brazowa1 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 ....Millarca sie powiesi. Wlasnie rozmawiam z Millarca.Nie wiadomo,czy Millarca przezyje i czy jeszcze ma dom,bo....wlasnie zabiera starego kocura Wojtka.Wojtek ma dom,ale dom w Poznaniu.Wojtek przestal jesc,wiec tym bardziej musi jak najszybciej trafic do domu!!!! Obecnie transporter z Wojtkiem w srodku jedzie do weta od Millarcki,ktory po promocyjnej cenie oczysci mu dzis zęby.POtem na DT do Millarcki. Wojtek musi jak najszybciej trafic do Poznania,tam na niego czekaja,tam moze sie godnie starzec i byc kochany. prosze,pytajcie wszedzie,czy ktos nie jedzie do Poznania.Jak najszybciej.To tylko transporter z kotem,w kazdym samochodzie sie zmiesci,w kazdym pociagu. Quote
akucha Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Napiszemy podanie do Rodziny i może Milarcka otrzyma jeszcze jedną szansę ;) Brawo sopocki schron, mają zwierzaki szczęście do pracowników :multi: Brązowa, Wojtuś już prosi o transport. Quote
brazowa1 Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Wczoraj Wojtek pojechal z Millarca do domu.W domu wpakowal sie na lozko (bo to byl kot domowy,oddany do schronu przez rodzine,po zmarlym wlascicielu,on i kot Dudek;Dudkowi sie udalo znalezc dom.Po prostu przyszli ludzie po kota, dla wygody postawili transporter dla na podlodze,a Dudek wlazl do srodka). Wlazl na łóżko i zaczal odpływac.Wczoraj szybko wet,dzis tez-na caly dzien musial zostac w lecznicy,na kroplowkach w slimaczym tempie. Jest zle,do tego stopnia,ze Millarca,ktora wroci po niego poznym wieczorem,obawia sie,ze nie zdazy. Jest malutki cien-zaledwie cien nadziei. Quote
akucha Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 A żeby to wszystko... :placz: Wojtek, ty się trzymaj!!!!!!!!!!! Quote
brazowa1 Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 coz,jest bardzo ciezko,wetka,ktora wczoraj widziala rano Wojtka,nie mogla dzis uwierzyc,ze to ten sam kot.W południe kot byl na granicy uspienia,ale sie...zsikal,co przy mocznicy jest podobno pozytywne. Walka na całego. Lezy jak szmatka,nie podnosi sie. No coz-zobaczymy. Quote
brazowa1 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Wojtek umarl rano,w drodze do weterynarza. Moze Marcjan zdazy wyruszyc w droge do domu. Quote
akucha Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Boże, to takie niesprawiedliwe :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.