Weronia Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Foksik to piesek zabrany kilka dni temu ze schroniska... oto jego wątek ze zdjęciami : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105503 Czy ktoś weźmie Foksika do siebie i pokocha takiego jakim jest...? :-( Dziadeczek ma 10 lat. W schronisku przebywał od kwietnia 2007. Foksiu to kochany, bardzo ufny i wystraszony piesek.. Ma maleńkie oczka, które zdają się mówić "przepraszam, ze jestem dla was ciężarem.." Obecnie piesek przebywa w szpitalu, ale już wkrótce będzie potrzebował domku i troskliwej opieki. Jest to nieduży, niewymagający piesek. Potrzebuje tylko odrobiny ciepła i miłości.. Jestem przekonana, że jeszcze wstąpi w niego młody duch i znów pogna za swoją ulubioną piłeczką.. Bardzo proszę o domek tymczasowy a najlepiej docelowy dla FOKSIA.. Nie sprawi żadnych problemów. Będa też potrzebne pieniążki na leczenie i specjalne maści dla Foksia.. TU BAZAREK NA RZECZ POMOCY DLA FOKSIA: http://www.dogomania.pl/forum/showth...09#post9460109 Tu jest link do aukcji na allegro z pocztówkami na pokrycie kosztów leczenia Foksika. http://www.allegro.pl/item310464406_..._o_zycie_.html Prosimy o pomoc finansowa, każdy grosik się tu liczy, trzeba opłacić leczenie Foksia na SGGW Katarzyna Kostrzyńska ul. Chrobrego 21 62-040 Puszczykowo mBank: 40 1140 2004 0000 3402 4104 0179 (dopisek: Foksik ) PROSIMY O POMOC... ;( !!!!!!!!!! Quote
Ziutka Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 Neigh....jak tam Tygrys :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Neigh Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 oooo dogo chodzić zaczęło. Wszystko Wam opiszę, bo się trochę działo, ale nie teraz. Jedziemy na prześwietlenie żołądka:(. Podejrzenie: jakieś ciało obce w żołądku....... eee długa historia. Wrócę to opowiem. Quote
maggiejan Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Jezuuuu...czy nie dość przeszedł...? A te drgawki nie powtórzyły się...? Quote
EVA2406 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Czekamy, czekamy.......chociaż i u nas też się dzieje........ Quote
gusia0106 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Długo jakoś, nie?:shake: Oby wszystko było dobrze... Quote
Neigh Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Jestem - dwie osoby mogą się już pochalić odobistym poznaniem Tygrysa. Wczoraj Beatka, dziś Kanzaj. Beatka była zaskoczona jego chudością - tiaaaa trzeba go było 3 tygodnie temu zobaczyć. Teraz to on już jest kawał chłopa. No więc tak: drgawki padaczkopodobne się nie pojawiły. Jednak niepokoiły mnie te wymioty. Fakt na początku 4 razy dziennie, teraz raz na kilka dni......no ale pies nie może wymiotować. Gardło i migdały czerwone - teraz rodzi się pytanie - gardło czerwone, bo podrażnione wymiotami, czy bolące gardło wywołuje wymioty. Postanowiłam pojechać do mojego weta. Znamy się milion lat, to już starszy pan, ale moje guru i wielce doświadczony. Mój pan doktor orzekł że: jego zdaniem pies nie ma 4 lat! Owszem jest wyniszczony, ale moze mieć nawet dwa. Ja też uważam, że on jest młodziak. Ustaliliśmy ze ma 3 i ani dnia więcej:-) Ewentualności : ciało obce w żołądku lub jelicie ( np buda - żeby was ziemia wypluła - ludzie Krzyczek ......) lub koprostaza. No i dziś pojechaliśmy na Powstańców na prześwietlenie jamy brzusznej. Tygrysowi sie należy plakietka " pacjent idealny ". Zresztą on wszędzie wzbudza zachwyt. W poczekalni "psi bandyta" został wygłaskany przez oczekujących........pani od jamnika się popłakała - a potem mnie konfidencjonalnym szeptem pytała czy na Fundację Canis to można wpłacać. Bo jak się domyślacie - barwnie, acz rzeczowo całą historię i pochodzenie opisałam....... No i żegnany niemal owacyjnie non stop merdajacy Tiger poszedł na rentgen. Tamże okazało się, że tę ciocię wet też kocha. Na stól się położy, na boku czemu nie. Ani drgnie i co za sprawa jak chcą fotki trzaskać......to on moze być gwiazda. Zapłaciłam 55 zł i za tą cenę dowiedziałam się że: zagazowanie jelit ( oj tak Tygrysku tak........czasem bywasz nieznośny zapachowo.....), koprostaza, znaczne powiekszenie śledziony. Mój wet po konsultacji tel nakazał wydębienie recepty na bisakodyl w czopkach. Tiger ma dostać - 100 ml oleju parafinowego domordnie, a potem czopek ........no bo on ma zatkane jelita.......pytanie czym..... Te biegunki co były ponoć przy tym typowe, bo wydostaje się kał tylko ten, co się wydostać może. Obrazowo opowiadam, nie? Ma też dostawać ranigast ( tak na wsiaki słuczaj) No i czekamy efektów.... Quote
Neigh Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Dodam, pani wet prowadząca kazała właśnie ranigast dołączyć. No i pokazać się po całym zabiegu..... Jak nie przejdzie to usg jamy brzusznej nas czeka. No i istnieje ewentualność, ze na skutek długotrwałego głodowania chłopak ma trwale uszkodzone narządy wewnętrzne. Quote
Mośka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 no to ciut spokojniejsza jestem...choć wlasciwie te trwałe uszkodzenia :angryy: Brawa dla dzielnego pacjenta:loveu: Neigh, dla Ciebie też, za to ze taka kontaktowa w poczekalni jesteś :evil_lol: Quote
Miki Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 No tak, jak w Krzyczkach psy na seledynowo sr....ą - jeśli w ogóle jest im to dane - to wszystkiego się można spodziewać. Biedny Tygrys. Nóż mi się w kieszeni otwiera. Quote
andzia69 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Będzie dobrze!!!!! Na pewno!!!:loveu: Ucałuj tą przegrzeczna mordkę ode mnie!:loveu::loveu: Quote
maggiejan Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Dobrze, że drgawki przeszły... Swoją drogą, tą popularność można by jakoś wykorzystać...może kariera w reklamie...?;) Quote
Neigh Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 maggiejan napisał(a):Dobrze, że drgawki przeszły... Swoją drogą, tą popularność można by jakoś wykorzystać...może kariera w reklamie...?;) To jest niegłupi pomysł..........może reklama diety odchudzającej? A tak poważnie, to jest jedyny pies jakiego znam, który UWIELBIA chodzić do wetów. a. biadolą nad nim b. zachwycają się c. głaszczą d. częstują ciasteczkami No a Tiger kocha być w centrum uwagi :-)No i non stop merda.....on jednak coś ma z głową......Dziś merdał nawet do jednego pinczerka w poczekalni co chciał go żywcem łyknąć hihihi. Zajadły gostek nie reagował nawet na moje polubowne - "ty no ale zobacz, jaki on kościsty"....... Quote
_beatka_ Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 już działa normalnie dogo, hura:multi: Tygrys jest chlopak przykochany, piękny pręgus-identyczny jak mój, tyle, że mój to wersja mini:evil_lol:a przy tym taki kochany i przytulaśny:loveu:i tylko, żeby go miziać i miziać:loveu:aniol a nie pies! domki to się powinny o niego zabijać! Quote
Neigh Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 _beatka_ napisał(a):już działa normalnie dogo, hura:multi: Tygrys jest chlopak przykochany, piękny pręgus-identyczny jak mój, tyle, że mój to wersja mini:evil_lol:a przy tym taki kochany i przytulaśny:loveu:i tylko, żeby go miziać i miziać:loveu:aniol a nie pies! domki to się powinny o niego zabijać! Samą prawdę napisała samiuteńką:-). A jak się jeszcze przestanie z niego sypać........właśnie się przymierzamy do nizoralu...... I jak jeszcze go bedzie z 7 kg więcej.........to ho ho. Wszystkie laski jego;-) Quote
_beatka_ Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 pies jest super, i tak wesoło mu z oczu patrzy:loveu: tylko pod pachę brać i do domu;):cool3: Quote
desdemona Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 no pod pache to raczej chyba nie da rady:) Quote
Wisełka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 desdemona napisał(a):no pod pache to raczej chyba nie da rady:) Czemu nie? jak taki Pudzian się znajdzie ;) Quote
Neigh Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Wisełka napisał(a):Czemu nie? jak taki Pudzian się znajdzie ;) Hihih a wiesz, ze to samo sobie pomyslałam:-). Jakby tak dwa takei łagodne olbrzymy......razem na spacer posłać:-) Tiger chętny na wersję pod pachę..... Na kolana się pcha, do przytulania pierwszy. Najgorsze to, że od tygodnia usiłuje mi wybić zęby........bo on buzi z wyskoku daje.......czubek:loveu: Quote
Wisełka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Neigh napisał(a):Hihih a wiesz, ze to samo sobie pomyslałam:-). Jakby tak dwa takei łagodne olbrzymy......razem na spacer posłać:-) Tiger chętny na wersję pod pachę..... Na kolana się pcha, do przytulania pierwszy. Najgorsze to, że od tygodnia usiłuje mi wybić zęby........bo on buzi z wyskoku daje.......czubek:loveu: Hihihi, to Pudziana szukamy ;) Quote
Ziutka Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Neigh napisał(a):bo on buzi z wyskoku daje.......czubek:loveu: To musi być słodkie :loveu: :loveu: :loveu: :evil_lol: Quote
oktawia6 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 pokaz slajadów - które zrobiła Follen wg mojego projektu i chwała jej za to (będzie tylko później modyfikacja tego hymnu-wg wersji orginalnej-to pieśn żałobna stworzona pierwotnie dla żołnierzy amerykańskich): KRZYCZKI-slajdy -"schronisko" dla zwierząt Quote
Neigh Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Ziutka napisał(a):To musi być słodkie :loveu: :loveu: :loveu: :evil_lol: No słodkie...........tia. Wybite zęby, rozcięta warga - sama słodycz:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.