Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chandler napisał(a):
Ja jestem za ogłaszaniem...

Czy on był w hodowli?... Został znaleziony w centrum miasta, to przecież młody i chyba zdrowy pies... Czemu mieli się go pozbywać? Natomiast prawie na bank był bity...


nigdy nic nie wiadomo :shake: mógł uciec za suką, mógł zostać wyrzucony bo np niszczył w domu albo szczekał, mógł się znudzić, itd... możemy wymyślać a prawdy nie poznamy :shake:

Muszę Ci powiedzieć Chandler, że masz superanckiego męża!!!! :loveu::multi:

  • Replies 978
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='malawaszka']
Muszę Ci powiedzieć Chandler, że masz superanckiego męża!!!! :loveu::multi:

Lecę mu powiedzieć...:cool3:, ale sam pewnie też zobaczy, bo już na ten wątek wchodzi... :evil_lol: (Też tak uważam...:loveu:)

Posted

Sznaucer średni. Oceniony przez weterynarza na podstawie stanu uzębienia na 2 lata. Znaleziony na początku listopada 2007 roku. Nie posiadał żadnych oznaczeń, obecnie ma schroniskowy tatuaż. Pies nie jest kastrowany. Ma aktualne wszystkie szczepienia. Nie chorował i nie choruje. Nikt się nim na razie specjalnie nie interesował.

W stosunku do starszych psów i podobnych do niego wzrostem zachowuje się poprawnie. Z psami młodymi, a przede wszystkim małymi wszczyna awantury. W ocenie pracowników schroniska - dobrze, gdyby trafił do domu bez innych psów.
Pies jest nieufny. Nie podchodzi chętnie do ludzi, choć na znanych mu pracowników schroniska reaguje pozytywnie - podchodzi do kraty z takim wyczekiwaniem. Na początku dał się pogłaskać (był raczej obojętny), ale później już nie podchodził. Jeżeli mój mąż odszedł od kraty na około 2 metry, wtedy do kraty podchodził. Bał się błysku flesza, odgłosu zamykanej puszeczki ze smaczkami - startował do ucieczki i uspakajał się widząc, że się nic nie dzieje. Właściwie cały czas w obecności mojego męża miał podkulony ogon i lekko przykurczony tył. Jeżeli szedł w głąb klatki, to nie był już taki skulony i podnosił ogon - czuł się pewniej... Nie wziął smakołyka - powąchał, ale nie wziął. Pochodził do miski z jedzeniem i próbował wyszukiwać w ryżu kawałków mięsa. Apetyt podobno ma dobry... Został określony jako dominant... Nie reaguje na zawołanie i wyciągnięte ręce - w odróżnieniu od jednego swojego kolegi (drugi w ogóle nie wyszedł z budy - pokazał tylko swój tył).

Gdyby nie ci rozmnażacze. o których piszecie, to powiedziałabym, że dobrze by było, gdyby od razu trafił do stałego domu. Szkoda, że nie jest wykastrowany...
Przeczytałam informacje i cały czas nad nimi myślę. Dla mnie to poważna decyzja, bo mam warunki takie jakie mam i muszę wiedzieć, że sobie poradzę. No i rodzina też będzie miała coś tu do powiedzenia.
1. Jestem mocno zaniepokojona tą nieufnością do ludzi. Czy może to się przełożyć na agresję, gdyby przyjechał do obcego miejsca? Czy mogę spodziewać się, że będzie agresywny w stosunku do mnie?

2. Rozumiem, że będzie agresywny do Pufiego (6kg) i trzeba go będzie izolować. A co z suczkami (4 i 6 kg), jaki jest do suczek?
Toja izolację by zniosła , gorzej z 7-letnią Mimi ze schroniska, bo ona trzyma się mnie jak cień a do wszystkich obcych psów, które według niej są za blisko fuka i skacze do nosa. Nie gryzie, ale straszy.

Z moich doświadczeń adopcyjnych, pies ten powinien trafić do DT, bo jak nie zmieni mu się charakteru, to może być trudno z adopcją.

Posted

[quote name='wanda szostek']Z moich doświadczeń adopcyjnych, pies ten powinien trafić do DT, bo jak nie zmieni mu się charakteru, to może być trudno z adopcją.


trudno mówić o zmianie charakteru bo w zasadzie to co wiemy to są tylko zachowanie w mocno sterowym miejscu - schronisku; a poza nim on może być zupełnie innym psem - co do agresji - wydaje mi się, że jakby miał gryźć to próbowałby ugryźć męża Chandler kiedy On próbował psa głaskać

myślę, że jak każdy pies z suczkami by się dogadał, ale z psiakiem faktycznie trzeba by izolować - przemyśl i czekamy na decyzję

Posted

Myślę, myślę. Jakbym się nie odzywała to dlatego, że muszę pojechać na działkę jeszcze na kilka dni, no i byłaby okazja do przegadania tego z "gorszą" połową. Jutro będę wiedziała co do wyjazdu.

Posted

To mój mąż mi każe teraz pisać. No to piszę...

Pies nie wykazywał agresji, nie odsłaniał zębów, nie szczekał...
Zaszczekał tylko raz - w sąsiednim kojcu dosyć agresywnie zareagował na mojego męża jakiś psiak i wtedy sznupek zaszczekał.
Mój mąż mówi, że przy odrobinie cierpliwości będą z niego ludzie..., tzn. psy:lol: Nie można tylko zachowywać się gwałtownie... Mężowi wydawało się, że pies gdzieś w środku chce podejść, ale się obawia... Zachowywał dystans, ale nie odchodził zupełnie... - mógł przecież zupełnie wyjść z klatki na wybieg...
On jest taki zrezygnowany, ale widać w nim tą sznupkowatą dumę...
Fajny jest...

Posted

Chandler napisał(a):

Mój mąż mówi, że przy odrobinie cierpliwości będą z niego ludzie..., tzn. psy:lol: Nie można tylko zachowywać się gwałtownie...



dokładnie - jestem przekonana, że tak młody pies musi mieć w sobie potencjał na wspaniałego towarzysz, tylko musi mu ktoś spokojnie pozwolić zaufać :loveu:

Posted

Malawaszka - czy możesz mnie, ciemnej jak tabaka w rogu wytłumaczyć co to znaczy wyróżnienie ogłoszenia za 9 punktów, czym się różni od wyrónienia za 1 punkt??

Posted

[quote name='AMIGA']Malawaszka - czy możesz mnie, ciemnej jak tabaka w rogu wytłumaczyć co to znaczy wyróżnienie ogłoszenia za 9 punktów, czym się różni od wyrónienia za 1 punkt??

:lol: http://ale.gratka.pl/kategoria/sznaucery.html zobacz tu - im więcej punktów tym pses jest wyżej - to wyróżnienie na tydzień czyli po tygodniu spada na "normalną" pozycję - widać, że dzięki 9 punktom Lu jest trzeci od góry, potem na którejś kolejnej jest Benji, Teodorek, Nestor, i ehh na drugą stronę już mi spadł Dżekulec :roll:

Posted

[quote name='malawaszka']http://www.sznaucery.rix.pl/pliki/sznaucer_s.html to takie ogólniki


Wanda ,ja z wlasnego doswiadczenia dopowiem ,ze takie zachowanie sredniaka nie jest niczym niezwyklym.Te psy maja nawet we wzorcu zapisana niufnosc do obcych.
Na ogol sznaucery nie lubia dotyku obcych osob.
Sznaucer nie jest psem o duzej agresji jesli szanuje sie jego przestrzen osobista to on powinien byc spokojny.Znane mi sredniaki na ugryzienie moga sie zdecydowac jesli sie je naciska pomimo sygnalow od nich "nie dotykaj ,boje sie".
Te psy dobrze poddaja sie stanowczemu ,zdecydowanemu przewodnikowi .Wazne zeby odrazu okreslic co wolno a co nie i nie przyznawac psu nieuzasadnionych przywilejow typu walanie sie po lozkach ,zarcie z talerzy itp Sznaucer to niemiec wiec lubi komendy i uporzadkowana rzeczywistosc.

Mysle ,ze ten pies bardzo cierpi ,wiadomo jak one sa przywiazane do wlascicieli .
Sledze ten watek i chwilowo poza trzymaniem kciukow nic innego nie moge zrobic.

Posted

Sznaucer to rycerz z postawy i zachowania.Nie prawda ,ze potrzebuje ostrych komend,gdyz jest psem wrazliwym.mozna go latwo zrazic do siebie.Sznaucery generalnie sa lase na pieszczenie i wierne .Tak jak inne rasy czy krzyzowki pies potrzebuje dobrego wychowania.Sznaucery sa b.wrazliwe.Mialam sznaucera sredniaka pol roku ,obecnie mam 9 lat sznaucerke.

Posted

xxxx52 napisał(a):
Nie prawda ,ze potrzebuje ostrych komend,gdyz jest psem wrazliwym.mozna go latwo zrazic do siebie..


Prosze zacytofac fragment gdzie napisalam ,ze sznaucer potrzebuje "ostrych " komend.
To nie zabawa i miejsce na snucie bajek o rycerskosci psow.To moment kiedy decyduje sie los tego psa a skutkiem brania mitow za rzeczywistosc moze byc pogryzienie i przylepienie etykiety psu -agresywny.
Powiem jeszcze raz i juz wiecej watku nie bede zasmiecac - zdecydowanie w dzialaniu ,respektowanie granic wyznaczonych przez psa ,jasne i zrozumiale zasady postepowania, ostroznosc i pamiec o nieufnosci rasy ,egzekwowanie komend .To moze pomoc w pierwszych kontaktkach z tym psem o niewiadomej przeszlosci .
Sredniaki nie sa psami ozdobnymi ,psami na kanape i bledem jest takie ich traktowania poniewaz prowadzic to moze do roznych wynaturzen zachowania .EOT

Posted

Romas-Ach wiesz ,mialam z tego samego schroniska zdziczalego sznaucera sredniaka.byl on urodzony w poznanskim schronisku w ktorym za kratami przesieduzial 3 lata.mialam go w moim domu.to byl obraz nedzy i rozpaczy .To nie byl pies ,to byla kudlata ,tylko wystraszona zywa istota.
pracowalam z nim pol roku ,znalazlam wspanialy dom,u lesbijek ktore maja swojego konia.Pies towrzyszy kiedy sa wstajni,i podczas ujerzdzania.
Max byl przeze mnie wykastrowany.Byl bojacy,nie znal nic,nawet trawy,bo gdzie,nie znal ludzi ,zwierzat,siusial w domu,oznaczal teren nawet w mieszkaniu,nie znal zadnych dzwiekow.
Moja praca nie polegala na komendach tj w psich szkolach .Moja praca opierala sie na cierpliwym nauczaniu pokazywaniu .wszystko odbywalao sie b.malymi kroczkami.Mam nadzieje ,ze i ten piesek z poznanskiego schroniska nie trafi do hodowcow tylko do odpowiedzialnych osob majacych ochote i cierpliwosc poswiecic czas temu psiakow.
Romas-moze nie uzyles" ostrych"ale uzyles komend.Nie wiem czy u psa bojacego ,niepewnego zaczynamy stosowc nauke,zaczynajac od komend?

Posted

xxx52 - Romas ma ogromne doświadczenie ze średniakami i ja się w 100% zgadzam z tym co pisze

ten pies nie urodził sie w schronisku - błąkał się w centrum wielkiego miasta więc to nie jest pies, który nie zna świata - on tylko potrzebuje czasu na oswojenie się i jednocześnie będzie potrzebował konsekwencji i stanowczości żeby nie było potem problemu, że nagle wszedł na głowę komuś

Posted

W pełni popieram Romas. Ja średniaka miałam 10 lat, a teraz od 14 lat obcuję z olbrzymami. I one takie właśnie są - na zewnątrz wyglądają na twarde i nieczułe, a są delikatne, czułe, zapatrzone w człowieka choć oczywiście potrafią stanąć w obronie jeśli trzeba. Są ostrożne wobec obcych. Porzucony sznaucer znosi to fatalnie - potrzebuje czasu, cierpliwości, spokoju żeby odnaleźć się w nowych warunkach. I musi trafić na opowiedniego człowieka. I właśnie takiego kogoś potrzebuje to poznańskie nieszczęście :(

Posted

Ja sie wychowalam ze sznaucerami, ale za wiele o ich zachowaniu i wlasciwym wychowaniu nie moge wiedziec bo ja sie z nimi wychowywalam a nie nimi zajmowalam, wydaje mi sie ze i romas i xxx52 maja racje tylko pisza o innych przypadkach. Ten pies potrzebuje duzo uwagi, milosci, spokoju, bedzie z niego wspanialy pies tylko trzeba dac mu szanse i pokazac wyrazne granice, pies nie lubi niepewnosci nie lubi jak raz mu sie pozwala a raz nie, raz moze kimac w lozku a raz jest za to karcony, raz wlazi na stol wszyscy sie ciesza a przy gosciach dostaje po uszach, trzeba byc lojalnym i sumiennym, albo sie na cos pozwala i to akceptuje pod kazdym warunkiem albo wcale i schroniskowe biedy takich granic dla ich dobrego samopoczucia i pewnosci ze ich pan jest zawsze taki sam i wie czego chce najbardziej potzrbuja.

KOd na 9 punktow:
r6vy5

na razie tylko tyle moge dla niego zrobic...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...