jest jeszcze zgrabniejszy.
To on rządzi w domu, Rudik mu się podporzadkował. Braszkują godzinami...:diabloti:. Nie ma już żadnych problemów w kontakcie z ludźmi i zwierzętami. Jedyne ślady po ciężkiej przeszłości to strach przed uderzeniem (podłużne przedmioty, nawet jeśli jest to suszony penis wołowy) i strach, że go zostawię i odjadę - nie mogę go zostawic na smyczy nawet w rękach znanych i zaufanych osób, od razu się wyrywa, biedak. Mam nadzieję, że to powoli przejdzie. Nie mogę pojąć, jak ktoś mógł skrzywdzić tak cudownego i bezproblemowego psiaka:shake:. Pozdrawiam wszystkich, którzy pomagają w adopcjach!

Posted

Ha. Super, bardzo sie ciesze że tak dobrze mówisz o naszym psiaku. Ciesze sie, że dogaduje sie z Rudim - właściwie wchodzę czasem na forum owczarka aus. i czytam o twoich pieskach. Nie wiedziałam, że boi sie bicia. To świadczy jakimi ludżmi musieli być ci którzy go do schroniska przywlekli. Ale na szczęście, dzieki tobie ma to już za sobą. Dziekuję. Bardzo sie cieszę, że ma taki domek.

Posted

miło czytać wieści z nowych domów :)
Renato, a może jeszcze jednego podobnego byś chciała? :cool3:
mamy w Azorku takiego około rocznego Bucza :eviltong: (jak pierwszy raz zobaczyłam w Azorku Rubina to myślałam, że to Bucz)

Posted

Dzięki!:lol: Przyznam, ze 2 energiczne, i jeszcze nie całkiem "opanowane" psiuchy, to jest mój limit! Na razie muszę skupić się na wyszkoleniu Rudiego, bo oszaleję z tym wulkanem! Dobrze, że Wiewiór mi pomaga (strofuje go w krytycznych sytuacjach), bo bym ześwirowala. Ale za parę lat, jak mi warunki pozwolą, to chętnie. I dzięki Wiewiórkowi, przyznam, że przekonałam się do piesków ze schroniska. Miałam obawy, bo piesek moich rodziców, oczywiście ukochany i pieszczony przez 15 lat, wzięty z ulicy, był olbrzymim ciężarem - jego ataki strachu i sklonność do włóczęgostwa były ciężkie do zniesienia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...