BasiaD Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Niuniu wracaj na 1 . Wysyłam obiecaną kaskę i trzymam mocno kciuki... Quote
Wisełka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Neigh napisał(a):Rano Tygrys został odrobaczony - cały dzień było ok, jadł - kuupale ok, zero wymiotów. A wieczorem zwymiotował całą kolację........moze to dlatego, że była obfita - no i ciut mnie poniosło i dałam mu jeszcze parę takich dużych kawałkow suchej karmy - ze 4 dosłownie - jako deser, żeby pochrupał.........zaraz potem wiuuuuuuu Chyba sucha karma jeszcze nie dla niego. Nic to jedziemy dlaej na gotowanym. Chyba go pojade zważyć, bo mam wrażenie, że ........wiecej psa mamy:-) Dawaj, dawaj jedzonko do mieseczki ;) niech nam przybiera na wadze :) :) :) Quote
desdemona Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 a psiak nie jadl zbyt lapczywie??? moze dlatego zwymiotowal? Quote
Neigh Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Hihihi jadłby - tyle ze ja poszłam po rozum do glowy. Siadam sobie na podłodze nakrywam się ścierką i karmię jak szczenię z ręki:-). On by krowę łyknął w całości - myślę, że łapczywość i jedzenie "na zapas" prędko mu nie miną.......o ile kiedykolwiek. Takiego głodu się nie zapomina. Pocieszające jest to, że jeśli wymiotuje to już trescią pokarmową. Słomy i drewna chyba się juz z jelit pozbyliśmy. Ale podrażnione to one jeszcze długo będą. O 24 nakarmię i do 6 rano przerwa:-). Tyle godzin snu już mam:-) Quote
Wisełka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 A ja nie mam jeszcze banerka :( jak ktoś ma jakiś pomysł /a takich na pewno wiele/ to dajcie MI MI MI :) z ogromną przyjmnością go dołącze do moich wiadomości :) Quote
Neigh Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Uroczyście oświadczam, że OSOBIE KTÓRA USZYŁA UBRANIE ( brzmi jak indiańskie imię;-) ) należy się Nobel. Najpierw jest polarkowy sweterek ściagany na szyi w kolorze beż w chińskie/japońskie literki do tego jest ortalionowy płaszcz w zieloną panterkę - wyposażony w odblaski. O pomysłowości zapięć to ja już nawet nie wspominam. TAKS masz mnie na kolanach - genialne:-) Tygrys bogaczem:-) Tygrys na prezydenta:-) A Neigh na leczenie....... WIecie co? Jest nas PONAD 3 kg więcej :B-fly: Quote
_beatka_ Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 taks szyje piękne kubraczki, wiem bo mój BF i psy znajomych się u niej zaopatrywaly:evil_lol: gratuluję 3kg:multi::multi::multi::multi: Quote
maggiejan Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Mały musiał się ciężko napracować, aby w tak krótkim czasie przytyć 3 kg :Rose:. Quote
Neigh Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 No biorąc pod uwagę, że niemal codziennie wymiotował + biegunkował nie było łatwo. Ale kilka zarwanych nocy zrobiło swoje:-) FAAAAAAAAAJNIE nie???:loveu: Quote
taks Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Neigh napisał(a): OSOBIE KTÓRA USZYŁA UBRANIE ( brzmi jak indiańskie imię;-) ) .... WIecie co? Jest nas PONAD 3 kg więcej :B-fly: "Taks" to inna nazwa jamnika;) GRATULACJE :multi::multi::multi:(potrójne - za każde kilo osobne:loveu:) Quote
fafledwie Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Dobrze jest!! Jak przybiera na wadze to będzie już tylko lepiej!!Trzymajcie się ciepło! Quote
Neigh Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 taks napisał(a):"Taks" to inna nazwa jamnika;) GRATULACJE :multi::multi::multi:(potrójne - za każde kilo osobne:loveu:) No po rosyjsku jamnik to "taks" albo "taksa". WIem, bo przez 15 lat uwielbiałam pewną jamnicę w kolorze "czerwonym". I do tej pory przegubowce mają szczególne miejsce w moim sercu:-) Quote
ttossa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 [quote name='Neigh']Uroczyście oświadczam, że OSOBIE KTÓRA USZYŁA UBRANIE ( brzmi jak indiańskie imię;-) ) należy się Nobel. Najpierw jest polarkowy sweterek ściagany na szyi w kolorze beż w chińskie/japońskie literki do tego jest ortalionowy płaszcz w zieloną panterkę - wyposażony w odblaski. O pomysłowości zapięć to ja już nawet nie wspominam. TAKS masz mnie na kolanach - genialne:-) Tygrys bogaczem:-) Tygrys na prezydenta:-) A Neigh na leczenie....... WIecie co? Jest nas PONAD 3 kg więcej :B-fly: Nie martw się da się zauważyć,że dopadła cie dziwna choroba - chisteryczno mroczne poczucie humoru :evil_lol: :crazyeye:;) ale my to wyleczymy - my czyli psy :Rose: i dziekujemy ci i zapraszamy do Krzyczek :painting: A tak na poważnie - to moja droga nie dziwie ci sie , to nerwy i nie tylko tobie puszczają - kazda z nas ma dni ,ze mówi do siebie - ani jednego psa więcejjjjjjjjjjjjjjjjj!!!!!!!!!!!!!!!! -nigdy więcej nie wejde na Dogomanię !!!!!!!!!!!! [SIZE=2]to tyle co sobie pogadamy albo jak ktoś umie - pokrzyczymy !!!!!! i siadamy do kompa i wpędzamy sie wkolejne zmartwienia i adoptujemy kolejnego psa i wpedzamy sie w kolejne kłopoty , w du.....ę tak już bedzie jak pisałas jesteśmy AAP - moze nie Anonimowe ale Altruistki Adoptujace Psy - debilki dla niektórych :stupid::cunao: Quote
Neigh Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Howgh:-) w pełni się zgadzam z przedpiszącą. Byliśmy dziś na pierwszym długim spacerze. ( do tej pory maks 15 min - słabowity był). Ubrany w sweter Tiger wędrował sobie polami. Szkoda, że nie miałam aparatu - bosheeee jaką ten pies miał minę:-) Quote
ttossa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Neigh napisał(a):Howgh:-) w pełni się zgadzam z przedpiszącą. Byliśmy dziś na pierwszym długim spacerze. ( do tej pory maks 15 min - słabowity był). Ubrany w sweter Tiger wędrował sobie polami. Szkoda, że nie miałam aparatu - bosheeee jaką ten pies miał minę:-) Zrób mu fotki - trochę nas rozbawisz........ widizałas na mojej stronce moje pręgusy .......zobacz , dałam mu imię od mojego Tigera a tak na prawde Tora - co po japonsku znaczy tygrys-tez sama wymysliłm mu imię.jak zobaczysz moje Tosy pregusy to zrozumiesz dlaczego chłopak mnie tak ujął za serce - bardzo podobny do moich :loveu: Quote
auraa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 No to fajnie:lol:. A ja dziś się upiłam z niemocy!:mad: Quote
Neigh Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Ze zdjęciami to jeszcze poczekajcie kilka dni plisss- naprawdę nie mam czasu. Wszystko biegiem i biegiem Wiadomości: dziś kolejna kąpiel. Jeszcze 2 tygodnie po 2 razy i luz. Strupy na glowie wreszcie przyschnięte - na ciele w większości opadły. Najbardziej się ta głowa babrała. Z oczu wycieku brak:-). Uszy nooo jeszcze ciut - ale już jest całkiem ok. Jest bardzo ( ale już nie przeraźliwie ) chudy. Biegunki brak, wymiotów brak. Karmie 4 razy dziennie. Suche nadal odpada. W poniedziałek kupię mu Royala dla rekowalescentów - kilka puszek i zobaczymy rekację.....chciałabym wreszcie odejść od wersji ryż + kurczak.......no bo to hmmm no pracochłonne i hmm drogie. Humor dopisuje - w nocy chciał zjeść Świrka ( królik mojej córki ) - obudził mnie straszny łomot nad głową. Zrywam się - 3.30 - matko co się dzieje???!!!! Na schodach łomot - pierwsza leci Brombolina ( takie grube cuś niepodobne do niczego ) za nią uchachany Tiger .....na końcu Toleńka - aktualnie pudzianowaty mix bernardyna. ( znalezione zagłodzone na jezdni) Cała trójeczka uradowana - "mina Tolki" - aleśmy mieli akcję....... Z pokoju słychać było coś jakby pisk.......myśle kota dopadli??? Ale po co????. Co się okazuje - Świrek - miłość mojego dziecka - spsiały królik nieprześladowany dotychczas przez nikogo kicał sobie spokojnie po pokoju......któreś musiało otworzyć drzwi ( stawiam na Tygryska ) reszta robiła obławę....... Zuzka się do psów nie odzywa - królik resztę nocy przespał ze swoją panią pod kołdrą. Jakby walnął na serce - to by poszli z powrotem - schron, schron, jezdnia. A co! Cała trójka:-). Quote
Tosia2 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Akcja zabawna, ale Twoja recenzja-mistrzowska! :evil_lol: Quote
ttossa Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Jakby walnął na serce - to by poszli z powrotem - schron, schron, jezdnia. A co! Cała trójka:smile:. -------------------------------------------------------------- i racja pod most z nimi , na ulcę przybłedy jedne i jeszcze włascicieli o 3 w nocy budzić i biednego psoktólika ganiać -hihihihi :multi: ======================= a nie mówiłam ,że to Tosa - moje też gonią kury i koty sąsiadów , Tosiaki maja cos z polowczyków !!!! Quote
tati17_17 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Neigh napisał(a):No biorąc pod uwagę, że niemal codziennie wymiotował + biegunkował nie było łatwo. Ale kilka zarwanych nocy zrobiło swoje:-) FAAAAAAAAAJNIE nie???:loveu: Hej sorki,ze zawracam głowe ale jak wiecie to prosze napiszcie mi co to znaczy jak piesek ciągle ma biegunke i wymioty? Quote
Neigh Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 To oznacza, że trzeba się pilnie skontaktować z wetem. Powodów moze być tysiące od zatrucia poczynając, a na parwowirozie ( tfu tfu ) kończąc. Szczepiony? wiek? okoliczności itp. Jak to mawia mój wet " ja proszę pani z fusów nie umiem wróżyć" Quote
maggiejan Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Neigh napisał(a):Ze zdjęciami to jeszcze poczekajcie kilka dni plisss- naprawdę nie mam czasu. Wszystko biegiem i biegiem Wiadomości: dziś kolejna kąpiel. Jeszcze 2 tygodnie po 2 razy i luz. Strupy na glowie wreszcie przyschnięte - na ciele w większości opadły. Najbardziej się ta głowa babrała. Z oczu wycieku brak:-). Uszy nooo jeszcze ciut - ale już jest całkiem ok. Jest bardzo ( ale już nie przeraźliwie ) chudy. Biegunki brak, wymiotów brak. Karmie 4 razy dziennie. Suche nadal odpada. W poniedziałek kupię mu Royala dla rekowalescentów - kilka puszek i zobaczymy rekację.....chciałabym wreszcie odejść od wersji ryż + kurczak.......no bo to hmmm no pracochłonne i hmm drogie. Humor dopisuje - w nocy chciał zjeść Świrka ( królik mojej córki ) - obudził mnie straszny łomot nad głową. Zrywam się - 3.30 - matko co się dzieje???!!!! Na schodach łomot - pierwsza leci Brombolina ( takie grube cuś niepodobne do niczego ) za nią uchachany Tiger .....na końcu Toleńka - aktualnie pudzianowaty mix bernardyna. ( znalezione zagłodzone na jezdni) Cała trójeczka uradowana - "mina Tolki" - aleśmy mieli akcję....... Z pokoju słychać było coś jakby pisk.......myśle kota dopadli??? Ale po co????. Co się okazuje - Świrek - miłość mojego dziecka - spsiały królik nieprześladowany dotychczas przez nikogo kicał sobie spokojnie po pokoju......któreś musiało otworzyć drzwi ( stawiam na Tygryska ) reszta robiła obławę....... Zuzka się do psów nie odzywa - królik resztę nocy przespał ze swoją panią pod kołdrą. Jakby walnął na serce - to by poszli z powrotem - schron, schron, jezdnia. A co! Cała trójka:-). Na szczęście dla wszystkich królik odporny psychicznie... Quote
Neigh Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 No co chcesz.............4 lata już z nami. Jeden z tymczasowych kotów mu się nawet do klatki wprawadził ( Kawa ) .......poszła już na swoje, ale łowcy myszorów to z niej nie będzie:-)Kot zagarzałym wielbicielem gryzoni. W ogóle u nas do dziwne panują zasady i reguły:-). Koty, papug, świnie ( morskie ) , królik, pies - dwa ( tiaa chyba 22 ) bratanki:-). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.