Jump to content
Dogomania

Fraszka - suczka w typie sheltie chce pokochać nowego pana. HAPPY END :))


Recommended Posts

Posted

W życiu nie miałam kolaka ani shletie - specjalizuję sie w onkach, ohach, pinczerach i grzywkach - czy to jakoś calkiem inaczej jest, o matko!
mogliście mnie uprzedzić, że mam owieczki zwierzatku sprowadzić! Tylko skąd wziąc takie minaiturowe owce dla Fraszki? oze zacznie od pasienia mojego szczura? albo kota? a grzywek podobny do ostrzyżonej owieczki - damyu radę!:evil_lol:
no to już sie przyznam - malutka jedzie do mnie na DT, a to Enchantress* mnie wydała, a to ja pierwsza chciałam napisać:mad::eviltong:

nie pisałyśmy, żeby nie zapeszać, to mój pierwszy DT - poprzedni skończył się DS :diabloti: (nawet mu domu nie szukałam, zresztą ten psiak sam się do mnie wprowadził, to może dalej jestem dla niego DT, bo sam na własną łapę czegoś sobie szuka?;))

Czekamy na sunię, chociaż tak naprawde humory niespecjalnie nam dopisują, właśnie mojego oha przywiozłam od weta - zrobił mu się jakiś włókniak, bleeeee:shake:
wet mówi, że będzie ok, a to mądry facet

  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Itske napisał(a):
W życiu nie miałam kolaka ani shletie - specjalizuję sie w onkach, ohach, pinczerach i grzywkach - czy to jakoś calkiem inaczej jest, o matko!
mogliście mnie uprzedzić, że mam owieczki zwierzatku sprowadzić! Tylko skąd wziąc takie minaiturowe owce dla Fraszki? oze zacznie od pasienia mojego szczura? albo kota? a grzywek podobny do ostrzyżonej owieczki - damyu radę!:evil_lol:
no to już sie przyznam - malutka jedzie do mnie na DT, a to Enchantress* mnie wydała, a to ja pierwsza chciałam napisać:mad::eviltong:

nie pisałyśmy, żeby nie zapeszać, to mój pierwszy DT - poprzedni skończył się DS :diabloti: (nawet mu domu nie szukałam, zresztą ten psiak sam się do mnie wprowadził, to może dalej jestem dla niego DT, bo sam na własną łapę czegoś sobie szuka?;))

Czekamy na sunię, chociaż tak naprawde humory niespecjalnie nam dopisują, właśnie mojego oha przywiozłam od weta - zrobił mu się jakiś włókniak, bleeeee:shake:
wet mówi, że będzie ok, a to mądry facet


Możesz wziąć jakiegoś kota z naszego przytuliska do pasienia .
Albo nawet kilka ! :eviltong:

Ha ! Uprzedziłam Cię Pani babciu w napisaniu tej niezwykle niezywkłej nowiny że DT będzie u ciebie !

Pozdrów i wygłaskaj swojego holendra. :loveu:

Posted

dunia77 napisał(a):
Koty nadają się do pasienia jak najbardziej :evil_lol: I odkurzacze :diabloti:


Mam cztery psy i jednego konia i wszytkie cztery usiłują go paść, niedługo to on sam padnie!

odkurzacze powiadasz? a to świetnie, właśnie kupiłam nowy i jest strasznie niewychowany, jak go Fraszka popasie to od razu będzie lepiej się zachowywał!

Posted

Enchantress* napisał(a):
Fraszka jest już w samochodzie - właśnie jedzie do Gdańska ! :multi: [ nie mogłam się powstrzymać i zadzwoniłam do TZ Itske]. :eviltong:


No proszę, to ja do TZ nie dzwonię, a Enchantress za moimi plecami, a wstydź się! w tym wieku?:evil_lol:
Nie dzwonie do TZ, bo wiezie jeszcze amstafa na DS do Gdyni i jest w samochodzie sam, :crazyeye: na pewno nieźle się bawi z dowma obcymi psami, tym bardziej, że on nie jest psimaniak!
Trzymajcie kciuki - baaardzo potrzebne!

Posted

[quote name='dunia77']Koty nadają się do pasienia jak najbardziej :evil_lol: I odkurzacze :diabloti:
A ten odkurzacz się nadaje ? :diabloti:



[quote name='dunia77']Trzymamy kciuki za Fraszkę i za jej spotkanie ze stadem :multi:
Dzięki ! :loveu:

[quote name='Waxy']No, no ciekawe jak tam Fraszka się czuje w autku :razz: :evil_lol:
Na początku się bała - teraz jest podobno Okej. :multi:

[quote name='Itske']
odkurzacze powiadasz? a to świetnie, właśnie kupiłam nowy i jest strasznie niewychowany, jak go Fraszka popasie to od razu będzie lepiej się zachowywał!
Szkol odkurzacz klikerem. :diabloti:

[quote name='Itske']No proszę, to ja do TZ nie dzwonię, a Enchantress za moimi plecami, a wstydź się! w tym wieku?:evil_lol:
Nie dzwonie do TZ, bo wiezie jeszcze amstafa na DS do Gdyni i jest w samochodzie sam, :crazyeye: na pewno nieźle się bawi z dowma obcymi psami, tym bardziej, że on nie jest psimaniak!
Trzymajcie kciuki - baaardzo potrzebne!

Pod przykrywką psa do niego dzwonie potajemnie . :megagrin:

Posted

[quote name='Enchantress*']A ten odkurzacz się nadaje ? :diabloti:



Hi hi - ten musi się nadawać, bo taki właśnie mam - zrobię zdjęcie odkurzacza z Fraszką na dowód
Róbcie bazarek! mała zołza wyżarła dziurę w transporterku pożyczonym od jednej z dogomaniaczek, taaaa zaczyna sie....:diabloti:, a miała być taka grzeczniutka:eviltong:, no ciekawe czy pobije mojego pinczera, który zeżarł nowe fotele z Ikei:evil_lol:, a holender też nas przyzwyczaił do zżerania różnych ciekawych rzeczy - szewc za naprawę pogryzionych przez nią butów chyba na Majorkę pojechał
Amstaf śpi z tyłu, Fraszeczka z przodu przy pańciu - pancio gna jak szalony, bardzej boi się wyczynów Fraszki niz amstafa:diabloti: i

Posted

itske trzeba było powiedziec aby jej pozwolił wyglądac oknem mnie dopiero przy tym sie uspokoiła.:diabloti:ale jej piękne oczka i to anielskie spojrzenie zrekompensują wam wszystko zobaczycie... jest cudowna... ja się zakochałam.:loveu::loveu::loveu:zauważyłam ze uwielbia głaskanie po główce i aż pysio nadstawia. jest taka słodka i tak fajnie zazdrosna była o psiaki agusi a przede wszystkim jest bardzo mądra i wydaje sie że rozumie co się do niej mówi. fraszka to pies marzenie nic dodac nic ując. a ze zwierzakami szybko sie powinna dogadac bo z suniami agi momentalnie znalazła wspólny język. acha i boi się hałasu i tramwajów na ich widok robiła zwrot w drugą stronę i próbowała uciec. :shake: fotki cięzko było zrobic bo mała jest tak ruchliwa że mi uciekała z obiektywu ale te na których cokolwiek widac wkleję na forum. mimo iz dopiero dotarłam do domu(moja sunia oczywiście sie obraziła zazdrośnica jedna)pisze bo mówiąc szczerze ciężko mi było gadac przez telefon bo fraszunia była wtedy gotowa ganiac po całym pociągu.:lol::lol::lol:itske ukochaj ją ode mnie.już za nią tęsknię. przy okazji agusiu dziekujemy ci za gościnę. było nam bardzo miło(bo myślę że fraszce też).

Posted

Dziecko dojechało!!!!
zjadło, zrobiło koopke, obejrzało ekspresowo całe miekszkanie, grzywek na nią nawarczał - niespecjalnie sie tym przejęła, kot pierwszy zainteresowal się nowym lokatorem, nie wzbudził w niej żadnych emocji, onka obwąchała i wzruszyła ramionami, tj łapami, OH - nie wiem, biega za nią i usiłuje capnąć za kark, ale zdecydowanie bardziej zabawowo niż agresywnie, i aby pokazać "pamiętaj ja jestem ważniejsza", Fraszka się tym absolutnie nie przejmuje, jest nieslychanie ciekawska i sympatyczna
ale wrażeń!

Posted

A ja właśnie skończyłam wstawiać fotki. Możesz je zobaczyć tu: http://piesija.info/viewtopic.php?p=5067#5067
Mało brakowało, a Fraszka by do Ciebie nie dojechała. Dużo mnie kosztowało, żeby ją oddać - zakochałam sie od pierwszego spojrzenia:p. Już nawet właściciel mieszkania wyraził zgodę na czwartego psa:diabloti:. No a Milki, rozgoryczona utratą TAKIEJ towarzyszki zabaw "zmuszona" była osłodzić sobie życie wyżerając cały cukier...:mad:

Życzę duuuuużo powodzenia na nowej drodze życia, Fraszko :multi:

Posted

[quote name='Itske']A ten odkurzacz się nadaje ? :diabloti:



Hi hi - ten musi się nadawać, bo taki właśnie mam - zrobię zdjęcie odkurzacza z Fraszką na dowód
Róbcie bazarek! mała zołza wyżarła dziurę w transporterku pożyczonym od jednej z dogomaniaczek, taaaa zaczyna sie....:diabloti:, a miała być taka grzeczniutka:eviltong:, no ciekawe czy pobije mojego pinczera, który zeżarł nowe fotele z Ikei:evil_lol:, a holender też nas przyzwyczaił do zżerania różnych ciekawych rzeczy - szewc za naprawę pogryzionych przez nią butów chyba na Majorkę pojechał
Amstaf śpi z tyłu, Fraszeczka z przodu przy pańciu - pancio gna jak szalony, bardzej boi się wyczynów Fraszki niz amstafa:diabloti:

Wszystko przed Fraszką ! Może pogryźć nowe fotele i buuty :cool1:
Transporterek zaliczyła w drodzę do domku ! :eviltong:
Psi Dżentelmen - Paki pocałował ją w łapkę ?

[quote name='madziamn']itske trzeba było powiedziec aby jej pozwolił wyglądac oknem mnie dopiero przy tym sie uspokoiła.:diabloti:ale jej piękne oczka i to anielskie spojrzenie zrekompensują wam wszystko zobaczycie... jest cudowna... ja się zakochałam.:loveu::loveu::loveu:zauważyłam ze uwielbia głaskanie po główce i aż pysio nadstawia. jest taka słodka i tak fajnie zazdrosna była o psiaki agusi a przede wszystkim jest bardzo mądra i wydaje sie że rozumie co się do niej mówi. fraszka to pies marzenie nic dodac nic ując. a ze zwierzakami szybko sie powinna dogadac bo z suniami agi momentalnie znalazła wspólny język. acha i boi się hałasu i tramwajów na ich widok robiła zwrot w drugą stronę i próbowała uciec. :shake: fotki cięzko było zrobic bo mała jest tak ruchliwa że mi uciekała z obiektywu ale te na których cokolwiek widac wkleję na forum. mimo iz dopiero dotarłam do domu(moja sunia oczywiście sie obraziła zazdrośnica jedna)pisze bo mówiąc szczerze ciężko mi było gadac przez telefon bo fraszunia była wtedy gotowa ganiac po całym pociągu.:lol::lol::lol:itske ukochaj ją ode mnie.już za nią tęsknię. przy okazji agusiu dziekujemy ci za gościnę. było nam bardzo miło(bo myślę że fraszce też).

Moja suczka też uwielbia oglądać widoki. Może tak robić przez dobre kilka godzin.
Myślę że do tramwajów się przezwyczai ;). Może po prostu wcześniej nie miała z nimi styczności.
Fraszunia na początku jest troszkę nieśmiała ale potem się rozkręca i trudnoją uspokoić ! Ona ma taaki słodki pysio i mądre oczka. :loveu:


[quote name='_Tosia_']Super wieści , czekamy na nowe fotki
Mamy fotki od Magdy, Od Agnieszki i od Itske. :lol: Agnieszka wstawiła fotki robionę przez nią na swoim fotum - link post wstecz. :loveu:

[quote name='Itske']Dziecko dojechało!!!!
zjadło, zrobiło koopke, obejrzało ekspresowo całe miekszkanie, grzywek na nią nawarczał - niespecjalnie sie tym przejęła, kot pierwszy zainteresowal się nowym lokatorem, nie wzbudził w niej żadnych emocji, onka obwąchała i wzruszyła ramionami, tj łapami, OH - nie wiem, biega za nią i usiłuje capnąć za kark, ale zdecydowanie bardziej zabawowo niż agresywnie, i aby pokazać "pamiętaj ja jestem ważniejsza", Fraszka się tym absolutnie nie przejmuje, jest nieslychanie ciekawska i sympatyczna
ale wrażeń!
Wygłaskaj Fraszke !!!
Mówiłam że dogada się z twoimi psiakami ? Mówiłam !! :diabloti:
Kiedy mogę ją odwiedzić ?! Już tęsknię !! :loveu:

[quote name='Figolandia']A ja właśnie skończyłam wstawiać fotki. Możesz je zobaczyć tu: http://piesija.info/viewtopic.php?p=5067#5067
Mało brakowało, a Fraszka by do Ciebie nie dojechała. Dużo mnie kosztowało, żeby ją oddać - zakochałam sie od pierwszego spojrzenia:p. Już nawet właściciel mieszkania wyraził zgodę na czwartego psa:diabloti:. No a Milki, rozgoryczona utratą TAKIEJ towarzyszki zabaw "zmuszona" była osłodzić sobie życie wyżerając cały cukier...:mad:

Życzę duuuuużo powodzenia na nowej drodze życia, Fraszko :multi:
Zaraz lecę obejrzec fotki - koniecznie !!
Mogę Ci jako czwartego psa zaproponować Ci Idę albo inną suczkę. :razz:
Jedno kiwnięcie palcem i juuuuuż. :eviltong:

Posted





a tu grzecznie wyglądam przez okienko.:

no i muszę koniecznie sprawdzic co masz w torbie:cool3::
niestety reszta zdjęc to tylko fragmenty mniejsze niż te fraszeńki. Agi zdjęcia są lepsze lepiej ją widac. Kochana z niej psinka. Itske proszę pogłaskaj ją ode mnie po główce:dog:.

Posted

A jam ma dość ważne pytanie. Jaki jest właściwie status Fraszki? Z rozmów z Enchantress wynika dość jednoznacznie, że Itske w zasadzie się na nią zdecydowała, jest tylko wątpliwość, czy dogada się z jej psiakami i dlatego zostawia sobie otwartą furtkę pod tytułem tymczas. W przekonaniu tym utwierdziła mnie też reakcja na propozycję, że... nie oddam Fraszki. Dobrze, że rozmowa odbywała sie przez telefon, inaczej zostałabym zeżarta żywcem :)
Więc jak?
Bo jeśli nie, to ja Fraszkę zaklepuję!

Posted

Fraszka była dzisiaj z nami na zajęciach agility - Icek skakał, a Fraszka też miał wielką ochotę - ale najpierw lecznie nóżki - ciągnie ją za sobą, czasem łapizna jest sztywna



Status Fraszaki - zobowiązałam sie do jej sterylizacji, teraz trzeba też zająć się jej tylną, mało sprawną łapką, podejrzewam, że kiedyś miała jakiś wypadek - czeka nas prześwietlenie, na wszlki wypadek zrobię też badania - krew, usg itp.
No i nauka czystości bo siusiamy i koopamy tam gdzie sie da.
Jak się uda to Fraszka zostaje - jak nie - to pamiętam o propozycji ;), jeśli mnie przekonasz, że u Ciebie będzie jej lepiej. Najlepszy byłby dla Fraszki dom z ogródkiem, gdzie jest mało schodów, i ludzie są często lub nawet stale w domu i gdzie jest najwyżej jeden pies - Fraszka jest przeszczęśliwa, kiedy poświęca sie jej czas, chce być cały czas koło człowieka.
Mała zachowuje się u nas - jak u siebie, mieszka tu od zawsze!
Z grzywaczem strasznie się kłócą, ale grzywacz jest naurotyk i nie akceptuje żadnego innego psa, za to z holendrem sztama

Posted

Itske napisał(a):

Jak się uda to Fraszka zostaje - jak nie - to pamiętam o propozycji ;)


Tak też myślałam :)

Itske napisał(a):
Najlepszy byłby dla Fraszki dom z ogródkiem, gdzie jest mało schodów, i ludzie są często lub nawet stale w domu i gdzie jest najwyżej jeden pies - Fraszka jest przeszczęśliwa, kiedy poświęca sie jej czas, chce być cały czas koło człowieka.


W naszym społeczeństwie pokutuje mit "domku z ogródkiem", którego zwolennikiem nie jestem. Dlaczego? Pies, oprócz możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych i zaspokojenia potrzeby wybiegania się, na równi z tym potrzebuje możliwości wyjścia poza własny teren, poznawania świata, swoistych "wypraw na łowy", kontaktu z pobratymcami... A o to raczej trudno biegając wzdłuż ogrodzenia największego choćby ogródka. Kontakt z człowiekiem też nie powinien sie ograniczać do podrapania za uchem czy poleżenia na kolanach przed telewizorem. Pies potrzebuje współpracy z człowiekiem, zabawy z nim, możliwości spełniania jego życzeń - wtedy jest szczęśliwy!
Tymczasem z moich doświadczeń wynika, ze właściciele przysłowiowych „domków z ogródkiem” dużo częściej ulegają pokusie otwarcia drzwi i…sprawa załatwiona. „Bo pogoda nie taka”, „Przecież ma się gdzie wybiegać”, „Nie mam czasu”, „On tak lubi”… Nie znacie tego? Nie twierdzę, że w ogóle nie dbają o swoje psy, ale rzadziej zdobywają się na spacer z psem, zabawę z nim... Natomiast mieszkając w bloku trzeba wyjść. Niezależnie od pogody, humoru itd. Co więcej, jeśli się nie zmęczy psa, jest bardzo prawdopodobne, że po wyjściu do pracy da w kość sąsiadom. A na to większość nie może sobie pozwolić. A jak zmęczyć psa, jak nie bawiąc się z nim?
Właściciele psów mieszkający w mieście są też bardziej skorzy do ich szkolenia. Wynika to z różnych przyczyn. W warunkach miejskich nie wychowany pies jest bardziej uciążliwy, jest lepszy dostęp do psich szkół, na ogół też ludzie są lepiej sytuowani, choć to nie reguła.

Nie dajmy się więc oślepić mitowi „domku z ogródkiem”. Oczywiście, duży pies w małym mieszkaniu to nie to, o co nam chodzi, ale…

Mieszkam w bloku w wynajętym mieszkaniu. Warunki nie są zachęcające. Mam trzy psy, w tym jednego border collie, rasę bardzo aktywną. Rano, przed wyjściem do pracy zaliczamy około godzinny spacer. Aktywny. W ruch idą piłeczki, frisbee itp. Po moim wyjściu do pracy psy odpoczywają, śpią, ewentualnie bawią się między sobą. Po powrocie wychodyę z Tiką staruszką, po czym biorę pozostałą dwójkę i jedziemy na trening (5 dni w tygodniu). Jeśli nie, latem, kiedy dzień jest dłuższy, jedziemy za miasto lub przy gorszej pogodzie/krótszym dniu idziemy do parku. Z treningu wracam w nocy, wychodzimy jeszcze na spacer całą trójką.

Nie uważam, żeby moje psy były nieszczęśliwe. A na pewno nie sadzę, że czułyby się lepiej w domu z dużym ogrodem, w którym opieka nad nimi sprowadzałaby się do otwierania im drzwi.
I wiecie co? Paradoksalnie najwięcej problemów przysparza mi Tika, dwunastoletni niewielki, schorowany pies, który wydaje się idealnym psem do bloku…

Pozdrawiam! :)

Posted

Itske napisał(a):

Status Fraszaki - zobowiązałam sie do jej sterylizacji, teraz trzeba też zająć się jej tylną, mało sprawną łapką, podejrzewam, że kiedyś miała jakiś wypadek - czeka nas prześwietlenie, na wszlki wypadek zrobię też badania - krew, usg itp.
No i nauka czystości bo siusiamy i koopamy tam gdzie sie da.
Jak się uda to Fraszka zostaje - jak nie - to pamiętam o propozycji ;)


Słuchajcie, więc może zmieńmy tytuł i nie angażujmy innych w szukanie domku dla Fraszki, bo nawet, jeśli z jakiś przyczyn nie będzie mogła zostać u Itske, w co mi się wierzyć nie chce, to ja ją wezmę...

Posted

Hm.... ja mieszkam w przysłowiowym domku z ogródkiem - i ćwiczę OHem agility, przedtem onkiem PT, mam obecnie pięć psów, zaliczamy rowerowe wycieczki i obowiązkowe codzienne spacery do lasu, w pole, nad jezioro. W zimie to utrudnienie, bo wszędzie ciemno, nie ma oświetlonych miejsc, jak w mieście, więc w rękę latarka i wio......
A takich chodzących z psami jest na tej mojej wsi więcej! Mimo, że czasem mają większe ogródki.
Całe życie mieszkałam w mieście, również w blokach, podjęłam decyzję o przeprowadzce na wieś, teraz cenię sobie możliwość wypicia porannej kawy z widokiem na zieleń i na płynącą tuż obok rzeczkę, a w lato porzeczki z krzaczka.... mniam mniam:lol:
Ogródek nie zastępuje i nie może zastępować zajęć z psem, ale czasem ułatwia życie i psom i ludziom. Ogródek, to bardziej przedłużenie mieszkania, miejsce, gdzie po zabawie, spacerkach, szaleństwach nad jeziorem można poleżeć na słoneczku, na trawie, przyjąć wizyty zaprzyjaźnionych rodzin z psami, spędzić więcej czasu w bezpiecznym miejscu na zabawie z piłką. I jednak czasem trzeba zająć się domowymi sprawami, psy mają wtedy większy teren do zabawy, obserwacji, wygrzania się na powietrzu, potaplania w wodzie.
Chociaż nie ukrywam, że w nocy, kiedy jest jakiś żołądkowy psi problem, albo uczymy szczeniora czystości ogródek ułatwia sprawę. Na pidżamę kurtka, trzy schodki i już.
Kiedy byłam bardzo chora, ogródek ułatwił mi zdecydowanie życie z gromadką psów.
No i nie bardzo wyobrażam sobie trzymanie konia w bloku, teraz mogę sobie na to pozwolić.
Nidy nie myślałam o ogródku jako o miejscu zamiast spacerów.
Trzy psy w bloku - to podziwiam, z moją 14 letnia onką nie byłoby to możliwe - ona już praktycznie nie chodzi po schodach, a nie zawsze są windy, dlatego ja jednak domek z ogródkiem(z trzema schodkami) sobie chwalę.
Może i domek z ogródkiem, to mit i wiele takich mitów pokutuje w naszym społeczeństwie, dlatego należy zachować zdrowy rozsądek i patrzeć indywidualnie na ludzi a nie przez pryzmat mitów i schematów myślowych. Patrzmy na to jacy ludzie mieszkają w domku z ogródkiem i po co im i pies i ogródek.
Pozdrowienia od Fraszaki, której ogródek się podoba, jednak na razie nie ma ochoty wychodzić tam sama, nie odstępuje mnie na krok, zresztą młoda po dzisiejszym bieganiu na placu agility i wrąbaniu mich żarcia padnięta!
A wczoraj było kąpanko – oj, nie lubimy szmponiku, nie lubimy! Chyba jednak już mi wybaczyła wczorajsze kąpielowe tortury!:evil_lol:

Posted

Oczywiście, że nie można patrzeć na ludzi przez pryzmat stereotypów i dlatego właśnie napisałam ten post. Jednak nie dla wszystkich jest oczywiste, ze ogródek nie zastępuje spaceru. Na szczęście są wyjątki, na szczęście coraz częstsze. Tak samo, jak są wcale nie rzadkie wyjątki "blokowe" dla których spacer z psem ogranicza się do trawnika przed blokiem czy pogaduszek na ławce... Szczęście w nieszczęściu, jeśli jest to york czy ratlerek, one jakoś sie przystosowują, choć też im od życia więcej by sie należało, ale jak widzę np ONka... Dramat.

Ja tam wcale sie nie podziwiam :evil_lol: W moim przypadku dość przewrotnie mieszkanie w bloku wyszło moim psom na lepsze. Łatwiej mi wszędzie dojechać, mam możliwość trenowania, czego wcześniej nie miałam... Mogę też poświęcić im dużo więcej czasu. Nie znaczy, że nie tęsknię czasem do mojego domku na wsi, co to to nie. Ale jak bardzo mi się zachce, to jedziemy na piknik da Kampinosu. To taka większa wieś :eviltong: A wszystko wynagradza mi widok szczęśliwych, roześmianych mord moich psów. Pal sześć z domkiem z ogródkiem. Stoi pusty. Przynajmniej dopóki mam małe psy...

Posted

Itske napisał(a):

A wczoraj było kąpanko – oj, nie lubimy szmponiku, nie lubimy! Chyba jednak już mi wybaczyła wczorajsze kąpielowe tortury!:evil_lol:


No widzisz, gdybyś pozwoliła jej zostać u mnie dłużej, to mnie by znienawidziła, a tak to masz! Tylko wtedy to już byś raczej jej nie odzyskała...:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...