Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zadzwonił dziś do mnie sąsiad- obok mamy działkę, że na wjeździe na nią leży potrącony przez samochód pies, w typie ONKA. Qrcze- wiedział gdzie się położyć skubany- pierwsza myśl jak mi przyszła do głowy. Oni go okryli, zadzwonili po straż miejską, ale w międzyczasie zdecydowałam- jadę!
Pies leżał tam już podobno pół dnia. Po oględzinach nie stwierdziłam złamań kości nóg, był strasznie wyziębiony, z pomocą sąsiada przenieślismy go do jego piwnicy. Obecnie po wielu perypetiach został przewieziony do mnie- leży w komórce nieogrzewanej- bo innego miejsca nie mam już wolnego, na styropianie i jest przykryty. Na pewno ma mocno stłuczoną miednicę (kręgosłup cały), co stwierdził po oględzinach weterynarz.
Jest to onek wypisz wymaluj z oklapniętymi uszkami,jest to dojrzały pies min. 5 letni.

Trzęsie się jak galareta, jest w tym swoim cierpieniu ogromnie ufny i przyjazny, nawet nie próbował zasugerować "nie ruszaj mnie" choć skomli przy każdej próbie poruszenia. Sąsiad porozkleja ogłoszenia- może komuś uciekł po wystrzałach sylwestrowych i zabłądził. Może... Może ktoś go szuka.... Chyba święcie chcę w to wierzyć.

Czekam na przyjazd weta, ale bardzo WAS proszę o wsparcie. Mam dwa psy i dwa koty i daję mu szansę, ale nie wiem jak sobie dam z tym radę, bo jest nam ciężko.
Bardzo proszę o ogłoszenia, maile przechodnie, banerki!!! PROSZĘ! Tym bardziej że jego pobyt u mnie musi być jak najkrótszy, tz-ta ubłagałam, ale jeśli on nie znajdzie domu, sami wiecie...

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Onki, onki wszędzie onki........

Jak dogomanię kocham........rzucono na mnie urok:-).

Bidul straszny. Pytanie jest proste i złożone zarazem - jakie są szanse na jakąś diagnostykę?

Posted

Neigh, z tego co wstępnie stwierdzono nie ma złamań- on jest mocno potłuczony, na siłę wstanie, ale to dla niego duży wysiłek i ogromny ból- ewidentnie miednica. By zrobić prześwietlenie musiałabym go takiego obolałego taszczyć do Chrzanowa, a nie mam sumienia go na razie ruszać. Poza tym nie mam czym tam nawet podjechać ani funduszy na jego leczenie, teraz zapłace weta, potem leki itp, klops. Jeśli to faktycznie stłuczenie czy nawet złamanie to z tego co wiem miednicy sie nie rusza- on musi sobie tak leżeć i już. Ale może się mylę, qrcze.

Posted

Mecka zadzwon do waszej lokalnej i zapytaj jak z ogloszeniami u was we wtorek przesle ci kopie potrzebnych dokumentow, moze i oni robili by dla naszej fundacji darmowe ogloszenia? Kto pyta nie bladzi. A na poczatek mozna dac ogloszenie platne.

Posted

Znalazłam kiedyś w rowie potrąconą martwą sukę, a obok żywego szczeniaka. Widok niezapomniany........maluch tulący się do martwej suki.

Szczeniorka też była rąbnięta. Okazało się, że miała zmiażdzoną miednicę......operacji nie można było robić, bo pies był w koszmarnym stanie. No i została uśpiona.
Nie mogłam sobie tego darować i pytałam otem wszystkich wetów o kłopoty z miednicą.

Wiem, ze miednicę się generalnie składa. I im większy pies, to w sumie lepiej, bo łatwiej.
Mecka - jak będą lepsze zdjęcia - zrobimy takiego maila przechodniego i puszcze gdzie dam radę.....

Posted

Wet pojechał, miednica nie jest złamana, jest mocno stłuczona, dlatego jest cały obolały, dostał leki- nawet nie mruknąl jak zastrzyki dostawał. Jest taki cichutki i grzeczny. Jutro powinien stanąć na nogi chociaż na siku. Pies jest zadbany- choć musiał przebywac na dworze, ale zapewne w dobrze ocieplanej budzie albo jakimś pomieszczeniu, bo ma przygotowana sierść na zimę, ale nie ma super puchu, ładnie zaokrąglony brzuszek, więc nie błąkał się długo.
Jak tylko uda się go postawić do pionu to zrobie foty.
Ogloszenia do gazety wyśle mailem, bo oni muszą je mieć najpóźniej do poniedziałku, żeby zamieścić w gazecie. Ale jak ostatnio im wysyłałam i dzwonilam to "na darmoche" się wypieli i nic nie zamieścili. Ciekawe czy teraz coś zamieszczą, nawet jakbym zapłaciła- czy znowu będzie, że w tym wydaniu się nie zmieści.

Posted

Brutus tez tak miał, po uderzeniu długo się nie podnosił i było podejrzenie urazu miednicy. Dopiero po sterydzie p/bólowym wstał, "zapominając" że tak strasznie go boli. A potem okazało się, że wcale nie tak strasznie i chodził już o własnych siłach.
Czy on dostaje jakieś środki przeciwbólowe?

Posted

Wiem zeby robili to za darmoche to napewno trzeba isc do nich osobiscie, ale moze na juz dac oglosznie platne bo jak wyslesz meila a nie jest z nimi nic uzgodnione to ci nie wydrukuja. Jesli chcesz zeby ukazalo sie ogloszenie to trzeba do nich isc w poniedzialek najpozniej zeby wyszlo w najblizszym wydaniu a i to jest pytanie czy zdarzysz.

Posted

Już ustaliłam z ogłoszeniami, podałam też do rozwieszenia ulotki w okolicy. Trudno cokolwiek wyrokować...
Niuniek pociamkał zachwycony żarełkiem (takie to ja bym sama wtrężaliła:lol:). Jednak przy świetle dziennym uważam, że jest to starszy pies- jakieś 8, 10lat. Ale jest przeuroczy, grzeczny, nawet jak go bardzo zaboli pozwala sobie poukładać i jedzenie zabrać.
Zastanawia mnie czy onek może mieć pod wpływem wieku np. klapciate uszy- to one mnie mylą- reszta to wypisz wypaluj onek- sami zobaczcie.









Posted

Z tego co wiem, uszka oklapują z braku skł. mineralnych, na skutek osłabienia organizmu, z odmrożenia... Oraz jeszcze inne przyczyny. W schronach często psiaki mają klapciate uszka, a potem im się podnoszą. Albo na odwrót - trafiają ze stojącymi a w schronie im oklapują.

Posted

Jakiś teraz taki czas jest wredny do adopcji - napisałam do kilku osób.......no i cisza. Postaram się pomęczyć tych z wątku Beja.....no ale tych to pewnie i Wy znacie - żadna nowośc:-(

Posted

Normalnie chodziłam i zaczepiałam ludzi w okolicach i pokazywalam im zdjęcie psiulka czy aby nie znają. Niektórzy dziwnie patrzyli, ale co mi tam.

Poza tym dziś mój tz objawił to o czym od dawna wiedziałam- wieeelkie serducho, bo "będziesz się nim zajmować sama" zamieniło się w : "a nie jest mu zimno, daj mu jeszcze kocyk", "a ma wodę", "a jadł już", "popraw mu bo mu zimno" itp. I pomógł mi go postawić na nogi i wyprowadzić- trzymał go na prześcieradle pod paszkami żeby mógł iść, bo nie utrzymuje się sam na nogach- podpiera się, ale nie utrzyma. I cały czas słysze tylko a co u niego, a byłaś zobaczyć i cmoka i głaszcze za uchem. No ja cie....:-o

Mam nadzieje, że jutro już zrobi sisiu, bo biedaczek nawet nie wie jak sie ma do tego przymierzyć tak bardzo go boli.

Martwi mnie to, że nie stoi na nogach, ale to jest normalne- mialam już "miedniczka" to wiem że do 2 tygodni tak może być. W każdym razie cały czas czekam na odzew, co nie znaczy, że go nie można już wszędzie ogłaszać, że szuka domu!!!! Bo on musi u mnie stanąć na nogi, co pewnie nastąpi za minimum jakiś tydzień.
OGŁOSZENIA, OGŁOSZENIA, OGŁOSZENIA-BARDZO O NIE PROSIMY!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...