sacred PIRANHA Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 maciaszek napisał(a):Tak mu właśnie napisałam :). a on nic...cisza:roll: Quote
MagYa^^ Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 ciotki... cierpliwosci, moze ktos ma dostep tylko do netu z pracy.. lub po prostu daje sobie spokoj od internetu w weekend.. trzeba liczyc, ze ktos sie odezwie.. Quote
sacred PIRANHA Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Nord nie mial ochoty na wyjscie z budy... Quote
MagYa^^ Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 :placz:...tragedia... chyba lepiej psa uspic, niz narazc go na takie meki psychiczne :( :( :( ...przez takie przejsca on dopiero moze zdziczec i stac sie ciezarem.. Quote
Tola Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 No nie mogę:shake: Co ten psiak musi przezywać:-( To tak jakbym teraz swoje suki wywiozła na noc do schronu... Quote
sacred PIRANHA Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 nie wyobrazam sobie zeby oddac wlasnego psa do schroniska....przeciez jak go tam odwozisz to widzisz w jakich warunkach go zostawiasz...widzisz jego wzrok...jak tak mozna? dzis w zamosciu wieje, pada, jest zimno...a Nord tam siedzi...wyrzucony z cieplego domu... Quote
margo001 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Jak oni mogli mu to zrobic :placz::placz::placz::placz: Chętnie wysłałabym im te zdjęcia ! Quote
margo001 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Zamieściłam ogloszenie tutaj : http://ale.gratka.pl/ogloszenie/939407_piekny_porzucony_shar_pei_szuka_domu.html http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/shar_pei/showAdvert1321007.html Quote
MagYa^^ Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 wspaniale margo im wiecej ogloszen tym lepiej! Quote
maciaszek Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 O matko, żeby on tylko nie zdziczał, bo wtedy klops :(. Na Allegro 427 wyświetleń i 2 obserwujących. Quote
MagYa^^ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 maciaszek napisał(a):O matko, żeby on tylko nie zdziczał, bo wtedy klops :(. Na Allegro 427 wyświetleń i 2 obserwujących. wlasnie, totalnie nie znam sie na sharpkach, chociaz znajoma ma i kolka razy mialam z nimi doczynienia... sa kochane, nie nazucaja sie swoja osoba.. kochaja gdy sa kochane.. i najgorsze jest to (z tego co wyczytalam), ze jesli nie maja kontaktu z czlowiekiem, jesli cos sie w ich zyciu kategorycznie zmienia, nie po ich mysli, to potrzafia zdziczec.. ehh... oby nie.. Quote
margo001 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 MagYa^^ dokładnie takie są . Nie wyobrażam swoich sharpków w takiej sytuacji,chyba lepsze byłoby uśpienie niż miałabym zgotowac taki los własnemu psiakowi :-( Siedzę i ryczę jak zobaczyłam te zdjęcia :-( Quote
jaanna019 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Sharpki są szczególnymi psami, ale ich psie życie jest pełne, szczęśliwe i ma sens tylko przy panu/pani, których mogą pokochać. Bez właściciela, któremu mogą towarzyszyć słabnie w nich duch życia, a charakter wypacza :-( Quote
sacred PIRANHA Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 margo001 napisał(a):Jak oni mogli mu to zrobic :placz::placz::placz::placz: Chętnie wysłałabym im te zdjęcia ! oni go odwiedzali na początku (poki kierownik mial nadzieje, ze zmienia zdanie pozwalal na to, teraz maja juz zabronione), wiec dokladnie widzieli w jakich warunkach go zostawiaja i jak bardzo jest przerazony...:shake: jaanna019 napisał(a):Bez właściciela, któremu mogą towarzyszyć słabnie w nich duch życia, a charakter wypacza :-( dla kazdego psa sensem zycia jest zycie z wlascicielem...tylko czemu my ludzie istoty inteligentne nie potrafimy pojac tej prostej rzeczy.... najgozrej martwi mnie mozliwosc tego zdziczenia:placz: Quote
MagYa^^ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 witajcie! ..nie mam pojecia co w takiej sytuacji lepsze.. Ja chyba rowniez staralabym sie szukac domu dla swojego "dziecka" w ostatecznosci nie narazajac go na takie katorci psychiczne uspilabym...-ale wiem, ze tak nigdy sie nie stanie!!! Ludzie sa nieobliczalni a przede wszystkim nieodpowiedzialni. Ja zadazwonilabym do tych ludzi (ktorzy go oddali) i powiedziala, zeby przyszli zobaczyc smierc psa - poniewaz lada moment zostanie poddany eutanazji - zadzwonilabym od tak! z wyrachowania!!! Quote
sacred PIRANHA Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 PaulinaT napisał(a):Mój boshe... dramat... co robic? gdybym nie miala innych psow, wzielabym go...moze powoli doszedlby do siebie, zaliczylibysmy jakies szkolenie...znalazlby sie w koncu jakis super dom...a tak...on tam siedzi i z dnia na dzien ciezej bedzie go "wyprostowac"...:shake::placz: Quote
MagYa^^ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 ja nie mam pojecia... :( jesli ktos z ogloszen sie nie zglosi to co bedzie dla niego lepsze? predzej czy pozniej w schronie go uspia bo zacznie byc agresywny.. Quote
sacred PIRANHA Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 ja sie boje czego innego...narazie jest na kwarantannie....wiec w klatce jest ich niewiele...ale jak kwarantannna minie, bedzie musial pojsc do boksow ogolnych...a jak bedzie sie stawial innym psom....moze byc roznie...:( watek smutnej spragnionej milosci czlowieka kolezanki z zamoscia....sniezynki.. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9378809#post9378809 Quote
MagYa^^ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 dokladnie... a na forum sharpow jak jest? cisza? Quote
PaulinaT Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Jak non trafi do wspólnych boksów to będzie koniec. Szarpy są zadziorne ale jednoczesnie strasznie wrażliwe na ugryzienia. Małe chaps i wielka dziura, przetoki, kieszonki pod skórą. Dziewczyny - on nie moze tam zostać!!! Quote
sacred PIRANHA Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 matko...ja zaraz nie wytrzymam... w takim razie musi jak najdluzej byc na kwarantannie... w schronisku chyba kazdy zdaje sobie sprawe z wyjatkowosci tego przypadku...kazdemu jest wyjatkowo szkoda tego psiaka...tylko jak mu pomoc? potrzebny jest prawdziwy milosnik rasy, albo osoba ktora miala cokolwiek wspolnego z ukladaniem psow, lub przynajmniej podejdzie do sprawy bardzo odpowiedzialnie i nastawi sie na trudna dluga cieprliwa prace ze szkoleniowcem... Quote
MagYa^^ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 :shake: ..pewnie dlatego kierownik chcial aby jaknajszybciej wydelegowac psiaka ze schronu... Quote
MagYa^^ Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Ciotki prosze o glosowanie w KRAKVECIE na Orzechowce.. Tam bida, ze az piszczy.... :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.