Psiutka380 Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Kluczyk Kluczyku...:placz: Dlaczego??? ... Ten dzień nie wskazywał tragedii. Nie był specjalnie zimny. Wyszłam na balkon z sunią. Usiadłam na stołeczku a Mika położyłą się obok moich nóg. Zobaczyam że z podwórka wychodzi Kluczyk. Kluczyk był to bardzo mądry pies. Chodził tylko bokiem ulicy(moja sunia chodzi środkiem), jak przechodził to patrzył w lewo i prawo. Nie był agresywny, obcemu nie dało skusić jego się na ciastko bo zawsze trzymał się na dystans. Był trochę podtresowany. Mądry psiak;). Był pieskiem mojej sąsiadki. Codziennie przychodził w odwiedziny do mojej suni. I my przychodziłyśmy do niego. Sąsiadka bardzo się cieszyła, że ma Kluczyk koleżankę. A więc jak zwykle popatrzył w lewo i prawo i przeszedł ulicę i szedł boczkiem. Nagle nadjechał samochód:-(. Był jeszcze daleko. Kluczyk zszedł na chodnik. Samochód się zbliżał. Byl to duży 3-osobowy samochód taki klekot stary duży. W srodku jechało 2 młodych chłopaków i jedna dziewczyna. Ta dziewucha pokazała ze śmiechem na Kluczyka, powiedziała coś do chłopaka i... on skręcił w chodnik i wjechał w Kluczyka, szybko zjechał i pojechali dalej!:placz: Krzyk uwiązł mi w gardle. Na chodniku leżalo bezwładne ciało Kluczyka:bigcry:! Wybiegła sąsiadka z koleżanką. Wzięły Kluczyka i pobiegły do domu. Płakały i mówiły coś o wecie. Weszłam do domu i myślałam co z Kluczykiem. Wyszłam na balkon zabrać stołek. Zobaczyłam sąsiadkę w ogródku. Płakała. Obok leżały przykryte białym materiałem nosze. Resztę się domyśliłam... Kluczyk odszedł... On nie zasługiwał na taką śmierć! Miał dopiero 11 lat! Tych szczeniaków:angryy: co go zabili to ja bym och...! Dlaczego to zrobili? Co Kluczyk im zrobił? NO CO? Pocieszałam sąsiadkę, że dała Kluczykowi najpiękniejsze chwile życia( Kluczyk był z ulicy) i to się liczy. Liczy się jakość. Kluczyk odszedł kochany. Tak Kluczyku... odeszłeś kochany... Kluczyku nigdy Cię nie zapomnimy. Żyjesz w naszych sercach i to uczucie nigdy nie zgaśnie. Pamiętamy i kochamy... Zaopiekuj się moim Oskarkiem, on miał tylko dwa miesiące... Biegaj szczęliwy za TM! Kluczyk['] Quote
Ola164 Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Są tacy "ludzie" na tym świeci :( Kluczyku niech moja mała Hapi wskaże Ci drogę na TM :( Quote
Psiutka380 Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Właśnie byłam na wątku. Przykro mi, że Hapiczka odeszła. Na pewno wskaże drogę Kluczykowi i zaopiekuje się moim Oskarkiem-on miał tylko 2 miesiące jak odszedł. Wciąż go pamiętam... Kluczyku i Oskarku i Hapiczko bądźcie przyjaciólmi i szczęśliwi biegajcie za TM:-( Quote
ma_ruda Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Potwornie się zdenerwowałam. To niewiarygodne. wiem, ze ludzie potrafią być okrutni, ale wciąż mam nadzieję, że nie aż tak. Nie pytam nawet, czy mozliwe jest ustalenie ich danych- pewnie nie. Miejmy nadzieję, że Kluczyk odpoczywa spokojnie i pamięta tylko, że był tu kochany. Quote
DuDziaczek Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 boze... Za co!! :placz: Toniesprawiedliwe:placz: Ale sie zdenerwowalam!! Quote
Psiutka380 Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Przykrom mi bardzo nie zwróciłam uwagi na rejestrację- wszystko działo się tak szybko. Quote
Psiutka380 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Widzisz Kluczyku nikt cię nie odwiedzi ani nie zapali świeczuszki. (*) Quote
Ola164 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 ja odwiedzam, Kluczusiu żyłeś godnie, o wiele lepiej niż nie jeden przybłęda... Byłeś z pewnościa wyjątkowy, ważny i KOCHANY! Jeśli nie był bys taki nikt by tu nie pisał, nikt nie zaglądał, nik nie założył tego TM... (*){*}(*) Quote
ma_ruda Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 [quote name='Psiutka380']Widzisz Kluczyku nikt cię nie odwiedzi ani nie zapali świeczuszki. (*) Quote
szajbus Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Jestem w szoku. Kluczyku, ofiaro, ludzkiej głupoty Quote
Psiutka380 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Dziękuję bardzo za pamięć i za świeczuszki. Byłam dzisiaj na grobku Kluczyka. Jeszcze kilka dni temu bawił się ze mną i moją sunią... A dziś... Pani jest załamana. Zabrała kluczyka kiedy miał(oszacaował go wet na ten wiek) 2 lata. A był z nią 10 lat. Czyli ma około 12 lat. Przeżył 10 wspaniałych lat. Wychował i bawił się z moją sunią gdy była mniejsza. Jako samiec trochę to dziwne. Wmawiam jej i sobie przy okazji że dała kluczykowi wszystko co najlepsze bo może gdyby nie ona Klucz by już nieżył. Wspominam te chwile... spacery z Kluczykiem, Miką I Oskarkiem[']. Życanie patykiem, tarzanie sie na trawie. Gdy było ciepło wy pływaliście w stawku a my z twoją panią siadałysmy na brzegu, moczyły nogi i obserwowały was. Potem dawały kabanosiki i ciasteczka jako nagrode. Zabawy w domu i te hałasy. Bieganie po całym domu za Pusią, podkradanie kiełbasek i ogołacanie lodówki. Piszczoty za uszkiem, głaskanie... A dziś... Stoję przed twoim grobem, zapalam lampkę, płaczę i wspominam... Bo jeszcze niedawno na tym mijescu robiliśmy orzełka i lepiliśmy bałwanka... A ty dziś tu zasnąłeś na wieki... Kluczyku[']bądź happy za TM Quote
Ola164 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Kluczyk nie zasnoł na wieki, Kluczuś jest z wami! Do puki pamięć nie zagaśnie, Kluczuś będzie żył! Będzie nadal z wamki chodził nad jezioro, na spacery bawił się i kochał was całym sercem! Jeżeli można wiedzieć: Skąd takie ładne/dziwne imię? Quote
Psiutka380 Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 Swoje imię Kluczyk zawdźięcza po dwóch rzeczach: a) Ogon Kluczyka był troszkęzmiażdżony przy końcówce. Pewnie coś mu go przygniotło. Dlatego zawsze go zawijał. A nosił ogon prosty. Więc jak zagiął końcówkę to powstało takie kółeczko puste w środku na końcu na wyprostowanym ogonie. To przypominało trochę klucz. Więc nazwał się Kluczyk. b) Sąsiadka zgubiłą Klucze od domu a chciała wyjść. Przeszukała cały dom a znalazła je w Kluczusiowym legowisku. Kluczyk spał z nimi. To była juz druga wpadka z kluczmai. Dlatego Kluczyk tak właśnie się nazywał. Nazywał... Gdyby nie te szczuny:mad: to by mówiłam Kluczyk się nazywa. Tak w pewnym sensie los Kluczyka właśnie był przesądzony. Brudny, chory, zarośnięty, brzydki kundel szawający się po ulicy. Nie raz dostał parasolką jak prosił się o pieszczoty. Moja sąsiadka nie miała serca go zostawić. Biedny Kluczyk:placz:czy go to bolało jak go ta młodzież...? Nikt Kluczyka nie wziął bo po co komu brzydki pies:angryy:? Czy kochane brzydulki nie mają prawa na domek? Krótkie nogi, chudy, dziwne ubarwiony... My mu wmawałyśmy, że jest piekny bo w naszych oczach był taki. Śliczny, niziutki, szczupły, bogato ubarwiony. U sąsiadki naprawdę wypiękniał i był juz naprawdę śliczny a i nawet futerko trochę się zmieniło bo nie było matowe. Wieczna lampka dla Kluczyka Pozdrowienia dla Oli Quote
Ola164 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Nie ma za co dziękowć czy tez pozdrawiać ;) Zawsze odwiedzam TM bo sama jestem w takiej sytuacji :( Rozstania z psami przeżywałam już 5 razy! Lecz każde kolejne jest coraz trudniejsze! :( Kluczuś miał wspaniałe życie...i nadal je ma! Bo On będzie zawsze przy was! Nigdy was nie opóści! Bo to właśnie Wy jesteście jego domem... Quote
Psiutka380 Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Ale to takie trudne! W 2007r. odszedł Pirat... został zakatowany przez dzieci... bardzo cierpiał... biły go, kopały, wtykały mu patyki(jak powiedział jeden chłopiec)... Bardzo płakałyśmy wtedy i obiecałam psom na spacerze że więcej do tego nie dopuszczę. Nie dotrzymałam obietnicy... Więcej o Piracie na wątku który zkładam ku pamięci psom, które znałam a odeszły za TM. Quote
Ola164 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 TM jest miejscem dziwnym, tak bliskim a za razem tak odległym... Piraciku o tobie też będę pamiętać! :( <*> Quote
Psiutka380 Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Pirat był jamnikiem, podobnym do Hap ale miał trochę białego pod brodą i na brzuszku. Quote
Ola164 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Hapula była miniaturowa :( Przynajmniej tak na giełdzie mówili jak ja tamci kupowali :( Quote
Ola164 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Tak więc podaję: ur. 01.09.2006 zm.28.08.2007 godz. 22.15 Możesz dać tytuł np. "znałam Ją tylko z opowiadań..." Quote
shirrrapeira Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Biedny psiak a to nie glupota ludzka tylko okrucienstwo. Quote
kelpie0 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Kluczyku ['] ['] ['] A dla "bawiącej się" młodzieży to ......, przyzwoitość nie pozwala... Quote
Psiutka380 Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Byłam na twoim grobku... Dzisiaj... To jest nie do pomyślenia! Za co?! Za cierpienie, które przeżył nim trafił do mojej sąsiadki? Oby ta młodzież smażyła się w piekle! Biedny Kluczuś. Samo imię Kluczuś wywołuje u mnie płacz. Brzmi tak słodko a kojarzy się ze śmiercią... Kluczyku['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.