jusstyna85 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 http://www.wrzuta.pl/film/lDPbyeSJ9F/sylwesrwer_2008_161 lub ten sam http://www.wrzuta.pl/film/lDPbyeSJ9F/ inn ten trzeci filmik działa, tylko musicie z przeglądarki wykasować pierwsze 3 znaki przed http i będzie grało. trzeba skasować gg: http://www.wrzuta.pl/film/uDRCVcu8Mc/sylwesrwer_2008_158 Jeśli znajdzie sie osoba o tak wielkim sercu, która zapewniłaby suni domek tymczasowy lub stały,to zaczne WIERZYĆ W LUDZI Z suni wszyscy się naśmiewają,robią z niej dziwadło,wytykają palcami.Kto by takiego psa chciał? Nie wiadomo,czy śmierć nie jest dla niej jedynym wyjściem. Sprawa wygląda tak: sunia jeżeli ma spokój ,niczym sie przejmuje i nie stresuje, to te tiki nerwowe ustają natomiast w schronisku cały czas sie zachowuje tak jak na zdjeciu suczka w młodości najprawdopodbniej przeszła nosówke nerwową której nikt nie leczyl, co spowodowało całkowite wyniszczenie układu nerwowego suczka jest bardzo wrażliwa, lubi sie przytulać i pieścić to bezproblemowy pies, napewno musiałaby dostawac jakieś leki na uspokojenie by zmniejszyć nasilenie tych tików ma około 1,5 do 2 lat i ŻADNYCH PERSPEKTYW NA PRZYSZŁOŚĆ. NIE DZIWCIE SIĘ, ŻE SCHRONISKO MYŚLI O JEJ UŚPIENIU Z KILKU WZGLĘDÓW: nie ma gdzie jej trzymać może trafić w niepowołane ręcej i ktoś będzie robił sobie z niej przedstawienie nie ma szans na adopcje Ja poprosiłam o parenaście dni na poszukanie czegoś. sunia dzisiaj urodziła 2 szczeniaki-jeden od razu zmarł, drugi był całkowicie zniekształcony :( JEJ ŻYCIE JEST W RĘKACH LUDZI-W TWOICH RĘKACH Ja sama nie wiem,co jest dla niej lepsze.Spójrzcie w jej oczy :( Quote
auraa Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Biedna. Ale jak się objawiają te tiki.? Ona jest taka malutka. Quote
halbina Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 ja niestety nie mogę, u mnie spokoju mieć nie będzie... :shake: Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 auraa napisał(a):Biedna. Ale jak się objawiają te tiki.? Ona jest taka malutka. Zobaczysz na filmiku... Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 halbina napisał(a):ja niestety nie mogę, u mnie spokoju mieć nie będzie... :shake: Już i tak bardzo pomogłaś szczeniakom... Quote
M&M Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 jusstyna85 napisał(a): może trafić w niepowołane ręcej i ktoś będzie robił sobie z niej przedstawienie to by bylo najgorsze....wiem ze to okrutne...ale czasami smierc jest lepsza od zycia w meczarniach... czekam na filmik.... czy zdrowy duzy pies w domu wyklucza wziecie takiej chorej bidy? Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 M&M napisał(a):to by bylo najgorsze....wiem ze to okrutne...ale czasami smierc jest lepsza od zycia w meczarniach... czekam na filmik.... czy zdrowy duzy pies w domu wyklucza wziecie takiej chorej bidy? Na pewno nie wyklucza.Ja bardzo chciałabym jej pomóc,ale masz racje- czasem śmierć lepsza od życia w męczarniach Quote
iwa77 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Biedne kochane malenstwo - tyle w zyciu przeszla i poprzez zaniedbanie choroby przez ludzi cierpi teraz tak bardzo . A tych co sie smieja i ja wytykaja palcami to bym ... a zreszta szkoda slow. Daja tym sami o sobie "najlepsze" swiadectwo swojej glupoty i ciemniactwa. Byloby cudownie jakby ktos dal jej szanse na spokojne zycie w normalnym domu. CZY ZNAJDZIE SIE KTOS KTO CHCE URATOWAC JEDNO MALENKIE PSIE ZYCIE? Quote
auraa Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Nie wiem co tej suni tak naprawdę dolega. Ale czy ona cierpi? czy jej wygląd sprawia,że my cierpimy? Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 auraa napisał(a):Nie wiem co tej suni tak naprawdę dolega. Ale czy ona cierpi? czy jej wygląd sprawia,że my cierpimy? Wiesz...ja jestem taka miękka, że jak tylko widze że pies jest chociaż smutny,to ja od razu cierpie.To zależy... Nie wiem czy ona cierpi...może przydałby sie weterynarz... Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 M&M napisał(a):podnosze, czekajac na filmik Wie ktoś czy da sie przesłać filmik mailem? jak zrobić, żeby go gdzieś wrzucić? Quote
halbina Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 http://obserwator5.wrzuta.pl/audio/dvcroKLff1/01.stan_borys_-_popiol_i_diament_do_slow_c.k.norwida wejdź w ten link, zarejestruj się na "wrzucie.pl" i wrzuć filmik... Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 halbina napisał(a):http://obserwator5.wrzuta.pl/audio/dvcroKLff1/01.stan_borys_-_popiol_i_diament_do_slow_c.k.norwida wejdź w ten link, zarejestruj się na "wrzucie.pl" i wrzuć filmik... dałam Justynie propozycje z wrzuta.pl i youtube.pl.Maciaszek pomogła i wytłumaczyła.Zobaczymy czy Justyna da sobie rade. Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 http://www.wrzuta.pl/film/lDPbyeSJ9F/ lub http://www.wrzuta.pl/film/lDPbyeSJ9F/sylwesrwer_2008_161 Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 inny filmik http://www.wrzuta.pl/film/uDRCVcu8Mc/sylwesrwer_2008_158 Quote
jusstyna85 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Suni byłoby lepiej,gdyby dostawała chociaż zwykle tabletki uspokające i nie miała w około 400 psów...:( ktoś pomoże? Quote
M&M Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Co wywolalo tiki w momencie krecenia filmu? rozpoczely sie sasmoczynnie, czy stres, a moze jakis halas? rozumiem ze skutki nosowki sa nieodwracalne? i jeszcze- czy trzyma mocz, kal? bo przy urazie neurologicznym bywa ze jest z tym problem. i jak z poruszaniem sie? Quote
jusstyna85 Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 M&M napisał(a):Co wywolalo tiki w momencie krecenia filmu? rozpoczely sie sasmoczynnie, czy stres, a moze jakis halas? rozumiem ze skutki nosowki sa nieodwracalne? wywołałło to szczekanie 400 psów... można w dużym stopniu mniejszyć te skutki,ale potrzebna odpowiedzialna osoba,która podawałaby leki. Quote
ulvhedinn Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Moim zdaniem te tiki po pierwsze nie są AŻ takie straszne, po drugie w spokojnym miejscu sunia wyciszyła by sie i to na pewno by zmniejszyło objawy, po trzecie, bywa i tak, ze objawy newurologiczne po nosówce z czasem w ogóle staja się coraz lżejsze. A poza tym przydała by sie małej diagnostyka i konsultacja u dobrego neurologa... A na usypianie zawsze jest czas. To że my cierpimy patrzac na pieska, to jeszcze nic, ważne żeby on był szczęśliwy. Wg. zwykłych ludzi moje psy wszystkie kwalifikują sie do uśpienia, bo są "biedne"... Cholera, czemu ja mam tak mało miejsca...? :placz: Quote
Justyna_wolontariat Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 suczka ewidentnie jest po nosówce nawet zęby ma brązowo-żółte. nasz weterynarz powiedział, że suni to nie przeszkadza na pewno spokój i leki uspokajające wiele pomogą, lecz schronisko w czym temu psu nie pomoże a stres dodatkowo tylko jej zaszkodzi. sunia dziś na spacerku początkowo tak jak zwykle szybkie nerwowe tiki ale po 15 min uspokoiła sie szła spokojnie zadowolona obwą****ąc trawe. widziałam wiele psiaków z uszkodzonym układem nerwowym ale ta mała nie dość, że cała się trzęsie głowa bardzo mocno sie jej kołysze to ma problem z utrzymaniem przedniej łapki w miarę prosto nawet jak leży to ta łapka cała jej lata. poza tymi objawami to bardzo kochane stworzenie uwielbia wtulać się w kolana spać na poduszeczce no i jeść czekoladę. :) na pewno leki na uspokojenie w warunkach schroniskowych bardzo jej pomoga by obniżyć stres dlatego zaczniemy od podania słabych by zobaczyć jak organizm suni zareaguje. Jeżeli jutro nie zapomnę to zrobię krótki filmik z spacerku. co do trzymania moczu to tyle co udało mi sie dziś zauważyć przez 7 godzin mając mała w biurze, że nie sika pod siebie spała w koszyku a jak się jej zachciało to poszła pod stolik w drugim końcu biura i tam się załatwił niewiem czy ona nauczona jest załatwiania na zewnątrz. Quote
Kam Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 myślę, że to suni nie przeszkadza aż tak, jak myślimy, nie zawsze to stres powoduje zwiększenie częstotliwości tików. moja suka często we śnie ma wzmożone tiki (po-nosówkowa, tyle, że tik dotyczy tylko łapy do barku, bez głowy); zdarzało się, że moja sucz brała leki uspokajające, ale nie miały wpływu na tiki Quote
Justyna_wolontariat Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Podnosze sunię bo domek potrzebny:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.