Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moim skromnym zdaniem absolutnie nie!! Po pierwsze pies sie boi wyciągnietej reki obcego i najczęściej wtedy atakuje, a po drugie co to za pies którego wszyscy głaszczą? Wszak to nie pluszak do zabawy.

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

- Jaki piękny! Jaki śliczny! Jaki puchaty! Jaki słodziutki! Jaki bielutki! Jakie ma duże łapki! Jaką piękną mordkę! Jak się ładnie uśmiecha! Jaki przyjemny w dotyku! Jak liże po rękach! Daj buzi!!!

- A czy on gryzie?

Niedługo zacznę odpowiadać, że on nie, ale ja to i owszem! 0X 0X 0X 0X 0X :evil: :evil: :evil: :evil:

Posted

:-? Ja bardzo nie lubię, kiedy obcy ludzie BEZ POZWOLENIA głaskają i zbliżają się do mojego psa. Jet kilka powodow:

1. moja piesia nie lubi tego, nie łasi się do każdego i stresuje ją takie zachowanie ludzi;

2. znam swoją sunię i w 99,99 procentach mogę przypuszczać, że nie ugryzie, ale nie moge mieć pewności, bo przecież ona mi nie POWIE, jeśli będzie miala taki zamiar;

3. jeśli tęsknią za psem, niech sobie kupią własnego. :-?

Poza tym bardzo mnie denerwują niektore dzieci przeważnie chłopcy, którzy chyba myślą, że mały pies to jakiś przedmiot do mało przyjaznego drażnienia się. Zwracam wtedy ostro uwagę. a ponieważ zdarzało się to na moim osiedlu, więc na razie z dzieciakami mam spokój.

Posted

Gdy jestem ze swoim psem na dworze, ludzie podchodzą i siępytajączy mogą pogłaskać psa. I ja robię tak samo najpierw podchodzę i pytam czy mogę pogłaskać.

Posted

Jeżeli nie pytają mnie o zgodę to odpędzam ze słowami: nie dotykać, matka nie nauczyła cię, że obcych psów się nie zaczepia? :-?

Jeżeli ktoś pyta czy może pogłaskać zazwyczaj nie pozwalam, bo wiem, że moje psiska tego nie lubią. I mam spokój. Ale czasami zdarza się, że zachęcam do pogłaskania, szczególnie, jak słyszę, jak mamuśka mówi dziecku;nie podchodź bo na pewno cię ugryzie. :wink:

A na jęki na ulicy: o jaki ładny! O, misiu! Jaki puszysty! etc. po prostu nie reaguję.

  • 4 weeks later...
Posted

A ja pozwalam glaskac wszystkie moje psy bez prolemu,one to uwielbiaja i niech sobie beda takimi gapowatymi ciamajdami niz potworami co nie daja sie nikomu do siebie zblizyc

Posted

A ja tam pozwalam głaskać, chociaż to "duże bydle", ale jakiś chętny zawsze się znajdzie :lol: Ale fakt, pytają. No może nie "czy mogę pogłaskać" , ale raczej " czy nie ugryzie?" :P . A ona jak wyczuje, że ktoś ma dobre intencje to jest cała happy. Do znajomych (sąsiadów) którzy dobrze "glaszczą" to wręcz leci cała szczęsliwa, żeby ją po tyłku wyklepali. :D

Ale raczej stresu nie mam, ze z kimś obcym pójdzie. Ona traktuje to na zasadzie „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”. Jak uzna, że koniec powitania to spokojnie odchodzi :D

Ale do każdego spotkanego nieznajomego też nie poleci.

Posted

Mój pies "wybiera" sobie tych, ktorym da się pogłaskać i wytarmosić; bardzo lubi dzieci (PYTAJĄ !!!--tak jak u PIKI--), ale do młodzieńców już podchodzi z rezerwą...Fafol ma czasami "niegrzeczne" reakcje -warczenie, mruczenie pod nosem, zaczepki wobec innych psów, więc kontakty z innymi ludźmi są ograniczone--------i dobrze! Pozdrawiam! :D

Posted

I jest tak jak przewidywałam - nie mogę spokojnie wyjść z psem na spacer, bo wszyscy na około albo wyciągają ręce żeby go pogłaskać, albo po prostu cmokają. Mój psiak to beagle, w dodatku szczeniak, więc sami rozumiecie...Biegnie do tych wszystkich ludzi a do dzieci w szczególności. Może i nie miałabym nic przeciwko temu, ale mam już dość zatrzymywania się na każdym kroku, bo ktoś musi sobie "pocmokać" i pogłaskać "tą piękną psinkę". (Jeszcze nikt mnie nie zapytał, czy może go pogłaskać) Doprowadza mnie to już czasami do wściekłości. Naprawdę. Co innego właściciele psów ze swoimi pupilami. Ci niech sobie głaskają do woli. Przy okazji mój psiak pobawi sie z ich psami!

Posted

O ale psiarze chyba pytaja ?Mnnie zawsze.Poza tym mowie ze to moj pies i jak chca glaskac to niech pytaja lub sobie kupia.Badz co badz ja decyduje z kim on sie zadaje i moze np.chce aby nielubil obcych (to tylko przyklad)wiec co oni maja do mojego psa ?Moj Cerry nabiera juz rezerwy do obcych no i wielkosc nie zacheca do spoufalania jesli on ani ja tego niechce.Ogolnie to "pyta"sie i jesli krece glowa to wraca do mnie i ignoruje obcego.I tak powinno byc

Posted

Wydaje mi się że wszystko zależy od temperamentu psa, patrząc na przechodzące po ciele głaskanego przez obcych psa dreszcze, na marszczace się wargi, nie pozwalam.

Posted

Carragan - nie pytają!

Ale w sumie tak sobie myślę - jeśli miałabym wybierać: mieć psa, który nie akceptuje obcych i chce ich gryźć i psa, który łasi się do każdego, to chyba jednak wolałabym to drugie. Oczywiście każde przegięcie w którąkolwiek stronę jest złe. Ale mam nadzieję, że mój psiak jak będzie starszy nie będzie już tak radośnie reagował na obcych.

Posted

eh O bedzie tak samo :-? .taki juz urok beagla 8) .W takim razie moi osiedlowi psiarze sa lepiej wychowani 8).To ze nie daje glaskac nie znaczy ze one wszystko i wszystkich gryza i zagryzaja.

Posted

Dzięki za zrozumienie. Niektórzy naprawdę nie rozumieją, że zatrzymywanie się co parę minut na chodniku jest męczące. No właśnie - i jak tu czegokolwiek nauczyć szczeniaka, kiedy wszyscy naokoło cmokają na niego? Albo jak mam nauczyć psiaka, żeby nie skakał na ludzi, gdy niektórzy ludzie wołają go i wręcz się cieszą, że pies na nich skacze i przyjaźnie merda ogonem? Przecież pogoda nie zawsze jest piękna i pies najzwyczajniej w świecie może pobrudzić ubranie. Zresztę nie wszyscy lubią jak skacze na nich obcy pies i ja to rozumiem. Ale trudno mi jest odzwyczaić go od tego, skoro niektórzy reagują na to wręcz radością :evil:

Posted

A ja głaskać psiaka nie pozwalam, chyba, że ktoś się już uprze to robi to na własne ryzyko :lol:

(piesiu nie przepada za obcymi - to chyba przez schroniskowe przeżycia :( )

Posted

Tinca dzięki, też mi się podoba

A wczoraj moja sunia mnie zszokowała,

przyszła do mnie koleżanka, zamknęłyśmy się w pokoju, sunia stała pod drzwiami i piszczała, czasem warknęła, potem wpuściłam ją do pokoju i własnym oczom nie wierzę :o , sunia pdbiegła do koleżanki z rozmerdanym ogonem, dała się pogłaskać, nawet wyskakiwała łapkami na nią. Zdziwiłąm się baaaardzo, bo raczej z radością do ludzi nie podbiega lecz ma do nich dystans :-?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...