taks Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Nie wiem o których hotelach mówicie - jestem z Krakowa więc inf. dokładniejsza co do adresu nie byłaby dla mnie abstrakcją;) No i te hotele też nie są w centrum miasta więc odwożenie i pokazywanie psów to też transport... co do szczepień i sterylki to nie zakładałabym że z zasady mamy za to płacić z puli harbutowickiej. Utrzymanie psa to koszty, szczepienia nie są jednorazowym wydatkiem - jeśli kogoś nie stac na szczepienie to pytanie czy stac na branie psa...a sterylke mozna zastrzec w umowie adopcyjnej. Sterylki robi sie w okreslonym okresie cyklu ( inaczej wzrasta bardzo ew. komplikacji) więc i tak jest mała szansa żeby je zrobic przed wydaniem suki ( majac do dyspozycji pare dni) Kolejna sprawa to sprawdzanie domków - czy nie można tego zrobić bez psa? Jeśli ktoś widział psa w programie, ma zdjęcie, wie cos o psie z Waszego opisu to powinno wystarczyć do wstępnej decyzji. Myslę że wymaganie troche wysiłku ze strony adoptujacych to też naturalna selekcja odsiewajaca tych na prawdę zainteresowanych. A transporty można przecież jakoś połączyć - czy z psem(ami) do programu nie może się zabrac i ten "zeszłotygodniowy" na którego z opóźnieniem znalazł się chętny w Krakowie? Quote
Jagienka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 taks, jakby psiak miał iść do hotelu nikt nie będzie ryzykował braku szczepień to raz jeżeli chodzi o sterylki to jednak zamiast kontrolować w tej kwestii domy lepiej zrobić to samemu wg mnie, a co jak suka bedzie mieć cieczkę czmychnie właścicielom i nieszczęście gotowe... poza tym wielu ludzi to odstrasza, wysterylizowaną wezmą, ale jak samemu trzeba to po co itd, jeżeli chodzi o sterylki to sprawa jest dla wielu sporna i jeżeli chodzi o tą kwestie to nie ma co wybrzydzać, bo to jest zabieranie szansy tym psom!!! Patia, liryka, monita Wy tam byłyście czy jest podział na suki i psy? Czy sa izolowane suki z cieczką, bo sterylizowane nie są... poza tym, takie wysyłanie ludzi po psy do Harbutowic, jak np pojadą niezapowiedziani, a z chęci serca... kończy się niemiłym potraktowaniem... Jak mamy psa w hotelu mamy o nim info na bierząco... wiemy o nim więcej, niż zdjęcie :crazyeye: i chwila w programie... Mamy wydawac psy, bo kolor czy długość włosa się podoba?? Czy, ze znamy, wiemy czy do dzieci, czy do kotów sie nadaje, czy na smyczy chodzi (albo uczyc go tego). Adres hotelu nie jest tajemnicą. Psiaki przebywają w hotelu pod Wieliczką (1/3 trasy do Harbutowic, nie mówiąc o łatwiejszym kontakcie). A wydanie psa w pare dni?? taks... sama wiesz, że równie z tym bywa :) Quote
taks Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jagienka napisał(a): poza tym, takie wysyłanie ludzi po psy do Harbutowic, jak np pojadą niezapowiedziani, a z chęci serca... kończy się niemiłym potraktowaniem... Jak mamy psa w hotelu mamy o nim info na bierząco... wiemy o nim więcej, niż zdjęcie :crazyeye: i chwila w programie... Mamy wydawac psy, bo kolor czy długość włosa się podoba?? Czy, ze znamy, wiemy czy do dzieci, czy do kotów sie nadaje, czy na smyczy chodzi (albo uczyc go tego). Adres hotelu nie jest tajemnicą. Psiaki przebywają w hotelu pod Wieliczką. A wydanie psa w pare dni?? taks... sama wiesz, że równie z tym bywa :) no to odpowiadam po kolei: nie "wysyłanie ludzi po psa do Harbutowic" - tylko jeśli zostanie uzgodniony taki wariant ( ludzie odbiora na miejscu) to sa telefony i mozna sie umówić na wizyte - a P. Małgozata nie jest prostakiem "niemiło "przyjmujacym ludzi - po prostu nie zawsze zaskoczona wizytą może rzucić wszystko i podjąc gości herbatą;) jak ktoś wybiera psa to często i kolor i dł. włosa i wielkość i wiek mają zasadnicze znaczenie więc nie lekceważyłabym tych informacji warunki hotelowe też sa dalekie od domowych więc zachowania psa tu też nie pozna się do końca a psy są znane P.Małgorzacie ( to nie obce "znajdy" z ulicy ale psy trzymane w domu przy człowieku a nie w klatkach - tyle że żyją w duzym stadzie) no i zasadniczy i podstawowy problem to kasa. Szyje na bazarek ale kosztuje mnie to tyle sił i pieniędzy (materiały) że nie wiem jak długo jeszcze dam radę fizycznie to wytrzymać:shake: by wspomagać Harbutowice a pomoc bedzie potrzebna jeszcze wiele wiele miesięcy i to co teraz wpłacam byc może trzeba bedzie poszukac gdzie indziej... Dlatego uważam że każdy wydawany grosz trzeba ogladac na dziesiata stronę. Po prostu boję sie sytuacji że w któryms momencie zabraknie na jedzenie i wtedy bedzie problem nie sterylek czy szczepień czy hotelu ale mówiąc prosto i otwarcie eutanazji:-( Quote
Jagienka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Obawiam się, że problem eutanazji będzie tak czy siak... bo nie wiem gdzie mają niby być ulokowane te psiaki jak zabraknie opiekunek? Ja rozumiem, że każdy robi co może, ale taks jak te Pani karmiły swoje psiaki zanim miały Ciebie? Przeraża mnie to, że wydamy 10 psów a w tym samym czasie ileś będzie tam poczęte. Przecież to błędne koło jest! Quote
taks Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='Jagienka'] taks jak te Pani karmiły swoje psiaki zanim miały Ciebie? Przeraża mnie to, że wydamy 10 psów a w tym samym czasie ileś będzie tam poczęte. Przecież to błędne koło jest! Juz Ci odpowiadam po pierwsze tam psiaki nie są poczynane !!!! ktoś narobił bardzo złej opinii i niektórzy mają wizje, że tam siedzi groźna i zdziwaczała kobieta wsród stada głodnych, chorych i mnożących sie bez kontroli psów.(Szczeniaki sa zwyczajnie podrzucane albo pochodzą od suk podrzuconych juz w wysokiej ciąży). Proszę .... Oczywiście że przy takiej ilości psy nie sa wyczesywane codziennie, nie mają obcinanych regularnie pazurków ale OGROMNYM wysiłkiem i miłoscią i P. Bożeny i teraz P. Małgorzaty maja warunki znacznie lepsze niz chocby krakowski azyl (który uznawany jest za jeden z lepszych w Polsce). Psy sa głaskane, przytulane - maja kontakt z człowiekiem. W chorobie ( a wiele z nich jest chorych przewlekle, starych i kalekich) natychmiast otrzymuja pomoc. A co do kasy: przytulisko zawsze opierało sie na pomocy darczynców ale i ( głównie) na wkładzie całej rodziny P. Bożeny. Choroba P. Bożeny i koniecznośc zaangażowania całego czasu przez P. Małgorzate i Jej Meża zdecydowanie zmieniła sytuację finansową tych osób ( dodatkowe wydatki związane z chorobą P.B. i dojeżdżaniem do 2 domów odległych o dziesiątki kilometrów i równoczesne ograniczenie mozliwości zarobkowania) a więc i możliwość "dokładania" do przytuliska - wot i cała tajemnica skąd teraz jest problem większy niz dawniej Quote
Jagienka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Ja nie napisałam takiej opinii na forum :-? Aczkolwek mam wizje, setki psów, niewysterylizowanych i nie wykastrowanych i jedną kobietę, która może tego najnormalniej w świecie nie ogarnąć pomimo najlepszych chęci! Ok, w takim razie jutro po programie napisze coś o psiakach, które poznam. Quote
taks Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jagienka napisał(a):Ja nie napisałam takiej opinii na forum :-? Aczkolwek mam wizje, setki psów, niewysterylizowanych i nie wykastrowanych i jedną kobietę, która może tego najnormalniej w świecie nie ogarnąć pomimo najlepszych chęci! Ok, w takim razie jutro po programie napisze coś o psiakach, które poznam. Jasne że nie napisałaś:lol: dużo robi tez wyobraźnia i nasze doświadczenia z innych zapsionych miejsc no i cała historia Wioletty ...tu sie cos skojarzy tu nie dopowie i łatwo o krzywdzącą opinię - wystarczy np przyjechać przed wywózką śmieci i można nabrac przekonania że wory z odpadkami na całej długości domu to harbutowicka codziennośc Ale TE kobiety są na prawdę niezwykłe - pod wieloma względami ale i pod względem panowania nad tym stadem tez. Maja np. prosty ale genialny pomysł wypuszczania psów na wybieg partiami tak żeby nie dochodziło do konfliktów a wszystkie miały porcje ruchu i pobytu na powietrzu w ciągu dnia. Mnie to przypomina zagadke z dzieciństwa jak jedną łódką przewieść wilka kozę i kapuste tak żeby wszyscy ocaleli Quote
moana Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Czy Kajtek nadal bez domu? Przedluzylam mu aukcje Allegro na wszelki wypadek... http://www.allegro.pl/show_item.php?item=340129585 A Wena? Jej aukacja sie konczy niebawem. :roll: Quote
Jagienka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 moana napisał(a):A Wena? Jej aukacja sie konczy niebawem. :roll: Wena ma już dom :) Można podmienić na innego psiaka... Quote
moana Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jagienka napisał(a):Wena ma już dom :) Można podmienić na innego psiaka... Super ze Wenka w domu! No to dawac mi tu jakies namiary! :cool3: Cos nie moge sie doprosic a moge wystawic wiecej psiakow. :roll: Quote
Jagienka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 No nie wiem... cioteczki były obfociły psy, opisały i ni ma :niewiem: Jutro w kundlu dopiero jakieś poznamy harbutowicianki i harbutowiciaków. Quote
Patia Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Czekamy na Monitę , która musi sie uporać z opisami . Monita , może ja podskoczę do Ciebie i wezmę te notatki ? Quote
Jagienka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='moana']Czy Kajtek nadal bez domu? Przedluzylam mu aukcje Allegro na wszelki wypadek... http://www.allegro.pl/show_item.php?item=340129585 Kajtuś też już w nowym domu!!! :multi: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Jagienka napisał(a):Kajtuś też już w nowym domu!!! :multi: Tak kajtus juz poszedl dwa tygodnie temu w czwartek, przed programem przyjechala znajoma pani Magdy i zabrała go do swoich znajomych. Ogladali Kajtka na internecje (z programu kundel bury) Wena pojechal po swietch do znajomych pani Ani,ale pisalm o tym pare postów wyzej ,zreszta maona powiedziala ze nie odwołuje akcji bo może inny psiak pojdzie z tego ogloszenia. Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='taks']Juz Ci odpowiadam po pierwsze tam psiaki nie są poczynane !!!! ktoś narobił bardzo złej opinii i niektórzy mają wizje, że tam siedzi groźna i zdziwaczała kobieta wsród stada głodnych, chorych i mnożących sie bez kontroli psów.(Szczeniaki sa zwyczajnie podrzucane albo pochodzą od suk podrzuconych juz w wysokiej ciąży). Wystarczy popatrzyc na zdjecia wszystkich szczeniakow i nie tylko(Kora ,Kajtek) ktore byly przywozone do programu( w róznym wieku )podobienstwa sie rzucaja w oczy ,a i nikt specjalnie nie robi zlej opini i wystarczy zapytac wolontariuszy ,ktorzy tam dzialali i wycofali sie . Niestety cierpia na tym nie ludzie tylko zwierzeta. A my wolontariusze nie pomagamy ludzia tylko zwierzeta, i nie wazne czy one sie tam poczely ,czy zostale podzucone sa to żywe cierpiace stworzenia ,ktorym w miare mozliwosci trzeba pomóc. Co bylo to bylo ,wzne jest zeby teraz wydac jak najwiecej ilośc zwierzaków ,bo sa zagrożone. Quote
taks Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 To jakie harbutowickie pieski są jeszcze w tej chwili w Krakowie? ( "w Krakowie" w sensie, że czekają na adopcję poza Harbutowicami) I pytam o TERAZ czyli bez tych , które przyjadą na wieczorny program.;) Quote
taks Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Foksia i Dżekuś'] Wystarczy popatrzyc na zdjecia wszystkich szczeniakow i nie tylko(Kora ,Kajtek) ktore byly przywozone do programu( w róznym wieku )podobienstwa sie rzucaja w oczy ,a i nikt specjalnie nie robi zlej opini i wystarczy zapytac wolontariuszy ,ktorzy tam dzialali i wycofali sie . Niestety cierpia na tym nie ludzie tylko zwierzeta. /quote] Foksia właśnie o takie teksty mi chodzi gdy mówie o sianiu niepokoju Psy sa podobne i co to niby oznacza? a może to miot z sąsiedniej wiochy podrzucony przez siatkę? Dużo z tych psów pochodzi włąsnie z okolicy Harbutowic - efekt luzem latajacych wiejskich burków parzących się bez kontroli. J "Nikt nie robi złej opinii ale wystarczy zapytac wolontariuszy którzy sie wycofali" - czy na prawde nie widzisz ile zamętu może zrobić takie zdanie w głowach ludzi nie znających sprawy?:shake: P. Bożena i P. Małgorzata też mają swoje zdanie na temat niektórych wolontariuszy i dużą rezerwę do tego typu pomocy. ( ...fragment usunełam na prośbe osoby , która poczuła sie dotknięta osobiście tym co napisałam relacjonując jedynie opinie wyrażoną przez P. Małgorzatę o niektórych wolontariuszach - jeśli ktos się poczuł osobiście skrzywdzony to przepraszam). .Rzecz raczej do przemyśleń i wyciągnięcia wniosków niz stawiania zarzutów Dlatego Foksiu jeśli masz coś konkretnego do napisania to chętnie sie dowiemy jakie konkretnie błędy popełnia Pani Bożena ale jeśli to ma być tylko "śmierdząca mgiełka aluzji" to prosze własnie dla dobra piesków ( i nie marnowania czasu nas wszystkich na jałowe dyskusje)abyś raczej skupiła się na w miarę mozliwości jasnych informacjach na temat piesków harbutowickich pod Twoja opieką - wtedy może będziemy mogli im pomóc;) Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Tak jak pisalm wczesniej nie wazne jest co bylo ,wazne jest co jest teraz i zwierzaki nie sa niczemu winne i trzeba je wydawac ,mam tez szacunek do pani Malgorzaty i pani Bozeny za poswiecenie dla zwierzat ale nestety prawda jest tez że suki nie byly sterylizowane i tam poczynane szczeniaki i moge miec tylko żal o to ,bo nie powinno tak byc . zawsze jak ktos przychodzi ze sczeniakami do schroniska to szlag mnie trafia i niejeden juz uslyszał co o tym mysle . W Karkowie zostala jeszcze jedna suczka ,ktora jest na DT u Frotki -sara co byal dwa razy odbierana ,to jest ta co ostatnio byla w programie, Niestety ani krakowska ani allegro nie przyniosło efektu. W przyszłym tygodniu bedzie w wyborczej. Quote
taks Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Foksia i Dżekuś'] W Karkowie zostala jeszcze jedna suczka ,ktora jest na DT u Frotki -sara co byal dwa razy odbierana ,to jest ta co ostatnio byla w programie, Niestety ani krakowska ani allegro nie przyniosło efektu. W przyszłym tygodniu bedzie w wyborczej. Foksiu dzięki i jak rozumiem kończymy ten przykry wątek z przeszłości i idziemy dalej;) Czy można poprosić o przypomnienie na wątku jak wygląda Sara i trochę inf. o niej - może ktoś zrobi plakacik?:roll: . Trzeba bidulce pomóc bo najwyraźniej farciara to ona nie jest:shake: Quote
monita Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Przepisałam - tylko nie miałam kiedy wejść na dogo :oops: :shake: Gdzie je wysłać ?? Quote
liryka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Wyslij opisy do Patii i do mnie, podzielimy sie we trzy jakos psiakami, dokleimy fotki i bierzemy za oglaszanie. Czy któres z tych zwierzakow jada dzis do kundla? Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='taks']Foksiu dzięki i jak rozumiem kończymy ten przykry wątek z przeszłości i idziemy dalej;) Czy można poprosić o przypomnienie na wątku jak wygląda Sara i trochę inf. o niej - może ktoś zrobi plakacik?:roll: . Trzeba bidulce pomóc bo najwyraźniej farciara to ona nie jest:shake: dokladnie tak Sara nazwana jest przez Frotke Misia ,a tutaj jest jej watek http://www2.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106073&highlight=frotka Ma bidulka niestety pecha ,ale mam nadzieje że znajdzie w koncu wymarzony domek,nigdy nie trace nadzieji. tak bylo w przypadku szczeniaka uratowanego ze słomnik,najperw walczyla z parwowiroza ,a potem 5 miesiecy nie mogla znaleśc domku az w koncu z allegro państwo specjalnie po nia przyjechali az z gdańska. Quote
liryka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Monita, wyslalam Ci PW mail do Patii, podaje go kilka postow wyzej :) Quote
monita Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Wysłane. Mogę się zająć, jakimiś wątkami. Albo tym ogólnym. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.