Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja już swoje ponownie spryskałam powodując przy tym ogólne niezadowolenie, bo psiaki strasznie tej czynności nie lubią... No i patrzę na każdego podejrzliwie...:crazyeye:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Obie odkleszczowe??
Może to głupie pytanie ale ja się wcale nie znam...



I obyś się nie poznała. Babeszjoza - to choroba odkleszczowa. Jej obiawami są najczęściej - początkowo ospałość......pies jest taki "nieswój", bardziej śpiący.....często gorączka nagła i wysoka, wymioty, biegunka ( dlatego weci w Wawie czesto za zatrucie babeszję biorą), bolesność nerek, kłopoty z poruszaniem, ślinienie i wreszcie silne dyszenie....( to w sumie czeste przy gorączcce). Przy już rozwiniętej postaci pies sika na "od brązu - do czerni" - ale wtedy to już biegiem do weta. Babeszja postępuje b. szybko. Bywa ze wieczorem zauwaza się pierwsze objawy, a rano pies nie żyje.......( przynajmniej tak mi dziś mówiono).

Jest bardzo proste badanie. Pobiera się kropelkę krwi z ucha - robi taki preparat ( coś tam się wybarwia + odrobina magii ) i po 10 min pod mikroskopem widać jak na dłoni pierwotniaki. Dziś oglądałam

Posted

Neigh napisał(a):
I obyś się nie poznała. Babeszjoza - to choroba odkleszczowa. Jej obiawami są najczęściej - początkowo ospałość......pies jest taki "nieswój", bardziej śpiący.....często gorączka nagła i wysoka, wymioty, biegunka ( dlatego weci w Wawie czesto za zatrucie babeszję biorą), bolesność nerek, kłopoty z poruszaniem, ślinienie i wreszcie silne dyszenie....( to w sumie czeste przy gorączcce). Przy już rozwiniętej postaci pies sika na "od brązu - do czerni" - ale wtedy to już biegiem do weta. Babeszja postępuje b. szybko. Bywa ze wieczorem zauwaza się pierwsze objawy, a rano pies nie żyje.......( przynajmniej tak mi dziś mówiono).

Jest bardzo proste badanie. Pobiera się kropelkę krwi z ucha - robi taki preparat ( coś tam się wybarwia + odrobina magii ) i po 10 min pod mikroskopem widać jak na dłoni pierwotniaki. Dziś oglądałam


dzięki Neigh....wiedzy nigdy za wiele....szczególnie przy takim wysypie kleszczy i słabej skuteczności środków przeciwkleszczowych....

Posted

gusia0106 napisał(a):
A jak się już wyleczy (bo rozumiem, że się da) - to jakieś następstwa, komplikacje.....?


W tym problem. Na babeszjozę czyli pierwotniaki podaje się imizol ( bolesny zastrzyk koszmarnie ). Do tej pory wystarczało raz, ale w tym roku ponoć zdarzają się nawroty i trzeba powtarzać bo się nie całe to draństwo wytłucze. Imizol to trucizna.......min 15 min siedzenia w gabinecie i obserwowania psa jak zareaguje i czy nie trzeba reanimować.

Najgorsze są następstwa czy raczej skutki uboczne

- nerki - psy nie siusiają, nerki się uszkadzają. Dochodzi do opuchlizny i w efekcie śmierci psa. To dotyczy najcześciej starych psów. Uświadomiono mnie, ze nerki Teosia to moze być dawna babeszjoza....... Dlatego tak ważne jest by pies pił, nie odwadniał się - czyli płukanie psa i kroplówki.

- żółtaczka - problemy z wątrobą....no i jak wyżej.

Posted

Neigh napisał(a):
- żółtaczka - problemy z wątrobą....no i jak wyżej.


jeśli ktoś ma problemy z wątrobą (człowiek czy pies) to polecam dietę niełączenia węglowodanów i białek...moze być upierdliwe ale efekty są niesamowite!

Posted

gusia0106 napisał(a):
jasna dupa....no nie brzmi to dobrze...


No nie brzmi. Zwłaszcza, ze zabezpieczanie 3 psów tej wielkości co moje, co 2-3 tygodnie to jakaś masakra finansowa......

Posted

Masakra finansowa a do tego ponoć nie jest to obojętne dla zdrowia psa. W końcu polewa się go trucizną. A co gorsze nie ma tak,że zabezpieczony to nie ma kleszczy. Kleszcze dalej są na psie. W zeszłym roku siedział nażarty bezpośrednio pod tą obrożą - najdroższą jaka była.

Posted

[quote name='Neigh']No to się najpierw pochwalę i zganię jednocześnie. On mi się wczoraj już nie podobał.........i gdyby nie to, ze dziś byliśmy umówieni do weta......to bym wczoraj pojechała ( gdybym miała czym wrrrrrr). Jakiś taki był niemrawy.
Moja Sake - kiedy ją zawlokłam do weta z babeszją - miała dopiero bardzo niewiele pierwotniaków - zaczynały się dopiero namnażać. Nie miała bolesnych nerek ani powiększonej wątroby. Weszłam do weta i powiedziałam stanowczo -"ona jest jakas dziwna". Wtedy jeszcze szybciej zauważyłam. Stanęła na nogi w dwa dni...

Z Tigerem poszło szybciej - ale też raczej się obejdzie bez kroplówek, liczę ze bez antybiotyku też........No ale nie zapeszajmy. Na razie gostek cały czas śpi........Z tym ze pije - nie wymiotuje.......Jutro powinno być lepiej. Ale nie zmienia to faktu, że gdybym pojechała wczoraj........No nic.


A teraz wydatki:

W puli Tigerowej było:
396 zł

Wydałam :
60 zł - karma do 14.04
babeszjoza - 65 zł
badanie glukometrem 1 zł:-)
metronidazol ( 2 opakowania dostałam w łapę ) + na kleszcze - 59 zł
razem 185 zl

396 zl - 185 zł= 211zł

mam jeszcze recepty do wykupienia + jutrzejsza wizyta.

No i tak w ogole to ja mam już stosy tych rachunków :-) A jakby ktoś chciał - to służe numerem tel do weta - tam pod hasłem Tiger - przebieg wszystkich naszych wizyt. Achaś dziś zważony - 39, 4 :-)

A w czwartek mija równo 3 miesiące - jak wyniosłam go z bagażnika.....wtedy było go prawie 14 kg mniej.........

Było 211
na Bugu we Włodawie przybyło 34 zł ( Ania i Kropka ) bazarek nieocenionej Mośki
ubyło 45 zł czyli
211 - 11 = 200 zł

Aaaa i jeszcze recepta - 26 zł
174 zł zostało
Mam jeszcze jedną niezidentyfikowaną wpłatę.......30 zł ciuszki dla dziewczynek ( Iza i Avanti ) mówi to coś komuś????

Posted

Neigh napisał(a):
Mam jeszcze jedną niezidentyfikowaną wpłatę.......30 zł ciuszki dla dziewczynek ( Iza i Avanti ) mówi to coś komuś????


Mówi, mówi - mój bazarek ;)

Posted

Noooo to w pas się Cioci Mośce kłaniamy i 204 zl mamy........



Wiecie co? nie jestem normalna.......wczoraj moje starsze młode musiało wymyślić hasło reklamujące jego hobby ( a to jest tenis). Hmmm matka jestem wyrodna, bo po chwili namysłu powiedziałam z kamienną miną "gra w tenisa powiększa penisa". Młody oddał się rechotowi i zachwytom nad geniuszem tej co go na świat wydała.........A ja zaklinaniu go, żeby pani w szkole nie powtórzył.....

Posted

Miki napisał(a):
Masakra finansowa a do tego ponoć nie jest to obojętne dla zdrowia psa. W końcu polewa się go trucizną. A co gorsze nie ma tak,że zabezpieczony to nie ma kleszczy. Kleszcze dalej są na psie. W zeszłym roku siedział nażarty bezpośrednio pod tą obrożą - najdroższą jaka była.



Ponoć najskuteczniejsze obroże to kiltix do tego frontline co 2 tygodnie........i muszę szukac dodatkowej roboty tiaaaaaa

Bo cały cymes jest ponoć w tym ( ja dziś przegrzebałam z tonę literatury tematycznej) ze po tych środkach kleszcz i tak się wbija......tylko potem obumiera i usycha. Może się jednak zdrzyc ze zdązy zakazić noooo i macie.

Posted

oj Neigh kiepskie wieści:roll:
oby ten bazarek szybko się rozkręcił i żeby kasy napłynęło sporo bo wydatków będziesz teraz miała mnóstwo:shake:

ps-hasło reklamowe dla syna-rewelacja:evil_lol:uśmialam się po pachy:evil_lol:

Posted

Neigh napisał(a):
Ponoć najskuteczniejsze obroże to kiltix do tego frontline co 2 tygodnie........i muszę szukac dodatkowej roboty tiaaaaaa

Bo cały cymes jest ponoć w tym ( ja dziś przegrzebałam z tonę literatury tematycznej) ze po tych środkach kleszcz i tak się wbija......tylko potem obumiera i usycha. Może się jednak zdrzyc ze zdązy zakazić noooo i macie.


No ja właśnie mówię o kiltixie. Piszą, że kleszcz jest, ale obumiera. Gucio prawda nogami rusza i tyle. I wcale nie wygląda, żeby mu gorzej było.

Mojej bratowej pies odszedł na babeszię 10 dni po frontline....
Ja już nie wiem co mam robić. Też w końcu mam 3 psy w tym Ajaxa dużego i baardzo kudłatego.

Posted

Tygryś bardzo źle się czuje. Niby pije wodę, kurczaka z ryżem troszeńkę skubnął........na spacer wyszedł - sika już na ciemno żólto.......nie wymiotuje, nie ma biegunki..........ale lezy cały czas taki oklapły. Źle wygląda .........

Posted

Neigh napisał(a):
Tygryś bardzo źle się czuje. Niby pije wodę, kurczaka z ryżem troszeńkę skubnął........na spacer wyszedł - sika już na ciemno żólto.......nie wymiotuje, nie ma biegunki..........ale lezy cały czas taki oklapły. Źle wygląda .........


trzymaj sie Neigh! oby jutro sie poprawilo maluszkowi :kciuki:

Posted

rufusowa napisał(a):
trzymaj sie Neigh! oby jutro sie poprawilo maluszkowi :kciuki:


Musi.........wiecie co? Nawet mój Tz do niego zagadał: ale chłopie kiepsko wyglądasz..........

Posted

Neigh napisał(a):
Musi.........wiecie co? Nawet mój Tz do niego zagadał: ale chłopie kiepsko wyglądasz..........


nie gadaj????...no trzeba bylo choroby zeby sie TZ przelamal....oby tak dalej! no i dalej trzymam kciuki!

Posted

rufusowa napisał(a):
nie gadaj????...no trzeba bylo choroby zeby sie TZ przelamal....oby tak dalej! no i dalej trzymam kciuki!


Niee no nie jest tak żle. Mój Tz go nawet lubi - tylko uważa, że psów można mieć maksymalnie dwa.......a najlepiej jednego......

Posted

Neigh napisał(a):
Niee no nie jest tak żle. Mój Tz go nawet lubi - tylko uważa, że psów można mieć maksymalnie dwa.......a najlepiej jednego......


aj sii....no pewnie ma racje...ale wez tu i oddaj :shake:

co ja mowie....oczywiscie, ze Tygrysek lada moment znajdzie wspaniały domek a Ty go będziesz odwiedzac i patrzec jak rozkwita...i bedziesz wiedziala ze podjęłaś dobrą decyzję, bo w jego miejsce przyjmiesz kolejne zabiedzone pieski zeby wydać je kolejnym zachwyconym właścicielom....no....tej wersji sie trzymajmy...

do jutra cioteczki, bo juz nie wiem co pisze:mad:

Posted

rufusowa napisał(a):
aj sii....no pewnie ma racje...ale wez tu i oddaj :shake:

co ja mowie....oczywiscie, ze Tygrysek lada moment znajdzie wspaniały domek a Ty go będziesz odwiedzac i patrzec jak rozkwita...i bedziesz wiedziala ze podjęłaś dobrą decyzję, bo w jego miejsce przyjmiesz kolejne zabiedzone pieski zeby wydać je kolejnym zachwyconym właścicielom....no....tej wersji sie trzymajmy...

do jutra cioteczki, bo juz nie wiem co pisze:mad:


Dobrze gadasz..............tylko wiesz co? Nikt już w to nie wierzy:-). Nawet ja. Lecę z nóg, ale pilnuję Tygrysa........

I tak mi się sentymentalnie przypomniało - że to jutro mija 3 miesiące, odkąd jest u mnie. Przypomniała mi się pierwsza noc.........też tak nad nim siedziałam i zaklinałam - "błagam nie rób mi tego.......nie teraz.......trzymaj się........."

eee idę spać........bredzę:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...