Mecka Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Kochani happy end-u nie będzie. Nie miałam czasu byc na dogo, bo od wczoraj walczyłam o życie niuńka. Zaczęło się od tego, że położył się na słonku i wdychając głęboko zapach ciepłego wiatru chciał już wtedy zabrać te wspomnienia ze sobą. Poprawa nie nastepowała, mocz zatruwał organizm coraz bardziej, pomimo cewnikowania okazało się, że zostały zerwane nerwy odpowiedzilne za "dowodzenie" koopką, było coraz gorzej, choć przeniosłam go z powotem do pomieszczenia, tuliłam, głaskałam, szeptałam i zaklinałam czas. Przez noc już nie wstał nawet do picia, a mógłby wypić morze, nad ranem iskierka nadziei, bo podniósł się na zmiane miejsca i tak patrzył na mnie ufnie- pieszczoty okazały się ostatnie w jego życiu, bo po kilku godzinał odszedł godnie i bezszelestnie. A ja tak strasznie kocham takie mądre, stare, wierne psy- słyszysz psi aniele! Quote
israel Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 ['] Dla Ciebie maleńki... śpij spokojnie... Quote
Neigh Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Strasznie mi przykro.......biegaj sobie spokojnie Owczarku...... Quote
Peter Beny Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Zrobiłaś strasznie dużo dla niego , szacunek , a dla ciebie ONku spotkaj się z Welsem i pogadajcie sobie o dobrych ludziach za TM [*] Quote
Ulaa Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [*] Przykro mi.... Mecka, psiaczek ukazał się w Przełomie. Słodko wyszedł na fotce, może ktoś zadzwoni. Zapisuj te osoby, może innemu psiakowi się poszczęści.... Quote
Ada-jeje Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Asiu zrobilas co moglas, przeciez nie pozwolilas zabrac go do schroniska pomimo ze byla juz u ciebie SM. Quote
Mecka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Śpij kochanie, cały czas myślę o tobie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.