Magdziak Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 hehe .....jak tylko dostane akcesoria, to najpierw sama musze sie przeszkolić ;) A Jerry od dziś ma nową fascynację.............TRAKTOR (ciągnik?) na polu :crazyeye:. Pokochał dzis rano i prowadził wnikliwe obserwacje rolnych robót - dowołać się go nie mogłam. W południowy spacer poleciał tam, mimo że traktora już nie było - i za cholere nie chciał wrócić .."a może znowu się to cudeńko pojawi?":diabloti: No głupek kochany! Quote
Magdziak Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 to jeszcze podniosę szczeniora :loveu: Dziś próbował mnie rozebrać z bluzy - schowałam w kieszeni naleśnika (do nagradzania za dobre poczynania).... wyniuchał i wszelkimi sposobami starał się do niego dostać:diabloti:. Polecam Jerrego - kupe radości i szczęścia w sporym psiaku! Mógłby pilnować posesji - przez płot robi wrażenie groźniego (w rzeczywistości z każdym chce się bawić) Quote
Magdziak Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Dziś Jerry nauczył się nowej rzeczy.........od okolicznych wioskowych kundli... Kiedy odzywa się sygnał Ochotniczej Straży Pożarnej - wszystkie wyją; do chórków dołączył dziś po raz pierwszy Jerry :diabloti: Słuchajcie ten pies potrzebuje DOMU....i to szybko! Proszę zaglądajcie na nasz wątek czasem - może ktoś Jerrego wypatrzy..(ja dzięki dogomanii mam Delmuche z Sopotu, więc wiem co mówię :lol: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29016 ) Quote
Magdziak Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Dziś Jerry niestety prawie cały dzień w więzieniu (tak nazywam kojec) - ale miałam niespodziewaną akcje łapania 2 kotek na sterylki aborcyjne w Czestochowie, jedna jest u mnie jako 8 kot ...cholera..:shake: Proszę pomóżcie znaleźć domek Jerremu.... Quote
Magdziak Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 podniose - mam okropny koci wir - Jerry zaniedbywany Quote
Magdziak Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Dziś był w odwiedzinach przyszły DOMEK - wspaniali ludzie z sunią zabraną we wrześniu ze schroniska. Mam nadzieję, że się uda - w niedzielę mamy iść na wspólny spacer. Sonia i Jerry świetnie się dogadali na moim podwórku - oba psiaki mają chyba ADHD :-) Trzymajcie kciuki bo potencjalny domek wygląda super!!! Quote
florida_blue Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 ja bardzo bardzo mocno trzymam kciuki za Jerrego :loveu: on taki kochany psiaczek jest :loveu: Niech mu się udaaaaaaa :placz: Quote
Magdziak Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 nio udało się!!:multi::multi: Jerry przed chwilką pojechał do nowego domku!! Będzie mieszkał z parą młodych super ludzi, trzema jaszczurami i najważniejsze...z wziętą pół roku temu ze schroniska sunią Sonią:multi:. Jerry zachwycony był na spacerze - w końcu miał z kim się powygłupiać i poszaleć; Sonia jest młodziutka i ma żywy temperament, tak jak Jerry. Nowa Pani wzieła sobie kilka dni urlopu, żeby być przy aklimatyzacji nowego domownika - myślę, że już na dobre zmienił się los naszego kochanego "Głupka" Jerrego :loveu::loveu: Quote
oti Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 No to super że mu się w końcu udało :D:D:D:D:D:D:D Quote
Magdziak Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 dzwoniłam przed chwilka - wszystko super - psiska wybiegane, wybawione padły ledwo żywe :-) Jerry zająl legowisko Soni:cool1: Quote
florida_blue Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Madzia - super :) bardzo Ci dziękuję za opiekę nad Jerrym i doprowadzenie go do stanu użyteczności :) teraz bedziesz miała wiecej czasu na osiołka. Quote
Magdziak Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Kami nie ma za co dziękować! To przecież super ON do mnie trafił :eviltong: Mam nowe wieści z domku :multi::multi: Proszę poproś admina o przeniesienie wątku :-) Nowy Domek chyba się tu pojawi osobiście :lol: Na razie tyle: "jest baaaaardzo grzeczny, kochany i niesamowicie sie stara zrozumiec wszystkie nasze polecenia i prosby. jak mowilem, zaczelismy od kompieli - nie byl zbyt szczesliwy, ale znosil wszystko grzecznie. wczoraj wieczorkiem zrobil pierwsza duza kupke - oczywisie na dworze :) po zbadaniu przez pania weterynarz ( i zwazeniu - tylko 20kg ) dostal tabletki na odrobaczenie i plyn na pchelki i kleszcze ( nasza Sonia odrazu tez ). po pierwszonocnych walkach o poslanie kupilismy 2gie takie samo, zeby bylo sprawiedliwie. a i tak pieski sa zazdrosne ( oba ) i potrafia sie nawzajem wypychac i zrzucac z wybranego przez siebie. Dżeki ( przemianowalismy go troszke ) nie nabroil nic, ani razu nie zalatwil sie w domu jest poprostu niesamowicie kochany. moze dlatego, ze ciagle maja mozliwosc pobawienia sie ze soba z sonia. dzis bedzie pierwszy test - zostana na godzinke same - ale mysle, ze nie bedzie problemow." :multi::multi::multi: Zaraz wrzucę zdjęcia Quote
florida_blue Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 nooo, ciesz sie Madzia, że nie doberman :D:D:D Jak CUDOWNIE, ze się taki dom znalazł :) Madzia, skąd oni sie wzieli? bo pisali najpierw do mnie... gdzie znależli ogłoszenie? Quote
Magdziak Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 ..no tak...to też miał być doberman :evil_lol: Nowy Domek znalazł Jerrego na Allegro :lol: Zdjęcia w Super Nowym Domku: Quote
florida_blue Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 jaka ta sunia podobna!!!!! wyglądają jak rodzeństwo !!!! mozesz przekazać domkowi, że jesli chce mogę wystawić aukcję i mogą go teraz "kupić" Quote
Magdziak Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 :evil_lol: właśnie sunia taka podobna i ze schroniska zainspirowała Nowy Domek do adopcji. Tylko że Jerry taki duuuży a Sonia jest taka jak Kubuś, ze złamaną łapką. Oba psiaki są bardzo żywiołowe więc się świetnie dogadują. Nie mogę uwierzyć, że Jerry znalazł taki cuuuuudny dom...:multi::loveu: Quote
florida_blue Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 o że taki grzeczny jest :-o przecież to taki wsiowy kundel burek łańcuchowy - wpół dziki, w kojcu nie chciał nawet siedzieć, ludzi się bał... A tutaj taka zmiana :) madzia powiedz Delmie że ma szybko zdrowieć ! Quote
Magdziak Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 ja sobie wypraszam, on juz u mnie nie był "wsiowym burkiem" :diabloti: Kami bo sie na ciebie obraze...smiertelnie... w kojcu siedział bo sie bałam, zeby znowu nie uciekl - ale nie sprawdzalam czy ma jeszcze takie tendencje Ludzi przestał się bać - nawet gonil rowerzystów :-) a ogrodu bronił dzielnie. Jerry jest naprawde niesamowity - u mnie nauczyl sie aportowac, a mialam dla niego bardzo malo czasu. Delmie powiedzialam -jest na TAK; tylko wet mowi ze minimum jeszcze 4 tygodnie ma siedziec na doopce wiec jestem uziemiona i musze pilnowac staruszki.... Quote
florida_blue Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 przecież nie powiedziałam, że u ciebie był... miałam na mysli wczesniej - tam skąd go odbieraliśmy... pamietasz jak strasznie się bał ludzi? ujął nas spojrzeniem i tym, że pomimo strachu - nie odgryzał się, naprawdę fajny charakter, chociaz przyznam ze był czas kiedy zwątpiłam czy jeszcze "wyrosnie na psa" ;) Quote
Magdziak Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 :lol: no to już sie nie obraze smiertelnie :-) fakt, ze ja tez mialam chwile zwątpienia - ale widac, ze psiakowi po prostu milosc jest potrzebna .. no i psia towarzyszka :-) Quote
Magdziak Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Dzis Jerry ze swoją rodzinką i koleżanką Sonią nas odwiedzili:multi::multi:: Quote
florida_blue Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 czyżby Jerry padł ze zmęczenia ??? :loveu::loveu::loveu: ale oni do siebie pasują :loveu: Madzia - a nie zeżarł im jeszcze mieszkania ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.