asiamm Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 agata51 napisał(a):... Bo Menel to dobry człowiek. NIE UOGÓLNIAJMY :shake: już na dogo było trochę psów zabranych menelom. całkiem niedawno czytałam o psie pijaczka, na szczęście zabranego przez dogomaniaczkę, znał wiele komend, bo go pijaczek nieźle tresował (ciężko powiedzieć, że szkolił) - tak tresował, że pies był cały w starych i świeżych ranach, chodził za nim krok w krok, inne pijaczki też lubili go "szkolić", po prostu fajną zabawkę mieli no a co u Nelsonka? bo wczoraj ani jednej wieści, zaczynamy się niepokoić ;) Quote
Hotel KADIF Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Kasiul pewnie zapracowana :placz: i dlatego nie pisze. Rozmawiałam z nią przez tel. i wiem, że Nelsonik caaały czas robi furorę na osiedlu!! Same pozytywne reakcje i ...emocje!! Znów jakaś babka się Kasi poryczała nad Nelsonem!! A Nelsonik lata jak ten jeden po schodach, nie cierpi samców, kocha laski i w ogóle jest super psiulem :loveu:!! A ja powiem jedno.... Bardzo się cieszę, że poznałam Nelsonika, bo takiego psa to ze :candle: szukać!! Jeszcze raz powtórzę... Niecha żałują ci co omijali jego klatę z daleka :eviltong::eviltong::eviltong:!!! Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Cały dzień nie było mnie wczoraj w domu, Nelsonik wychodził na spacer z moim ojcem i wieczorem z jedną ciotką. I ojciec i moja kumpela są pod ogromnym wrażeniem Nelsona, chłopak ma już swoich znajomych na osiedlu i tak naprawdę stał się ulubieńcem :loveu: Ojciec stwierdził, że Nelson otwiera ludzkie serca. Wyjść z nim na spacer, to gwarantowane rozmowy z ludźmi, bardzo miłe, bardzo budujące. Nelson też jest zachwycony, taki trzyłapek to rewelacyjny sposób na samotność i nudę, naprawdę! :lol: Poza tym jakoś na duszy lepiej, jak się widzi tak pozytywne reakcje. Coś dobrego jednak w tych ludziach siedzi, tylko najczęściej ludzie boją się ujawniać swoje emocje, ale Nelson ośmiela, łamie te blokady...kurcze, można by napisać świetną pracę socjologiczną na ten temat :evil_lol: Żal, że tak długo musiał ze swoją wspaniałą energią siedzieć w schronie, ale za to teraz jest ze mną i baaaaardzo się z tego cieszę. Proszę mi zazdrościć, bo to gienialny pies.:evil_lol: Jego kondycja jest coraz lepsza i niedługo będziemy biegać już całkiem długie dystanse, tak jak Dif napisała, Nelson nie lubi samców, ale jest ciekawy każdego psa. Bardzo grzeczny, nie wiem skąd nauczył się skubany dawać mi tą jedną łapę, żebym go głaskała:lol: Jak już pisałam, schody, to wydumany wcześniej problem, mógłby biegać na 10 piętro, pięknie się załatwia na dworze, zgadza z kotem, nie demoluje domu - tfu, tfu, tfu na psa urok, żeby nie zapeszyć ;) Nie wyobrażam sobie, że mojego Nelsonika nie było, jest przekochanym, mądrym, wdzięcznym, radosnym psiakiem z ogromnym darem - łamania serc :iloveyou: Dif, Luka, Assiam - DZIĘKI :) Jak się w końcu nauczę wklejać zdjęcia, to poprzesyłam, chociaż Nelson nie znosi robienia zdjęć :diabloti: Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 WET SIOSTRO dla tych ludzi jak Ty, mam ogromny szacunek, masz duszę pełną słońca i miłości i to jest Twoja siła, nigdy nie byłaś i nie będziesz menelem. Zresztą co to znaczy menel, dla każdego coś innego, a to tylko nazwa, jeśli rozumieć przez to, pewne niedostosowanie, nieumiejętność radzenia sobie i rodzaj słabości, to tylko żal meneli, ale jeśli rozumieć świadome, celowe niszczenia życia, swojego i innych, to już inna sprawa.W świecie meneli jest takie same zróżnicowanie jak w świecie tzw." porządnych" i czasem jestem tak zła na ten nasz wspaniały społeczny porządek, że nie dziwię się menelkom, że to wszystko p..... I tu i tu są dobrzy i źli ludzie. Ale ponoć zło jest brakiem miłości.... No, dobra, w każdym razie ja się strasznie cieszę, jak wiem, że są na świecie takie Słoneczka jak Ty i bardzo bym chciała, żeby niczego Ci nie brakowało.:roll: Quote
Wet-siostra Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Kasieńko,bez przesady...:oops::oops::oops: Radziłam sobie i radzę,jak mogę.Ale nie raz jest bardzo,bardzo ciężko...:roll: Zgadzam się z Tobą-menel menelowi nierówny,jeden psa nie skrzywdzi,drugi się nad nim znęca...Tak samo wśród nie-meneli,są ludzie i klamki... Dla mnie zwierzaki są balsamem duszy...Zarówno Tyrsa,jak Koli,jak i każdy inny psiak...Te ich spojrzenia...A jak czytam takie wątki,jak ostatnio,o suczce z nużeńcem zostawionej pod sklepem,to mi się serce ściska i wstyd ogarnia,że zaliczam się do gatunku zwanego:człowiek... Wydaje mi się,że nasze podejście do wielu spraw,nie tylko do zwierząt,wynika z naszego wychowania,zasad,którymi się kierujemy... Bardzo się cieszę,że trafiłam do DOGOMANIAKÓW,że poznałam tak wielu wspaniałych ludzi-Ty,DIF,i wiele,wiele innych...W porównaniu do Was niewiele mam do zaoferowania.Kasy niet,tego niet,tamtego niet...Samo serce i chęci nie zawsze wystarczają...:shake: A mi dużo jeszcze brakuje,by móc powiedzieć:mocno stoję na nogach...Jakoś się trzymam,ale to n ie jest to...:oops:Nie mam nic...:oops: Quote
asiamm Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 Wet-siostra napisał(a):...Nie mam nic...:oops: masz serducho :) a z Nelsona niezły czarodziej - robi siusiu na 2 łapach, i podaje łapę nie mając drugiej przedniej :lol: Quote
Wet-siostra Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Fajna sztuczka,też bym tak chciała umieć...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Serducho to trochę mało...Chciałabym więcej...:-( Ale i tak nie mam co narzekać.Są ludzie,co maja mniej,niż ja...:roll: Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Bardzo się cieszę,że trafiłam do DOGOMANIAKÓW,że poznałam tak wielu wspaniałych ludzi-Ty,DIF,i wiele,wiele innych...W porównaniu do Was niewiele mam do zaoferowania.Kasy niet,tego niet,tamtego niet...Samo serce i chęci nie zawsze wystarczają...:shake: A mi dużo jeszcze brakuje,by móc powiedzieć:mocno stoję na nogach...Jakoś się trzymam,ale to n ie jest to...:oops:Nie mam nic...:oops: __________________ Przy Tobie, Dif i wielu cioteczek z Dogo to ja nawet nie stoję i nie jest to fałszywa skromność, cieszę się, że Jesteście. Tak jak pisze Assiam - masz serce i okazujesz serce, a to jest już prawie wyczyn i odwaga w dzisiejszych czasach. Pewnie, że najlepiej być pięknym zdrowym i bogatym, ale to najczęściej w bajkach, ważne jest to, że Twoja życie jest sensowne, pomagasz mimo, że niewiele masz. Pomagasz mimo, że nic ci łatwo nie przychodzi i sama musisz kombinować jak przeżyć. " Nawet nie wiesz ile w swoich rękach niesiesz", jak pisała " moja" Szymborska.;) Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 asiamm napisał(a):masz serducho :) a z Nelsona niezły czarodziej - robi siusiu na 2 łapach, i podaje łapę nie mając drugiej przedniej :lol: Bo to jest czarodziej ! :diabloti: W schronie to on niewiele mógł czarować, jedynie Nelsonównę, a na wolności to magik pełną gębą :ghost_2: Quote
luka1 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 No przecież mówiłam wam, że to nie jest taki sobie zwykły kundel. Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 luka1 napisał(a):No przecież mówiłam wam, że to nie jest taki sobie zwykły kundel. Pamiętam jak pisałaś, że ma niezwykłą osobowość i, że jego kalectwo się zaciera. To cała prawda, dokładnie tak jest. Jakie kalectwo ? :crazyeye: Jak patrzę na inne psiaki na specerkach, to Nelson jest najsprawniejszy :evil_lol: Quote
Itske Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 kasikitd napisał(a): :crazyeye: Jak patrzę na inne psiaki na specerkach, to Nelson jest najsprawniejszy :evil_lol: On ma trzy łapy, a mojej 14 latce zostały sparwne tylko dwie, a dajemy radę - niby suka nie chodzi, ale jak tylko mam smycz w rękach, albo michę to zaraz jej wraca zdolność chodzenia i tak dwie przednie służą do posuwania się do przodu a tylne trzymaja doopkę, żeby nie upadła, więc spoko - Nelson to baaaardzo sprawny pies! Kasiu - spacerek w niedzielę? w towarzystwie dwóch koleżanek? W jelitkowie jest jest na plaży knajpka z pyszną herbatką i można wprowadzać psy Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 O rany, Jelitkowo? Takich dystansów to my nie robili...a auta w weekend nie będzie. Nelson by pewnie poleciał na coś takiego, ale ja się boję, że potem by " zszedł" na zawał. :crazyeye: Jako odpowiedzialna jednostka, muszę zapytać o inny wariant jak na razie. Myślę, że w lipcu, sierpniu Jelitkowo będzie już dla nas osiągalne, ale teraz jeszcze się troszku boję. Może jakieś bliższe moje okolice? ;) Quote
zdrojka Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 O proszę, jaką mamy odpowiedzialną właścicielkę :p A jakaś kominkacja miejska to tam nie jeździ? Bo szkoda zaprzepaśicić takie zaproszenie... I to jeszcze na plaży, ale się rozmarzyłam :loveu: Quote
kasikitd Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Jeździ, ale nie wiem czy Nelson wejdzie mi do takiego np. tramwaju, bo do samochodu nie wejdzie teraz absolutnie, tylko trzeba by na ręce. Poza tym moja odpowiedzialność bierze jeszcze parę rzeczy do rozważenia, ale o tym muszę pogadać z Itske :p :cool3: Quote
Itske Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 kasikitd napisał(a):O rany, Jelitkowo? Takich dystansów to my nie robili...a auta w weekend nie będzie. Nelson by pewnie poleciał na coś takiego, ale ja się boję, że potem by " zszedł" na zawał. :crazyeye: Jako odpowiedzialna jednostka, muszę zapytać o inny wariant jak na razie. Myślę, że w lipcu, sierpniu Jelitkowo będzie już dla nas osiągalne, ale teraz jeszcze się troszku boję. Może jakieś bliższe moje okolice? ;) ale my zmotoryzowani, wiec podjedziemy z potworami, a od parkingu bliziutko:lol: w lipcu i sierpniu na plażę z psami nie wejdziemy:shake: hm.... no i jeżdżę samochodem od 20 lat (kalendarzowych, nie moich) , więc spoko, na razie bezwypadkowo, Nelsonika podsadzimy i wio! Quote
kasikitd Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 No to super! :lol: W takim razie Itske zadzwonię do Ciebie rano w sobotę i się umówimy, teraz w tygodniu jestem cały dzień poza domem do piątku włącznie i wracam dopiero późnym wieczorem. Quote
Hotel KADIF Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 kasikitd napisał(a):No to super! :lol: W takim razie Itske zadzwonię do Ciebie rano w sobotę i się umówimy, teraz w tygodniu jestem cały dzień poza domem do piątku włącznie i wracam dopiero późnym wieczorem. To se pogadacie!!! A teraz gadaj, kasik, o Nelsoniastym :eviltong:! Chrapie w nocy? :evil_lol: Tak tylko pytam.... żeby rozkręcić temat :lol:! Byłam dzisiaj z Kingulcem u laryngologa i się pytała i tak mnie najszło !!! Wyczochraj go ode mnie :loveu:! Quote
kasikitd Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Anulka, wszystko dobrze, teraz dłużej z Nelsoniastym przebywa Krzysiek, długie godziny Nelson przebywa tylko z kotem i jest ok.:lol: Na Krzyśka już nie burczy, ale letko go olewa, za to jego najkochańszą pańcią jestem ja, potem córka, tylko ona rzadko bywa w domu. Chodzi za mną krok w krok i czasem pogoni kota, ale tak, że Filip ma go w d..... No i wiadomo, że Nelson nie toleruje żadnych samców, jak go nie trzymam, to potrafi startować z walką :diabloti: Quote
kasikitd Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Dzięki, właśnie dostał buziaka, powiedziałam mu, że to od Luki :loveu: Quote
Ziutka Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 kasikitd napisał(a): że Filip ma go w d..... No to piknie :diabloti: :evil_lol: Quote
kasikitd Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Wczoraj po długim wieczornym spacerze Nelsonik zaczął dziwnie sie zachowywać.Najpierw intensywnie szukał miejsca, chodził po mieszkaniu, po czym zaczął biegać, podkurczając tylnie łapki, obijał się o sprzęty, bardzo cięzko dyszał, tylnie łapki jakby odmówiły mu posłuszeństwa, podkurczał je, prostował, próbował jednocześnie wycierać w coś mordkę.Widok był straszny, wyglądało to tak jakby próbował uwolnić się od stada owadów albo jakby całe ciało go swędziało, a w tylnich łapkach jakby miał przy tym wszystkim skurcz.Trwało to ok., 30. 40 minut, potem bardzo zmęczony zasnął, ale całą prawie noc nawet przez sen zipał. Weterynarze z którymi rozmawiałam telefoniczne nie mają pojęcia co to jest, sugerują schorzenie neurologiczne.Zbyt długi spacer mógł też wyzwolić objawy pseudo padaczkowe.Dziś jest wszystko dobrze, jest wesoły, choć bardziej spokojny, byliśmy też na krótszym spacerku i robiliśmy dłuższe przerwy. Nie wiem co to jest, we wtorek jadę z nim do mojego weterynarza, który kiedyś przez lata opiekował się moim poprzednim psiakiem, mam do niego zaufanie, jednak może go przyjać dopiero we wtorek. Martwię sie bardzo o Nelsonika:-( Quote
luka1 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Będzie dobrze, on wiele przeżył ostatnio i może troszeczke odbiło sie to na jego systemie nerwowym. Trzymam kciuki. Quote
kasikitd Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Mam nadzieję, że to tylko zbytnie przesilenie, Nelsonik tak bardzo się cieszy jak jest na spacerze, że coraz dłużej z nim chodzę, a może to zbyt szybko. To jest pies, który siebie nie oszczędza, jest naprawdę twardy i silny, ale ten wczorajszy " atak" był bardzo niepokojący.Zobaczymy co powie wet, na razie Nelsonik jest " uśmiechnięty" i wyluzowany, muszę go teraz mniej "eksploatować." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.