Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



Czy on ma zero agresji raczej bym nie powiedziala.
Nie jest slepo agresywny tego jestem pewna.
Zdarza mu sie warczec ale w sytuacjach, w ktorych on odczuwa dyskomfort. Tzn. inaczej, wiem ze by na mnie warknal np. gdybym go chciala przytulic jak spi. Nie robie tego, bo nie ma sensu dla mnie by on probowal wogole warkotow. Raczej staram sie z nim praowac tak, by po pol roku przypomnial sobie, ze czlowiek jest fajny, ze glaszcze, ze przytula itd. a reka czlowieka nie boli.
Czy on bedzie pozbawiony agresji - czyli bedzie psem, ktorego bedzie mozna ciagac za lapki, uszka itd. to dopiero czas pokaze. Na dzien dzisiejszy jest to bezpieczny pies ale dla kogos kto zna reakcje i sygnaly psow, dla kogos kto nie ma dzieci, dla kogos kto jest stanowczy ale nie nerwowy.

Ogolnie Filipek ma sie coraz lepiej. Rano budzi jak chce na spacer.
Nie broni jedzenia przed psami.
Przestal juz za mna chodzic krok w krok. Zaczyna normalnie odsypiac i juz moge sie krecic po domu bez niego na "ogonie".

  • Replies 236
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widać, że pies odsypia i...pewno aż się boi obudzić, żeby wszystko nie okazało się snem. Regeneruje siły psychiczne i fizyczne! Ja na jego miejscu, po takich przeżyciach warczałabym na okrągło, a on poprostu ostrzega (tym bardziej dobrze to o nim świadczy).
Jestem, czytając posty, pełna optymizmu, że ten pies ma ogromne szanse na normalne życie u boku człowieka.

Posted

Filip na 100% u mnie nie zostanie - to jest pewne bo ja nawet nie chce kolejnego psa to raz, a po dwa to nie mam na to warunków.

Szukamy dla niego domu bardzo powoli, bo na razie do adopcji chłopak się nie nadaje - po raz z powodu zachowań, po dwa z powodu braku kastracji i szczepień.

Filip dopiero zaczyna się oswajać i z pewnością chwile mu to zajmie. Na razie pracujemy głównie nad tym, żeby chłopak przestał warczeć.
Warczy niestety gdy jest czegoś niepewny i nie wie np. jak ma zareagować - np. gdy powie mu się "na miejsce" on zaczyna składać się do warowania i warczeć...
Warczy baardzo rzadko ale warczy.
Wygląda to niestety na reakcję taką, że był bity lub np. kopany, gdy ktoś wchodził do boksu i kazał mu chować się do budy - tu oczywiście zaznaczam, że jest to tylko domniemanie - jak nie mam na coś dowodów nie śmię pisać, że babcia jest dziadkiem. Warczy także jeśli np. podchodzę od tyłu i go głaszczę.
Na razie więc daje mu święty spokój i chce by się zaadaptował w nowych warunkach a "teorie dominacji" wymuszam na nim raczej mimo chodem a nie wprost, by nie wywolywac niepotrzebnych konfliktow. Rączki bowiem jeszcze mi się przydadzą.
Niestety półroczny system obrony jaki sobie Filipek wypracował został mu po trosze do dziś.

Filipek ma jedna wadę podstawową dla ciotki doddy - zbyt rano wstaje
Dziś mnie obudził o 7 rano a wczoraj o 8
Z pewnością nie budzi, że chce mu się siku czy kupkę... Po prostu budzi bo czas wstać

Posted

Doddy, to nie wada !!! ZALETA !!! Ja muszę uchylać jedno oko o 5.00,
drugie, jak uciszę towarzycho, ok. 6.30. Tyle psy, bo koty potrafią dać ognia od 4.00.
Ty Szczęściaro !!! :loveu: ;)

Posted

doddy to Filipek jednym słowem to Filip...:razz:...

Nie ruszaj, nie dotykaj bo mi sie to nie podoba...

co do wstawania to doskonale cie rozumiem bo moje dwie poczwary (Zara, Daisy) a głównie Daisy budzi by na 7 wyjśc na siku...:p.

Zara natomiast zakopana pod kołderka ani mysli by wychodzic...

Posted

To ja napisze bo znam metody bezzebnego Zbyszka i nie zawaham sie tego argumentu uzyc - ten pies bez watpienia byl bity i kopany aby jak najszybciej sie schowal bo przeciez moze zjesc na miejscu.
Niestety naprawianie glupoty i bezmyslnosci ludzkiej potrwa troche , szkoda tylko, ze tego bezzebnego idioty nie mozna niczego nauczyc.

Filipek - masz u mnie plusa - 8 rano to juz najwyzszy czas wstawac.

Posted

andzia69 napisał(a):
trza się w życiu ustawić:eviltong:


A no trza....:p.

Moja poczwara Daisy piska z budzikiem by na siku iść....
Zara w kołderce siedzi....

Ale dość o mnie co tam u psinki?

Posted

Dzis Filipek mial test zostawania sam. I zdal. Zostal na 3h z moimi dziewczynkami i nie zjadl ich ani nic nie spsocil. Spal na lozku.

Jak wrocilam to az mnie obskoczyl z radosci.

Posted

Doddy...coś tu zacytuję jeśli pozwolisz:-(

.. :angryy:
..." w opolu koleś przywiazuje amstaffa do stolu i bije metalowym pretem , rodzina patologiczna, oni jeszcze maja latlerka........" :angryy::angryy::angryy:

nomalnie nienormalne....:placz:

Posted

doddy napisał(a):
Dzis Filipek mial test zostawania sam. I zdal. Zostal na 3h z moimi dziewczynkami i nie zjadl ich ani nic nie spsocil. Spal na lozku.

Jak wrocilam to az mnie obskoczyl z radosci.


No to bravo chłopak :multi:.

Nie będzie problemu by pozostawał sam.
To z pewnościa jest b. wazne....:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...