ayla1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 to nie jest żadna tajemnica. psy często nie mają wody,cudem wyegzekwowaliśmy dla nich budy,które są całe mokre w środku bo przecieka cały dach. śpią w mokrych kocach,które my im przynosimy,bo inaczej spałyby na betonie,co nie raz miało miejsce.do tej pory dostawały telekarme,porcje obcięto im do jednej dziennie.bez względu czy jesień czy zima nie dostawały ciepłych posiłków.czesto nie były wyprowadzane i załatwiały sie w kojcach-dlatego zmniejszono im racje żywieniowe. nie podawano im lekarstw,więc chorowały przewlekle,nikt nie zauważył pogryzień,kaszlu kennelowego i parwowirozy.dzięki interwencji wolontariuszy dwa psy w tym jeden prywatny uniknęły śmierci. a ostatnio zaginął pies i nikt tego nie zauwazył w przeciągu 24h. a teraz wolontariusze mają zakaz wstępu. właściciel nie widzi ze 12-letni ślepy i głuchy pies leży na gołym betonie i trzęsie się z zimna i dziwi się że inny 16 letni zdycha bo nie podaje mu sie lekarstw,jeszcze inny ma 5 razy w tygodniu atak padaczki z tego samego powodu,jeszcze inny od 2 miesięcy zapalenie pęcherza bo śpi w mokrej budzie. przerasta jego wyobraźnię fakt że bezzębnego staruszka nie można karmic suchą karmą a psu z pokiereszowanymi jelitami trzeba ugotowac ryż. cmentarz dla zwierząt-proszę bardzo,ale nie hotel. Quote
karusiap Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 matko jedyna....dlaczego nikt wczesniej nie pozabieral psow z tego miejsca??? Quote
dorota1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Ayla1 bardzo dobrze, że to wszystko napisałaś. Trzeba temu pseudoprzyjacielowi zwierząt zrobić taką antyreklamę, że zamknie swój "kramik" i zmieni branżę, bo do zwierząt się absolutnie nie nadaje. Najgorsze jest to, że takie zachowania można obserwować wśród osób, które teoretycznie chcą pomagać zwierzętom. To jest straszne:shake: Quote
ayla1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 dlatego ze ciągle obiecywali że sie poprawią. inną kwestią był brak alternatywy. Quote
Ank@ Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 A ja już zrobiłam antyreklamę w punkcie ksero. Facet oddawał i będzie oddawał psy TYLKO do hotelu w Wieliczce, bo jak usłyszał co się dzieje na Łużyckiej to :angryy: Quote
Mraulina Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 ayla1 - zrób osobny temat! Inaczej mało kto się dowie!!! Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 No widze ,że Asia tutaj tezd otarla z informacja -super. A wracajac do harbutowic z ogloszenia o mix sznaucerke Belę ,zawiozłysmy z Bożenka Neske z harbutowic ,strsza i grubiutka suczke. Ten dom nie byl odpowiedni dla Beli bo to kamienica z duze iloscia schodow i starsi panstwo mniej sprwni ,a Bela jest spora i niedowidzi wiec jej ciężko po schodach, a gubutka neska jest sprawna i dobrze jej zrobi chodzenie po schodach bo musimy ja wysterylizowc wiec dobrze by bylo żeby schudla.:multi: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='ayla1']dlatego ze ciągle obiecywali że sie poprawią. inną kwestią był brak alternatywy.[/quote] Stale bylo tylko dobrze ,bedzie zaltwione , potem zglosilysmy to do Tozu ,bylo zebranie i oczywiscie mieli sie zastosowac do wszystkich wytycznych. tylu psów tez za bardzo nie mielismy gdzie naraz umiescic,a ja w hotelu bylam codziennie -prawie bo mialam blisko ,Ania tez byla czesto wiec psy mialy kontak z czlowiekiem ,a ja je dokarmialam i jezdzilam do weta w razie choroby .Niestety na dłuzsza mete nie dlam rady ogarnac wszystkiego tego czym powinien zając sie wlasciciel hotelu.:shake: Zreszta wczesniej tam bylo wszystko okej bo Asia jakis czas temu tam pracowla i wszystkiego pilnowla ,ale stwierdzil że mimo iz Asi placila tylko za dwie godziny rano ,ona siedzila nieraz 5 (jako wolontariusz )to rano on sam moze wyprowdzac psy bo mu żal bylo kasy wydawc wiec zaczeło to wygladc tak ja AYLA OPISALA. Quote
Ank@ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Nie wyobrażam sobie, co teraz przeżywa Pani Małgosia została sama z tyloma psami, nadeszła zima, odeszła jej siostra. :-( Quote
Basia i Barni Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 o Boże dlaczego? odchodzą osoby ,które kochają zwierzęta - ten świat zmierza ku niczemu Quote
Jagienka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 taks napisał(a): Pani Bożena Chechlińska nie żyje. O Boże... ta straszna choroba tak szybko postępowała? :crazyeye: No i co dalej? Pani Małgosia w sumie już od jakiegoś czasu jest z psami sama, ale teraz dochodzi ta tragedia, to silna kobieta... ale ile jeszcze wytrzyma?? :shake: Zima czyni dodatkowy dramat... i święta... adopcje staną... a jeszcze dojdą "nietrafione prezenty pod choinkę" :angryy: Quote
mar.gajko Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Mało kto zdaje sobie sprawę, jak śmierć jednej osoby, niszczy życie setek istnień. Quote
Mraulina Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 Przekaże tę smutną informację dalej. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 :-( W piatek ,o godzinie 11,40 jest pogrzeb na rakowicach.zyczeniem Pani Bozeny jest zeby nie kupowc kwiatów tylko dac pieniązki na zwierzaki.:-( Quote
LoveMe Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 ['] :-( gdyby nie to schronisko nie miałabym tak wspanialej suni :-( kto z dogo idzie na pogrzeb ? Quote
Mraulina Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Ja pracuję poza Krakowem. Nie zwolnię się. Musiałabym mieć urlop. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.