Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny sa z sunia w Warszawie. Zaden lekarz niewidzial jeszcze, ale prawdopodobnie to nosowka.

Jak Hana mowila, to juz 3. pies z podobnymi objawami, a teraz kolajna sunia podobno zaczyna chorowac :(

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fona napisał(a):
Dziewczyny sa z sunia w Warszawie. Zaden lekarz niewidzial jeszcze, ale prawdopodobnie to nosowka.

Jak Hana mowila, to juz 3. pies z podobnymi objawami, a teraz kolajna sunia podobno zaczyna chorowac :(

Niedobrze:placz:

Posted

na Gagarina jest świetny młody wet, dr Frydrych, który wyprowadził z nosówki jednego z psiaków z Ostrowii - nie pamiętam jak miał psiun na imię, ale kiedy Fela go przywiozła pod lecznicę, to pies im prawie umierał w samochodzie....inni weci mówili, żeby go natychmiast uśpić.

A Frydrych go wyprowadził z tego, tyle tylko, że psiak miał DT blisko lecznicy i cały czas był pod kontrolą

Posted

Dziewczyny sa w gabinecie, lekarz sugeruje uspienie... 100 proc. nosowka.
dziewczyny maja jeszcze z sobą Rudzika z objawami.


Boja sie zostawiac na sggw, bo leczenie moze kosztowac kilka tysiecy złotych.

W "naszym" schronei WSZYSTKIE PSY SĄ NIESZCZEPIONE!!!!!

Posted

Tez im to mowie... Podobno ktos zaplacil na sggw 5 tys. na leczenie nosowki. Podobno jej nie mozna wyleczyc, zostaja powiklania, wiec Amelka bedzie nieadopcyjna (to dla mnie nie jest argument, ale chodzi o to, ze jesli bedzie to padaczka, schron ja uspi i tak).

Posted

fona napisał(a):
Tez im to mowie... Podobno ktos zaplacil na sggw 5 tys. na leczenie nosowki. Podobno jej nie mozna wyleczyc, zostaja powiklania, wiec Amelka bedzie nieadopcyjna (to dla mnie nie jest argument, ale chodzi o to, ze jesli bedzie to padaczka, schron ja uspi i tak).

A dlaczego z padaczką będzie nieadopcyjna??? Wiele takich psów się adoptuje.

Posted

dzwoniłam na Gagarina... Frydrycha nie ma....

SGGW.....bez komentarza, ale co innego można zrobić ?

a może jakiś szpitalik, tylko gdzie ? i która lecznica weżmie psa z nosówką....

mogę tylko się dorzucić finansowo - 100 zł, nawet dziś, może jednak warto o nią powalczyć ?

Posted

Nie czarujmy się - z padaczką faktycznie szanse na adopcję będzie miała minimalne (ludzie boją się adoptować psa który ma coś do wyleczenia - a co tu mówić o padaczce do końca życia - takie cuda zdarzają się sporadycznie) - ale u niej to chyba jeszcze nie jest taki zaawansowany stan ten nosówki, żeby wróżyć takie pozostałości..? Chociaż ja oczywiście nie wiem, bo nie znam psa - i współczuję dziewczynom, że muszą podjąć taką decyzję...

PS. Fakt, że na SGGW leczenie jest hiper-drogie (kiedyś za 10 dni leczenia bakterii jelitowych u szczeniaka zapłaciłam z zebranych pieniędzy ok. 900 zł... :shake:)

Posted

Ja nie wiem, w jakim ona jest teraz stanie - ale jeśli nie w jakiś skrajnym, to może jednak zostawić ją na SGGW choćby do poniedziałku - i zobaczyć, czy będzie się poprawiać..? To młodziutka suńka - może zawalczy...

Posted

Dziewczyny, trzeba wierzyć i w wyzdrowienie i w to że bedzie chętny na suńkę z problemami.....my zawsze wybieralismy psiaki chore i bez szans na adopcję, myslę że takich ludzi jest więcej:roll:

Posted

a wiec tak:
amelka i rudzik są w schroniskowym w miare cieply gabinecie weterynaryjnym. Byłyśmy najpier na sggw potem pojechalysmy do wetki przez was polecanje. Nie rezygnujemy, jest cien szansy dla amelki, a dla rudzika tym bardziej. Amelka usiłuje stawac na nogach, rudzik chodzi. maja apetyt- amelce trzeba podkladac po sam pysk bo nie dojdze do miski i ma drygi nerwowe. Dostałysmy recepty i zalecenia. Leczymy. Po rozmowie z dyrekcja schrony nabralam troche nadzieji. Jutro dostana wszystkie leki jakie sa potrzebne. trzeba też zakupic im dobra karmę.

Reszta psów w schronie ;( to juz 4 chore psy o ktorych wiemy (czesc moze jest w domach u ludzi albo przechodza chrobe bezobjawowo). Surowica działa w początkowym stadium chorby, trzeba ja podawac przez kilka dni, jedna dawka to ok. 100zł. Kolejne wyjście i według mnie jedyne to zaszczepienia wszystkich psiaków w schronie- niestety;( w poniedziałek będą powiadomione wszystkie osoby odpowiedzialne za schron.
POTRZEBNA JEST KAZDA POMOC, KAŻDY GROSZ MOŻE URATOWAĆ ŻYCIE- i Amelce, i Rudzikowi vel Tasmnowi i innym które mogą zachrować. MAM NADZIEJE, ŻE SZCZEPIENIA ZOSTANA SFINANSOWANA PRZEZ ODPOWIEDNIE INSTYTUCJE, ALE PSY KTORE PO SZCZEPIENIU ZACHROUJE BEDA POTRZEBOWALY OPIEKI WETERYNARYJNEJ.

prosze tez o wszelkie rady, nie wiem czy leczenie po szczepionce jest takie same jak choraba uaktywnia sie sama. jesli wszystko pojdzie po mojej mysli beda tez potrzebni ludzie do pomocy- trzeba bedzie przemeblowac schron- psy z możliwymi objawami i te ktore byly w boksach z chorymi w jedno miejsce, boksy w ktorych byly wyczyscic. to moj jedyny pomysl na razie ;/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...