Aga - Czakra Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Podczas kastarcji - szukano jądra w jamie brzusznej - nie było osiągalne. Jeżeli w ogóle jest - może być zrakowaciałe, może też być w nasieniowodach, a może go w ogóle nie być - zdiagnozowanie to chyba tylko usg albo rtg. Nikt nie będzie kroił psa w ciemno zwłaszcza, że już raz był krojony i szukano jądra. Psa może wydadzą na badania - ale tylko pod warunkiem domu docelowego. Jeżeli będziemy miały dom dla psa - wtedy będziemy pertraktować ze schronem, że dom życzy sobie dodatkowych badań, których koszty my pokryjemy, ale robienie badań po to, by schroniskowemu wteowi wytknąć niekompetencję i żądać kolejnej operacji - nie wchodzi w grę. Pamiętajcie, że w schronach wykonuje się w pierwszej kolejności operacje ratujące życie, potem, kastarcje i sterylizacje do nowych domów, a potem resztę, ale nie wypada nam żądać grzebania psu w jamie brzusznej, kiedy w szpitalu leżą połamane psy wymagające ciągłej opieki. Mamy pod opieką prawie dwunastoletniego bouviera, wnęrta jednostronnego po kastarcji, drugiego jądra nie udało się znaleźć i nikt go nie szukała więcej - pies żyje, ma się dobrze. Więc nie wiem czy w przypadku naszego Foksia to jądro niewiadomo czy istniejące ma tak istotne znaczenie. Ja bym się na jego paszczy skupiła - śmierdzi strasznie, będą łapać wetkę i dziewczyny też pamiętajcie o tym - jeżeli jest stan zapalny - to będą go leczyć, można mu też dodatkową karmę kupić i dogadać się z pracownikami Ja myślę, żeby zrobić mu teraz allegro, ogłoszenia na trójmieście ma, ale nikt nie dzwoni - i ogłaszać intensywnie. Jak podrośnie - niech fryzjer go obciacha jak wam się moje strzyżenie na budzie nie podoba (tylko ciekawe kto za to załaci, mądrale;), i jeszcze zawiezie brudaska do zakładu, 3 godzinki poczeka...) ja bardzo go lubię, nie wiem dlaczego Quote
olenka_f Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 a co Ty gadasz fajnie teraz wygląda - ja go nie poznałam jak szłyście Quote
olenka_f Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 no i nasz przykurcz z którego Aga zrobiła cudownego facecika poszedł do domku z ogródkiem, jego Pan to starszy człowiek który już wiadomo że go będzie rozpieszczał Agunia dzięki za wspaniały fryz foxia - jako mop nikogo by nie zauroczył życzę mu już tylko wspaniałego życia u boku swojego przemiłego Pana Quote
kaj-ka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 OLA nie wierzę, to jest super wiadomość, a skąd Ty masz taka informację, kiedy Foksik poszedł do domku? Quote
olenka_f Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 wczoraj poszedł a co :evil_lol: Quote
kaj-ka Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Czyli prosimy o przeniesienie. Foksik ma domek!!!!!!!!!!! Quote
Aga - Czakra Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Przemek go nie poznał... A Pan zabrał go ogłoszenia czy z przypadku? Jak pierwszy raz łaziłam po schronie i oglądałam psy - z ogólnego ich morza zapamietałam biało ruda sunię, która teraz mieszka ze starowinką w typie gończego i szarą skołtunioną kulkę w typie sznaucera - większa miniatura. Potem spotkałam Bobka i zatraciłąm się w nim - obróżke przeznaczoną dla foksika dostanie teraz szaraczek. Czasami chodziłam koło jego boksu, ale go nie widziałam, w niedzielę był - teraz więc jego kolej Quote
kaj-ka Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Nic nie wiem. Ola jest najbardziej zorientowana. Wystarczyło zrobić Foksiowi fryzurkę i od razu znalazł dom. To jest niesamowite. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.