Koperek Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 A dodam od siebie, że tak ze zdjęcia to wygląda na max 3 latka! Quote
Kora- Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Dziś z Sonią byłam na ok 45 minutowym spacerze, spuściłam ja na zawołanie jej imienia wracała i domagała się pieszczot. ;) Quote
Koperek Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Tak, znam to- one w schronie to grzeczne, jak aniołki! ...gorzej po miesiącu w nowym domku:evil_lol: Quote
Wola Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 O tak zdecydowanie, Sonia jest na każdy gwizdek i zawołanie. Nie spuszczałam jej ale to po niej widać (nie chciałam puszczać bo był z nami jej towarzysz z boksu który bardzo chciał iść z przodu, strasznie ciągnął wtedy to by dopiero było bieganie :evil_lol:) Quote
Kora- Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Musze pochwalić Sonię Byłam z nia na spacerku w lesie, chciałam sprawdzić jak daleko od ciapkowa do mojej prababci jest, można było ją spuścić na każde zawołanie była przy nodze, potem wpadłam z nią na chwilę do prababci i zachowała się wzorowo, prababcia była nią zauroczona, oczywiście dostała kawałek kiełbaski ;) . Zna podstawowe komendy: siad , daj łapę i zostań. Aż żal suni że się marnuję w schronisku... Quote
Wola Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 To może prababcia weźmie Sonię do siebie?? :cool3: Szukamy domku dla cud pieska Quote
Kora- Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Prababcia ma coś koło 85 lat, i rzadko na spacery wychodzi ;) Ale przyznam że Sonia do starszej osoby która lubi spacerować idealnie by pasowała. Bardziej niż do kogoś kto lubi szaleć itd Quote
Wola Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 o tak popieram. Ona jest taka spokojna i zrównoważona. choć i pobiegać czasem by się przydało ;) Quote
Wola Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 No to fajnie że tak regularnie ją wyprowadzasz;) myślę że zrezygnuje z wtorkowego spaceru z nią bo i tak Ty ją wyprowadzisz a nie chcę dwa razy skoro inny bidulek może na tym skorzystać;) Quote
Kora- Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 No, jak chcesz ;) Ogólnie to codziennie wyprowadzam pare psów, biorę zazwyczaj parkę, bo z koleżanką jestem, więc i psy się wybiegają ;) Quote
Kora- Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 A i chciałam napisać, że Sonia toleruję suczki, dziś nawet z jedną po lesie hasała ;) Jak dla mnie pies ideał dla starszej osoby. Nie ciągnie, nie jest agresywna, toleruję zwierzęta ;) Quote
Wola Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 albo do dzieci :razz: w sumie bez różnicy, po prostu do osoby która chce zwierzaka przytulaka a nie stróża ;) Quote
Wola Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 no to naszą łagodną rotteczkę wrzucamy na pierwszą Quote
Wola Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Sonia również była wczoraj na spacerku :) miała spore towarzystwo ze sobą, Mefiego, Koksa i jeszcze jedną dziewczynkę. Suczki w ogóle nie zauważała. Jedyny psiak który przykuł jej uwagę to Mefi który się do niej zalecał. Po pewnym czasie jednak tego ciągłego dreptania za nią krok w krok Sonia się zdenerwowała i zawarczała na niego :eviltong: nie dziwię się, bo Mefi na prawdę potrafi być nachal :eviltong: Quote
Wola Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 I w górę... Już nie nadążam z tymi wątkami... Quote
Kora- Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Wola napisał(a):Sonia również była wczoraj na spacerku :) miała spore towarzystwo ze sobą, Mefiego, Koksa i jeszcze jedną dziewczynkę. Suczki w ogóle nie zauważała. Jedyny psiak który przykuł jej uwagę to Mefi który się do niej zalecał. Po pewnym czasie jednak tego ciągłego dreptania za nią krok w krok Sonia się zdenerwowała i zawarczała na niego :eviltong: nie dziwię się, bo Mefi na prawdę potrafi być nachal :eviltong: Oj, Sonia raz była z bokserkiem, którego z koleżanką nazwałyśmy Roki. To koleś tak się na nią napalił, że aż napieta chodziła :lol: Ostatnio na spacerku byłam z szaloną trójką czyli: tigra, dino i łapsedrak ;) Psy można spuścić, wybiegają się jak nic.Raz tak szalały i po lesie chodził facet kumpela się wystraszyła i zwiała ( o tym czemu się lasu boi opowiem potem, w lesie ciekawe rzeczy znalezlismy) i zostawiła mnie sama z 3 spuszczonymi psami, aż mnie dech w piersiach złapał z myślą " jak ja te psy złapie " Dino i Max na komende podeszli, a Tigra sobie ubzdurała że będzie nas bronic... już widziałam na czarno jak facet się wkurzy, tigrą laską walnie czy coś, ta go ugryzie itd.... Bogu dzięki facet okazał się w porządku, stanał w miejscu, nie wymachiwał na prawo i lewo rak, więc łatwo złapałam Tigrę. Cała aż spocona i pełna nerwów. Co chwile klnełam " jak ja tą kaśke złapie to chyba zabihe " Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.