taxelina Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 czytam, czytam i ciesze sie ze znalazl sie w dobrych rekach! Quote
Tosia2 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Ten pies jest wspaniały !!! Nie dziwie się Doddy, że zastanawia się nad walką serca i rozumu... Poza tym on juz tak wiele przeżył... W schronisku był 7 mies... Pewnie ma nadzieję, że znalazł domek... Z całą pewnoscią bezgranicznie pokocha Doddy.... Trochę przykre, co... No to taki skutek uboczny DT, ale zło konieczne.... Ja wciąż nie mogę uwierzyć, że jest juz bezpieczny..... :loveu: Quote
Basia i Barni Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 dziewczyny dzis przelałam 100 zł na fundacje z dopiskiem pomoc dla Filipka, niestety przelałam poczta wiec ze dwa dni kasa sie bedzie kulać:-) najwazniejsze ze Filipek jest juz bezpieczny. Nadzieja umiera ostatnia- widzisz Filipku udało sie ;-)- doddy przeczytaj mu to :loveu: Quote
dariaopole Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 cieszę się, że Filipek rokuje na adopcyjnego psa :) a to ,że wchodzi na kolanka to zaleta dla niektórych :evil_lol: a powiedz mi tylko Tosia jak udało Ci sie go wyciągnąc z budy i jak zareagowali pracownicy? please:loveu: Quote
doddy Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Tosia2 zmien tytul na jakis bardziej normalny. Prosze :cool3: Filipek jak na razie 2 razy warknal... Raz obwarczal Pania weterynarz - ale po cichu, raczej se pomruczal. Drugi raz mnie jak go pyrglam by zostawil Mamboline w spokoju - odwrocil sie i warknal. Niestety ze mna to on sobie moze warczyc w powietrze wiec od razu po prostu na niego "naszalam" by musial sie przesunac (w kulturalny sposob mu pokazalam, ze mam go gdzies i tak bede robic swoje). Do psow nie ma agresji. Czy do yorkow czy do ONkow - jak na razie. Zna blok, schody, mieszkanie itd. Trzyma potrzeby fizjologiczne. Gardzi suchym jedzeniem. Na spacerze jest super. Nie pociagnie nawet przez moment. Pieknie chodzi przy nodze. Reaguje na imie Arni :p W miescie czuje sie swietnie. Nie interesuja go ludzie, nie obawia sie ulic, skrzyzowan itp. Bardzo dobrze zsocjalizowany. Obawiam sie jak na razie o kontakt z ludzmi. Mysle, ze z wlascicielem bedzie pol biedy. Ale z obcymi moze byc ciezkawo... Jak ktos cos do niego mowi, kwili itd. on ma to zupelnie gdzies. Nie interesuje go to, siedzi, zaczyna sie spinac i obserwowac. Mam nadzieje, ze mu to przejdzie przy socjalizacji. Jak na razie przypominam mu, ze glaskanie nie boli. Co do weta. Chipa nie ma. Wazy niecale 27kg. Ma jakies 10kg niedowagi. Jest strasznie zaniedbany i Pani wet malo sie nie poplakala. Jest lysawy w wielu miejscach, ma liczne zmiany skorne. Jutro rano pobranie krwi. Pozniej odrobaczenie. Zaczynamy tez leczyc lape bo ma mala ranke miedzy palcami i ja rozlizuje. Quote
andzia69 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 tytulik normalnie szok:evil_lol: Doddy - czyli, ze co - ciebie akceptuje, bo ty niby swoja, a obcych )panow czy panie) należy obserwować? Quote
Tosia2 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Jeśli bardzo chcecie to zmienię tytuł....ale wydaje mi się adekwatny do sytuacji i prawdziwy..... :) Dlaczego Fundacja nie miałaby się szczycić pomocą psu który szans nie miałby na domek, któremu nikt inny by nie pomógł.... Moim zdaniem o takich rzeczach nawet należy mówić, niech ludzie czytają, dowiedzą sie kto robi dobrą robotę, kogo watro wspierać... A co do wyciągania to po pierwsze był pod wpływem środka, a po drugie wszedł do niego jeden z pracowników i to głównie on go wyciągał (trochę sprytem), a ja tylko pomagałam przy zapięciu sprzętu, założeniu obrozy....i tak to sie udało... Bez tabletki musiałaby być pętla i bardzo chłopak by sie wystraszył....a tak to spokojnie, sennie i powoli udało się bez bólu... :) Quote
doddy Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Ta druga czesc zmien ;) Triumf bedzie jak znajdzie super dom! Quote
mosii Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 doddy sledze wątek, trzymam kciuki no i dla Was :klacz: :klacz: Quote
andzia69 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Tosia2 napisał(a):Dlaczego Fundacja nie miałaby się szczycić pomocą psu który szans nie miałby na domek, któremu nikt inny by nie pomógł.... Moim zdaniem o takich rzeczach nawet należy mówić, niech ludzie czytają, dowiedzą sie kto robi dobrą robotę, kogo watro wspierać... . :) Tosia - a potem ktos zarzuci fundacji, że robi pod publikę i inne pierdoły - już raz AST zostala oskarżona o wiele rzeczy - min. że zbiera Bog wie ile pieniędzy na psy (bo przecież żyją powietrzem i powietrze też leczy), że karmę sponsoruje do końca życia psa, że fundacji dlatego nie należy się pomoc (glosowanie Krakwetu gdyby się ktoś pytal).... po co więc wywolywać kolejną burzę mozgow co niektorych;) Quote
Diana S Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 mosii napisał(a):doddy sledze wątek, trzymam kciuki no i dla Was :klacz: :klacz: Ja równiez przyłanczam się do pochwał :fadein: :cool3: Quote
Tosia2 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Rozumiem..... Masz rację... Ja napisałam to w dobrej intencji, ale "życzliwych" nie brakuje nigdy.... ;) dzieki.. Quote
Ziutka Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Czapki z głów dla Was dziewczyny :thumbs: Quote
andzia69 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Tosia2 napisał(a):Rozumiem..... Masz rację... Ja napisałam to w dobrej intencji, ale "życzliwych" nie brakuje nigdy.... ;) dzieki.. Tosia - ale ja wiem, że to bylo w dobrej intencji:lol: tylko "życzliwi inaczej" mogą to ciut inaczej odebrać:p Quote
doddy Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Wy se tu pitu pitu a ja po kolejnych testach :diabloti: Filipek vel Arni jest miodzio :loveu::loveu::loveu: Bylam z nim na spacerze - jak zwykle ideal. Wrocilam i zostawilam go z Brena samych w domu na 10min a poszlam z Mamba. Chce by Filipek wiedzial, ze doddy wychodzi z domu i trza byc grzecznym. I byl! Nic nie sciagnal, nie drapnal w drzwi, nie szczeknal, nie polknal Brenki, dal mi wejsc do domu. Ogolnie co jeszcze z obserwacji. Pies jest bardzo karny, usluchany, bardzo sie ze mna juz zzyl. Mamba pachnie jeszcze po cieczce a on skarcony glosem i moim wzrokiem od razu jej odstepuje i odchodzi. Pieknie reaguje na CSy. Daje juz sie ciagac za ogonek, przeciagac, przesuwac itd. Powiedzialabym nawet, ze wie ze to normalne ze wlasciciel to robi. Oczywiscie jest pierwsza dobe poza schroniskiem, dziala jeszcze znikomo Sedalin wiec reakcje moga sie zmienic. Ogolnie reakcje ma na razie pozytywne i fajnie reaguje na CSy. To predysponuje go do tego, ze nawet wpuszcze go do lozka :cool1: bo jak kazdy bullowaty sie pcha. :eviltong: Oooo i taka szkoleniowiec z doddy, ze psom w lozku spac pozwala :diabloti: Quote
dariaopole Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 doddy to na prawdę cudne wieści !!!! a że do łóżka wpuścisz to wiedziałam od razu :evil_lol: chrzest łóżkowy u doddy musi byc !!! Quote
doddy Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Bo on robi takie oczeta ze Shreka i sie przytula :loveu::loveu::loveu: Tylko Mambunia sie u mnie przytula. Brena ma mnie gdzies, bo jej sie wiecznie gdzies spieszy... Dlatego Mambunia spi w lozku a Brena na poslaniu :p Hierarchia musi byc. Swoja droga, to czy ja mialam jakis tymczas co nie spal w lozku???? Quote
dariaopole Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 doddy napisał(a): Swoja droga, to czy ja mialam jakis tymczas co nie spal w lozku???? no właśnie sobie nie przypominam :diabloti: dlatego tez wiedziałam ,że i Filipek tak skończy - z ciocią doddy pod kołderką :loveu: Quote
andzia69 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 dobrze tym tymczasom u ciotki doddy, oj dobrze:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Doddy - męskie tymczasy powinny się tam pod drzwiami ustawiać - tylko nie wiem czy Arni by ich wpuscil:eviltong: a jak do ludkow na spacerze???? Quote
doddy Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Ludkow na spacerze omija normalnie. On wogole by warknac musi miec powod. Na darmo sie wysila. A co teraz robi Filipek? Quote
Tosia2 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Brak mi słów.............................................................................................. Quote
ruda76 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Nie ma jak u.....Doddy oczywiście:loveu: Quote
andzia69 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Doddy - wykąpałaś śmierdziuszka czy taki woniejący wlazl na łóżko?:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.