gusia0106 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Obie odkleszczowe?? Może to głupie pytanie ale ja się wcale nie znam... Quote
Wisełka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 O matko kochana! Już 2 chore :-o Boziuuuuuuu to przecież strach z psem na spacer teraz wyjść... a ja za tydzień szykuję się na działkę :roll: Quote
Kanzaj Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Ja już swoje ponownie spryskałam powodując przy tym ogólne niezadowolenie, bo psiaki strasznie tej czynności nie lubią... No i patrzę na każdego podejrzliwie...:crazyeye: Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 gusia0106 napisał(a):Obie odkleszczowe?? Może to głupie pytanie ale ja się wcale nie znam... I obyś się nie poznała. Babeszjoza - to choroba odkleszczowa. Jej obiawami są najczęściej - początkowo ospałość......pies jest taki "nieswój", bardziej śpiący.....często gorączka nagła i wysoka, wymioty, biegunka ( dlatego weci w Wawie czesto za zatrucie babeszję biorą), bolesność nerek, kłopoty z poruszaniem, ślinienie i wreszcie silne dyszenie....( to w sumie czeste przy gorączcce). Przy już rozwiniętej postaci pies sika na "od brązu - do czerni" - ale wtedy to już biegiem do weta. Babeszja postępuje b. szybko. Bywa ze wieczorem zauwaza się pierwsze objawy, a rano pies nie żyje.......( przynajmniej tak mi dziś mówiono). Jest bardzo proste badanie. Pobiera się kropelkę krwi z ucha - robi taki preparat ( coś tam się wybarwia + odrobina magii ) i po 10 min pod mikroskopem widać jak na dłoni pierwotniaki. Dziś oglądałam Quote
gusia0106 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 A jak się już wyleczy (bo rozumiem, że się da) - to jakieś następstwa, komplikacje.....? Quote
rufusowa Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):I obyś się nie poznała. Babeszjoza - to choroba odkleszczowa. Jej obiawami są najczęściej - początkowo ospałość......pies jest taki "nieswój", bardziej śpiący.....często gorączka nagła i wysoka, wymioty, biegunka ( dlatego weci w Wawie czesto za zatrucie babeszję biorą), bolesność nerek, kłopoty z poruszaniem, ślinienie i wreszcie silne dyszenie....( to w sumie czeste przy gorączcce). Przy już rozwiniętej postaci pies sika na "od brązu - do czerni" - ale wtedy to już biegiem do weta. Babeszja postępuje b. szybko. Bywa ze wieczorem zauwaza się pierwsze objawy, a rano pies nie żyje.......( przynajmniej tak mi dziś mówiono). Jest bardzo proste badanie. Pobiera się kropelkę krwi z ucha - robi taki preparat ( coś tam się wybarwia + odrobina magii ) i po 10 min pod mikroskopem widać jak na dłoni pierwotniaki. Dziś oglądałam dzięki Neigh....wiedzy nigdy za wiele....szczególnie przy takim wysypie kleszczy i słabej skuteczności środków przeciwkleszczowych.... Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 gusia0106 napisał(a):A jak się już wyleczy (bo rozumiem, że się da) - to jakieś następstwa, komplikacje.....? W tym problem. Na babeszjozę czyli pierwotniaki podaje się imizol ( bolesny zastrzyk koszmarnie ). Do tej pory wystarczało raz, ale w tym roku ponoć zdarzają się nawroty i trzeba powtarzać bo się nie całe to draństwo wytłucze. Imizol to trucizna.......min 15 min siedzenia w gabinecie i obserwowania psa jak zareaguje i czy nie trzeba reanimować. Najgorsze są następstwa czy raczej skutki uboczne - nerki - psy nie siusiają, nerki się uszkadzają. Dochodzi do opuchlizny i w efekcie śmierci psa. To dotyczy najcześciej starych psów. Uświadomiono mnie, ze nerki Teosia to moze być dawna babeszjoza....... Dlatego tak ważne jest by pies pił, nie odwadniał się - czyli płukanie psa i kroplówki. - żółtaczka - problemy z wątrobą....no i jak wyżej. Quote
rufusowa Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):- żółtaczka - problemy z wątrobą....no i jak wyżej. jeśli ktoś ma problemy z wątrobą (człowiek czy pies) to polecam dietę niełączenia węglowodanów i białek...moze być upierdliwe ale efekty są niesamowite! Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 gusia0106 napisał(a):jasna dupa....no nie brzmi to dobrze... No nie brzmi. Zwłaszcza, ze zabezpieczanie 3 psów tej wielkości co moje, co 2-3 tygodnie to jakaś masakra finansowa...... Quote
Miki Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Masakra finansowa a do tego ponoć nie jest to obojętne dla zdrowia psa. W końcu polewa się go trucizną. A co gorsze nie ma tak,że zabezpieczony to nie ma kleszczy. Kleszcze dalej są na psie. W zeszłym roku siedział nażarty bezpośrednio pod tą obrożą - najdroższą jaka była. Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 [quote name='Neigh']No to się najpierw pochwalę i zganię jednocześnie. On mi się wczoraj już nie podobał.........i gdyby nie to, ze dziś byliśmy umówieni do weta......to bym wczoraj pojechała ( gdybym miała czym wrrrrrr). Jakiś taki był niemrawy. Moja Sake - kiedy ją zawlokłam do weta z babeszją - miała dopiero bardzo niewiele pierwotniaków - zaczynały się dopiero namnażać. Nie miała bolesnych nerek ani powiększonej wątroby. Weszłam do weta i powiedziałam stanowczo -"ona jest jakas dziwna". Wtedy jeszcze szybciej zauważyłam. Stanęła na nogi w dwa dni... Z Tigerem poszło szybciej - ale też raczej się obejdzie bez kroplówek, liczę ze bez antybiotyku też........No ale nie zapeszajmy. Na razie gostek cały czas śpi........Z tym ze pije - nie wymiotuje.......Jutro powinno być lepiej. Ale nie zmienia to faktu, że gdybym pojechała wczoraj........No nic. A teraz wydatki: W puli Tigerowej było: 396 zł Wydałam : 60 zł - karma do 14.04 babeszjoza - 65 zł badanie glukometrem 1 zł:-) metronidazol ( 2 opakowania dostałam w łapę ) + na kleszcze - 59 zł razem 185 zl 396 zl - 185 zł= 211zł mam jeszcze recepty do wykupienia + jutrzejsza wizyta. No i tak w ogole to ja mam już stosy tych rachunków :-) A jakby ktoś chciał - to służe numerem tel do weta - tam pod hasłem Tiger - przebieg wszystkich naszych wizyt. Achaś dziś zważony - 39, 4 :-) A w czwartek mija równo 3 miesiące - jak wyniosłam go z bagażnika.....wtedy było go prawie 14 kg mniej......... Było 211 na Bugu we Włodawie przybyło 34 zł ( Ania i Kropka ) bazarek nieocenionej Mośki ubyło 45 zł czyli 211 - 11 = 200 zł Aaaa i jeszcze recepta - 26 zł 174 zł zostało Mam jeszcze jedną niezidentyfikowaną wpłatę.......30 zł ciuszki dla dziewczynek ( Iza i Avanti ) mówi to coś komuś???? Quote
Mośka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):Mam jeszcze jedną niezidentyfikowaną wpłatę.......30 zł ciuszki dla dziewczynek ( Iza i Avanti ) mówi to coś komuś???? Mówi, mówi - mój bazarek ;) Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Noooo to w pas się Cioci Mośce kłaniamy i 204 zl mamy........ Wiecie co? nie jestem normalna.......wczoraj moje starsze młode musiało wymyślić hasło reklamujące jego hobby ( a to jest tenis). Hmmm matka jestem wyrodna, bo po chwili namysłu powiedziałam z kamienną miną "gra w tenisa powiększa penisa". Młody oddał się rechotowi i zachwytom nad geniuszem tej co go na świat wydała.........A ja zaklinaniu go, żeby pani w szkole nie powtórzył..... Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Miki napisał(a):Masakra finansowa a do tego ponoć nie jest to obojętne dla zdrowia psa. W końcu polewa się go trucizną. A co gorsze nie ma tak,że zabezpieczony to nie ma kleszczy. Kleszcze dalej są na psie. W zeszłym roku siedział nażarty bezpośrednio pod tą obrożą - najdroższą jaka była. Ponoć najskuteczniejsze obroże to kiltix do tego frontline co 2 tygodnie........i muszę szukac dodatkowej roboty tiaaaaaa Bo cały cymes jest ponoć w tym ( ja dziś przegrzebałam z tonę literatury tematycznej) ze po tych środkach kleszcz i tak się wbija......tylko potem obumiera i usycha. Może się jednak zdrzyc ze zdązy zakazić noooo i macie. Quote
_beatka_ Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 oj Neigh kiepskie wieści:roll: oby ten bazarek szybko się rozkręcił i żeby kasy napłynęło sporo bo wydatków będziesz teraz miała mnóstwo:shake: ps-hasło reklamowe dla syna-rewelacja:evil_lol:uśmialam się po pachy:evil_lol: Quote
Miki Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):Ponoć najskuteczniejsze obroże to kiltix do tego frontline co 2 tygodnie........i muszę szukac dodatkowej roboty tiaaaaaa Bo cały cymes jest ponoć w tym ( ja dziś przegrzebałam z tonę literatury tematycznej) ze po tych środkach kleszcz i tak się wbija......tylko potem obumiera i usycha. Może się jednak zdrzyc ze zdązy zakazić noooo i macie. No ja właśnie mówię o kiltixie. Piszą, że kleszcz jest, ale obumiera. Gucio prawda nogami rusza i tyle. I wcale nie wygląda, żeby mu gorzej było. Mojej bratowej pies odszedł na babeszię 10 dni po frontline.... Ja już nie wiem co mam robić. Też w końcu mam 3 psy w tym Ajaxa dużego i baardzo kudłatego. Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Tygryś bardzo źle się czuje. Niby pije wodę, kurczaka z ryżem troszeńkę skubnął........na spacer wyszedł - sika już na ciemno żólto.......nie wymiotuje, nie ma biegunki..........ale lezy cały czas taki oklapły. Źle wygląda ......... Quote
rufusowa Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):Tygryś bardzo źle się czuje. Niby pije wodę, kurczaka z ryżem troszeńkę skubnął........na spacer wyszedł - sika już na ciemno żólto.......nie wymiotuje, nie ma biegunki..........ale lezy cały czas taki oklapły. Źle wygląda ......... trzymaj sie Neigh! oby jutro sie poprawilo maluszkowi :kciuki: Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 rufusowa napisał(a):trzymaj sie Neigh! oby jutro sie poprawilo maluszkowi :kciuki: Musi.........wiecie co? Nawet mój Tz do niego zagadał: ale chłopie kiepsko wyglądasz.......... Quote
rufusowa Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):Musi.........wiecie co? Nawet mój Tz do niego zagadał: ale chłopie kiepsko wyglądasz.......... nie gadaj????...no trzeba bylo choroby zeby sie TZ przelamal....oby tak dalej! no i dalej trzymam kciuki! Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 rufusowa napisał(a):nie gadaj????...no trzeba bylo choroby zeby sie TZ przelamal....oby tak dalej! no i dalej trzymam kciuki! Niee no nie jest tak żle. Mój Tz go nawet lubi - tylko uważa, że psów można mieć maksymalnie dwa.......a najlepiej jednego...... Quote
rufusowa Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Neigh napisał(a):Niee no nie jest tak żle. Mój Tz go nawet lubi - tylko uważa, że psów można mieć maksymalnie dwa.......a najlepiej jednego...... aj sii....no pewnie ma racje...ale wez tu i oddaj :shake: co ja mowie....oczywiscie, ze Tygrysek lada moment znajdzie wspaniały domek a Ty go będziesz odwiedzac i patrzec jak rozkwita...i bedziesz wiedziala ze podjęłaś dobrą decyzję, bo w jego miejsce przyjmiesz kolejne zabiedzone pieski zeby wydać je kolejnym zachwyconym właścicielom....no....tej wersji sie trzymajmy... do jutra cioteczki, bo juz nie wiem co pisze:mad: Quote
Neigh Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 rufusowa napisał(a):aj sii....no pewnie ma racje...ale wez tu i oddaj :shake: co ja mowie....oczywiscie, ze Tygrysek lada moment znajdzie wspaniały domek a Ty go będziesz odwiedzac i patrzec jak rozkwita...i bedziesz wiedziala ze podjęłaś dobrą decyzję, bo w jego miejsce przyjmiesz kolejne zabiedzone pieski zeby wydać je kolejnym zachwyconym właścicielom....no....tej wersji sie trzymajmy... do jutra cioteczki, bo juz nie wiem co pisze:mad: Dobrze gadasz..............tylko wiesz co? Nikt już w to nie wierzy:-). Nawet ja. Lecę z nóg, ale pilnuję Tygrysa........ I tak mi się sentymentalnie przypomniało - że to jutro mija 3 miesiące, odkąd jest u mnie. Przypomniała mi się pierwsza noc.........też tak nad nim siedziałam i zaklinałam - "błagam nie rób mi tego.......nie teraz.......trzymaj się........." eee idę spać........bredzę:-) Quote
agata51 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Tygryskowi zdrowia życzę z okazji dzisiejszych urodzin. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.