Hotel KADIF Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Spoko.... co jest... piwo pijemy!!! :eviltong: Tu jest MORZE w końcu!!!! A tak na poważnie zostałyśmy odciete od neta!!! Nic nie działało!!! :angryy: Nelsonik już jest w Nowym, Wspaniałym Domu u Kasi!!! Podróż minęła super. Wyruszyliśmy o 5:30 a w Gdańsku byliśmy ok. 11. Nelson spał bardzo grzecznie i raz tylko mieliśmy postój, na którym facet się pozałatwiał. Schody na 4-te piętro pokonał bez problemu, na kota nie zareagował (za to kot zareagował na nas i firanki były w niebezpieczeństwie :diabloti:) Jest bardzo duży problem z załatwianiem się Nelsona! Siknął dzisiaj o 8 rano na postoju! I do tej pory nic...a był na dworze 4 razy i wychlał cztery miski z wodą. I bardzo się tym martwimy.....:shake: Generalnie w stresie jest chłopak :-( Quote
Sabina02 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 DIF napisał(a): Jest bardzo duży problem z załatwianiem się Nelsona! Siknął dzisiaj o 8 rano na postoju! I do tej pory nic...a był na dworze 4 razy i wychlał cztery miski z wodą. I bardzo się tym martwimy.....:shake: To sie czesto zdarza... Wiele psow ma ten problem gdy sie znajduja w nowym, nieznanym srodowisku... 2-3 dni i to mnie... Nie martwcie sie... :glaszcze: Quote
Hotel KADIF Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [FONT=Comic Sans MS]Kasia nie spała pół nocy z nerwów .....[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]W końcu o 4 rano wstała i wyszła z Nelsonem na spacer. Robił siusiu chyba ze 3 minuty ;) a potem kupnął :multi:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Generalnie facet wczoraj był w ogromnym stresie, tyle zmian w końcu na raz w jego życiu... Przekładał się z jednego miejsca na drugie, jak ktoś się zbliżył do drzwi wejściowych on "się ubierał" i też wychodził a dzisiaj jest już spokojny. Leży sobie, niestety cały czas w przedpokoju, i wchodzi tylko do kuchni na picie i jedzenie. Na salony wchodzi tylko kawałeczek i zaraz wycofuje się do "swojego" przedpokoju.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jest nieprawdopodobnie grzeczy a Kasia jest w nim zakochana!!!! :iloveyou:[/FONT] Quote
Hotel KADIF Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wczorajsze zdjęcia Nelsonika z Nowego Domu:: :smilecol::smilecol: :smilecol::smilecol: Quote
asiamm Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 jaki Nelson wpatrzony w swojego ludzia :) ciekawe jak tam kotek? zawału nie dostał jeszcze? (dlaczego takie małe te zdjęcia wklejacie i trza na każde klikać żeby powiększyć) Quote
Hotel KADIF Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [quote name='asiamm']jaki Nelson wpatrzony w swojego ludzia :) ciekawe jak tam kotek? zawału nie dostał jeszcze? (dlaczego takie małe te zdjęcia wklejacie i trza na każde klikać żeby powiększyć) Wklejania zdjęc się uczymy dopiero na kompie Kasi i już poprawione :eviltong::eviltong::eviltong:!!! Bez mojego TZ-a nic byśmy nie zrobiły :evil_lol::stupid: A teraz jeszcze kilka z dnia dzisiejszego: :ghost_2::ghost_2::ghost_2::ghost_2::ghost_2: Po spacerku wkleimy jeszcze!!!!! Quote
Wet-siostra Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Suuuuuuuuuper!!!!!!! Nelsoniku,w KoŃcu Masz SwÓj Domek!!!!! Gratulacje!!!!! Trzymaj SiĘ,chŁopie!!!!! Quote
kasikitd Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Ze spacerku, już z nowym sprzętem :painting: : Proszę nie krzyczeć, kołtuna już nie ma!!!! Quote
luka1 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 bardzo fajnie się komponuje w tło mieszkanka. Teraz zacznie zrzucać podwórkowe futro:evil_lol:, i trzeba pamiętać, że w schronisku był kilka lat o może tęsknić. Trzeba mu dać trochę czasu, aby zapamiętał czego od niego oczekujecie. A Nelsonowa dostała takiego jamnikowatego faceta - dzis oszalała z radości jak ją pogłaskałam. Quote
luka1 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 A KOŁTUNA NIE WYCIĘŁA !!! CIOTKA :mad: NOO:mad: Quote
kasikitd Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::laola::laola: Nelsonik jest kochany!!!!!!!! :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
kasikitd Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 kasikitd napisał(a): Proszę nie krzyczeć, kołtuna już nie ma!!!! Luka!!!! Proszę czytać co piszę... a nie tylko oglądać i się zachwycać .... :eviltong::eviltong::eviltong::cunao: Quote
asiamm Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [quote name='asiamm']Ten piękny, rudy, średniej wielkości, kilkuletni pies jest wspaniały – to chyba największa psia „przylepa” w schronisku :loveu: Jest przyjazny, radosny, z niezłomnym optymizmem czeka na najdrobniejszy przejaw ludzkiego zainteresowania. Widząc człowieka niemalże wychodzi przez kraty boksu aby tylko poczuć ludzką dłoń na sobie. .... mówiłam, że to przekochane psisko! :loveu: kasikitd, a jak kot? nie boi się go? Quote
luka1 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 :loveu:NO. I dobrze. tak ma być :eviltong: Ale widze że po schodach chodzi. Jak potrenuje to bedzie lepiej. Jednak boks ma ograniczoną przestrzeń i kondycja spada. Nelson jest dobrym piesiem i będzie was kochał, bardzo mu brakowało swoich ludzi. DZIĘKUJĘ :loveu: Quote
kasikitd Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [quote name='asiamm']mówiłam, że to przekochane psisko! :loveu: kasikitd, a jak kot? nie boi się go? Mam wrażenie, że Nelson już się czuje jak u siebie w domu, gdy mój TZ przyjechał dziś do domu, Nelson jak na prawdziwego psa obronnego, obszczekał go dokumentnie :-x.Na spacerze zaś startuje do samców i przegania ich ze SWOJEGO terytorium....z kotem sytuacja jest bardziej skomplikowana. Otóż Nelson ma go głęboko w....., ale z kolei Filip jest wstrząśnięty nowym domownikiem i odmówił załatwiania się w swojej kuwecie.Dopiero teraz, gdy przestawiłam jego miseczkę zaczął coś jeść, co chwilę zerkając czy Nelson nie rzuci się na jego marne groszki. Kuwetę też przestawiłam, ale najwyraźniej, sytuacja nie dojrzała jeszcze do pełnego luzu....:cool3: Sukces jedynie jest taki, że Filip lekko wygląda zza rogu czy ten Potwór Nelson jeszcze tam jest, ale przynajmniej Filip już nie leży sztywno na parapecie jak dotychczas :roll: Jestem pełna wiary, że towarzystwo się dogada, tylko potrzebuje na to więcej czasu. A Nelson jest rewelacyjny, bardzo mądry, bardzo wyczulony na człowieka, właściwie odgaduje prawie jego myśli. Nie ma najmniejszego problemu z niczym, bez żadnego potknięcia załapał gdzie się trzeba...wyKUPIC i wySIUSIć. No i poza tym, jak już tak zdaje KRÓTKO :cool3: relację, to muszę Wam powiedzieć, że Nelson robi furorę na moim osiedlu. Dzięki temu razem z Nelsonem kształtujemy ludzką wrażliwość :evil_lol:, szczególnie jeśli chodzi o dzieci i młodzież, która żywo interesuje się "wyjątkowością" Nelsonika. Nelson jest głaskany, a ja tymczasem przemycam Im "pedagogiczne treści", że należy dbać o zwierzątka i opiekować się szczególnie takimi, które mają ciężej w życiu. Sama jestem zdziwiona tak żywą reakcją ludzi. Jak na razie pozytywną. Kurcze, oby tak dalej....:multi: Quote
maggiejan Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wspaniałe wiadomości! Nelsonik pomaga też w kształtowaniu świadomości społecznej :multi: Quote
luka1 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 no to widzicie jakie mamy mądre psy w schronisku? Quote
Wet-siostra Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wspaniale czytać takie wiadomości!!!Widocznie tam,nad morzem,ludzie bardziej cywilizowani niż w tej naszej Galicji...Ja,jak idę z Kolim na spacer,wzbudzam niezdrową sensację i głupawe komentarze...:mad:typu kuternoga,uśpić...:angryy: Kociak z czasem zrozumie,że ze strony Nelsona nic mu nie grozi.I wszystko się ułoży. A te szeleczki nie uwierają psiaczka?Może lepsza byłaby obroża??? Kasieńko-właśnie uratowałaś jedno psie istnienie i zyskałaś najwierniejszego i najwspanialszego PRZYJACIELA!!!:loveu: Quote
Itske Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [quote name='Wet-siostra'] A te szeleczki nie uwierają psiaczka?Może lepsza byłaby obroża??? quote] Moja onka bardzo kiepsko chodzi - praktycznie niesparwne tylne nogi, szelki umożliwiają pomoc przy chodzeniu, można ją podtrzymać itp, a jak się potknie, to nie pociągnę jej za szyję, przy wchodzeniu na schody szelki się lepiej sprawdzają Kasia piękna i wspaniała Nelsonika pokochała wzorem jest dla innych ludzi i sumienie innych budzi Ha - Kasia - mieć Nelsona w domu - to prawie misja dziejowa! Moja kocica przyzwyczajłą się do nowego psa kilka tygodni - teraz jest OK Trzymam kciuki za nową komórkę społeczną! Quote
kasikitd Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wet-siostra napisał(a):Wspaniale czytać takie wiadomości!!!Widocznie tam,nad morzem,ludzie bardziej cywilizowani niż w tej naszej Galicji...Ja,jak idę z Kolim na spacer,wzbudzam niezdrową sensację i głupawe komentarze...:mad:typu kuternoga,uśpić...:angryy: Kociak z czasem zrozumie,że ze strony Nelsona nic mu nie grozi.I wszystko się ułoży. A te szeleczki nie uwierają psiaczka?Może lepsza byłaby obroża??? Kasieńko-właśnie uratowałaś jedno psie istnienie i zyskałaś najwierniejszego i najwspanialszego PRZYJACIELA!!!:loveu: Z tymi szeleczkami, to sama nie wiedziałam jak będzie, jednak po tym, jak Nelson o mało nie spadł ze schodów, bo zsunęła mu się za bardzo łapka ze schodka, właśnie dzięki szelkom nie spadł, bo mogłam go utrzymać.Nelsonik fruwa po schodach, ale ze schodzeniem jakby ciut gorzej, szelki dają więcej pewności, poza tym, są one regulowane i staram się tak je zakładać by go nie uwierały.Nelsonik jakoś zupełnie nie zauważył zmiany, jest tak szczęśliwy jak idzie na dwór, że da sobie założyć wszystko ;) W ogóle jest tak grzeczny i ułożony, że jestem po prostu w szoku! Spokój i radość, cierpliwość i mądrość. Naprawdę, boję się zapeszyć, ale mi po prostu imponuje :loveu: Quote
asiamm Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 no i w szelkach psy zwykle tak nie ciągną jak w obroży, a Nelson to chyba taki trochę pociągowy jest? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.