AgaG Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Brunio pomógł też następnemu psu... Hubertowi Ewa która mi tak pomogła pprzetrzymując go u siebie teraz weźmie na tymczas Huberta, który jest do soboty u mojej bratowej - zagłodzony pies z zywieckiego schronu, dziaduś. Quote
AgaG Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 dziękuję Kam za wpłatę 20 zł.:loveu::loveu::loveu: na Brunia,podaję tez w wątku zbiorczym ogolnym stan kasy zbiorczej Quote
AgaG Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Za wcześnie się cieszyłam..Zwracają mi bruna:placz::placz:lista zarzutów; "POSIKUJE, KOTY GO GONIĄ,NAPADAJĄ, JEST NADPOBUDLIWY (MOLESTOWANIE NOGI), OBIJA SIE PO DOMU, warczy, nie polubił suki syna ktry był w odwiedziny, to za dużo stresów " biedny pies,, Nie pomogła rozmow, tłumczenie, propozycja kastracji... decyzja zapadła. ja nie rozumiem ludzi,, mam dość. Bruno wróci na tymczas do Ewy, a Hubert który chodzi za nią krok w krok chyba się załamie... katastrofa. najgorsze jest to, ze tymczas u mojej mamy tez zajęty (Kora z krzyczek) a w gabinecie małgosi nie ma jak przechować, bo oba psy (Bruno i Hubert) nie lubią psów. W kundlu powienien być film o brunie, może to pomoże...jestem załamana. ten dom wydawał się super... mam w tym momencie 8 psów bezdomnych do wydania... Quote
saga_86 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Tragedia dla psa:-( Na dodatek Aga ma tyle na głowie Quote
erka Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Naprawdę juz nie wiadomo, jak prześwietlać tych ludzi !!!!:angryy::mad: Totalna nieodpowiedziałność, przecież wiedzieli , po jakich przejściach jest Bruno i,że to wymaga czasu, żeby jakoś zaczął normalnie funkcjonować. A wyglądali tak przyzwoicie:diabloti::cool1:. Co teraz robić???? Quote
erka Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Przecież mogli chociaż mieć tyle przyzwoitości, żeby zatrzymać go do czasu znalezienia nowego domu! Prosimy o przeniesienie wątku do działu psów do adopcji. Quote
erka Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Poprosiłam juz o przeniesienie wątku. Szukamy odpowiedzialnego domu dla tego bidulka. Quote
AgaG Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 będzie o nim w programie "Kundel bury" w ten czwartek. Może to zwiekszy szansę... ja naprawdę jestem zaskoczona. Ludzie ratowali koty, kochali swego psa. Ja nie kryłam niczego o stanie psa. mówiłam, że może sikać przez pierwszwe dni, że wyprowadzanie tylko na smyczy... płakać się chce. dobrze, że ewa go przyjmie z powrotem na tymczas...ale Huberta żal.. Quote
Edi100 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Matko, prawdziwa katastrofa. Jak Ci ludzie tak mogli:shake:? Quote
erka Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Podnoszę, bo sytuacja podbramkowa:-(. Chyba nigdy nie przyzwyczaję sie do tej ludzkiej bezduszności, nieodpowiedzialności, chociaż chyba już dawno powinnam:cool1: Quote
andzia69 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz dom, który wydawał się odpowiedni koniec konców okaże się nieodpowiedzialny:shake: Przykre, bo jak zawsze cierpi na tym zwierzak:-( Quote
wtatara Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 to nieprawdopodobne, śledzę wątek tego pieska od dawna. Bardzo sie cieszyłam że znalazł domek, dzisiaj jak przeczytałam tytuł watku nie mogłam uwierzyc:placz: Quote
erka Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Niestety, to jest nie do przewidzenia:shake:. Quote
ewelinka_m Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 :angryy:a już cieszyłam się, że Bruno wreszcie znalazł swój dom który wydawał się tym jedynym wspaniałym :shake: jak tak można :mad: Quote
AgaG Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 wtatara napisał(a):to nieprawdopodobne, śledzę wątek tego pieska od dawna. Bardzo sie cieszyłam że znalazł domek, dzisiaj jak przeczytałam tytuł watku nie mogłam uwierzyc:placz: ja też nie mogę uwierzyć... przeciez tyle rozmów przed adopcją..ludzie wiedzieli wszystko o psie...o tym, że może sikać też i ze to minie po paru dniach aklimatyzacji Quote
Patia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Aga , nie martw się , jeśli miało mu tam byc źle , to lepiej , ze wrócił . Quote
ewelinka_m Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 :placz:Bruno już tak blisko było szczęścia... Quote
Poker Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 a niech to :diabloti::diabloti::diabloti: wezmą :angryy: Quote
AgaG Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Bruno wróci na tymczas za dwa dni, dla ewy było było wazne by dostać te dwa dni aby podleczyć u wetów rany Huberta z tymczasu, bo te rany ropieją..no i może uda się po Kundlu" ? Quote
erka Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 Biedny psiak, tyle już w życiu przeszedł, a teraz przerzucany z miejsca na miejsce:-(. Czy ktoś przygarnie Bruna już na zawsze? Quote
AgaG Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 najgorsze jest to, że on nie lubi psów...i je oszczekuje. małgosia już wróciła, ale nie wiem czy w ostateczności jej gabinet wchodzi w grę dla brunka. Jak będzie szxczekał, to się nie da... ale ja już myslę nad tym, by spróbować.. no sama nie wiem...zamartwiam się nim. :placz: Quote
Patia Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Aga , jutro kundel , moze akurat się poszczęści :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.