SH Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Wiemy, że odejdą... z czasem już całkiem realnie się tego spodziewamy... a jednak kiedy psia dusza uchodzi z kosmatego ciała... tak trudno to przyjąć, zaakceptować... tak wielki jest ból rozstania. Bursztysiowi :candle: Quote
H5N1-TO-JA Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 "Za Tęczowym Mostem" Za Tęczowym Mostem rośnie zielona trawa, nad kwiatami unoszą się kolorowe motyle, spijają słodki nektar z kielichów clematisa, wieczna wiosna przyciąga ptaki w swe ramiona. Wokół rozbrzmiewają ich szczęśliwe trele, małe gardziołka wyśpiewują piosenki o słońcu, które przegląda się w lustrze jeziora jak w zwierciadle, lekki zefirek gładzi mięciutkie piórka. Za Tęczowym Mostem merdają ogonki, psie dusze gnają po kwiecistej łące bawiąc się w berka, szaleją, biegają, niemalże unosząc się nad ziemią na podobieństwo motyli trzepoczących skrzydełkami. W psich oczach maluje się radość i szczęście, nie ma juz bólu, głodu i chorób, tylko drobne iskierki tlą się w źrenicach; maleńkie okruszki tęsknoty... Czeka na mnie. Wie, że ją w końcu odwiedzę. Czeka tak samo, jak czekała kiedyś, gdy wracałam do domu. I tak samo te słowa napisała Marta ja z Polarem zacytowałem te słowa Quote
mortikia Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Kasia, aż trudno wyobrazić sobie wystaw bez wiecznie wesołego Bursztyna... Wspaniały pies. Trzymaj się... Justyna Quote
Guest Reyes Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 :-(:-(:-( Chociaż spóźnione - najszczersze kondolencje. {*} Trzymaj się Kasieńko, jesteśmy z Tobą Quote
Bajon Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Bardzo mi przykro Kasiu z powodu Bursztyna, szkoda ,że mój Best już nie powalczy z nim na ringu weteranów....to jedynie potwierdza jak bezlitosny i nieubłagany jest czas....:-( Quote
NigdyNigdy Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dziękuję Wszystkim, jeszcze raz. Choć to prawda, że czas leczy rany to jednak ciągle nie jestem w stanie bez emocji mysleć o Bursztynku.... I myslę, że niegdy nie będę w stanie.... Wszystko się w moim i jagódkowym życiu zmieniło- weszłyśmy w etap całkowitej abstrakcji.... Ja i jeden pies.... Jagienka i żadnego psa wokoło- tylko ja. To całkowicie nowa sytuacja, w której trudno nam się jest odnaleźć, co zresztą daje się odczuwać na każdym kroku. Takie życie... jakkolwiek nie było by cudowne przez wiele lat, zawsze kończy się smutno.... Quote
peppermint Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Mi również bardzo przykro ['] Bursztynka widziałam tylko parę razy i to w wieku emerytalnym, przyciągał wzrok . Co tu mówić, fantastyczny pies. Pozdrawiam Quote
Huskuś Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Widziałam jeszcze Bursztyna na wystawie w Poznaniu. Był w takiej dobrej kondycji. Ja oczywiście zawsze muszę sobie popłakać jak umiera pies z pokolenia Luny. No i oczywiście teraz tak samo. :( Niestety czas jest nieubłagany. Bursztynek miał szczęśliwe życie i długie. Hania Quote
SiberijaEl Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Rainbow Bridge Just this side of Heaven is a place called Rainbow Bridge. When an animal dies that has been especially close to someone here, that pet goes to Rainbow Bridge. There are meadows and hills for all of our special friends so they can run and play together. There is plenty of food, water and sunshine and our friends are warm and comfortable. All the animals who had been ill and old are restored to health and vigor; those who were hurt or maimed are made whole and strong again, just as we remember them in our dreams of days and times gone by. The animals are happy and content, except for one small thing: they each miss someone very special, someone who was left behind. They all run and play together, but the day comes when one suddenly stops and looks into the distance. His bright eyes are intent; his eager body begins to quiver. Suddenly, he breaks from the group, flying over the green grass, faster and faster. You have been spotted, and when you and your special friend finally meet, you cling together in joyous reunion, never to be parted again. The happy kisses rain upon your face; your hands again caress the beloved head, and you look once more into those trusting eyes, so long gone from your life, but never absent from your heart. Then you cross the Rainbow Bridge together.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.