Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postanowiłam napisać tutaj,z nadzieją że mi coś podpowiecie.
Moja przyjaciółka,człowiek o wielkim sercu dla zwierząt chciałaby przygarnąć małego pieska.
Jakiś czas temu umarł jej 18 letni jamniś.Bardzo brakuje jej psiego przyjaciela,choć ma pod opieką
2 przygarnięte kociaki.
Problem w tym,że nie stać jej na utrzymanie pieska,bo niestety jest bez pracy,a mąż
otrzymuje emeryturę,która ledwo na wszystko wystarcza.
Zapożyczyła się,aby leczyć swojego staruszka Bajtusia i teraz spłaca dług.
Niestety swoją wypracowaną emeryturę otrzyma za ponad 2 lata,jak osiągnie wiek emerytalny.

Czy w tej sutuacji do czasu otrzymania emerytury mogłaby dostać wsparcie,może jakiejś
np.fundacji na karmę i weta?

Jakiś piesek w potrzebie miałby u niej wiele miłości i spacerów,bo Ala to bardzo dobry,życzliwy
i wspaniały człowiek.

Bardzo lubi jamnisie,odeszły już od niej za tęczowy most dwa,ale to nie musi być jamniś,lecz inny piesio
w potrzebie.

Czy jest taka możliwość? Ona nigdy nie wyciągnęla by ręki po pomoc,gdyby jej nie potrzebowała.

Posted

azalia napisał(a):
Postanowiłam napisać tutaj,z nadzieją że mi coś podpowiecie.
Moja przyjaciółka,człowiek o wielkim sercu dla zwierząt chciałaby przygarnąć małego pieska.
Jakiś czas temu umarł jej 18 letni jamniś.Bardzo brakuje jej psiego przyjaciela,choć ma pod opieką
2 przygarnięte kociaki.
Problem w tym,że nie stać jej na utrzymanie pieska,bo niestety jest bez pracy,a mąż
otrzymuje emeryturę,która ledwo na wszystko wystarcza.
Zapożyczyła się,aby leczyć swojego staruszka Bajtusia i teraz spłaca dług.
Niestety swoją wypracowaną emeryturę otrzyma za ponad 2 lata,jak osiągnie wiek emerytalny.

Czy w tej sutuacji do czasu otrzymania emerytury mogłaby dostać wsparcie,może jakiejś
np.fundacji na karmę i weta?

Jakiś piesek w potrzebie miałby u niej wiele miłości i spacerów,bo Ala to bardzo dobry,życzliwy
i wspaniały człowiek.

Bardzo lubi jamnisie,odeszły już od niej za tęczowy most dwa,ale to nie musi być jamniś,lecz inny piesio
w potrzebie.

Czy jest taka możliwość? Ona nigdy nie wyciągnęla by ręki po pomoc,gdyby jej nie potrzebowała.



Może ta Pani mogłaby prowadzić dom tymczasowy? Wtedy dana fundacja opłaca weterynarza i karmę. :)

Posted (edited)

azalia napisał(a):
Postanowiłam napisać tutaj,z nadzieją że mi coś podpowiecie.
Moja przyjaciółka,człowiek o wielkim sercu dla zwierząt chciałaby przygarnąć małego pieska.
Jakiś czas temu umarł jej 18 letni jamniś.Bardzo brakuje jej psiego przyjaciela,choć ma pod opieką
2 przygarnięte kociaki.
Problem w tym,że nie stać jej na utrzymanie pieska,bo niestety jest bez pracy,a mąż
otrzymuje emeryturę,która ledwo na wszystko wystarcza.
Zapożyczyła się,aby leczyć swojego staruszka Bajtusia i teraz spłaca dług.
Niestety swoją wypracowaną emeryturę otrzyma za ponad 2 lata,jak osiągnie wiek emerytalny.

Czy w tej sutuacji do czasu otrzymania emerytury mogłaby dostać wsparcie,może jakiejś
np.fundacji na karmę i weta?

Jakiś piesek w potrzebie miałby u niej wiele miłości i spacerów,bo Ala to bardzo dobry,życzliwy
i wspaniały człowiek.

Bardzo lubi jamnisie,odeszły już od niej za tęczowy most dwa,ale to nie musi być jamniś,lecz inny piesio
w potrzebie.

Czy jest taka możliwość? Ona nigdy nie wyciągnęla by ręki po pomoc,gdyby jej nie potrzebowała.


Tak
wspomagamy wiele psiakow i kociakow
jezeli ta pani przygarnie zwierze obiecuje ze od nas dostanie zawsze worek karmy,smaczki,szampon
pare puszek czy kocyk.

Edited by giselle4
Posted

zapraszamy do naszego schroniska
mamy zaszczepione ,odrobaczone ,wysterylizowane [100%]psiaki
kazdy ma książeczkę zdrowia z fotografią
są miłe,pogodne i przyjazne
czekaja tylko na kochajacych ludzi
Przyjdz warto:)

Posted

Energy napisał(a):
Giselle jak pudliszonka Kika? Jak sobie radzi?
Miałam wczoraj pytanie na fb o malutką, mam nadzieję, że się pani odezwie w jej sprawie.


Witaj Energy
szczesliwego zakonczenia nie bedzie
Walczylismy tydzien o jej zycie
nie chciała jesc[krplowka]
nie chciała wstawac
nie chciała wychodzic
lezała i mysłała...i to jest najsmutniejsze ze podddala sie .
Kika odeszła od nas w poniedziałek
nie pomoglam jej przejsc na drugą strone
nie bylam przy niej
odeszla w nocy.
Cicho i bez potrzeby trudzenia kogos
kiedy przyszlam lezała pod kocykiem spokojna
Przepraszam ze nie umiałam Ci pomoc
przepraszam {*}

Posted

giselle4 napisał(a):
Witaj Energy
szczesliwego zakonczenia nie bedzie
Walczylismy tydzien o jej zycie
nie chciała jesc[krplowka]
nie chciała wstawac
nie chciała wychodzic
lezała i mysłała...i to jest najsmutniejsze ze podddala sie .
Kika odeszła od nas w poniedziałek
nie pomoglam jej przejsc na drugą strone
nie bylam przy niej
odeszla w nocy.
Cicho i bez potrzeby trudzenia kogos
kiedy przyszlam lezała pod kocykiem spokojna
Przepraszam ze nie umiałam Ci pomoc
przepraszam {*}


Biedna malutka :( ech Kikunia (*) nie zdążyłaś trafić do domu :(
Przykro mi bardzo Giselle :(

Posted (edited)

dzisiaj znalazły swojego czlowieka
Duska

szczescia malutka ,dasz radosc swojej panci

Czanka
ruda anielica i posluszna trzpiotka




oraz maluszek znaleziony w polu

Lobuziak i wyjec

nie wracajcie nigdy do schronu i najlepiej zapomnijcie o nim
Amen

Edited by giselle4
Posted

wieso napisał(a):
Giselle, sciskamy Ciebie bardzo mocno i mowimy dziekuje.....za wszystko....


to ja Wam dziekuje
bez Waszego wsparcia,bez Waszych serc
nic by sie nie udało
bo tylko razem jestemy silni
miłoscią skumulowaną
dziękuje ze jestescie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...