Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Neigh napisał(a):
Rano Tygrys został odrobaczony - cały dzień było ok, jadł - kuupale ok, zero wymiotów.

A wieczorem zwymiotował całą kolację........moze to dlatego, że była obfita - no i ciut mnie poniosło i dałam mu jeszcze parę takich dużych kawałkow suchej karmy - ze 4 dosłownie - jako deser, żeby pochrupał.........zaraz potem wiuuuuuuu

Chyba sucha karma jeszcze nie dla niego. Nic to jedziemy dlaej na gotowanym. Chyba go pojade zważyć, bo mam wrażenie, że ........wiecej psa mamy:-)



Dawaj, dawaj jedzonko do mieseczki ;) niech nam przybiera na wadze :) :) :)

Posted

Hihihi jadłby - tyle ze ja poszłam po rozum do glowy. Siadam sobie na podłodze nakrywam się ścierką i karmię jak szczenię z ręki:-).
On by krowę łyknął w całości - myślę, że łapczywość i jedzenie "na zapas" prędko mu nie miną.......o ile kiedykolwiek. Takiego głodu się nie zapomina.
Pocieszające jest to, że jeśli wymiotuje to już trescią pokarmową. Słomy i drewna chyba się juz z jelit pozbyliśmy. Ale podrażnione to one jeszcze długo będą. O 24 nakarmię i do 6 rano przerwa:-). Tyle godzin snu już mam:-)

Posted

Uroczyście oświadczam, że OSOBIE KTÓRA USZYŁA UBRANIE ( brzmi jak indiańskie imię;-) ) należy się Nobel.

Najpierw jest polarkowy sweterek ściagany na szyi w kolorze beż w chińskie/japońskie literki
do tego jest ortalionowy płaszcz w zieloną panterkę - wyposażony w odblaski.
O pomysłowości zapięć to ja już nawet nie wspominam.

TAKS masz mnie na kolanach - genialne:-)

Tygrys bogaczem:-) Tygrys na prezydenta:-)

A Neigh na leczenie.......


WIecie co? Jest nas PONAD 3 kg więcej :B-fly:

Posted

No biorąc pod uwagę, że niemal codziennie wymiotował + biegunkował nie było łatwo. Ale kilka zarwanych nocy zrobiło swoje:-)

FAAAAAAAAAJNIE nie???:loveu:

Posted

Neigh napisał(a):
OSOBIE KTÓRA USZYŁA UBRANIE ( brzmi jak indiańskie imię;-) ) ....

WIecie co? Jest nas PONAD 3 kg więcej :B-fly:

"Taks" to inna nazwa jamnika;)
GRATULACJE :multi::multi::multi:(potrójne - za każde kilo osobne:loveu:)

Posted

taks napisał(a):
"Taks" to inna nazwa jamnika;)
GRATULACJE :multi::multi::multi:(potrójne - za każde kilo osobne:loveu:)



No po rosyjsku jamnik to "taks" albo "taksa". WIem, bo przez 15 lat uwielbiałam pewną jamnicę w kolorze "czerwonym". I do tej pory przegubowce mają szczególne miejsce w moim sercu:-)

Posted

[quote name='Neigh']Uroczyście oświadczam, że OSOBIE KTÓRA USZYŁA UBRANIE ( brzmi jak indiańskie imię;-) ) należy się Nobel.

Najpierw jest polarkowy sweterek ściagany na szyi w kolorze beż w chińskie/japońskie literki
do tego jest ortalionowy płaszcz w zieloną panterkę - wyposażony w odblaski.
O pomysłowości zapięć to ja już nawet nie wspominam.

TAKS masz mnie na kolanach - genialne:-)

Tygrys bogaczem:-) Tygrys na prezydenta:-)

A Neigh na leczenie.......


WIecie co? Jest nas PONAD 3 kg więcej :B-fly:

Nie martw się da się zauważyć,że dopadła cie dziwna choroba - chisteryczno mroczne poczucie humoru :evil_lol: :crazyeye:;)

ale my to wyleczymy - my czyli psy :Rose:

i dziekujemy ci i zapraszamy do Krzyczek :painting:

A tak na poważnie - to moja droga nie dziwie ci sie , to nerwy i nie tylko tobie puszczają - kazda z nas ma dni ,ze mówi do siebie - ani jednego psa więcejjjjjjjjjjjjjjjjj!!!!!!!!!!!!!!!!

-nigdy więcej nie wejde na Dogomanię !!!!!!!!!!!!

[SIZE=2]to tyle co sobie pogadamy albo jak ktoś umie - pokrzyczymy !!!!!!

i siadamy do kompa i wpędzamy sie wkolejne zmartwienia i adoptujemy kolejnego psa i wpedzamy sie w kolejne kłopoty , w du.....ę tak już bedzie jak pisałas jesteśmy AAP - moze nie Anonimowe ale Altruistki Adoptujace Psy - debilki dla niektórych :stupid::cunao:

Posted

Howgh:-) w pełni się zgadzam z przedpiszącą.

Byliśmy dziś na pierwszym długim spacerze. ( do tej pory maks 15 min - słabowity był). Ubrany w sweter Tiger wędrował sobie polami. Szkoda, że nie miałam aparatu - bosheeee jaką ten pies miał minę:-)

Posted

Neigh napisał(a):
Howgh:-) w pełni się zgadzam z przedpiszącą.

Byliśmy dziś na pierwszym długim spacerze. ( do tej pory maks 15 min - słabowity był). Ubrany w sweter Tiger wędrował sobie polami. Szkoda, że nie miałam aparatu - bosheeee jaką ten pies miał minę:-)


Zrób mu fotki - trochę nas rozbawisz........
widizałas na mojej stronce moje pręgusy .......zobacz , dałam mu imię od mojego Tigera a tak na prawde Tora - co po japonsku znaczy tygrys-tez sama wymysliłm mu imię.jak zobaczysz moje Tosy pregusy to zrozumiesz dlaczego chłopak mnie tak ujął za serce - bardzo podobny do moich :loveu:

Posted

Ze zdjęciami to jeszcze poczekajcie kilka dni plisss- naprawdę nie mam czasu. Wszystko biegiem i biegiem

Wiadomości: dziś kolejna kąpiel. Jeszcze 2 tygodnie po 2 razy i luz.
Strupy na glowie wreszcie przyschnięte - na ciele w większości opadły. Najbardziej się ta głowa babrała. Z oczu wycieku brak:-). Uszy nooo jeszcze ciut - ale już jest całkiem ok.

Jest bardzo ( ale już nie przeraźliwie ) chudy. Biegunki brak, wymiotów brak. Karmie 4 razy dziennie. Suche nadal odpada.
W poniedziałek kupię mu Royala dla rekowalescentów - kilka puszek i zobaczymy rekację.....chciałabym wreszcie odejść od wersji ryż + kurczak.......no bo to hmmm no pracochłonne i hmm drogie.

Humor dopisuje - w nocy chciał zjeść Świrka ( królik mojej córki ) - obudził mnie straszny łomot nad głową. Zrywam się - 3.30 - matko co się dzieje???!!!! Na schodach łomot - pierwsza leci Brombolina ( takie grube cuś niepodobne do niczego ) za nią uchachany Tiger .....na końcu Toleńka - aktualnie pudzianowaty mix bernardyna. ( znalezione zagłodzone na jezdni) Cała trójeczka uradowana - "mina Tolki" - aleśmy mieli akcję.......

Z pokoju słychać było coś jakby pisk.......myśle kota dopadli??? Ale po co????.
Co się okazuje - Świrek - miłość mojego dziecka - spsiały królik nieprześladowany dotychczas przez nikogo kicał sobie spokojnie po pokoju......któreś musiało otworzyć drzwi ( stawiam na Tygryska ) reszta robiła obławę.......

Zuzka się do psów nie odzywa - królik resztę nocy przespał ze swoją panią pod kołdrą. Jakby walnął na serce - to by poszli z powrotem - schron, schron, jezdnia. A co! Cała trójka:-).

Posted

Jakby walnął na serce - to by poszli z powrotem - schron, schron, jezdnia. A co! Cała trójka:smile:.
--------------------------------------------------------------

i racja pod most z nimi , na ulcę przybłedy jedne i jeszcze włascicieli o 3 w nocy budzić i biednego psoktólika ganiać -hihihihi :multi:

=======================

a nie mówiłam ,że to Tosa - moje też gonią kury i koty sąsiadów , Tosiaki maja cos z polowczyków !!!!

Posted

Neigh napisał(a):
No biorąc pod uwagę, że niemal codziennie wymiotował + biegunkował nie było łatwo. Ale kilka zarwanych nocy zrobiło swoje:-)

FAAAAAAAAAJNIE nie???:loveu:




Hej sorki,ze zawracam głowe ale jak wiecie to prosze napiszcie mi co to znaczy jak piesek ciągle ma biegunke i wymioty?

Posted

To oznacza, że trzeba się pilnie skontaktować z wetem. Powodów moze być tysiące od zatrucia poczynając, a na parwowirozie ( tfu tfu ) kończąc.

Szczepiony? wiek? okoliczności itp.
Jak to mawia mój wet " ja proszę pani z fusów nie umiem wróżyć"

Posted

Neigh napisał(a):
Ze zdjęciami to jeszcze poczekajcie kilka dni plisss- naprawdę nie mam czasu. Wszystko biegiem i biegiem

Wiadomości: dziś kolejna kąpiel. Jeszcze 2 tygodnie po 2 razy i luz.
Strupy na glowie wreszcie przyschnięte - na ciele w większości opadły. Najbardziej się ta głowa babrała. Z oczu wycieku brak:-). Uszy nooo jeszcze ciut - ale już jest całkiem ok.

Jest bardzo ( ale już nie przeraźliwie ) chudy. Biegunki brak, wymiotów brak. Karmie 4 razy dziennie. Suche nadal odpada.
W poniedziałek kupię mu Royala dla rekowalescentów - kilka puszek i zobaczymy rekację.....chciałabym wreszcie odejść od wersji ryż + kurczak.......no bo to hmmm no pracochłonne i hmm drogie.

Humor dopisuje - w nocy chciał zjeść Świrka ( królik mojej córki ) - obudził mnie straszny łomot nad głową. Zrywam się - 3.30 - matko co się dzieje???!!!! Na schodach łomot - pierwsza leci Brombolina ( takie grube cuś niepodobne do niczego ) za nią uchachany Tiger .....na końcu Toleńka - aktualnie pudzianowaty mix bernardyna. ( znalezione zagłodzone na jezdni) Cała trójeczka uradowana - "mina Tolki" - aleśmy mieli akcję.......

Z pokoju słychać było coś jakby pisk.......myśle kota dopadli??? Ale po co????.
Co się okazuje - Świrek - miłość mojego dziecka - spsiały królik nieprześladowany dotychczas przez nikogo kicał sobie spokojnie po pokoju......któreś musiało otworzyć drzwi ( stawiam na Tygryska ) reszta robiła obławę.......

Zuzka się do psów nie odzywa - królik resztę nocy przespał ze swoją panią pod kołdrą. Jakby walnął na serce - to by poszli z powrotem - schron, schron, jezdnia. A co! Cała trójka:-).


Na szczęście dla wszystkich królik odporny psychicznie...

Posted

No co chcesz.............4 lata już z nami. Jeden z tymczasowych kotów mu się nawet do klatki wprawadził ( Kawa ) .......poszła już na swoje, ale łowcy myszorów to z niej nie będzie:-)Kot zagarzałym wielbicielem gryzoni.
W ogóle u nas do dziwne panują zasady i reguły:-). Koty, papug, świnie ( morskie ) , królik, pies - dwa ( tiaa chyba 22 ) bratanki:-).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...