Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Chandler']
Cavisia - mogłabyś rozwinąć, bo nie rozumiem...
Twój cytat:
"Konstytucja gwarantuje równość obywateli wobec prawa, a także gwarantuje prawo własności. Oraz masę innych rzeczy, ale konstytucji nie stosuje się bezpośrednio."

Owszem mogę rozwinąć. Powołujecie się na konstytucję, ale u nas konstytucji nie stosuje się bezpośrednio. Tzn. nie idziesz na policję i nie mówisz, że mają chronić twoją własność przed działaniem bezprawnym, bo przysługuje ci ochrona prawa własności; na policji powołujesz się na konkretne artykuły KK.
Ustawy i inne akty prawne podrzędne wobec konstytucji muszą być z nią zgodne, ale to co jest uchwalone przez mający do tego prawo organ, jest uznawane z góry za zgodne z konstytucją. Dopiero wniesienie skargi do TK na niekonstytucyjność, oraz uznanie tej skargi przez TK, stwierdza niekonstytucyjność przepisu. Nikt z nas nie może powoływać sie na własne przekonanie i widzi misię.

Natomiast wydaje mi się , ze dobrym pomysłem jest przygotowanie konkretnego w treści pisma dot. naruszania prawa własności przez myśliwych i skierowanie go do komisji "przyjazne państwo". Wykorzystajmy to, to bardzo prosta droga.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='MARS']sajo, co do pierwszego pytania to sytuacja jest wyjątkowa. Myśliwy Ci nie ma prawa dać mandatu bo nie ma takich uprawnień. Należałoby się zwrócić do koła o pomoc w odłowieniu tej sarny i wypuszczeniu. Na siłę to można to nawet podciągnąc pod nielegalne przetrzymywanie dzikich zwierząt...

Co do drugiego pytania, to już było to wyjaśniane, tak dotyczy to również takiego lasu

Ad Karmi, nie tylko myśliwi się boją prywatyzacji, zresztą nas jest garstka raptem, porównując do milionów grzybiarzy. Wszak to nasze takie narodowe hobby, nawet w reklamach pokazują :)

Na siłę to też można podciągnąć pod zaniedbanie myśliwych, którzy powinni pilnować, gdzie zwierzyna się zapuszcza. Tak samo idiotyczne i tak samo hipotetyczne.

Posted

Karmi napisał(a):
Chandler to nie marzenia to rzeczywistość !!! :multi:
Ustawa o lasach (art 28 mówi, ze właściciel może zakazać wstępu do lasu oznaczając ten las tabliczką z odpowiednim napisem.


A jednak uważam, że to tylko marzenie...:cool3:, bo miałam na myśli prywatyzację lasów...:lol:

Guest Mrzewinska
Posted

Mars, stanowicie chyba jedno z najsilniejszych lobby w bardzo wielu krajach.
Myslistwo jest postrzegane nadal u nas jako cos nobilitujacego, wiec wielu wladcow niezaleznie od szczebla wladzy albo chce polowac, albo bywac na polowaniach, albo przynajmniej byc dobrze z mysliwymi.

O tym, by psiarze potrafili sie tak wspierac i tak wspaniale ustawic wobec wladz, to mozna tylko pomarzyc.

Zofia

Posted

Cavisia napisał(a):
Na siłę to też można podciągnąć pod zaniedbanie myśliwych, którzy powinni pilnować, gdzie zwierzyna się zapuszcza. Tak samo idiotyczne i tak samo hipotetyczne.


Zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Państwa :eviltong:

Posted

Cavisia napisał(a):
Owszem mogę rozwinąć. Powołujecie się na konstytucję, ale u nas konstytucji nie stosuje się bezpośrednio. Tzn. nie idziesz na policję i nie mówisz, że mają chronić twoją własność przed działaniem bezprawnym, bo przysługuje ci ochrona prawa własności; na policji powołujesz się na konkretne artykuły KK.
Ustawy i inne akty prawne podrzędne wobec konstytucji muszą być z nią zgodne, ale to co jest uchwalone przez mający do tego prawo organ, jest uznawane z góry za zgodne z konstytucją. Dopiero wniesienie skargi do TK na niekonstytucyjność, oraz uznanie tej skargi przez TK, stwierdza niekonstytucyjność przepisu. Nikt z nas nie może powoływać sie na własne przekonanie i widzi misię.

Natomiast wydaje mi się , ze dobrym pomysłem jest przygotowanie konkretnego w treści pisma dot. naruszania prawa własności przez myśliwych i skierowanie go do komisji "przyjazne państwo". Wykorzystajmy to, to bardzo prosta droga.


Po pierwsze - kto uznaje z góry, że pomysły sejmowych posłów i tworzone przez nich ustawy są zgodne z konstytucją?
Po drugie - nieprawdą jest, że każda ustawa musi trafić do TK, żeby ją stosować.
Ty również powołujesz się na swoje przekonania i "widzi misię" odnośnie niekonstytucyjności prawa łowieckiego.
Dla mnie opinia uznanych autorytetów prawa z uzasadnieniem jest bardziej przekonywująca...

To kto pisze do posła Palikota?

Posted

Mrzewinska napisał(a):

O tym, by psiarze potrafili sie tak wspierac i tak wspaniale ustawic wobec wladz, to mozna tylko pomarzyc.


Nie chcę się tu wymądrzać, bo sama nic nie zrobiłam w tej kwestii..., w swoim przypadku odnośnie miejsca do wybiegania futrzaków załatwiłam tylko na swój i znajomych psów użytek.
Czytałam tu na dogo natomiast, ze np. w Stanach "psiarze" potrafili stworzyć skuteczne lobby i powstają miejsca dla właścicieli z psami. Nie jest to jednak nigdy inicjatywa władz miasta, tylko zawsze właścicieli psów. Pewnie łatwiej jest, kiedy w tych "władzach" są miłośnicy czworonogów, ale i tak inicjatywa jest zawsze, że tak powiem oddolna...

Posted

MARS napisał(a):
Zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Państwa :eviltong:


No ale, wg ustawy to myśliwi dbają o tą zwierzynę, przecież ta ustawa to nie tylko prawa, ale i obowiązki.

Chandler napisał(a):
Po pierwsze - kto uznaje z góry, że pomysły sejmowych posłów i tworzone przez nich ustawy są zgodne z konstytucją?
Po drugie - nieprawdą jest, że każda ustawa musi trafić do TK, żeby ją stosować.
Ty również powołujesz się na swoje przekonania i "widzi misię" odnośnie niekonstytucyjności prawa łowieckiego.
Dla mnie opinia uznanych autorytetów prawa z uzasadnieniem jest bardziej przekonywująca...

To kto pisze do posła Palikota?

Chandler, z góry każda ustawa, która przejdzie całą drogę legislacyjną jest uznana za zgodną z konstytucją. Nikt nie musi tego uznawać.
Oczywiście, że ustawa nie musi trafiać do TK, aby ją stosować, ale jeśli uprawnione do tego organy uznają, że ta ustawa jest sprzeczna z Konstytucją, to mogą ją zaskarżyć. Ale i to nie wstrzymuje stosowania przepisów.
Oczywiście, że powołuję się na swoje przekonania, wiedzę, a także swoją znajomość prawa. I uważam, że prawo łowieckie dając prawo chodzenia po czyjejść własności bez konieczności uzyskania zgody czy choćby powiadomienia właściciela jest sprzeczne z zasadami prawa, choćby właśnie narusza prawo własności, zasadę równości obywateli wobec prawa .

Posted

MARS napisał(a):
sajo, co do pierwszego pytania to sytuacja jest wyjątkowa. Myśliwy Ci nie ma prawa dać mandatu bo nie ma takich uprawnień. Należałoby się zwrócić do koła o pomoc w odłowieniu tej sarny i wypuszczeniu. Na siłę to można to nawet podciągnąc pod nielegalne przetrzymywanie dzikich zwierząt...


Noooo chodzilo mi ogolnie, czy za cos takiegomoge dostac mandat. Na sile to mozna wszystko, ale my zglaszalismy to do kola (czy gdzies tam, nie wiem, w kazdym badz razie bylo to zglaszane), przyjechal mysliwy, ale mu sie nie udalo odstrzelic sarny :roll: Wyploszyc sie nie da, bo brama jest od strony podworka i sarny nie chca sie tam zapedzic, a zlapac sie nie da...zdaniem mysliwego :roll:

Posted

Cavisia napisał(a):

Oczywiście, że powołuję się na swoje przekonania, wiedzę, a także swoją znajomość prawa. I uważam, że prawo łowieckie dając prawo chodzenia po czyjejść własności bez konieczności uzyskania zgody czy choćby powiadomienia właściciela jest sprzeczne z zasadami prawa, choćby właśnie narusza prawo własności, zasadę równości obywateli wobec prawa .


Rozumiem, że nie przekonała Cię argumentacja Rzecznika Praw Obywatelskich uzasadniająca nie skierowanie ustawy do TK?

W Polsce, o czym było już wcześniej w postach, konstytucja przewiduje ograniczenie prawa własności przez ustawy. Może się to nam nie podobać..., możemy dążyć do tego, by w przepisach określono zasady korzystania przez myśliwych ze swojego prawa.
Po to, by zmieniło się generalnie podejście do dzierżawy prawa do polowania, moim zdaniem, musiałoby się zmienić postrzeganie gospodarki łowieckiej przez Państwo.

Posted

Chandler napisał(a):
Rozumiem, że nie przekonała Cię argumentacja Rzecznika Praw Obywatelskich uzasadniająca nie skierowanie ustawy do TK?

W Polsce, o czym było już wcześniej w postach, konstytucja przewiduje ograniczenie prawa własności przez ustawy. Może się to nam nie podobać..., możemy dążyć do tego, by w przepisach określono zasady korzystania przez myśliwych ze swojego prawa.
Po to, by zmieniło się generalnie podejście do dzierżawy prawa do polowania, moim zdaniem, musiałoby się zmienić postrzeganie gospodarki łowieckiej przez Państwo.

Chandler , RPO to tylko człowiek i tak samo ma prawo się mylić. A do rzeczników od jakiegoś czasu mam ograniczone "zaufanie", choćby to homoseksualnych torebkach wyszukanych przez Rzecznika Praw , tym razem - Dziecka.
I chyba nie ma w tym nic dziwnego, bo każdy z nas rozum ma i potrafi się zastanowić nad celowością i sensem niektórych przepisów.

Posted

Nie wiem,czy komisja " przyjazne państwo " zajęła by się tym tematem - bądź co bądź,jej szefem jest...myśliwy - pan Palikot...:cool3:

Posted

[quote name='Cavisia']Chandler , RPO to tylko człowiek i tak samo ma prawo się mylić. A do rzeczników od jakiegoś czasu mam ograniczone "zaufanie", choćby to homoseksualnych torebkach wyszukanych przez Rzecznika Praw , tym razem - Dziecka.
I chyba nie ma w tym nic dziwnego, bo każdy z nas rozum ma i potrafi się zastanowić nad celowością i sensem niektórych przepisów.

Radziłabym uważać z wnioskami, tak na "chłopski rozum"...
A w czym Ci podpadł prof. A. Zoll, że kwestionujesz jego znajomość prawa w kwestii wypowiedzenia się, co do zgodności z konstytucją prawa łowieckiego?
A kto zasiada w TK Cavisia? Nie jacyś ludzie przypadkiem...

Posted

Chandler napisał(a):
A kto zasiada w TK Cavisia? Nie jacyś ludzie przypadkiem...


Ło matko... Nie daj Boże myśliwi bo znów się okaże że to lobby :-D

Posted

Chandler napisał(a):
Radziłabym uważać z wnioskami, tak na "chłopski rozum"...
A w czym Ci podpadł prof. A. Zoll, że kwestionujesz jego znajomość prawa w kwestii wypowiedzenia się, co do zgodności z konstytucją prawa łowieckiego?
A kto zasiada w TK Cavisia? Nie jacyś ludzie przypadkiem...

Chandler - no niezbyt na chłopski, bo pojęcie po paru latach studiów, mam większe niż chłopskie.
Czy dlatego, że ktoś jest autorytetem w pewnej dziedzinie, to trzeba zawsze się z nim zgadzać? Prof. Zolla szanuję bardzo, natomiast jego następcę - no cóż to już odmienna historia.

No chyba wiesz, kto zasiada w TK? W parlamencie tak samo, ale jednak ci pierwsi mają większą wiedzę prawniczą, niż ci drudzy.

Posted

[quote name='Cavisia']Prof. Zolla szanuję bardzo, natomiast jego następcę - no cóż to już odmienna historia.

No chyba wiesz, kto zasiada w TK? W parlamencie tak samo, ale jednak ci pierwsi mają większą wiedzę prawniczą, niż ci drudzy.

Wypowiadał się prof. Zoll, a nie jego następca. Cavisia - on przez 4 lata pełnił funkcję prezesa TK...:lol:
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Edit:
W ten sposób XXXXXXXXXXXXXX oznaczyłam fragmenty, które postanowiłam usunąć z moich postów. Uważam, że to były ewidentne "osobiste wycieczki" w stosunku do Cavisia i nie czuję się z tym dobrze. To było "nie fair"...

Posted

Chandler, ale TK wydaje orzeczenia nie jednoosobowo, a w składzie sędziowskim. Prof. Zoll natomiast działał jednoosobowo. Poza tym naprawdę u nas w kraju urząd RPO po prostu kuleje. I to od samego powstania.

Posted

[quote name='Cavisia']Chandler, ale TK wydaje orzeczenia nie jednoosobowo, a w składzie sędziowskim. Prof. Zoll natomiast działał jednoosobowo. Poza tym naprawdę u nas w kraju urząd RPO po prostu kuleje. I to od samego powstania.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Nie dyskutujesz z argumentacją RPO w osobie prof. Zolla "argumentami prawniczymi" - czyli przepis - komentarz, uwaga, cokolwiek merytorycznego... Ot, po prostu urząd RPO jest bez sensu...

Edit:
W ten sposób XXXXXXXXXXXXXX oznaczyłam fragmenty, które postanowiłam usunąć z moich postów. Uważam, że to były ewidentne "osobiste wycieczki" w stosunku do Cavisia i nie czuję się z tym dobrze. To było "nie fair"...

Posted

KONSTYTUCJA RP (wyciąg)
Art. 79.

1. Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji.

2. Przepis ust. 1 nie dotyczy praw określonych w art. 56.

Cavisia czemu nie wniesiesz skargi konstytucyjnej do TK?
Może nie masz podstaw i tylko teoretyzujesz?

Posted

[quote name='Hammurabi']

KONSTYTUCJA RP (wyciąg)

Art. 79.

1. Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji.

2. Przepis ust. 1 nie dotyczy praw określonych w art. 56.

Cavisia czemu nie wniesiesz skargi konstytucyjnej do TK?
Może nie masz podstaw i tylko teoretyzujesz?



Inicjatywę kontroli (czyli prawo wniesienia sprawy do TK) mają:
- sądy (w odniesieniu do konkretnych spraw - tzw. pytania prawne

oraz:
Prezydent RP
marszałkowie Sejmu i Senatu
premier RP
I prezes SN
prezes NSA
Prokurator Generalny
prezes NIK
RPO
grupa 50 posłów
grupa 30 senatorów

oraz na podstawie legitymacji szczególnej:
KRS - dot. sądów i sędziów
w skrócie samorządowi terytorialnemu
ogólnokrajowe związki zawodowe
kościoły i inne podmioty wyznaniowe

Proponuję lekturę art. 191 oraz . Zanim zaczniesz coś pisać, to przeczytaj całą konstytucję.

Z tego wynika, że mnie jako OBYWATELOWI takie prawo nie przysługuje.

Posted

Art. 79. 1.Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji.

2. Przepis ust. 1 nie dotyczy praw określonych w art. 56.


cytat Cavisia:
"Inicjatywę kontroli (czyli prawo wniesienia sprawy do TK) mają:
(....)
Z tego wynika, że mnie jako OBYWATELOWI takie prawo nie przysługuje."

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
XXXXXXXXXXXXxxx Instytucja SKARGI KONSTYTUCYJNEJ

Każdy obywatel może skorzystać z przysługującego mu prawa do wniesienia skargi konstytucyjnej do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli dojdzie do wniosku, że prawomocny wyrok lub ostateczna decyzja została wydana na podstawie przepisu lub aktu prawnego niezgodnego z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej.


XXXXXXXXXXXX

XXXXXXXXXXX

Ustawa o Trybunale Konstytyucyjnym
z dnia 1 sierpnia 1997 roku

Edit:
W ten sposób XXXXXXXXXXXXXX oznaczyłam fragmenty, które postanowiłam usunąć z moich postów. Uważam, że to były ewidentne "osobiste wycieczki" w stosunku do Cavisia i nie czuję się z tym dobrze. To było "nie fair"...

Posted

Moment - ale skargę konstytucyjną składa się tylko w ściśle określonych przypadkach, a z tego co mi wiadomo ja takiej drogi nie przeszłam ;). To nie jest tak, że ja sobie wymyślę i napiszę skargę czy wniosek. Trzeba coś więcej, ale o tym rzeczywiście radzę poczytać UTK. Ale tobie.
A o moje oceny na UW w W-wie się nie martw :cool3:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...