Neigh Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 No niedobrze..............wczoraj miał drugi atak na ,noich oczach, ale wiem jeszcze o dwóch sądząc po śladach na podłodze. On strasznie się wtedy ślini no i hmmmm...........siusia pod siebie. Ale nie chcę o tym gadać. Co to da. Jeśli są jakies leki, które musi dostawać, to je dostawać będzie. NIc więcej nie mogę zrobić. W kazdym razie na pewno z tego powodu nie wyląduje na ulicy. Jakoś tak staram się nauczyć z tym żyć, bo wyleczyć się nie da. Ale wiem ze psy z padaczką żyją wiele lat. Tiaaa szokujące skąd u niego ślady po grabiach? widłach? i ta padaczka purazowa.........Musiał mu ktoś spuścić łomot niemal do nieprzytomności - bijąc w głowę....... Podobnie można zapytać skąd u Sabci ( tej co jest akutalnie u Kanzaj ) wybite zeby z przodu ( góra i dół). Quote
Nicol Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 Neigh jak to dobrzeze sa takie osoby jak Ty.... gdzie indziej Tygryś miałby tak dobrze jak u Ciebie... Co do Krzyczek.... mnie już brak słów.... i wogóle się poddałam... Quote
Nicol Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 _beatka_ napisał(a):Nicol a co się stało? zachorował?:roll: Nie Beatko, nie zachorował... chociaz w sumie może i jest chory ale na głowe :cool3::cool3:, nie radzę sobie z nim niestety.... mam kłopoty wychowawcze i to spore ...., wręcz zrobiło się troche niebezpiecznie bo to duże bydle.... Quote
rufusowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 [quote name='Neigh']No niedobrze..............wczoraj miał drugi atak na ,noich oczach, ale wiem jeszcze o dwóch sądząc po śladach na podłodze. On strasznie się wtedy ślini no i hmmmm...........siusia pod siebie. Ale nie chcę o tym gadać. Co to da. Jeśli są jakies leki, które musi dostawać, to je dostawać będzie. NIc więcej nie mogę zrobić. W kazdym razie na pewno z tego powodu nie wyląduje na ulicy. Jakoś tak staram się nauczyć z tym żyć, bo wyleczyć się nie da. Ale wiem ze psy z padaczką żyją wiele lat. Tiaaa szokujące skąd u niego ślady po grabiach? widłach? i ta padaczka purazowa.........Musiał mu ktoś spuścić łomot niemal do nieprzytomności - bijąc w głowę....... Podobnie można zapytać skąd u Sabci ( tej co jest akutalnie u Kanzaj ) wybite zeby z przodu ( góra i dół). Neigh napisze, bo moze Ci sie przyda....ciezko znalezc wartosciowe informacje w necie na ten temat a tym bardziej dowiedziec sie czegos sensownego od wetow....przynajmniej u mnie.... moj dostaje luminal+osłonowe+WAŻNE zestaw witamin+WAZNE co 3 miesiące odrobaczenie...ataki są o wiele żadsze.....kazdy kto ma psa z padaczką powinien mieć pod ręką czopki luminal - daje sie je wtedy, kiedy pies nie moze wyjsć z ataku... generalnie nie jest to fajne, bo ciagle sie zyje w niepewności a jak pies sam w domu siedzi to mozna zastac niezly b... balagan...po powrocie... z moim to trzeba od razu po ataku wyjsc na dwor to sie chłopak uspokaja.... a jak sie nei wyjdzie to gania w te i z powrotem, szczeka i skubie zębami ale to dlatego ze chce zwrocic na siebie uwage a po ataku jest na maxa pobudzony i nei ma wyczucia ;) a Tygrys traci wzrok po ataku? chcialam tez napisac ku przestrodze, ze powyzsze informacje, to zbiór doświadczen i rad posiadaczy psów z padaczką...weterynarze ograniczyli sie do przepisania luminalu :roll: aaa...i jeszcze czasem jakaś silna emocja moze powodować atak.... nom....to tyle jesli chodzi o moje doswiadczenia.... trzymam kciuki cioteczka! Quote
gusia0106 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Właśnie miałam napisać Rufusowa, żeby Neigh pogadała z Tobą bo Ty wiesz co to pies z padaczką........... I ADHD przy okazji:evil_lol: Quote
Wisełka Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 gusia0106 napisał(a):Właśnie miałam napisać Rufusowa, żeby Neigh pogadała z Tobą bo Ty wiesz co to pies z padaczką........... I ADHD przy okazji:evil_lol: O noooooo głównie to ADHD :evil_lol: Quote
rufusowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 DEMENTUJE! :diabloti: Rufus nie ma ADHD co sie okazalo jak wydoroślał :evil_lol: a poza tym wysiadł przy małym Docencie Wisełki w pol godziny :eviltong: Quote
Neigh Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 No więc jest tak - ostatnio zastanowiły mnie odsunięte stoliki ( takie dwa małe mam ) od kanapy zrzucony koc zawleczony niemal na poslanie i takie tam. Ale myślałam, że Tygryś spał sobie na kanapie ( robi tak jak mnie nie ma:mad:) i jak usłyszał, że pańcia jedzie to z dużym przytupem się z kanapy ewakuował. Ale potem zobaczyłam koło kanapy ciut nalane. Ten mocz ma wtedy odrobinę inny zapach - nie jest do zbyt wiele. Więc dokładnie nei zwróciłam uwagi. Wczoraj przyszedł coś do mnie gadał a potem łubudu padł, wiosłował, wypęzył mu się cały ogon jakoś tak nienaturalnie i w ogóle cały był taki wypręzony. No i ślinił się .........+ puscił mocz. Potem się zerwał biegł tak nieprzytomnie przed siebie, wyrył w lustro, chyba mnie nei poznał w pierwszej chwili jakby capnąć mnie chciał. Po chwili mu minęło. Wetka dziś zapisała mu Bcomplex. Z resztą kazała poczekać, bo dopiero ze 4 dni temu odstawiliśmy metronidazol i metoclopramid. Nie mozna sie wygłupić z lekami. Trzeba też sprawdzić czestotliwość ataków. A to trudne, bo mnie ostatnio dużo nie ma w domu:-(. Postanowiłam jednak twardo się nei przejmować. Quote
Wisełka Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 A gdzie tam wysiadł :diabloti: Wyjść od nas w ogóle nie chciał ale Pańcia mu kazała ;) :evil_lol: Quote
rufusowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Neigh napisał(a):No więc jest tak - ostatnio zastanowiły mnie odsunięte stoliki ( takie dwa małe mam ) od kanapy zrzucony koc zawleczony niemal na poslanie i takie tam. Ale myślałam, że Tygryś spał sobie na kanapie ( robi tak jak mnie nie ma:mad:) i jak usłyszał, że pańcia jedzie to z dużym przytupem się z kanapy ewakułował. Ale potem zobaczyłam koło kanapy ciut nalane. Ten mocz ma wtedy odrobinę inny zapach - nie jest do zbyt wiele. Więc dokładnie nei zwróciłam uwagi. Wczoraj przyszedł coś do mnie gadał a potem łubudu padł, wiosłował, wypęzył mu się cały ogon jakoś tak nienaturalnie i w ogóle cały był taki wypręzony. No i ślinił się .........+ puscił mocz. Potem się zerwał biegł tak nieprzytomnie przed siebie, wyrył w lustro, chyba mnie nei poznał w pierwszej chwili jakby capnąć mnie chciał. Po chwili mu minęło. Wetka dziś zapisała mu Bcomplex. Z resztą kazała poczekać, bo dopiero ze 4 dni temu odstawiliśmy metronidazol i metoclopramid. Nie mozna sie wygłupić z lekami. Trzeba też sprawdzić czestotliwość ataków. A to trudne, bo mnie ostatnio dużo nie ma w domu:-(. Postanowiłam jednak twardo się nei przejmować. no tak....bidny traci wzrok i sie obija a w miejscu po ataku nie ustoi, bo go to bardzo pobudza... moze popuścic nie tylko siku... moj na poczatku bardzo szczekał i na nas też ale potem sie okazalo ze nie widzi/ nie poznaje i trzeba do niego mówić cały czas....w tym czasie sie ubierać i na dwór. Jak atak jest zadziej niz raz na miesiac to nie leczą ale to tez moze sie zmieniać. Rufus na poczatku mial rowniusienko co dwa tygodnie a potem leczenie... ktore raczej nie wyeliminuje atakow ale będą żadsze :cool3: To wspaniale Neigh ze sie trzymasz :) z tym mozna zyc i dobrze ze Tygrys trafił na Ciebie, bo wiele osob mogłoby spanikować... Quote
gusia0106 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Neigh napisał(a): Nie mozna sie wygłupić z lekami. Trzeba też sprawdzić czestotliwość ataków. A to trudne, bo mnie ostatnio dużo nie ma w domu:-(. Postanowiłam jednak twardo się nei przejmować. Jakbyś pomocy jakiejś potrzebowała to wiesz.... Quote
rufusowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Wisełka napisał(a):A gdzie tam wysiadł :diabloti: Wyjść od nas w ogóle nie chciał ale Pańcia mu kazała ;) :evil_lol: taa....biedny po 15 minutach (kiedy to Docent obszczypywał mu kostki swoimi igiełkami) przybiegł do mnie i błagającym wzrokiem prosił o wyjście :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Wisełka Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Buhahahaha....... taki DUŻY a Docusia się niby boi :diabloti: Quote
rufusowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Nicol napisał(a):Nie Beatko, nie zachorował... chociaz w sumie może i jest chory ale na głowe :cool3::cool3:, nie radzę sobie z nim niestety.... mam kłopoty wychowawcze i to spore ...., wręcz zrobiło się troche niebezpiecznie bo to duże bydle.... ja to sobie wmawiam, ze to skandal zeby gnojek robił cos nie po mojej myśli albo sie sprzeciwiał i z takim nastawieniem łatwiej mi sobie z nim poradzić, bo on czuje, ze ja mam do niego taki stosunek :) duzo zalezy od naszego nastawienia....a bestia jak wyczuje niepewność to to wykorzysta na swoją korzyść ale długofalowo, to jednak na niekorzyść... Quote
Neigh Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Spanikowała? Ja? Dziewczyno 7 lat mieszkałam sama w szczerym polu z dziećmi przy nieoświetlonej, nieodśnieżanej drodze...... Pewnego pięknego dnia moja osobista córeńka odcięła sobie własnorecznie palec - drzwiami. Nie przycięła ODCIĘŁA. Do najbliższego szpitala z ostrym dużurem ( 3 maja to był pamietam jak dziś) 35 km. Luzik..... Żyjemy obie, palec ma ( nawet sprawny). Padaczka? Co nam może padaczka......nafiukać nam może:-). Niewiele mnie rusza.............no Krzyczki mnie ruszyły. Ale to ze względu na rozmiar sku...........które tam ma miesjce. Quote
rufusowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Neigh napisał(a):Spanikowała? Ja? Dziewczyno 7 lat mieszkałam sama w szczerym polu z dziećmi przy nieoświetlonej, nieodśnieżanej drodze...... Pewnego pięknego dnia moja osobista córeńka odcięła sobie własnorecznie palec - drzwiami. Nie przycięła ODCIĘŁA. Do najbliższego szpitala z ostrym dużurem ( 3 maja to był pamietam jak dziś) 35 km. Luzik..... Żyjemy obie, palec ma ( nawet sprawny). Padaczka? Co nam może padaczka......nafiukać nam może:-). Niewiele mnie rusza.............no Krzyczki mnie ruszyły. Ale to ze względu na rozmiar sku...........które tam ma miesjce. szacuneczek :cool1: ciesze sie w takim razie, ze mnie ominęła trauma krzyczkowa:shake: Quote
_beatka_ Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Neigh udało się z allegro:multi: wpłynie do Ciebie 40zl;) Quote
Neigh Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Suuuuper:-). Bardzo Ci dziękuję:-). Była Paulina:) zrobiła Tygrysiowi nowe zdjęcia. Wprawdzie na wszystkich robił miny - pt" czego oni chcą od biednego, malusiego, przerazonego piesia....." no ale nic. Jak je dostanę, to pokaże:) Quote
EVA2406 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Moja koleżanka ma kota padaczkowego, też pourazowa. Kotek jest pod kontrolą dr. Olkowskiego, podobno rewelacyjny. Kotek miał ataki kilka razy dziennie. Teraz atak bywa co miesiąc lub rzadziej. Wiem, że Maciuś dostaje luminal i jeszcze jakiś lek ( robiony), aby dawka luminalu była jak najmniejsza, bo to lek szkodliwy ( szczególnie na wątrobę). Poza tym jak następuje atak to trzeba do zwierzaka mówić i starać się przerwać atak jak najszybciej, bo taki atak powoduje obumieranie komórek mózgowych. Quote
EVA2406 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Ten lek robiony to bromek potasu. Koleżanka podaje go 15 minut po luminalu. Tylko Maciuś dostaje te leki codziennie. I to chyba działa, bo Maciuś już od dwóch miesięcy nie miał ataku. Quote
Ewusek Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Neigh, mam prawie 10 opakowan luminalu, został mi po Faldce, jakbys reflektowala, moge Ci go oddac dla Tygrysa :-) Quote
gusia0106 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 No Neigh, pokaż nam Tygrysa Pochwal się jakiego masz przystojniaka w domu:loveu: Quote
gusia0106 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Na dogo jest cały dział poświęcony epilepsji.... Może do czegoś Wam się przyda: http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=502 Quote
_beatka_ Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 kasa na tygryska wysłana:razz: jak dojdzie to daj znać;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.