Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobiłam Amelce dodatkowo taki bannerek, może sie przyda gdyby ktoś też miał problemy z zamieszczeniem tamtego



poszedł przelew 200zl, wierzę że wszystko będzie dobrze, walcz Amelko dzielna Snoopi dziewczynko..

Posted

Sledze ten watek ale dopiero teraz zdecydowalam sie zabrac glos. Robicie dziewczyny wspaniałą prace walcząc o te najbiedniejsze, niechciane.
Sprawa epidemii nosowki w waszym schronisku bylaby do zachamowania, gdyby byla mozliwośc odizolowania psów zdrowych od chorych, to jest podstawa funkcjonowania kazdego schroniska !
Dogomaniacy jak zwykle w takich przypadkach nie zawiedli i jestem pewna, ze pieniadze na leczenie psow splyną
napiszcie i prosze co zrobil wasz schroniskowy wet. aby ochronic inne psy przed choroba ? Z ustawy o ochronie Zwierzat wynika , ze kazde bezdomne zwierze jest wlasnościa MIASTA. CZY WASZE WŁADZE wiedzą jaki macie problem w schronisku ?
W moim Przytulisku3 tygodnie temu mielismy rowniez nosówke.Chorowały 3 psy w tym jedna suka z objawami gorszymi od Amelki.
Nasza wspaniala p.wet. walczyla o nia do końca i teraz maxi cieszy sie zyciem.
Reprezentuje prawo , walcze o kazde cierpiąće zwierzeta , szcegolnie te w schroniskach skazane na łaske i niełaske ludzi. Dziewczyny pilnujcie Amelki i innych chorych psow , aby nie przyszko komus do glowy zabrac im ostatnia szanse !!!
Dac zastrzyk smierci jest to najlatwiejsze wyście z sytuacji, po co klopot z leczeniem.
Jezeli moge w czymś pomóc, proście.
Jeżeli Amelka przezyje zabiore ja od Was i znajde dom.
Wasza walke o nią moge opisać w miesieczniku o psach.

Wyrażcie tylko zgode na publikacje !

Posted

Mądre slowa, przez czyjeś zaniedbanie psy są narażone na chorobę i do tego pozostawione bez pomocy wet. Karygodne !!! Może celowo tak zrobiono aby przeprowadzic selekcję naturalną , potem mord zbiorowy !!
Dlaczego jeszcze te psy nie są odizolowane ? Haniu czy zostawisz tą sprawe sama sobie czy masz zamiar cos z tym zrobić ? wiem , że nie dlugo bedziesz mogla oficjalnie walczyc z takimi przewinieniami/ łamaniem Ustawy / jak to !

Posted

ja moge powiedzieć od siebie tyle, że Amelka czuje sie lepiej! Dziś merdała ogonem, warczała na Tasmana gdy podszedł blisko jej miski i... z moją małą pomocą stała (przytrzymywałam ja bo miała drgawki ale nogi pracowały!!!), oczy są już dużo lepsze:) mam nadzieję, że uda nam się wywalczyć jej życie.
Tasamn bez zmian, tylko oczy nieco lepiej.

Reszta psów :(
kolejne dwa mają objawy :( jeden oczy+ neurologiczne, drugi ropny wyciek z nosa
jutro ściągniemy dla nich pomoc wet.


Amelka- tu początki, jeszcze nie bardzo wiedziała co robić, jak ustać


Tu już wyraźnie opierała się na tylnich nogach (przednie są w miarę ok.)



To jeszcze żaden cud, ani obietnica. ale ona lepiej się czuje. daje nadzieje

Przedstawiamy Tasmana





Dziękuje wszystkim za pomoc i wiarę, że się uda.
Z naszej strony obiecujemy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy. Zawsze myśląc tylko o ich dobru.
Wykorzystam wszystkie możliwości.

Posted

przyjaciel napisał(a):
Podajcie moze numer konta w pierwszym poscie, bo juz nie moge znalezc. Komu pieniazki teraz najbardziej potrzebne, czy jest wystarczajaco dla Amelki zebrane?





Trzeba zebrac pienaidze na surowice dla wszystkich psów.

Posted

Tutaj jest numer konta, str 17:

PODAJE NUMER KONTA NA KTORY DOKONUJCIE WPŁAT NA AMELKE I TASMANA - BOJE MAJĄ NOSÓWKĘ.

Czy mozemy te pieniądze wykorzystać na oba i ew. kolejne?

Jak ktoś chce wyłącznie na amelkę to piszcie w tytule, a jak też na inne to po prostu tytuł przelewe " nosówka"

Oto konto do wpłat:

Sylwia Miller
ul. Krótka 52/5
96-300 Żyrardów
ING Bank śląski oddz. Żyrardów
08 1050 1924 1000 0022 7159 5064


Napiszcie mi kto ile przesyła, żebym wiedziała ile można założyć zanim dojdą przelewy.

Posted

Właśnie wpłaciłam przez internet 50 zł, przykro mi, że tak mało, ale w tej chwili nie mogę więcej. Obiecuję dodatkową wpłatę po 26 stycznia. Amelko, z całej siły trzymam za twoje zdrowie kciuki (i za pozostałe psiaki też).

Posted

Byłyśmy dzisiaj rano u weterynarza powiatowego poinformować o sytuacji, potem rozmawiałyśmy z Władzami miasta. Sytuacja jest opanowana.
Władze
stanęły na wyskości zadania, wbrew Waszym obawom.

Zostanie zakupiona szczepionka i surowica.
Psy z objawami sa odizolowane. Szczeniaki dostana surowice a inne dostaną szczepionki.
W razie rozwinięcia choroby będziemy je leczyć.
Jutro będą szczegółowe wytyczne weterynaryjne jak postępowac.

Co do Amelki:

Amelka wczoraj warczała na Tasmana, próbowała sie podnieść , potrzymywałam ja , żeby sie mogła załatwić.
DZISIAJ :
Amelka ma bardzo zaawansowane objawy oponowe, nie wykazuje poprawy, mam wrażenie ze dzisiaj jeszcze mocniej kiwała główką niż wczoraj. Dalej nie chodzi, tylko próbuje się przeczołgiwać, siusiu robi pod siebie.

Kupiłam lignine rekawiczki, witaminy, leki, zaniosłam reczniki, koleżanka dała futro i kurtkę.

Nie chce podejmować decyzji samodzielnie w sprawie Amelki, ale obiektywnie patrząc, jeśli ona ma sie męczyć to naprawdę nie wiem czy jest sens przedłuzać jej stan.

Żaden z lekarzy z którymi sie kontaktowałam nie rokował dla niej dobrze, bo najgorsze jest to ze nawet jeśli zachamujemy stan chorobowy, to on sie juz nie cofnie.

Tasman:
Jego stan się pogorszył. Słabiej chodzi, jakby opada z sił, nie ma apetytu.


Piszcie jakie macie sugestie.
Wy będziecie przesyłali nam pieniądze na leczenie i chcemy się z Wami naradzić co do tych dwóch przapadków. Powiatowy lekarz umożliwił nam walczenie o ich życie mimo konsultacji z wielkim autorytetm w chorobacha zakaźnych, który nie rokuje dla Amelki dobrze. Wet powiedział, zeby podejść racjonalnie do sytuacji, rozumie nas i umożliwia nam ich leczenie, ale też zeby nie ciągnąc tego męcząc je.

Kolejne psy maja podejrzenie nosówki, są odizolowane, mam nadzieję, ze dzięki dzisiejszej akcji zostanie zatrzymane roznoszenie choroby.

Dziękujemy wszystkim za wsparcie.

Posted

Nigdy nie miałam do czynienia z nosówką u psa (na szczęscie dla moich wszystkich psiaków), emocjonalne zaangażowanie podpowiada, zeby o nią zawalczyć, duzo tez na tym watku wypowiedzi o psiakach, które z tego wyszły. Trudna to dla Was decyzja.

Posted

Owszem, nie tylko można wyhamować chorobę, ale i objawy mogą się cofnąć. :shake: Czasem to trwa bardzo długo, ale jak najbardziej jest możliwe. Proponuję poczytać wątek Fuksa, goldena.
Owszem moga zostać tiki, kłopoty z równowagą itp, ale to zazwyczaj niespecjalnie przeszkadza psiakowi w funkcjonowaniu. Najgorszym możliwym powikłaniem jest oczywiście padaczka, ale wcale nie musi wystąpić....

Posted

Sytuacja jest opanowana to chyba za duzo powiedziane. nie skonczy sie na trzech psach, bo zostaly teraz przeniesione.


Amelka i Tasman nie maja szans w schronisku, ale co robic/...


Czy tym kolejnym psom juz cos podano?...

Posted

Haniu...kontaktowałam się z SGGW i wiem ,że jeśli nastąpią już objawy mózgowe to rokowania są mierne. Natomiast dowiedziałam się również ,że.... psiaki czasem wychodziły ze stanów wręcz agonalnych. Organizmy są różne i moim skromnym zdaniem uważam ,że skoro podjęłaś już tę walkę i tyle w tej sprawie zrobiłaś to.... może postaraj się dalej. My wszyscy jesteśmy tu z Tobą...i duszą i sercem. I finansami też ,bo to teraz najważniejsze. Cieszę się ,że udało Ci sie dziś tyle załatwić u Władz Miasta. To dobrze ,że nie siedzą tam bezduszne "maszyny" tylko wrażliwi ludzie. A to połowa sukcesu w Twojej "walce" z wiatrakami. Całym serduchem jesteśmy z Tobą.

Posted

dziękujemy:)
co do funduszy to narazie są tylko pieniadze od figi (ktore juz zostały wydane). Więcej nie przyszło jeszcze.

Co do Amelki i Tasmana jest jeszcze coś takiego jak godna śmierć, myśle o ich dobru. One bardzo cierpią. Do tego zarażają inne psy. Decyzja jest bardzo trudna, nie jesteśmy Paniami śmierci i życia. Ale czy mam prawo decydować czy zarażą innego psa czy nie?? czy je boli czy nie?? a co jeśli Amelka bedzie w stanie takim jakim jest dziś na zawsze??
Dla niej jest jedna szansa- dom bez innych zwierzat, który jeździłby po wetach, na rehabilitacje- a i tak nawet taka opieka daje jej niewielkie szanse. Czasem trzeba uczucia odsunąć i myśleć racjonalnie.

Ja nie jestem za jej uspieniem chce tylko pokazać jekie to trudne. 3 wetów twierdzi, że się nie da. Czytałam wątek Fuksa- w porównaniu do tych psów on był w bardzo dobrym stanie.

Sytuacja jest opanowana na tyle na ile się da. Dotychczas psy były wyadoptowywane i przyjmowane. Myślę, że to już jest coś.

Prawda jest taka, że Amelka ma przebłyski świadomości, nie chodzi, sika pod siebie, cały czas się trzęsie. Jeśli jest tu ktoś kto podejmie się jej ratowania to zrobie wszystko żeby mu to umożliwić. Moje możliwości się kończą...

Są kolejne psy, w różnym stanie. Im też jest potrzebna pilna pomoc. Kolejny jest juz w stanie Tasmana, a Tasmanowi niedaleko do Amelkii. Myśle, że teraz po izolacji nie bedzie sie to az tak dalej rozprzestrzeniało. Mam nadzieję

Posted

Haniu, to wszystko zadlugo trwa ! Wiem , że to nie Wasza wina, walczycie z chorobą od soboty, albo i dłużej a tu powinna być błyskawiczna reakcja odpowiednich służb ! Tyle dni zmarnowane i to na pewno przesadziło o losie Amelki i Tajsona. Szkoda mi bardzo Amelki, myśle , że jeżeli straci świadomośc nie należy już jej więcej meczyć ! Szlag mnie trafia z bezsilności, znowu zawinil czlowiek !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...