Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak tylko zobaczylam PW to juz buzia mi sie cieszyla ze moze ....... no i jednak :multi: ufff jak dobrze cos takiego przeczytac :mdrmed: ktoras bardziej obeznana ciotka musi na pytanka odp taka ktora dobrze orientuje :roll: ja nie mam nic przeciwko jesli Nelson poradzi sobie ze schodami i w ogole to mieszkanie moze byc - lepszy rydz niz nic :evil_lol:

  • Replies 981
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kasikitd napisał(a):
To niedobrze...ciekawe jak by sobie radził wchodząc na IV piętro? Czy ktoś, kto ma kontakt z Nelsonem mógłby to jakoś sprawdzić?


jesli sobie poradzi ze schodami to nie widze problemu ;)

Posted

kasikitd napisał(a):
To niedobrze...ciekawe jak by sobie radził wchodząc na IV piętro? Czy ktoś, kto ma kontakt z Nelsonem mógłby to jakoś sprawdzić?

w schronisku są schody na poddasze budynku z biurem, można by tam sprawdzić :roll:

Posted

No to trzeba zrobic test schodkowy i kotkowy, jesli przejdzie pozytywnie, to jest duża szansa...tylko co z tym brudzeniem, czy Nelsonik skuma, że mieszkanko to taka duza buda, a "te" sprawy robi się po zejściu z !V piętra? ;)

Posted

Wspaniale, że jest domek chętny na Nelsonka :multi:, ale to czwarte piętro trochę niepokoi :roll:. Z kotkiem pewnie Nelsonek się dogada, bo w ogóle miły jest... Myślę, że czystość też potrafi zachować, w końcu pies też rozumie, że tam gdzie mieszka nie załatwia się ;). Koniecznie trzeba sprawdzić, jak chodzi po schodach.
A jakie wrażenie zrobiła ta chętna Pani?

Posted

Test kotkowy...no właśnie...Nelsonik, jak widać po mordce, to energiczny i rezolutny chłopina, ale co innego kot we wlasnym domu, a co innego obcy.Cholerka, we wlasnym domu...przecież on nie wie co to jest własny dom i własny kot...

Posted

DIF napisał(a):
No, dobra !!!! Powiem to....... :eviltong:

Po Nelsonika zgłosił się domek!!!!!

W związku z tym mam parę pytań:
1. mieszkanie na czwartym piętrze - czy Nelson umie chodzić po schodach (po 6 latach w schronie) i czy ze swoim brakiem łapy da radę pokonywać te cztery piętra,

2. ile waży i jaką ma wysokość - moje pytanie wynika z tego, że jeśli trzeba będzie go wnosić na rękach to czy ta drobna kobietka da radę ;)

3. jak Nelson "żyje" z kotami - w mieszkaniu jest kot, jeśli nie wiadomo trzeba zrobić "test" ;)

Czekam......:mad:


Wtrącam się, ale chcę podzielić się doswiadczeniem - moja (duża, owczarkowata) schronowa suka:
1. nie tolerowała kotów w schronie, w domu po wytłumaczeniu, że ten kotek jest nasz, kot spał na niej i traktował jak pieniek do ostrzenia pazurków (obce dalej ganiała)
2. na starość bardzo duże problemy z chodzeniem (stawy i zanik mięśni), absolutnie za duża do noszenia, ale ubierałam ją w solidne szelki i jak się trzyma za same szelki, to jakoś w miarę bezboleśnie można znieść, pomóc psu na schodach i nie jest tak uciążliwe, on ma niesprawną jedną łapę, ona dwie, co prawda ja miałam do pokonania mniej schodów, ale suka ważyła ok 35 kg
3. a autorów pomysłu, że w blokach, gdzie są cztery piętra nie projektuje się wind, wsadziałbym na to 4 pietro z kulami albo wózkiem inwalidzkim, żeby doświdczyli sytuacji, że nie mogą zejsć:angryy:

Posted

Owczarki i owczarkowate mają niestety problemy na starość ze stawami, mój staruszek mix owczarkowy bardzo się trudził wchodząc po schodach, czasem ślizgały mu się łapy i upadał, ale jak udało mu się wstać, to uśmiechał się od ucha do ucha i kazał się pochwalić, że taki bohater. Jest już w psim niebie, ale jego hardość i poczucie godności było niebywałe, czasem sobie o tym przypominam i łatwiej mi się wziąć w garść ;) Dobrze by było, żeby Nelsonik nie miał kłopotów z tymi schodkami, bo z kotem to mu się wytłumaczy, też tak myślę.No i to brudzenie, gdy się mieszka na I, II piętrze, łatwiej nauczyć psa czystości, szybko się wyskoczy za każdym razem, a z tym IV to trochę więcej zachodu...:???:

Posted

Myślę, że każdy zdrowy pies w miarę szybko uczy się zachowywać czystość w domu. Mój wzięty ze schroniska (też z Azorka :eviltong:) sikał 1 czy 2 dni w domu. A wczoraj zawiozłam koleżance psa, który około miesiąca żył na ulicy (gdzie mieszkał wcześniej nie wiemy) i ani razu się w domu nie zsikał, nawet w nocy :)

Posted

Jeśli chodzi o sikanie w domu to moja tymczasowiczka Pinia (a teraz już domownik :multi:), którą dziewczyny odłowiły w Radomiu z ulicy, sikała w domu tylko 2-3 dni jak była za pierwszym razem a za drugim (po powrocie z nieudanej adopcji) chyba przez tydzień.
Wydaje mi się, że to zależy od psa.
Szczerze mówiąc martwią mnie te 4 piętra :roll:. Co prawda Nadzieja, która adoptowała Mikiego a teraz już Koliego nie może wyjść z podziwu nad jego sprawnością a Koliś ma też tylko trzy łapki!!
Tutaj jest jego wątek:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9638527#post9638527

Posted

Siedzę i myślę.
1. czwarte piętro - puki zdrowy to nie przeszkadza brak łapy, po schodach jakoś da sobie radę biegać
2. wysokość - jest mniejszy od ON-ka, ale waży sporo- jak wszystkie azokowce ma nadwagę. Noszenie odpada.
3. Koty - nasze schroniskowe omijają plac z psami. Jak zbadać jego zainteresowanie kotem? Zresztą inaczej traktuje sie swojego kota w domu a inaczej takiego, którego nikt nie pilnuje.:evil_lol:
4. Sikanie jest do opanowania, pies w tym wieku szybko skapuje że nie sika sie we własnej budzie.
(Pesteczka praktycznie całe życie spędziła w schronisku i gdy spędziła dobę u "Pani" nie nabrudziła - a nikt jej tego nie uczył.)
No myślcie - ja jesli będę w schronisku dzisiaj to spróbuję cos poobserwować.

Posted

Pytanie może jest na wyrost: ale czy nie ma szans na zamianę mieszkania na niżej położone? W jakim wieku jest ta Pani? Może i ona będzie miała niedługo trudności z wchodzeniem na 4 piętro...

Posted

maggiejan napisał(a):
Pytanie może jest na wyrost: ale czy nie ma szans na zamianę mieszkania na niżej położone? W jakim wieku jest ta Pani? Może i ona będzie miała niedługo trudności z wchodzeniem na 4 piętro...


:roflt::roflt::roflt:
Chyba raczej nie jest to możliwe... przynajmniej na razie ;).


A Pani jest starsza ode mnie o 3 latka i zapewniam Cię, że jeszcze jest "młoda" :eviltong:!!!

Posted

A może kcecie kotkę...bo dzisiaj znalazłam :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Śliczna szylkrecia w czasie rui...







Do sterylizacji ...i do adopcji :evil_lol:

Ale sie nie bijcie!!!!! :eviltong:

Posted

nie udało się. Deszcz lał prawie cały dzień. W schronisku byłam zaledwie godzinę i musiałam zrobić zdjęcia do ogłoszeń. Moment gdy było troche słońca wykorzystałam na fotki. Nawet udało sie złapać jednego kotusia i przytrzymać w budynku ale nie wyszło.


A nie trzeba by zastanowić sie czy Nelson po tych schodach będzie chodził za pięć czy siedem lat. No tak sobie pomyślałam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...