Evelina Posted April 21, 2004 Posted April 21, 2004 Staram sie skracac kudly mojego psiaka na zewnatrz, w ogrodzie. Nie pisze ambitnie, ze ja strzyge, czy trymuje, bo jestem dopiero na etapie prob i bledow. :roll: Interesuje mnie co wy z tym 'runem' potem robicie ? Wlasnie dzisiaj poprawialam niedorobki :oops: poprzednich cwiczen, a ze byl wiaterek wiec klaczki pieknie unosily sie w powietrzu. Pokryly taras i zielony trawnik. Po skonczonej pracy, przez okno mialam okazje obserwowac stadko ptakow uwijajace sie przy zbieraniu bialych kepek. Nie ulegalo watpliwosci, ze posluza do wymoszczenia gniazd. :lol: Quote
warran Posted April 22, 2004 Posted April 22, 2004 My swoją sierść ze strzyżenia po prostu zbieramy i wyrzucamy do kosza na śmieci, a co zostanie na trawie to poleci z wiatrem :scatter: Quote
tunio Posted April 22, 2004 Posted April 22, 2004 my sie ostatnio skubalismy palcami w jadalni wiec "wszystko zostaje w rodzinie" :wink: Quote
coztego Posted April 23, 2004 Posted April 23, 2004 Zależy od sierści i dokonywanej na niej operacji ;) Np. z zestrzyżonej sierści owczarków staroangielskich robi się wełnę, a z niej swetry :) Mojej sierść prawie nie wyłazi, więc po czesaniu niewiele kudłów zostaje, spokojnie mogę to robić w domu... Jak pisała Carragan "wszystko zostaje w rodzinie" Quote
Miga Posted April 23, 2004 Posted April 23, 2004 Ja czasem moje podtrymowuje trymerkiem, czeszę go. Robię to zarówno w domu jak i na dworze. Z tym że opcja I wzbudza lekki sprzeciw rodziny. POtem mają dodatki czy to na kanapce czy na mydle ;) Sierść wrzucam do kosza, jak jest mało to do muszelki klozetowej ;) albo wędruję z wiatrem po łąkach i lasach ;) Quote
AnKaK Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Sierść lezy na trawce w ogródku... za chwile znika- dlasczego? ptaki zbieraja ja na swoje gniazdka:):):) urocze co?;-) Pozdrawiam, Ania Quote
Rocki Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Ja coprawda siersc tylko rottka wiec nic specialnego ale w siateczke i do kosza :lol: Quote
aga1215 Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Widziałam sweter z sierści pudlicy, podobno bardzo ciepły. No, ale pudle to mają tej sierści!!! Wekiego trymujemy a sierść do kosza no i do centralnego (też korzyść z psa :wink: ) Quote
Kati Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Mój piesio ma krótką sierść, więc mam mniejszy problem (w zasadzie to żaden problem), ale kierść zostaje na trawce :D Quote
Zabka Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Z wytrymowanych włosków moich sznaucerków to chyba nikt by nie chciał nosić sweterka, strasznie kuje :lol: Więc do kosza :wink: Quote
Speede Posted November 3, 2004 Posted November 3, 2004 ja ostatnio tyle mojemu nowemu psiakowi ( cocker spaniel angielski)siersci wyrwalam , wystrzyglam ze mozna by juz pierzyne (na dwojga zrobic ) albo duzy sweter XXL na kingkonga :lol: ...wlosy w worku plastikowym sie znalazly bo kosz bym caly wypchala... :wink: Quote
cockermanka Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Moje cockery są "robione" w domu - opcja "ogród" nie wchodzi w rachubę,bo tam jest zbyt wiele cieawszych rzeczy niż spokojne stanie... :wink: Niestety wyskubana,wytrymowana i wystrzyżona sierść ląduje w koszu....szkoda,bo pewnie niejeden sweter by juz był :wink: Quote
Irviers Posted January 31, 2005 Posted January 31, 2005 wytrymowaną sierść wyrzucam zawsze do kibelka ;) A mozę to błąd- juz kilka kołderek bym miala :lol: :wink: Quote
Madziara Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 Hi hi No tak - ja z mojego też bym miała :lol: Poza tym strzygę psy, więc nie mówię ile zdobycznej by było :o Prawda jest taka, że w domku worek, a na dworku kosz na śmieci i papa. Prosto ze szczotki :) Quote
modna.com.pl Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 hmm. a ja się zastanawiam, czy jeżeli tylko 1x w roku trymuję sznaucera - czy to wystarczy?. sierść ma jaczej bardzo miękką - puszystą. Nie ma za dużo sztywnych twardych włosów (mozna je policzyć - tylko napreawdę niewiele). Czy coś źle robię? Quote
Śnieżynka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 :angryy: Tak czytam ten temat i denerwuje mnie jak widze no na bloniach jak ktos w okresie linienia wyczesuja psa na trawie gdzie inne psy biegaja, tak samo jest u mnie na podwórkach, chociaż juz dużych psów jest coraz mniej, ale wcześniej w okresie linienia, ja nie mogla isc ze swoja na spacer bo pelno klakow latalo, raz zrobilam kobiecie awanture, ze jak ma psa to w domu by sobie go czesala, a nie w miejscu publicznym, albo chociaz pozbierala po sobie te klaki a nie zeby lataly wszedzie... i postraszylam policja i juz jej wiecej nie widzialam u mnie pod oknami... Ale takie zachowanie doprowadza mnie do szału, bo wtedy miałam pudelka miniaturke, i ja swoja czesałam w domu i wyrzucałam klaki, a nie wychodizłam na pole i wyrzucałam innym pod okna... zwlaszcze ze małe psiaki jak wchodizlły na trawe całe zaraz byly obrane ta sierscia... :angryy::mad::angryy: Quote
dunia77 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Przetwarzanie sierści psów na włoczkę to niezły biznes sądząc po ilości firm ogłaszających się w amerykańskich "psich" czasopismach :cool3: Może ktoś z dgm się tym zajmie? :lol: Dla przykładu: Tutaj macie link z instrukcjami (w lengłidżu, ale może jakaś dobra dusza przetłumaczy). A tutaj szaliczek z wełny z collie i goldenka: Quote
PATIszon Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Śnieżynka napisał(a): wtedy miałam pudelka miniaturke, i ja swoja czesałam w domu i wyrzucałam klaki Klaki z pudla miniatury.....ciekawe. Jakos nie moge sobie tego wyobrazic. Ja moja czesze dosc rzadko, a i tak nic na grzebieniu nie zostaje, tym bardziej na podlodze..... Quote
Śnieżynka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 PATIszon napisał(a):Klaki z pudla miniatury.....ciekawe. Jakos nie moge sobie tego wyobrazic. Ja moja czesze dosc rzadko, a i tak nic na grzebieniu nie zostaje, tym bardziej na podlodze..... jak była krótko ścięta to nie było a czesałam raz na 3 do 4 tyg, ale po 2 miesiącach przy długim włosie po 3 miesiącach to miałam co czesac i czasem dwie garscie włosów były, nie mowie juz co było po zimie... Quote
Martens Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ja wyczesane kłaczki wrzucam do kosza, względnie do sedesu. Raz z lenistwa wyrzuciłam za okno :oops: i pofrunęły na balkon na pranie mojej mamy :razz: Quote
monita Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Ja wszystkie zabiegi przeprowadzam w domu, więc sierść wędruje do kosza lub do wc :p Quote
aaliw Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Ktos chce troche goldeniej siersci? :diabloti: Mam 2 litrowy pojemnik ubitej siersci :cool3: Tak sobie zbieralam przy czesaniu.... Quote
azaheca Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Tyle dobra się marnuje,prawda?ja bym chętnie oddawała wory włosa do zgręplowania,tylko nie ma chętnych,pomysł na biznes może ktoś ma? Wiem,że z podszerstka malamutów i husky robi się swetry i skarpety,kto chętny? Raz do mnie zgłosił się facet po ścięte psie włosy,podobno są świetnym antidotum na kuny,które mu się na strychu rozpanoszyły,nie wiem jaki skutek to miało,był tylko raz:-) Quote
*hania Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 azaheca napisał(a): Raz do mnie zgłosił się facet po ścięte psie włosy,podobno są świetnym antidotum na kuny,które mu się na strychu rozpanoszyły,nie wiem jaki skutek to miało,był tylko raz:-) Do mnie też kiedyś jedna pani w tej sprawie przyszła :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.